Autor Wątek: Forumogadka  (Przeczytany 2315420 razy)

0 użytkowników i 9 Gości przegląda ten wątek.

Offline projektkong

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 6228
  • Płeć: Mężczyzna
  • SHMUPS is my life
    • Zobacz profil
Odp: Forumogadka
« Odpowiedź #19160 dnia: Czerwiec 27, 2016, 17:31:37 »
W tej Ameryce rzeczywiście musi być przerąbane z ubraniami i butami albo Qbar pieprzy. Na pewno nie jest tak w Polsce. U nas buty typu Cat czy Timberland to bardzo porządne i drogie buty (co nie musi o niczym świadczyć), po prostu fajne, jeśli komuś pasują. Na pewno są solidne. Może w USA noszą takie robotnicy z powodu swojej wytrzymałości i nie są tak drogie, ale też nie zdziwiłby mnie trend, że pewne rzeczy przechodzą z określonej grupy do ogółu.
Dobrze prawisz człowieku.
Dokładnie tak jest. Ja również wybieram CATy ze względu na ich solidność i gdzieś mam jak jak zostanę oceniony przez jednego, czy drugiego który mnie minie na ulicy ;D

U nas żaden robol nie poszedłby do pracy w butach za 300-500, a czasem droższych, bo w pierwszej kolejności nie mógłby sobie na to pozwolić.
Prawda to, ale trzeba przyznać że u Nas "robol" trochę głupi jest, bo zamiast kupić np. CATy za 300 i chodzić w nich 3-4 lata, to kupuje najtańsze robocze za 50 złotych, które rozlecą mu się za kilka miesięcy. Co zrobi później? Kupi kolejną parę roboczych za 5 dych :-\

Ja naprawdę uważam, że niech każdy kupuje co mu się podoba, byle się nie lansował tym.
+1

Ale to co opisuje qbar to dla mnie jakieś gówniarskie podejście. Jak masz szerokie jeansy to musisz słuchać hip-hopu, a jak czarne martensy  to metalu, a w USA jak nosisz Caty to musisz robić na budowie... ;)
Również +1 dla Pana.
Mam CATy i nie robię na budowie. Chyba robię coś źle ;)

« Ostatnia zmiana: Czerwiec 27, 2016, 17:33:56 wysłana przez projektkong »
 

Offline Blue__

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 23240
    • Zobacz profil
Odp: Forumogadka
« Odpowiedź #19161 dnia: Czerwiec 27, 2016, 17:37:09 »
Wniosek jest prosty u nas się z subkultur wyrasta, w USA się to ciągnie do starości ;).

Offline _Music

  • Super Badass
  • *****
  • Wiadomości: 2106
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Forumogadka
« Odpowiedź #19162 dnia: Czerwiec 27, 2016, 21:33:20 »
Jakieś dziwne oburzenie z powodu tych ubrań się zrobiło. Jest dokładnie tak jak mówi Qbar w wielkim skrócie- niektóre profesje mają swoje charakterystyczne stroje, a takowym dla budowlańców są piaskowe Caty i Timberlandy.

Wspominałem o swoich w dziale zakupowym- fakt, lubię je dlatego że są solidne, wytrzymałe i mają świetną podeszwę, ale jednocześnie są czarne i ze skóry licowej. Piaskowych bym nie brał, z powodu powyższego- a także, aby nie udawać murzyna. U nas w Polsce takich konotacji nie ma, więc nie ma się też co tym aż tak przejmować jeśli komuś nie zależy.

Cytuj
U nas żaden robol nie poszedłby do pracy w butach za 300-500, a czasem droższych, bo w pierwszej kolejności nie mógłby sobie na to pozwolić.

Po to kupują takie a nie inne, droższe buty, by się przede wszystkim nie zabić w pracy. Jeśli pracują na jakiś rusztowaniach czy dachach, to naprawdę nie wejdą tam w trampkach czy adidasach.

Na początku swej pracy na budowie, każdy robotnik kupuje właśnie sobie ubranie, buty i narzędzia (i je podpisuje)- nie oszczędzają na tym, bo wiedzą że to inwestycja. Jeśli będzie miał słabe narzędzia, to nie wykona dobrze lub wystarczająco szybko pracy, a jeśli nie będzie miał odpowiednich butów na dobrej i solidnej podeszwie, to się ześlizgnie i połamie. 

No i tak- są marki ciuchów, specjalnie skierowane do poszczególnych grup. W stanach podziały są wyraźniejsze niż u nas, stąd też i ich segregacja mocniejsza.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 27, 2016, 21:37:11 wysłana przez _Music »

Offline szpynda

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 7337
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Forumogadka
« Odpowiedź #19163 dnia: Czerwiec 27, 2016, 21:49:13 »
Ale macie trzonek w doopie po same grabie. Panowie Poważni niech wyjdą z działu Forumogadki.

