Autor Wątek: Nie do końca kontent z języka podcastu  (Przeczytany 3359 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline pagrab

  • Junior
  • *
  • Wiadomości: 16
    • Zobacz profil
Nie do końca kontent z języka podcastu
« dnia: Czerwiec 17, 2009, 08:43:59 »
Droga redakcjo Polygadki,

Słucham waszych podcastów od roku, a jakiś czas temu sięgnąłem nawet do archiwum i przesłuchałem wszystkie odcinki, więc mam tło do porównań. Zauważyłem, że początkowo dbaliście o jakość języka ? w szczególności o unikanie anglicyzmów, czego pilnował głównie Piotr Gnyp. Ostatnio cała ta polityka wzięła jednakże w łeb. Wasze wypowiedzi przepełnione są angielskimi słowami z polskimi końcówkami albo robionymi na zasadzie kalki przekładami na polski. Jedno i drugie brzmi po prostu fatalnie, jak gdyby podcast był robiony przez ludzi, którzy nie znają zbyt dobrze polskiego. Dawniej mogłem puścić Wasz podcast znajomym, którzy nie są graczami, teraz nie mógłbym tego zrobić, bo powielacie stereotyp gracza, którego nie chciałbym promować. Nie mówię tu już nawet o potworkach w stylu ?materiał ekskluzywny?, czy ?produkt dedykowany?, które przyjęły się już w branży i już z niej chyba nie znikną. Chodzi o nowe wyrażenia, które wprowadzić możecie do języka słuchaczy. 
Gdy Zooltar mówi, że będzie coś ?kanselował? albo opisuje ?leap? Wolverinene'a, to jest to tak pretensjonalne, że nietrudno nie zaczerwienić się lekko, jadąc porannym autobusem. Doskonale rozumiem, na czym polega ten mechanizm, bo ja też, po lekturze różnych anglojęzycznych stron, gdy tylko chcę komuś przekazać wieści z growego świata, nie mogę często znaleźć polskich odpowiedników. Nie znaczy to jednak, że możemy się z tego obowiązku zwolnić, albo zatrzymać się w pół drogi, wprowadzając pozornie najbliższy polski odpowiednik (na przykład nazywając powieść ?nowelą?). Prowadzi mnie to do tematu zaanonsowanego w tytule postu.

Dajcie sobie, na Ozyrysa, spokój ze słowem ?zawartość? (nie mówiąc już o ?kontencie?). Cały wic polega na tym, że to słowo nie jest nam do niczego w języku polskim potrzebne (oczywiście w tym, metaforycznym, użyciu, o zawartości pudełka nadal można śmiało mówić). Po co komu dziwactwo w rodzaju ?dodatkowa zawartość do gry?, skoro można powiedzieć ?dodatek do gry?. Nie ma tu żadnej uchwytnej dla mnie różnicy w znaczeniu, a zysk taki, że nie brzmimy sztucznie. Jeżeli się mylę, to chętnie poznam kontekst, w którym wyrażenia te nie dadzą się wzajemnie zastępować. Najzabawniejsze jest zaś to, że w drugim ważnym kontekście, w którym słowo 'content' jest w języku angielskim używane przy okazji omawiania gier, słowo to można w polskim w ogóle pominąć, co znacznie upraszcza wypowiedź. Gdy ktoś chce powiedzieć coś o ?zawartości gry?, to może powiedzieć ?o tym, co jest w grze?. Ta parafraza jest możliwa właśnie dlatego, że słowo ?zawartość? nie dodaje żadnej treści, a funkcjonuje jedynie jak słowa takie jak ?coś? albo ?rzecz?, albo ?obiekt?, które najczęściej też można pominąć (ale nie jest to istotne, bo są one wyrażeniami już w języku zakotwiczonymi i nie brzmią dziwacznie).

Mam nadzieję, że zawartość mojego wpisu to, co napisałem, przywróci trochę z dawnej stylistycznej świetności podcastu (bo pod względem zawartości treści nadal jest to najlepszy podcast o grach, jaki znam).

