Autor Wątek: Trofea, osiągnięcia - jedyny słuszny motywator ?  (Przeczytany 9063 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline argeth

  • Aktywny forumowicz
  • ***
  • Wiadomości: 177
  • Płeć: Mężczyzna
  • Muzyka musi być.
    • Zobacz profil
Trofea, osiągnięcia - jedyny słuszny motywator ?
« dnia: Listopad 04, 2009, 16:01:55 »
Witam wszystkich czytających. Do stworzenia tego wątku nakłoniło mnie coraz częściej pojawiające się (w komentarzach na stronie głównej i nie tylko) wypowiedzi  typu "ee... kupię tę grę tylko po to by pozdobywać platyny/GS". Muszę przyznać, że zjawisko te mnie strasznie dziwi i nie potrafię pojąć nabijania tego typu "punktów" tylko dla własnej satysfakcji ,wkońcu mało która gra za to czymkolwiek nas nagradza. Najbardziej frustruje mnie fakt, że niektórzy kupują gry tylko w tym celu, np. widziałem gdzieś wątek z osiągnięciami na Xboxa i wielu użytkowników tegoż forum zainteresowało się grą Avatar (ten na podstawie anime) ,bo po jakimś filmiku na początku gry dostawało się dużo game score. Na poprzednich platformach robiąc jakiś wyczyn w grze mieliśmy nowe autko, sekretną mapę, cokolwiek ,wtedy maxowanie danego tytułu miało zupełnie inną twarz, dzisiaj możemy sobie ponabijać ,jak dla mnie, głupie punkciki a dodatkową zawartość otrzymujemy w formie DLC.
A może to coś ze mną jest nie tak, jestem zbyt konserwatywny? Zapraszam do dyskusji, ciekawi mnie wasze podejście do tematu ;)

Offline Alexej

  • Moderator Globalny
  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 7855
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nowa generacja nikogo, ja chcę kolejnej!
    • Zobacz profil
Odp: Trofea, osiągnięcia - jedyny słuszny motywator ?
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 04, 2009, 16:13:09 »
Zachłyśnięcie się achievementami jakoś specjalnie u mnie nie występuje. Gram dla przyjemności, jak przy okazji wpadają achievementy to super. Czasem przejrzę ich listę i jak coś jest do zrobienia (nie wymaga poświęcenia od czapy masy czasu) to też chętnie to robię. Ale ani nie kupuję gier dla achievementów, ani w nie dla nich nie gram.

Ot, miły dodatek i fajny dźwięk. Jak gra mnie męczy to leci na allegro - niezależnie od osiągnięć, tak samo jak gra jest fajna, przechodzę ją z przyjemnością, ale acziki są lipne - wtedy też nie kombinuję i ich nie zbieram. Ogólnie nie poświęcam im uwagi i nie są dla mnie celem gry.

Jedyny wpływ achievementów na moje zachowanie, to kolejny argument żeby multiplatformowe gry kupować na konsolę, a nie peceta (oprócz wygody, pada i kanapy ;f ).

PSN ID: AlexejPL Steam: Alexej Origin: Alexejpl Uplay: AlexejPL

Offline argeth

  • Aktywny forumowicz
  • ***
  • Wiadomości: 177
  • Płeć: Mężczyzna
  • Muzyka musi być.
    • Zobacz profil
Odp: Trofea, osiągnięcia - jedyny słuszny motywator ?
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 04, 2009, 16:19:08 »
To podobnie jak u mnie

Jedyny wpływ achievementów na moje zachowanie, to kolejny argument żeby multiplatformowe gry kupować na konsolę, a nie peceta (oprócz wygody, pada i kanapy ;f ).

Czyli że jednak odrobinę przyciąga ;) A co byś zrobił jakbyś chciał kupić dajmy na to Dragon Age - gra wydaje się być pod każdym względem odrobinę lepsza na PC, czy wtedy byś brał pod uwagę achievementy ?