Da się grać, kwestia sytuacji.
Jeśli na przykład siedzisz w kolejce do lekarza i wiesz, że posiedzisz jeszcze z cztery godziny, to i zagrasz z zadowoleniem ;)

Jesli mam czekać kilka godzin to idę spać po prostu, a nie czas trace na giereczki. W mysl zasady: spij kiedy sie da, bo mikt nie wie kiedy nadarzy sie ponowna okazja.
Tak. Nie każdy jest zniewolony własnymi decyzjami życiowymi.

Offline Blue__

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 23240
    • Zobacz profil
Odp: Forumogadka
« Odpowiedź #19164 dnia: Czerwiec 27, 2016, 21:55:23 »
No i tak- są marki ciuchów, specjalnie skierowane do poszczególnych grup. W stanach podziały są wyraźniejsze niż u nas, stąd też i ich segregacja mocniejsza.
Z tego co opisuje qbar wynika, że oni nadal mają wyraźną potrzebę przynależności i podziału. Jakby samego rasizmu było mało ;).

W PL czegoś takiego nie ma, bo potrzebę przynależności widać inaczej załatwiamy i nie mamy potrzeby wprowadzania sztucznych podziałów przez ubiór. Ja miałem wrażenie, że qbar się odniósł w temacie zakupowym nawet lekko pejoratywnie - jak stwierdził, że to jest obuwie dla kontraktorów, znaczy że jak widzi takiego kolesia na ulicy to wie, że to nie jego "grupa przynależności". Przynajmniej ja tak to odebrałem "czytając między liniami".

Tj biorę pod uwagę, że wszyscy sobie robimy tutaj jaja i jedziemy po tym jak ktoś wrzuci buty, które nie są czarne i "normalne", czyt zwykle sportowe albo dedykowane do jakiejś konkretnej aktywności ew po prostu eleganckie(ale nie jakieś mokasyny ze sznureczkami! ;)) ale nikt tutaj chyba na serio tego nie bierze i chyba nikt też nie traktuje kolesia, który pokaże jakiś konkretny typ butów jako konkretnie zaszufladkowanego.

Offline szpynda

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 7337
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Forumogadka
« Odpowiedź #19165 dnia: Czerwiec 27, 2016, 22:24:43 »
pytanie mam o carmuscle. Można gdzieś jeszcze zanabyć tam takiego Camaro Z-28 czy Nomada? Czy też przez murzyństwo i meksyki wszystko zostało wykupione i osiąga chore ceny?
Tak. Nie każdy jest zniewolony własnymi decyzjami życiowymi.

Offline Blue__

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 23240
    • Zobacz profil
Odp: Forumogadka
« Odpowiedź #19166 dnia: Czerwiec 28, 2016, 14:27:00 »
Zacytujemy odnośnie dawania napiwków wszędzie, a szczególnie w USA ;).
! No longer available

Offline Sialala

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 12132
  • Płeć: Mężczyzna
  • tekst osobisty
    • Zobacz profil
Odp: Forumogadka
« Odpowiedź #19167 dnia: Czerwiec 28, 2016, 16:12:16 »
To ja jeszcze dodam od siebie, ze strasznie mnie irytowalo jak mi w Nowym Jorku doliczali napiwek do rachunku czy tego chcialem czy nie i jedyne co moglem zrobic to doliczyc dodatkowy napiwek. W mysl zasady: czy sie stoi czy sie lezy, to napiwek sie nalezy. Dla mnie to patologia i ciesze sie, ze w Irlandii napiwki sa nadal uznaniowe - i ze moge za ich pomoca wyrazac swoja opinie na temat obslugi (czytaj: jak jestem zadowolony z obslugi i wszystko mi pasowalo, to zostawiam napiwek, jak obsluga mnie czyms wkurzyla albo byla irytujaca to nawet jesli reszta to 1 cent to i tak go nie zostawie).
I prosze mi nie wyskakiwac tutaj ze biedni kelnerzy malo zarabiaja albo ze taki jest zwyczaj. Nie wiem jak qubar sie na napiwki zapatruje (nie sluchalem jeszcze tej ostatniej forumogadki), ale zauwazylem ze Amerykanie (czy ogolnie ludzie dlugo mieszkajacy w USA) sa wytresowani tak, ze uwazaja zostawianie napiwku za rzecz calkowicie naturalna. Zreszta dziala to tez w druga strone - kelnerzy w USA zakladaja z gory ze napiwek im sie nalezy - nie zapomne chyba nigdy jak kiedys w barze w Nowym Jorku zamowilem kilka piw, kelnerka je przyniosla, dalem jej banknot 50USD (rachunek wyniosl troche powyzej 35USD) i wiecej jej nie zobaczylem. Reszte sobie przywlaszczyla bez pytania. Oczywiscie wkurwilem sie, poszedlem do barmana (bo kelnereczka naprawde zniknela) a on mi na to, ze jak place to powinienem zaznaczyc ze chce reszte, bo w przeciwnym wypadku kelnerzy zakladaja ze reszta im sie nalezy. Czy ktokolwiek uwaza ze to normalne?

