Autor Wątek: 'mod' wiilota: odciecie dzwieku = poprawa precyzji>?  (Przeczytany 4964 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline yanogore

  • Super Badass
  • *****
  • Wiadomości: 2642
  • Płeć: Mężczyzna
  • dyslektyk z zamilowania
    • Zobacz profil
    • something
'mod' wiilota: odciecie dzwieku = poprawa precyzji>?
« dnia: Listopad 05, 2008, 16:22:09 »
Witam,

W zeszlym tygodniu postaniowilem ze poprawie swojego wiilota, bardzo denerwowala mnie lekko latajaca 'szybka' od frontu, szczegulnie gdy wiilot wibrowal wydawala ona strasznie denerujacy dzwiek.
Wiec jako ze mialem akurat 3uj ramienny srobokret pod reka postanowilem wiilota rozebrac i 'usztywnic' jakos ta cholerna 'szybke'. Moj mod poegal na naklejeniu na dolna krawedz 'szybki' kawalka tasmy klejacej zeby siedziala ona w obudowie ciasniej.
Po zakonczonej operacji zaczalem sie zabierac za skladanie wiilota spowrotem do kupy, no i pomyslalem sobie: a co tam podegne lekko nozki od glosnika do gory, myslalem ze w zasadzie nic to nie zmieni chyba ze w najlepszym wypadku jesli pad po ponownym poskladniu nabierze troche luzu glosnik dalej nedzie dzialal.
W trakcie testow swiezo ' zmodowango' pada zauwazulem ze glosnik nie dziala ale w zamian za to sam wiilot nabral sporo wiecej dokladnosci. Jednym z tego przejawow bylo to ze znikly mi bardzo denerwujace problemy w red steel - wczesniej miewalem problemy z tym ze pad czasem jakby nie lapal jak sie obracalem a czasem jakby sie zacinal, zawsze myslalem ze to problem z gra bo testowalem na kilku egzemplazach gry i zawsze bylo tak samo teraz okazuje sie ze to chyba byl problem z padem. Mam wiec maly dylemat pomoglo usztywnienie szybki czy przypadkowe odciecie glosnika, nie mam za wiele czasu zeby znowu pada rozbierac i testowac od poczatku wiec mam nadzieje ze ktos ma podobne doswiadczenia i obejdzie sie bez ponownego grzebania w sprzecie.

Wiec czy to szybka czy glosnik?