Offline Alexej

  • Moderator Globalny
  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 7855
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nowa generacja nikogo, ja chcę kolejnej!
    • Zobacz profil
Odp: Trofea, osiągnięcia - jedyny słuszny motywator ?
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 04, 2009, 16:27:20 »
Dragon Age kupuję na konsolę. Przede wszystkim dlatego, że musiałbym grać na laptopie co jest mniej wygodne od 32 cali i kanapy. To jest podstawowy argument, ale tak jak poprzednio wspomniałem, pewne znaczenie ma fakt istnienia osiągnięć. Bez nich pewnie ciężej było by mi się zdecydować na kupno wersji konsolowej.

Inna sprawa, że mam tą swobodę, że mój współlokator kupuje wersję na peceta także będę mógł pograć w oba wydania ;]

PSN ID: AlexejPL Steam: Alexej Origin: Alexejpl Uplay: AlexejPL

mateuszgreloch

  • Gość
Odp: Trofea, osiągnięcia - jedyny słuszny motywator ?
« Odpowiedź #4 dnia: Listopad 04, 2009, 16:37:39 »
Powiem tak, jeżeli gra jest naprawdę unikalna to samemu chcę zdobyć platynę, by wiedzieć, że z danej gry wyciągnąłem maksimum możliwości. Było tak z batkiem, a teraz jest z uncharted 2 :)

Offline argeth

  • Aktywny forumowicz
  • ***
  • Wiadomości: 177
  • Płeć: Mężczyzna
  • Muzyka musi być.
    • Zobacz profil
Odp: Trofea, osiągnięcia - jedyny słuszny motywator ?
« Odpowiedź #5 dnia: Listopad 04, 2009, 17:07:55 »
Chodzi mi głównie o to czy kupiłeś grę po to by się nią cieszyć czy by nabić punkty do profilu

mateuszgreloch

  • Gość
Odp: Trofea, osiągnięcia - jedyny słuszny motywator ?
« Odpowiedź #6 dnia: Listopad 04, 2009, 17:34:57 »
Po to by się cieszyć.. Nie bawi mnie kupowanie gniotu byleby tylko nabić kilka pucharków [vide Terminator:Salvation]. W mojej kolekcji nie mam gier łatwych, tylko takie, które mnie interesują. Trophy/Achievement hunting to wg mnie zabawa dla bogatszych graczy [no chyba, że kupują używki, albo mniej legalne kopie na x'a]

Offline kinetiKc

  • Super Badass
  • *****
  • Wiadomości: 2500
  • Płeć: Mężczyzna
  • zamaskowany muczaczo.
    • Zobacz profil
Odp: Trofea, osiągnięcia - jedyny słuszny motywator ?
« Odpowiedź #7 dnia: Listopad 04, 2009, 18:30:55 »
Swego czasu założyłem podobny temat ;)

Achievementy zastąpiły dziurę, jaka powstała po wprowadzeniu DLC. Dawniej "DLC" było darmowe, odblokowywało się je grając i osiągając dobry wynik, robiąc coś kilkakrotnie itd. Dziś dostajemy napis "udało ci się", a dodatki takie jak stroje, areny itd. trzeba kupić.
leukemia, schizophrenia, polyethylene.

Offline Verminaard

  • Aktywny forumowicz
  • ***
  • Wiadomości: 201
    • Zobacz profil
Odp: Trofea, osiągnięcia - jedyny słuszny motywator ?
« Odpowiedź #8 dnia: Listopad 04, 2009, 18:42:25 »
Hello,

Co kto lubi.

Ogólnie rzecz biorąc nie przesadzałbym z robieniem z wacików, czy tropików jakiś wielkich demonów. Są tacy, którzy po prostu lubią, gdy im waciki cykają, bo taki ich charakter. Inni mają te całe systemy w głębokim poważaniu.

Ja jestem gdzieś pośrodku i traktuję waciki jako dodatkowy aspekt gry. Wykorzystuję, gdy mi się podoba i olewam, gdy mi nie podchodzi. Na szczęście są całkowicie opcjonalne.