Offline Vuko Drakkainen

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 6269
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Forumogadka
« Odpowiedź #19168 dnia: Czerwiec 28, 2016, 17:15:59 »
Tak, Amerykanie  ;)

Offline qbar

  • Polygamia Team
  • Prezes
  • *****
  • Wiadomości: 4796
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Forumogadka
« Odpowiedź #19169 dnia: Czerwiec 28, 2016, 21:12:57 »
To ja jeszcze dodam od siebie, ze strasznie mnie irytowalo jak mi w Nowym Jorku doliczali napiwek do rachunku czy tego chcialem czy nie i jedyne co moglem zrobic to doliczyc dodatkowy napiwek.

Sialala, nigdy więcej nie przylatuj do USA bo widzę, że masz same przykre doświadczenia. :) Jeżeli miałeś na rachunku doliczony napiwek (a tak się robi gdy grupa wynosi 4-6 i więcej osób, albo jest to zaznaczone w menu) to nie płacisz już dodatkowego tipa (chyba, że byłeś tak zachwycony obsługą to nikt Ci nie zabroni). Nie bardzo wiem co znaczy "jedyne co moglem zrobic to doliczyc dodatkowy napiwek"? Kelner Ci przystawił broń do głowy?


I prosze mi nie wyskakiwac tutaj ze biedni kelnerzy malo zarabiaja albo ze taki jest zwyczaj.

Kelnerzy bardzo często zarabiają grosze. Jeżeli minimalna stawka na godzinę w Chicago wynosi $13 to kelnerzy dostają $3.50 na godzinę, a reszta ich dochodów to właśnie napiwki. I jasne, jeżeli zostałeś fatalnie obsłużony (pamiętaj, że na jakość jedzenia kelner nie ma wpływu), oblany kawą, dostałeś nie to co zamówiłeś i jeszcze nikt Ci nie dolał Coli od 30 minut to możesz strzelić focha i nic nie zostawić. Ale jak przylatujesz do USA i dobrze wiesz, że panuje tutaj zwyczaj zostawiania kelnerom/barmanom napiwków i strasznie Cie to irytuje to nie chodź do restauracji. A nie, że idziesz do lokalu z nastawieniem "Napiwki to bzdura, u mnie w Irlandii nie ma takich zwyczajów więc ja nie będę nikomu żadnych pieniędzy zostawiał!"

nie zapomne chyba nigdy jak kiedys w barze w Nowym Jorku zamowilem kilka piw, kelnerka je przyniosla, dalem jej banknot 50USD (rachunek wyniosl troche powyzej 35USD) i wiecej jej nie zobaczylem. Reszte sobie przywlaszczyla bez pytania. Oczywiscie wkurwilem sie, poszedlem do barmana (bo kelnereczka naprawde zniknela) a on mi na to, ze jak place to powinienem zaznaczyc ze chce reszte, bo w przeciwnym wypadku kelnerzy zakladaja ze reszta im sie nalezy. Czy ktokolwiek uwaza ze to normalne?

Jeżeli to jest prawda to zostałeś okradziony. Nie ma czegoś takiego, że kelner zakłada, że dostanie tipa i nie przynosi reszty. To jakaś bzdura. Może powinieneś w tym NY do lepszych lokali się wybierać ;)

Offline Orson.

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 24024
    • Zobacz profil
Odp: Forumogadka
« Odpowiedź #19170 dnia: Czerwiec 28, 2016, 21:17:07 »
To jak to minimalna stawka nie obowiazuje kelnerów?

Offline qbar

  • Polygamia Team
  • Prezes
  • *****
  • Wiadomości: 4796
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Forumogadka
« Odpowiedź #19171 dnia: Czerwiec 28, 2016, 21:23:14 »
Welcome to the real world :)

Offline arian

  • Ultimate Badass
  • *****
  • Wiadomości: 3012
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Forumogadka
« Odpowiedź #19172 dnia: Czerwiec 28, 2016, 21:54:06 »
W takim razie może pominąć kelnerów, skoro za ich oslugę trzeba płacić osobno, i samemu chodzić po żarcie do kuchni? Taki fast food z zapleczem. :) Swoją drogą to jest dopiero januszowanie na pracownikach - mało płacimy kelnerom więc dawajcie im napiwki, bo nam umrą z głodu. Polscy Janusze biznesu muszą się jeszcze sporo nauczyć. ;)

Offline maxplastic

  • Prezes
  • *****
  • Wiadomości: 4667
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Forumogadka
« Odpowiedź #19173 dnia: Czerwiec 28, 2016, 22:03:12 »
Oj nie. Dopiero co był protest w tej burgerowni, chociaż tam poszło o coś innego, ale kasa była jednym z elementów, nawet jeśli zaprzeczali. Mój znajomy jest menedżerem w restauracji, czasem obsługuje jeśli coś się wydarzy, na umowie o pracę ma minimalną, a resztę, pewnie ze dwa razy tyle, dostaje do ręki.