Offline Torin

  • Super Badass
  • *****
  • Wiadomości: 2881
  • Płeć: Mężczyzna
  • Forumowicz Roku 2049
    • Zobacz profil
Odp: Nie do końca kontent z języka podcastu
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwiec 17, 2009, 10:47:22 »
Popieram chociaz polygadki slucham jedynie czasami.
Steam/Origin/UPlay: Toriniasty

Offline mozgu

  • Ultimate Badass
  • *****
  • Wiadomości: 3936
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Czasem coś tam skrobnę...
Odp: Nie do końca kontent z języka podcastu
« Odpowiedź #2 dnia: Czerwiec 17, 2009, 12:42:00 »
Wiadomo - wszystkim nie da się dogodzić. Myślę, że podcast (sam używasz angielskich słówek) jest tworzony przez graczy dla graczy, a ci doskonale rozumieją o czym jest gadka. Mnie też czasem denerwuje nadużywanie angielskich zwrotów, słów. Niemniej jest to już chyba nieodłączna część "naszego slangu". Obawiam się, że przesadna poprawność językowa wywołałby skutek odwrotny od zamierzonego - zbyt sztucznie by to brzmiało, przynajmniej dla mnie. Sam nie jestem stałym słuchaczem, ale jeśli już słucham to wolę słuchać rozmowy kolegów-graczy, a nie przemówienie w stylu prezydenta. Jeśli chodzi o tą nieszczęsną "zawartość": moim zdaniem to trochę szukanie dziury w całym...

Offline Xiem

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 302
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Nie do końca kontent z języka podcastu
« Odpowiedź #3 dnia: Czerwiec 17, 2009, 13:00:00 »
Jest dobrze, tak jak jest. Ważne, że klimat jest luźny i dobrze się ich słucha.
Łączenie języków to normalne wśród graczy.
Pamiętajcie, że podcast, to nie obrady sejmu.

Offline stripocean

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 459
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Nie do końca kontent z języka podcastu
« Odpowiedź #4 dnia: Czerwiec 17, 2009, 16:09:43 »
Podcast to nie obrady, ale tez nie zwalnia od poprawnosci jezykowej. Kontent w jezyku polskim oznacza szczesliwy, nie zmieniajmy tego na sile na obco brzmiace angielskie znaczenie.
Do tego, niektorych np. mnie po prostu drazni uzywanie obcych slow na miejsce polskich :) Juz predzej rozumiem regionalizmy...

Offline BaRiBaL

  • Mieszkaniec tego forum
  • ****
  • Wiadomości: 797
  • Płeć: Mężczyzna
  • Hardcore casual gamer
    • Zobacz profil
Odp: Nie do końca kontent z języka podcastu
« Odpowiedź #5 dnia: Czerwiec 17, 2009, 18:42:10 »
A mnie np. wtracenia obcojezyczne nie denerwuja, o ile oczywiscie nie stanowia co drugiego wyrazu w zdaniu. Natomiast ojczyste bledy jezykowe w wypowiedzi (wyszłem, poszłem, wzięłem, itd.) wkurzaja dosc mocno.
Ogolnie zgadzam sie z Xiem - jest dobrze tak jak jest. Milo sie Was slucha chlopaki.

Offline SirMike

  • Forumogadka Team
  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 5284
    • Zobacz profil
    • SirMike's blog
Odp: Nie do końca kontent z języka podcastu
« Odpowiedź #6 dnia: Czerwiec 17, 2009, 21:14:20 »
W sumie to się zgodzę z autorem wątku. Zooltar troszkę za dużo używa słów typu "baszuje", "jesteś hejterem" i takie tam podobne.
Na luzie prowadzona dyskusja strasznie mi się podoba ale tych angielskich wtrąceń mogłoby być troszkę mniej. Myślę, że można spróbować a jak okaże się zbyt drętwo to zawsze można wrócić do starego stylu.

Offline mihn

  • Badass
  • *****
  • Wiadomości: 1232
  • Płeć: Mężczyzna
  • #e3-pl team
    • Zobacz profil
    • Polygamia
Odp: Nie do końca kontent z języka podcastu
« Odpowiedź #7 dnia: Czerwiec 18, 2009, 09:41:12 »
W sumie to się zgodzę z autorem wątku. Zooltar troszkę za dużo używa słów typu "baszuje", "jesteś hejterem" i takie tam podobne.
Na luzie prowadzona dyskusja strasznie mi się podoba ale tych angielskich wtrąceń mogłoby być troszkę mniej. Myślę, że można spróbować a jak okaże się zbyt drętwo to zawsze można wrócić do starego stylu.
Zooltar jak w telewizji to całkiem ładnie się wypowiadał na temat gier.
W sumie dzięki tym wtrąceniom, polygadka ma taki swój fajny klimat, bo czujesz ze ludzie po drugiej stronie grają, a nie są pięknisiami w gajerach.