Dobrze pomyślane waciki z pewnością mają wpływ na żywotność tytułu, sposób rozgrywki, no i dostarczają nieocenionych danych. Taka seria Lego bez wacików byłaby w moich oczach wyraźnie uboższa.

Vv

Offline Rolek

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 9960
  • Płeć: Mężczyzna
  • uber alles
    • Zobacz profil
Odp: Trofea, osiągnięcia - jedyny słuszny motywator ?
« Odpowiedź #9 dnia: Listopad 04, 2009, 21:11:41 »
Niby nie mam jakiegoś szczególnego parcia na pucharki, platytyny żadnej nie nabiłem, jeżeli są zbyt nużące [coś pokroju gołębi w IV, czy szukanie ostatniego odłamka w InFamous] to je zwyczajnie olewam. Zauważyłem jedną rzecz, dość niepokojącą, taki Assassin's Creed pucharków nie ma, więc mnie nie ciągnie do grania, nie wspominając już o zbieraniu jakichkolwiek flag itp. nie widzę sensu, po co mam się męczyć, szukać jeżeli nie zostanie to w jakikolwiek sposób nagrodzone, zauważone, zaznaczone itp. Czyli dałem się złapać w pułapkę :)

Offline Slateer

  • Junior
  • *
  • Wiadomości: 39
    • Zobacz profil
    • Gamersite
Odp: Trofea, osiągnięcia - jedyny słuszny motywator ?
« Odpowiedź #10 dnia: Listopad 04, 2009, 22:34:07 »
Mnie się to już znudzilo, uzbierałem ok 25k i starczy, reszta wpadnie przy okazji, no chyba ze jakas gra bardzo mnie wciagnie i osiagniecia bedzie miala jakos fajnie przemyslane (imo najlepiej ma je bully, zrobienie w nim calaka to sama przyjemnosc)

no i nie powinnio byc osiagniec za gre online, to jest najwiekszy blad

Gry, konsole, PC: www.gamersite.pl

Offline argeth

  • Aktywny forumowicz
  • ***
  • Wiadomości: 177
  • Płeć: Mężczyzna
  • Muzyka musi być.
    • Zobacz profil
Odp: Trofea, osiągnięcia - jedyny słuszny motywator ?
« Odpowiedź #11 dnia: Listopad 04, 2009, 23:48:31 »
W AC zbieranie flag było po prostu nużące, co tu gadać ;) Gdyby była jakaś dodatkowa scenka w grze, cokolwiek, a nie tylko denne kolekcjonerstwo. Tak jest z wieloma grami, chociaż w takim Prototype żrąc tych biednych ludzi odkrywaliśmy szczątki fabuły. Zresztą jak dla mnie dokumentowanie naszych osiągnięć w danym tytule też służy czy tak czy inaczej głównie naszej satysfakcji, przeglądaliście kiedyś czyjeś achievementy ? Bo ja nie ;)

Offline Rolek

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 9960
  • Płeć: Mężczyzna
  • uber alles
    • Zobacz profil
Odp: Trofea, osiągnięcia - jedyny słuszny motywator ?
« Odpowiedź #12 dnia: Listopad 05, 2009, 00:03:36 »
przeglądaliście kiedyś czyjeś achievementy ?
Kilka razy się zdarzyło zajrzeć do profilu, czysta ciekawość :)

Offline Emiel

  • Moderator Globalny
  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 21781
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nie wie kto to Emil!
    • Zobacz profil
Odp: Trofea, osiągnięcia - jedyny słuszny motywator ?
« Odpowiedź #13 dnia: Listopad 05, 2009, 01:29:31 »
Wpadają i jest ok, ani mnie to ziębi, ani grzej. Póki moje PS3 działało to wpadały trofea, ostatnie kilka gier zagrałem na 360 i GS skoczył z 9 tysięcy na 13 i nic się nie stało. Moje ego nie urosło, nie dostałem nic w zamian i ogólnie nie czuję potrzeby, by się tym bawić.