Offline qbar

  • Polygamia Team
  • Prezes
  • *****
  • Wiadomości: 4796
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Forumogadka
« Odpowiedź #19174 dnia: Czerwiec 28, 2016, 22:09:54 »
Tutaj jak ktoś wybiera się do restauracji to nie myśli "ARGHH! Będę musiał kelnerce z $7 zostawić, niech to szlag!". Zwyczaj zostawiania napiwków ma już ponoć ponad 200 lat i jest to tutaj tak samo normalne jak np. zamknięcie w niedzielę sklepów ze względu na święto kościelne :)

Oj nie. Dopiero co był protest w tej burgerowni, chociaż tam poszło o coś innego, ale kasa była jednym z elementów, nawet jeśli zaprzeczali. Mój znajomy jest menedżerem w restauracji, czasem obsługuje jeśli coś się wydarzy, na umowie o pracę ma minimalną, a resztę, pewnie ze dwa razy tyle, dostaje do ręki.

Menedżer to ma minimalną na umowie ;) Sieciowe restauracje nie mogą sobie pozwolić żeby płacić mniej niż minimalna bo zaraz by było halo w tv, że "Ta i Ta Sieć restauracji okrada pracowników" ale mniejsze lokale mają to gdzieś. "Za mało zarabiasz? To możesz szukać innej pracy!" Kelnerów bardzo często się traktuje jak tanią siłę roboczą bo są to najczęściej studenci/młodzi ludzie.

Offline Sialala

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 12132
  • Płeć: Mężczyzna
  • tekst osobisty
    • Zobacz profil
Odp: Forumogadka
« Odpowiedź #19175 dnia: Czerwiec 28, 2016, 23:08:12 »


To ja jeszcze dodam od siebie, ze strasznie mnie irytowalo jak mi w Nowym Jorku doliczali napiwek do rachunku czy tego chcialem czy nie i jedyne co moglem zrobic to doliczyc dodatkowy napiwek.

Sialala, nigdy więcej nie przylatuj do USA bo widzę, że masz same przykre doświadczenia. :) Jeżeli miałeś na rachunku doliczony napiwek (a tak się robi gdy grupa wynosi 4-6 i więcej osób, albo jest to zaznaczone w menu) to nie płacisz już dodatkowego tipa (chyba, że byłeś tak zachwycony obsługą to nikt Ci nie zabroni). Nie bardzo wiem co znaczy "jedyne co moglem zrobic to doliczyc dodatkowy napiwek"? Kelner Ci przystawił broń do głowy?


Było nas troje, a napiwek był doliczony do rachunku. Z tego co wiem, to w NY obecnie jest to codzienną praktyką - w imię ułatwiania klientom życia dopisuje się napiwek do rachunku w każdym przypadku i nie ma opcji nie dawania napiwku. Wiem że w Chicago tego *jeszcze* nie ma, ale w każdej knajpie / restauracji na rachunku była pozycja "tip".

A co do tego że kelnerzy słabo zarabiają to odsyłam do tematu Czy słaba płaca popłaca.

P.S.
Mam siostrę w USA i ona na takie samo podejście do dawania napiwków jak Ty - dla niej to coś normalnego i automatycznego. Otóż nie, ja się z tym nie zgadzam i dopóki ktoś nie wymyśli argumentu innego niż "bo kelnerzy mało zarabiają" to zdania nie zmienię. W McDonaldsie albo innym Subwayu czy TacoBell też dajesz napiwki?

tapabla


Offline Blue__

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 23240
    • Zobacz profil
Odp: Forumogadka
« Odpowiedź #19176 dnia: Czerwiec 28, 2016, 23:21:56 »
Też tego nie ogarniam, powinno się dawać normalnie pensje(minimalną) koszty dorzucić do ceny dań w karcie + a tipy są opcjonalne. No ale inna mentalność to tego nie zmienimy bo to nie ma sensu, tak mają i kropka. Jak idiotyczne by to w założeniach nie było. Wszedłeś między wrony to krakaj. Tego się powinno oczekiwać od przyjezdnych gdziekolwiek są, grasz na warunkach gospodarza.

Offline qbar

  • Polygamia Team
  • Prezes
  • *****
  • Wiadomości: 4796
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Forumogadka
« Odpowiedź #19177 dnia: Czerwiec 28, 2016, 23:31:10 »
Wiem że w Chicago tego *jeszcze* nie ma, ale w każdej knajpie / restauracji na rachunku była pozycja "tip".

Jak masz doliczone gratuity to na rachunku miejsce oznaczone jako "tip" przekreślasz i w "sumie" wpisujesz kwotę za jedzenie. Nikt nie zmusza do dawania tipa dwa razy

W McDonaldsie albo innym Subwayu czy TacoBell też dajesz napiwki?

Nie bo w TacoBell nikt mnie nie obsługuje. Nikt mi nie przynosi żarcia do stołu, nikt mi nie poleca czegoś z menu, nie mam kogo poprosić o specjalne przyrządzenie czegoś itd. Za to płacisz kelnerowi, a nie za to, że mało zarabia. Trzeba też pamiętać, że kelner oddaje część tipa busboy'owi (temu który sprząta stolik) i/lub barmanowi jeżeli zamówiłeś coś z baru. Serio, jak nie skąpisz kilku dolców na kelnera to tak jak wymieniłeś -  Subway czy TacoBell są dla Ciebie. Jak lubisz restauracje i jesteś w USA to zostawia się napiwek bo taki tu jest zwyczaj.