GŁODZENIE TROLLI WSKAZANE

Offline pagrab

  • Junior
  • *
  • Wiadomości: 16
    • Zobacz profil
Odp: Nie do końca kontent z języka podcastu
« Odpowiedź #8 dnia: Czerwiec 18, 2009, 10:58:21 »
Odniosę się do kilku argumentów, które padły w powstałej dyskusji.

Od początku chodziło mi tylko i wyłącznie o nadużywanie angielskiego i o nadużywanie automatycznych, niepoprawnych przekładów, takich jak nazywanie powieści nowelą. "Nadużywanie" to niezbyt jasne określenie, więc od razu sprecyzuję - nie chodzi mi o to, by wyeliminować wszelkie anglicyzmy z języka graczy, nie jestem takim lingwistycznym Don Kichotem i wiem, że tego się nie da zrobić, bo niekiedy nie ma polskich odpowiedników. Dlatego sam używałem i używać będę słowa "podcast" - nie widzę żadnego polskiego odpowiednika, jeśli taki istnieje, to chętnie go poznam.
Nie promuję też nachalnego tworzenia polskich odpowiedników - brzmią najczęściej sztucznie, a nierzadko są właśnie takimi automatycznymi przekładami, które brzmią jeszcze gorzej, niż wtrącanie angielskich słówek. Z nadużywaniem mamy do czynienia wtedy, gdy ktoś posługuje się anglojęzycznym zwrotem (albo automatycznym przekładem), choć ma w swoim języku istniejący już od dawna odpowiednik. Przykładem może tu być właśnie to "kanselować" zamiast "anulować".
Przychodzą mi do głowy tylko dwa powody takiego nadużywania - intelektualne lenistwo (nie chce nam się tego odpowiednika w głowie poszukać) albo przekonanie, że to jest fajny sposób mówienia, co mi się wydaje bardzo pretensjonalne. Jedno i drugie nie pasuje do Polygamii, która zawsze aspirowała do wysokiego poziomu.

Kompletnie nie rozumiem też związku pomiędzy używaniem anglicyzmów a luzem. Czy to znaczy, że po polsku nie można mówić na luzie? To jest chyba jakaś zupełnie nietrafiona opozycja. Wygląda to tak, jakby z jednej strony byli pięknisie w gajerach, którzy posługują się nienaganną polszczyzną, a z drugiej wyluzowani gracze (może powinienem raczej powiedzieć gejmerzy), którzy każde zdanie okraszają odrobiną lengłydża. Zawsze mi się wydawało, że luz objawia się raczej korzystaniem z prostego, potocznego języka, a nie wprowadzaniem makaronizmów.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 18, 2009, 11:00:03 wysłana przez pagrab »

Offline tap-chan

  • Mieszkaniec tego forum
  • ****
  • Wiadomości: 746
    • Zobacz profil
Odp: Nie do końca kontent z języka podcastu
« Odpowiedź #9 dnia: Czerwiec 18, 2009, 11:30:21 »
Nie wiem, czy oficjalnie wolno mi się tu wypowiadać, ale co tam. ;)

Zgadzam się zupełnie z pagrabem, bo o ile wiem, że mój język zupełnie czysty nie jest (chociaż się staram) to "kanselujący gejmerzy" są mi kompletnie niepotrzebni. Anulujący gracze - tak to chyba po naszemu brzmi. I osobiście nie mam wrażenia słuchania osób "wyluzowanych", będących "jednym z nas", bo sam takiego języka nie używam, więc wręcz przeciwnie - zaczynam czuć pewną barierę, że to jednak ktoś nie z mojej bajki. Ale może to tylko mój efekt, więc nie ma to większego znaczenia. :]

Offline Sialala

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 12101
  • Płeć: Mężczyzna
  • tekst osobisty
    • Zobacz profil
Odp: Nie do końca kontent z języka podcastu
« Odpowiedź #10 dnia: Czerwiec 18, 2009, 18:48:37 »
Zauważyłem, że początkowo dbaliście o jakość języka ? w szczególności o unikanie anglicyzmów, czego pilnował głównie Piotr Gnyp.

ja miałem raczej wrażenie, że to Rysław był takim żandarmem polszczyzny w starych polygadkach, ale sprzeczać się nie będę. zamiast tego - dorzucę swój głosik poparcia dla pagraba.
+1

Wielkie dzięki, drogie panie, wielkie dzięki koleżanki, za poparcie, za zachętę bym w wyborcze stawał szranki. Wielkie dzięki, ale przyznam, że gdy tyle pań dookoła, nie wybory mi się marzą, ale inne kwestie zgoła - B. Komorowski