Czasem kiedy jakiś tytuł naprawdę mi się podoba to mogę go wymaksować tylko po to, żeby pokazać, że mi się podobał. Jednakże jeśli będzie zawierał jakieś denne zbieranie setek rzeczy (choćby inFamous), przechodzenie gry kilka razy (a jest długa i taka sama) to to olewam. Dobry przykład to CoD4, które przeszedłem na weteranie razem z samolotem, ale calaka nie mam. Nie chciało mi się robić jakiegoś wysadzania telewizorów i zbierania laptopów, bo ani to klimatyczne ani fajne siedzieć i gapić się w YouTube podczas gry. To uważam za największą wadę, gdy twórcy sztucznie wydłużają rozgrywkę umieszczając jakieś głupoty, które albo będziemy szukać kilka godzin albo włączymy YouTube i polecimy z poradnikiem. To niestety wtedy już nie ma nic wspólnego z radością z grania, przynajmniej dla mnie.

Czy sprawdzam czyjeś trofea czy osiągnięcia? Raczej nie, może się kiedyś zdarzyło, ale nie pamiętam. Zdarza mi się zerknąć na listę przy uruchamianiu nowej gry, choć stwierdzam, że fajniej się gra nie próbując strzelić do kolesia z dokładnie tego pistoletu, bo tylko wtedy dostanę jakieś punkty. Czasem psuje to zabawę.
Moje opinie są moje i tylko moje, tzw. własne.
Cytat: Starh
EMIEL jak chesz next gena to sprzedaj konsole.. taka rada. Tak czytam Twe posty i zawsze Ci coś nie pasuje.... Czy ty kiedykolwiek byłeś w pełni z czegoś zadowolony?

Offline argeth

  • Aktywny forumowicz
  • ***
  • Wiadomości: 177
  • Płeć: Mężczyzna
  • Muzyka musi być.
    • Zobacz profil
Odp: Trofea, osiągnięcia - jedyny słuszny motywator ?
« Odpowiedź #14 dnia: Listopad 05, 2009, 02:02:26 »
Właśnie chodzi o to ,że często achievementy/trofea zdają się być siłą pociągową sprzedaży niektórych tytułów (wspominany Avatar) oraz odrobinę redukują ich odsprzedawanie, wkońcu pewnie niejeden trzyma jakąś grę dużo czasu tylko po to by nabić w niej punkty a nawet jak mu się uda zdobyć 100% to wtedy jest już szansa ,że mu się takiej gierki nie opłaca spylać za 30 złociszy. Ech ten dzisiejszy markieting.

Katanka

  • Gość
Odp: Trofea, osiągnięcia - jedyny słuszny motywator ?
« Odpowiedź #15 dnia: Listopad 05, 2009, 08:50:08 »
Dla mnie trofea to nowe odkrycie. Mimo sceptycznego podejścia do nich na poczatku, teraz nie wyobrazam sobie grania bez nich. Sprawiły, że gram chętniej, dłużej i bardziej kombinuję. Dzięki trofeom gry się mniej mi nudzą. Dodatkowo wprowadziły tak uwielbiany system "zbierz je wszystkie". Lubie zbierać, cokolwiek zbierac. Moga byc to pokemony, trofea, puszki po piwie, znaczki ;)

Offline Kevinkai

  • Aktywny forumowicz
  • ***
  • Wiadomości: 203
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • http://www.jdm-option.pl/ http://www.dentalmiasto.pl
Odp: Trofea, osiągnięcia - jedyny słuszny motywator ?
« Odpowiedź #16 dnia: Listopad 05, 2009, 09:08:00 »
Już od dłuższego czasu bardzo lubię trofea i chętnie je kolekcjonuje, oczywiście w ramach rozsądku, bo jak coś wymaga wzięcia urlopu na tydzień to totalnie odpuszczam.  ;D

Zasadę stosuje prostą, a mianowicie jeśli gara jest fajna maksuje sobie w niej pucharki. Jest też garść tych, które odpuszcza, a są to te z trybów sieciowych, które wymagają już sporo godziny przebytych przy konsoli.