Offline Orson.

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 24024
    • Zobacz profil
Odp: Forumogadka
« Odpowiedź #19178 dnia: Czerwiec 28, 2016, 23:42:15 »
A jak uwazasz ze zwyczaj niemądry to tez trzeba sie stosowac?

W PL Wojtek to 70 proc Polaków mało zarabia. Tu bys musiał dawac napiwki pani w Biedronce, na poczcie itd. Bo one nie maja 3.5 h za 1h. Maja za to tylw na ile SIE ZGODZIŁY.

Offline Blue__

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 23240
    • Zobacz profil
Odp: Forumogadka
« Odpowiedź #19179 dnia: Czerwiec 28, 2016, 23:52:43 »
Akurat te dyskonty sieciowe to mają przynajmniej minimalne pensje gwarantowane, a nawet tę stówkę czy dwie więcej, żeby pracownice nie uciekały gdzieś jak tylko znajdą okazję, bo wyszkolenie pracownika też kosztuje.

Serio, jak nie skąpisz kilku dolców na kelnera
Wytłumacz mi tylko dlaczego zamiast podniesienia cen potraw i zagwarantowania minimalnej pensji robi się wymuszony tip, bo tego nie ogarniam nadal.

Tj rozumiem że taki zwyczaj, więc nie będziesz się kopał z koniem jak wszyscy tak robią, ale nadal nie kupuję dlaczego zamiast to zrobić normalnie i zamiast składać opłaty zrobić wyjściową taką jak trzeba, trzeba zwalać sprawę na tipy i je wymuszać. Jest ku temu jakiś inny powód oprócz zwyczaju i ew chęci zmniejszenia ryzyka przez właściciela(bo jak nie będzie klientów to kelnerowi i tak zapłaci tylko podstawkę, która jest mniejsza od minimum), co zalatuje trochę no... no źle zalatuje ;).
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 28, 2016, 23:56:20 wysłana przez Blue__ »

Offline Orson.

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 24024
    • Zobacz profil
Odp: Forumogadka
« Odpowiedź #19180 dnia: Czerwiec 29, 2016, 00:04:05 »
Dla mnie proste: napiwek dajesz bo chcesz a nie bo wypada. Od tego mają pensje na którą sie godza. Godzą sie dobrowolnie a USA to kraj chyba wolnorynkowy nie?  I jest tam mimo wszystko łatwiej zmienic prace niz w PL.

Offline Blue__

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 23240
    • Zobacz profil
Odp: Forumogadka
« Odpowiedź #19181 dnia: Czerwiec 29, 2016, 00:07:58 »
No nie do końca, bo oni się godzą na daną stawkę godzinową wiedząc, że dostaną na pewno tipy, więc mogą sobie oszacować pensje bazując na cenach potraw i ruchu w restauracji.

Babka w Sheratonie pewnie by tam mogła nawet wolontariat robić na papierze, a i tak zgarnie dobrą kasę z napiwków.

Offline arian

  • Ultimate Badass
  • *****
  • Wiadomości: 3012
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Forumogadka
« Odpowiedź #19182 dnia: Czerwiec 29, 2016, 00:13:16 »
Swoją drogą to też dziwne, że kiedy smakuje Ci jedzenie i dajesz większy napiwek, to kucharz nie ma z tego nic? Myślałem, że obsluga sali dzieli się z kuchnią.

Lokalne zwyczaje respektuję, ale niekoniecznie muszą mi się podobać. Tak jak nie podoba mi się tworzenie dodatkowych kosztów dla klienta, który chce po prostu cos zjeść i zapłacić cenę z karty. Nakrycie stolika? Dopłata za więcej osób? Przecież to jakieś praktyki kanciarzy umieszczajacych gwiazdki i drobne druczki. A to że taki rodzaj oszukiwania klienta się upowszechnia w żaden sposób go nie legitymizuje. A ja kanciarzy i niejasne reguły staram się obchodzić szerokim łukiem. Sam jak podaję cenę klientowi, to nawet jeśli później pojawią się dodatkowe koszty, to po prostu biorę je na siebie.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 29, 2016, 00:15:38 wysłana przez arian »

Rudy_rydz

  • Gość
Odp: Forumogadka
« Odpowiedź #19183 dnia: Czerwiec 29, 2016, 00:58:50 »
W sumie trochę się dziwię wam, że tak hejtujecie te napiwki. To naprawdę nic strasznego jak zapłacisz ciut więcej, a dla kogoś to może być naprawdę dużo w skali miesiąca od tylu klientów. Sam zawsze zostawiam napiwek czy to w restauracji czy nawet w pizzerii. Bo w sumie dlaczego nie? :)

Offline Blue__

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 23240
    • Zobacz profil
Odp: Forumogadka
« Odpowiedź #19184 dnia: Czerwiec 29, 2016, 01:02:20 »
Czytasz co tu się pisze? ;) Hejtujo wymuszanie napiwków, a nie dobrowolne dawanie.

