Nie upierałbym się, że rozkład na kościach jest normalny, raczej zbliżony jeśli już

No i w Fasolkach dostajesz te karty jednak losowo, ale fakt jest faktem - fasolki są uberrewelacyjne

Ja akurat Europy nie lubię za bardzo, ze wszystkich, które grałem (a brakuje mi do kompletu Nordic i Asia) najlepszy jest zdecydowanie TtT: Marklin - bo da się dywersyfikować strategię (a nawet trzeba jeżeli bilety nie wejdą jak trza)

Nie mówię że Europa jest zła, ale szału zdecydowanie nie ma.
Generalnie TtR to trochę samograje - mało się robi w swojej kolejce i trzeba czekać na kolejkę - a w Osadnikach albo idzie to szybciej, albo w kolejce się dogaduje a propos handlu, w moim odczuciu jest więcej gry w grze w Osadnikach.
Oczywiście najbardziej na początek polecam Fise Freunde Fette Feten, bo jest bardzo zacne, podoba się każdemu i ma sporo humoru - cele są nieco losowe, ale tyle zabawy, nawet mimo przegranej, daje niewiele gier