Ostatnio złapałem się nawet na tym, że przed zakupem sprawdzam, czy dany tytuł obsługuje trofea. Jak nie obsługuje to mnie to denerwuje.  8)

Offline skylight

  • Mieszkaniec tego forum
  • ****
  • Wiadomości: 649
  • Płeć: Mężczyzna
  • A felon, a father, sleeping pill addict...
    • Zobacz profil
Odp: Trofea, osiągnięcia - jedyny słuszny motywator ?
« Odpowiedź #17 dnia: Listopad 05, 2009, 09:43:49 »
Mój romans z pucharami był krótki i burzliwy. Na początku byłem zupełnie obojętny, później wciągnęło mnie jak bagno. Do tego stopnia, że zamiast grać w gry zacząłem grać w trofea. A, że mam mało czasu na granie zacząłem dobierać gry pod kątem pucharów. Zanim kupiłem jakiś tytuł zaglądałem na ps3trophies.org żeby sprawdzić jak trudna jest platyna oraz jakie i ile pucharów można zdobyć. Siłą rzeczy zacząłem nabywać gry pokroju "Alone in the Dark: Inferno" A potem przyszedł rozbrat z konsolą na 3 tygodnie i poczułem prawdziwy głód grania. Grania w gry, nie w puchary. Tytuły, które kupiłem dla świecidełek ( m.in. Tomb Raider i SW: The Force Unleashed) kurzyły się na półce a ja ciorałem w demko FIFA10 :). I do dziś się kurzą, w międzyczasie skończyłem Uncharted2 a teraz gram w Batman:AA. Póki co jestem wolny od nałogu, co wpadnie to wpadnie, specjalnie nic nie zdobywam.

mateuszgreloch

  • Gość
Odp: Trofea, osiągnięcia - jedyny słuszny motywator ?
« Odpowiedź #18 dnia: Listopad 05, 2009, 09:46:23 »

Zasadę stosuje prostą, a mianowicie jeśli gara jest fajna maksuje sobie w niej pucharki.


+1 :)

SimonX

  • Gość
Odp: Trofea, osiągnięcia - jedyny słuszny motywator ?
« Odpowiedź #19 dnia: Listopad 05, 2009, 10:25:31 »
a ja nie maksuję gier - za cienki jestem na to :) i szkoda mi czasu, żeby przechodzić grę kilka razy dla platyny
gry zaliczam raz - przechodzę do końca najczęściej na normalnym, czasami na łatwym poziomie, jak mi normal nie idzie
po drodze staram się zobaczyć jak najwięcej, ale nic na siłę :)
jeżeli jest zbieractwo - szukam i zbieram co znajdę podczas gry
przeglądam listę pucharków i jeżeli jest coś na co mam ochotę, coś mnie zaitryguje, próbuję zrobić
np. Test of faith w ME - dumny jestem z tego bardzo :) , albo "Perform barrel roll on Moha Terma" w wipeout HD

ogólnie bardzo mi się podoba ten system nagród za większy wysiłek przy graniu - bo coś tam gdzieś zostaje odnotowane
że skończyłem takie gry, że zrobiłem to i tamto

i z tego powodu - braku takiego śladu w moim profilu - mam mniejszą ochotę grać w gry bez pucharków
oczywiście jeżeli gra jest warta zagrania, to nie odpuszczam jej sobie, tylko dla tego, że nie ma pucharków
natomiast nigdy nie przyszłoby mi do głowy kupić coś, żeby nastukać trofea, szkoda mi na to czasu

Offline kimsim

  • Mieszkaniec tego forum
  • ****
  • Wiadomości: 573
  • Płeć: Mężczyzna
  • It's Good To Be Bad
    • Zobacz profil
Odp: Trofea, osiągnięcia - jedyny słuszny motywator ?
« Odpowiedź #20 dnia: Listopad 05, 2009, 12:20:49 »
Ja mam podobnie jak większość. Zbieram jak najwięcej trophy w grach, które mi się podobają.