Rudy_rydz

  • Gość
Odp: Forumogadka
« Odpowiedź #19185 dnia: Czerwiec 29, 2016, 01:13:02 »
Czepiasz się to raz.

A dwa:
Cytuj
Mam siostrę w USA i ona na takie samo podejście do dawania napiwków jak Ty - dla niej to coś normalnego i automatycznego. Otóż nie, ja się z tym nie zgadzam i dopóki ktoś nie wymyśli argumentu innego niż "bo kelnerzy mało zarabiają" to zdania nie zmienię. W McDonaldsie albo innym Subwayu czy TacoBell też dajesz napiwki?
Dla mnie to nie wygląda jak hejt przymusowych napiwków tylko napiwków jako ogółu. :P

Offline kikoshima

  • Mieszkaniec tego forum
  • ****
  • Wiadomości: 996
    • Zobacz profil
Odp: Forumogadka
« Odpowiedź #19186 dnia: Czerwiec 29, 2016, 01:17:13 »
Ciesze się że w Polsce nikt się na mnie krzywo nie popatrzy jak panu od pizzy dam dokładnie tyle ile było za pizze z dowozem, czy jak pójdę do ulubionej knajpy z hamburgerami to nie naplują mi do jedzenia bo nie dałem im kiedyś napiwku, a nawet jak plują to i tak dobrze smakuje :D
Pewnie jakbym nie wiedział, idąc do restauracji w USA, że mi doliczą sami z siebie, albo "każą dać" napiwek to bym się zdenerwował, ale jak człowiek zna zwyczaje jakie panują w danym państwie, to się zwyczajnie do nich stosuje, albo nie chodzi w miejsca gdzie się je stosuje. Nawet jeśli zwyczaje są z dupy wzięte. Każdy kraj ma swoje widzimisię na jakiś temat, których obcokrajowcy nie rozumieją, a które tubylcom wydają się być całkowicie normalne :)

Offline qbar

  • Polygamia Team
  • Prezes
  • *****
  • Wiadomości: 4796
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Forumogadka
« Odpowiedź #19187 dnia: Czerwiec 29, 2016, 05:33:48 »
Po pierwsze więęęęększość z Was strasznie wyolbrzymia i robi problem z napiwków. Jeszcze raz: tutaj jest taki zwyczaj, nikt nawet nie myśli o tym, że musi zapłacić więcej, że mu coś doliczają, że kanciarze, że oszukiwanie klienta, że "każą dawać". Tak się przyjęło, tak jest i byłoby kulturalnie z Twojej strony, że jak już się w tej restauracji pojawisz, to żebyś dał napiwek skoro taki jest zwyczaj. Może Ci się to nie podobać, może każdy dolar jest ważny - trudno. Przyszedłeś, jedzenie i picie ktoś Ci przyniósł a nie dostałeś na tacy przy kasie. Zostaw tipa. Wrócisz do Polski będziesz mógł kelnerce co do grosza wyliczyć i jeszcze fucka pokazać bo płacisz tyle ile powinieneś. Ja jak latam po świecie i jest np. zwyczaj, że jak wchodzisz do kogoś do domu to zdejmujesz buty to nie pakuje się do środka w buciorach krzycząc: "a u mnie w kraju to nie dość, że mogę w butach wejść to jeszcze śmierdzące kapcie na zmianę dostanę, a poza tym mam płaskostopie więc zdejmowanie butów jest bez sensu". Teraz powiecie "nie no, to nie to samo" Problem jest taki, że w przypadku tipów wszystko rozbija się o pieniądze, a jak chodzi o pieniądze to to już jest serious business, nie ma że zwyczaje.

Po drugie jeszcze raz wrócę do tego:

Dopłata za więcej osób? Przecież to jakieś praktyki kanciarzy umieszczajacych gwiazdki i drobne druczki.

To jest coś z czym bardzo często kelnerzy u mnie się borykają. Polacy w Czikago na wakacjach idą do restauracji. Jest ich w sumie 10 - mąż, żona, dwójka dzieci z czego jedno niemowlę, teściowie i znajomi teściów. Wszystkich trzeba przywitać, usadzić, rozdać karty, przynieść wodę (jedni chcą z lodem, inni bez, jedna osoba chce żeby lód był na boku. Dziecko ryczy i pani prosi kelnerkę o podgrzanie butelki z jedzeniem ALE nie w mikrofali tylko w ciepłej wodzie!! Drugie dziecko chce frytki i zabawkę. Nie macie zabawek dla dzieci? - pyta surowym tonem pani. Po 45 minutach wybierania jest zamówienie: dzieci chcą pizze mimo, że nie ma w menu, teściowie po schabowym ale teść prosi bez panierki , mąż chce smażoną pierś kurczaka w sosie pieczarkowym ale żeby nie było pieczarek albo żeby zamienić pieczarki na borowiki i czy zamiast kurczaka może dostać kaczkę. Żona nie głodna, ale na wynos weźmie steka tylko bardzo ważne, żeby był medium rare jak dojedzie z nim do domu! Znajomi teściów pytają gdzie można palić mimo, że prawie od 10 lat nie wolno palić w miejscach publicznych. Są źli z tego powodu. Mówią kelnerce, że odejmą jej z tipa. Po 3 godzinach (zjedli w 30 minut ale postanowili przy darmowej wodzie z lodem posiedzieć jeszcze 1,5h) przychodzi rachunek. Niezadowoleni. Za custom made sos borowikowy $3 extra? SKANDAL! Rachunek na grubo ponad $100 ale spocona, wykończona kelnerka znajduje $4.25 tipa. "Jak źle zarabiają to niech idą do lepszej roboty" - mówił mąż wkładając $4 i 25 centów. Wychodzą zostawiając bałagan jak po wojnie (dziecko zwymiotowało trochę na podłogę i zakryli serwetkami. Drugi chłopiec wysypał całą sól i pieprz i powyginał widelce (nie miał zabawki w zestawie z frytkami) Busboy się ucieszy, z tych $4.25 może to 25 centów trafi do niego. Goście przez całą drogę do domu rozmawiają o tym jak to w Polsce jest dobrze bo za pizze nie trzeba płacić dostawcom, do jedzenia nie naplują, a w ogóle to kelnerzy to mafia i przekręt niczym kosmetyki Avonu