Offline Ryszard Chojnowski

  • Mieszkaniec tego forum
  • ****
  • Wiadomości: 549
    • Zobacz profil
Odp: Nie do końca kontent z języka podcastu
« Odpowiedź #11 dnia: Czerwiec 19, 2009, 17:14:13 »
Zdecydowanie zgadzam się z Pagrabem. I tak obawiam się, że niedługo z polszczyzną stanie się to co z angielskim w Mechanicznej Pomarańczy. I będziemy słyszeć zdania typu "Ej, zakoluj po plambera bo mi pajpa likuje."

Offline Swir80

  • Junior
  • *
  • Wiadomości: 11
    • Zobacz profil
    • Swir80PL - Gameblog
Odp: Nie do końca kontent z języka podcastu
« Odpowiedź #12 dnia: Czerwiec 21, 2009, 13:02:25 »
To o czym mówi pagrab i mnie zaczęło trochę razić. Zacząłem na to zwracać uwagę od czasu zadomowienia się Zooltara w Polygadce. Coś wydaje mi się, że te "sponsorowane browary"  dają znać o sobie w trakcie warszawskiej poly, bo jak Zooltar chce, to potrafi i ładnie pisać i ładnie mówić :)
   

Offline Cascad

  • Aktywny forumowicz
  • ***
  • Wiadomości: 164
  • Płeć: Mężczyzna
  • argonauta
    • Zobacz profil
Odp: Nie do końca kontent z języka podcastu
« Odpowiedź #13 dnia: Czerwiec 21, 2009, 14:23:39 »
mi to absolutnie nie przeszkadza, w rozmowach o grach jeden szybki 'termin techniczny' może załatwić niepotrzebne elaboraty. O ile na piśmie trzeba tego unikać, tak podczas podcastów kierowanych do hc graczy (nie ukrywajmy kto ich słucha) mozna sobie pozwolić na słowne wycieczki.

Offline Tartaq

  • Forumogadka Team
  • Super Badass
  • *****
  • Wiadomości: 2282
  • recovering WoW addict
    • Zobacz profil
Odp: Nie do końca kontent z języka podcastu
« Odpowiedź #14 dnia: Czerwiec 21, 2009, 14:26:04 »
Nie przeszkadza mi bo póki co nadążam i rozumiem, ale Bóg mi świadkiem że kiedy któryś raz usłyszałem Zooltara to pomyślałem, czy aby na pewno wszyscy rozumieją co On mówi.

Offline gear

  • Mieszkaniec tego forum
  • ****
  • Wiadomości: 832
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Nie do końca kontent z języka podcastu
« Odpowiedź #15 dnia: Czerwiec 21, 2009, 22:11:07 »
Popieram pagraba.
Dodatkowo szału dostaję jak słyszę w polygadkach "włanczam grę", grę się włącza.

Offline pagrab

  • Junior
  • *
  • Wiadomości: 16
    • Zobacz profil
Odp: Nie do końca kontent z języka podcastu
« Odpowiedź #16 dnia: Czerwiec 25, 2009, 03:17:04 »
Właśnie przesłuchałem podcast ? dzięki chłopaki za zwrócenie uwagi na moją prośbę, słuchało mi się Was znacznie przyjemniej i nawet Zooltara udało się nieco poskromić, choć mam wrażenie, że był raczej przymuszony, niż przekonany, ale nic to, liczy się efekt :).

Do Emiela ? wspomniałeś, że nie do końca zrozumiałeś, o co chodziło z tą ?zawartością?, pewnie wyraziłem się niejasno. Chodziło mi o to, że nie potrzebujemy ani angielskiego ?content?, ani polskiego przekładu ?zawartość?, bo możemy to słowo całkowicie pomijać i lepiej to brzmi, czego przykładem może być ?dodatek do gry? zamiast ?dodatkowa zawartość do gry?.

Offline mihn

  • Badass
  • *****
  • Wiadomości: 1232
  • Płeć: Mężczyzna
  • #e3-pl team
    • Zobacz profil
    • Polygamia
Odp: Nie do końca kontent z języka podcastu
« Odpowiedź #17 dnia: Czerwiec 25, 2009, 08:38:14 »
dla mnie zawartość brzmi dość sztucznie. lepiej użyć 'dodatki' albo coś. ;>

GŁODZENIE TROLLI WSKAZANE