I dlatego do grup 6 i więcej doliczany jest automatycznie tip i jest to jak byk napisane na każdej stronie menu żeby było widoczne. Drugi powód jest taki, że amerykanie przychodzą w 10 osób i na koniec proszą o oddzielne rachunki. Każdy płaci za swoje żarcie i zostawia dolara lub dwa bo tak mu wychodzi z obliczeń (zazwyczaj zostawia się 15%). Kelnerka zostaje z $10 napiwku a nabiega się jak dzika.

*Napisałem to wszystko i tak wiedząc, że nie zrozumiecie, ale może jak przylecicie do USA (mimo, że odradzam bo tipy trzeba zostawiać) to zaciśniecie poślady i coś kelnerom zostawicie.

Offline Dropout Boogie

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 5675
  • Płeć: Mężczyzna
  • God Bless Sony!
    • Zobacz profil
Odp: Forumogadka
« Odpowiedź #19188 dnia: Czerwiec 29, 2016, 05:51:05 »
Ja to co napisał Qbar rozumiem i jest to dla mnie normalne.
Nie wiem o co ten cały dramat.
Zaraz dojdziemy do takiej skrajności, że będziemy prosić o cenę składników osobno i gazu na którym ta potrawa została przygotowana.
Boyom hotelowym też napiwków nie dajemy?
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 29, 2016, 06:11:39 wysłana przez Dropout Boogie »

Offline Irreversible

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 5396
  • Płeć: Mężczyzna
  • Huc venite pueri ut viri sitis
    • Zobacz profil
Odp: Forumogadka
« Odpowiedź #19189 dnia: Czerwiec 29, 2016, 08:17:02 »
Boogie, zacznij zyc a nie ogladac filmy z lat ubieglych. Gdzie Ty teraz masz boyow hotelowych?
No chyba, ze siedzisz w Ritzie za kazdym razem gdy odwiedzasz Londyn. :p Popularne hotele businessowe, z ktorych zwykle korzystam (np Sheraton) sa zwykle samoobslugowe (albo zwykle ja podrozujac z jedna walizka nie zwracam uwagi na dodatkowa pomoc).

Qubar,
Ja nie mam nic przeciwko tipowaniu, ale nie podoba mi sie jednak dodatek za zgromadzenie. Sorki Qubar, ale nie widze nic specjalnego w obslugiwaniu 4 stolikow (2+2+2+4) a 10 osob przy jednym. Z 4 stolikami mozna miec dokladnie takie same 'upierdliwe' prosby jak z jednego. To jest dla mnie rip-off, szczegolnie ze jesli ktos jest przyzwyczajony do tipowania do placi service charge oraz potem czuje 'obowiazek' tipowania. Zakladajac jednak, ze tip (tam gdzie jest utrwalony) jest wartoscia procentowa zamowienia to nie powinno byc roznicy w kieszeni kelnera.
PS. A jeszcze jedno pytanie, serio kelnerzy nie dziela sie z kucharzami? Bo widzisz, ja blednie zakladalem ze tak - dlatego tez nie tipuje jesli jedzenie okazalo sie niesmaczne (ale ja akurat nie mam problemu powiedziec, ze czulem sie rozczarowany wizyta).

Steam, GoG, Origin: Irr3versible; Battlenet: Irr3versible#1100; Uplay: Nutshell
Serdeczna prosba o dopisanie krotkiego komentarza wskazujacego na forum przy zaproszeniu.

Offline Dropout Boogie

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 5675
  • Płeć: Mężczyzna
  • God Bless Sony!
    • Zobacz profil
Odp: Forumogadka
« Odpowiedź #19190 dnia: Czerwiec 29, 2016, 08:22:43 »
Boogie, zacznij zyc a nie ogladac filmy z lat ubieglych. Gdzie Ty teraz masz boyow hotelowych?
No chyba, ze siedzisz w Ritzie za kazdym razem gdy odwiedzasz Londyn. :p Popularne hotele businessowe, z ktorych zwykle korzystam (np Sheraton) sa zwykle samoobslugowe (albo zwykle ja podrozujac z jedna walizka nie zwracam uwagi na dodatkowa pomoc).

W Warszawie chociażby InterContinental niedaleko dworca centralnego.

edit.
Jesteście świnie!
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 29, 2016, 08:40:13 wysłana przez Dropout Boogie »

Offline projektkong

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 6228
  • Płeć: Mężczyzna
  • SHMUPS is my life
    • Zobacz profil
Odp: Forumogadka
« Odpowiedź #19191 dnia: Czerwiec 29, 2016, 08:24:45 »
W Warszawie chociażby Inter Continental niedaleko dworca centralnego.
!!!
 

Offline Dropout Boogie

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 5675
  • Płeć: Mężczyzna
  • God Bless Sony!
    • Zobacz profil
Odp: Forumogadka
« Odpowiedź #19192 dnia: Czerwiec 29, 2016, 08:25:29 »
Ciiii.

Offline Simplex

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 92032
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jak tu coś wpisać?
    • Zobacz profil
Odp: Forumogadka
« Odpowiedź #19193 dnia: Czerwiec 29, 2016, 08:39:34 »
W Warszawie chociażby InterContinental niedaleko dworca centralnego.
!!!
!!!

Offline Marcin Szymański_

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 10389
  • Wiosło mi ukradli.
    • Zobacz profil
Odp: Forumogadka
« Odpowiedź #19194 dnia: Czerwiec 29, 2016, 08:43:40 »
Boogie, zacznij zyc a nie ogladac filmy z lat ubieglych. Gdzie Ty teraz masz boyow hotelowych?
No chyba, ze siedzisz w Ritzie za kazdym razem gdy odwiedzasz Londyn. :p Popularne hotele businessowe, z ktorych zwykle korzystam (np Sheraton) sa zwykle samoobslugowe (albo zwykle ja podrozujac z jedna walizka nie zwracam uwagi na dodatkowa pomoc).
Żeby daleko nie szukać - Hilton w Świnoujściu. W hotelu, w którym mam biuro, na sezon też zatrudniają dodatkową obsługę od bagaży itp.

Jakbyście raz zobaczyli rachunki kelnerek i ich stawki na umowach, to byście dawali napiwki bez gadania. Raz, że praca jest cholernie niewdzięczna (bo to obsługa zazwyczaj jest pierwszą linią zderzającą się z klientem), dwa, że cholernie słabo płatna. Szczególnie w Polsce, gdzie właściciele bardzo często stawiają sprawę tak: "Bierzesz te pracę czy nie? Bo na twoje miejsce mam pięć chętnych dziewczyn." Zazwyczaj ma sześć.

Offline Simplex

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 92032
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jak tu coś wpisać?
    • Zobacz profil
Odp: Forumogadka
« Odpowiedź #19195 dnia: Czerwiec 29, 2016, 08:47:35 »
To niech idzie pracować gdzie indziej, nikt nie zmusza!!!11!!oneoneoene!!1

(kliknij)

Offline Bloodergo

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 15824
  • Płeć: Mężczyzna
  • Better on Apple
    • Zobacz profil
Odp: Forumogadka
« Odpowiedź #19196 dnia: Czerwiec 29, 2016, 08:58:36 »
Jakbyście raz zobaczyli rachunki kelnerek i ich stawki na umowach, to byście dawali napiwki bez gadania. Raz, że praca jest cholernie niewdzięczna (bo to obsługa zazwyczaj jest pierwszą linią zderzającą się z klientem), dwa, że cholernie słabo płatna. Szczególnie w Polsce, gdzie właściciele bardzo często stawiają sprawę tak: "Bierzesz te pracę czy nie? Bo na twoje miejsce mam pięć chętnych dziewczyn." Zazwyczaj ma sześć.

A gdybyście zobaczyli jakie warunki są w kopalni to by się skończyło psioczenie na górników!

Offline Marcin Szymański_

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 10389
  • Wiosło mi ukradli.
    • Zobacz profil
Odp: Forumogadka
« Odpowiedź #19197 dnia: Czerwiec 29, 2016, 08:59:27 »
Trochę abstrakcja, ale można mieć i takie podejście.

Offline Simplex

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 92032
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jak tu coś wpisać?
    • Zobacz profil
Odp: Forumogadka
« Odpowiedź #19198 dnia: Czerwiec 29, 2016, 09:06:45 »
Ale górnicy chyba zarabiają trochę więcej niż kelnerzy. Oraz wydobywają deficytowy węgiel, więc jednak nie to samo.

Offline arian

  • Ultimate Badass
  • *****
  • Wiadomości: 3012
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Forumogadka
« Odpowiedź #19199 dnia: Czerwiec 29, 2016, 09:21:43 »
No a pielęgniarki? Każdy pacjent powinien mieć przy łóżku portfel i zostawiać napiwek za zaścielenie łóżka i podanie leków. A nie że tylko kawa, alkohol i czekoladki. Po takich prezentach obsługa nie jest miła tylko gruba i pijana. :)