I tak więcej niż raz przejdę BioShocka (dla dwóch zakończeń), Unchartedy (bo każdy stopień trudności to inna zabawa).
Wykonam zbieralnictwo w PoP (bo każdą planszę traktowałem jako minigierkę) i Tomb Raider (bo gra mi się podobała).

Ale nigdy nie będę się męczył by zdobyć dużo pucharków w Mirror's Edge (bo za trudne) lub w GTAIV (bo gra fatalna).

Offline Kevinkai

  • Aktywny forumowicz
  • ***
  • Wiadomości: 203
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • http://www.jdm-option.pl/ http://www.dentalmiasto.pl
Odp: Trofea, osiągnięcia - jedyny słuszny motywator ?
« Odpowiedź #21 dnia: Listopad 05, 2009, 13:31:15 »
Ale nigdy nie będę się męczył by zdobyć dużo pucharków w Mirror's Edge (bo za trudne) lub w GTAIV (bo gra fatalna).

Przy ME i bieganiu na czas można zjeść telewizor z konsolą ze złości.  ;D

Offline Xian

  • Administrator
  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 15764
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bartek S.
    • Zobacz profil
Odp: Trofea, osiągnięcia - jedyny słuszny motywator ?
« Odpowiedź #22 dnia: Listopad 06, 2009, 09:24:59 »
A co powiesz na złote pucharki w Wipeoucie? To dopiero podnosi ciśnienie  :'(

Mithos

  • Gość
Odp: Trofea, osiągnięcia - jedyny słuszny motywator ?
« Odpowiedź #23 dnia: Listopad 06, 2009, 10:50:21 »
Ja po prostu gram dla przyjemności.

Czasem robiłem jakieś achivmenty (dźwięk jaki temu towarzyszył - bezcenne) po to aby je zrobić. Natomiast trofea mnie absolutnie nie interesują i praktycznie do nich nie zaglądam. Jak dla mnie są bezpłciowe i od razu widać, że to taka kalka achivmentów.

Uprzedzając fanbojskie ataki, posiadam jedynie PS3.

Natomiast chętnie robiłem achivmenty w World of Warcraft (oczywiście w granicach rozsądku, bo niektóre są wybitnie nolajfowe) i faktycznie była to jakaś motywacja do tego aby coś zrobić. Tyle, że tam za niektóre osiągnięcia były wymierne korzyści więc po prostu było warto.

Cezar

  • Gość
Odp: Trofea, osiągnięcia - jedyny słuszny motywator ?
« Odpowiedź #24 dnia: Listopad 06, 2009, 12:04:46 »
i z tego powodu - braku takiego śladu w moim profilu - mam mniejszą ochotę grać w gry bez pucharków
oczywiście jeżeli gra jest warta zagrania, to nie odpuszczam jej sobie, tylko dla tego, że nie ma pucharków
natomiast nigdy nie przyszłoby mi do głowy kupić coś, żeby nastukać trofea, szkoda mi na to czasu

Dokładnie te same przemyślenia mam. Leży mi kilka gier (Rainbow Six, Heavenly sword) bez pucharków i mam dużo mniejszą motywację do ich włączenia niż inne, nawet nie tak dobre, ale z pucharkami. Pewnie, że gra się w nie przyjemnie, ale jednak 'tego czegoś' brakuje. Sony zawaliło - posiadacze Xbox'a nie mają tego problemu.

Offline Psychol324

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 285
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • hitlerdance
Odp: Trofea, osiągnięcia - jedyny słuszny motywator ?
« Odpowiedź #25 dnia: Listopad 19, 2009, 22:15:50 »
Nie jestem trofeową/achievementową dziwką ale zbieram czasami nawet gołębie lub shardy z Infemmus, Gta IV i jest to nawet zabawne do póki z którejś z tych gier nie zabraknie ci 1 pkt do końca tak jak w Prototype została mi 1 kulka  :( mimo tego patrząc na ludzi którzy są w stanie wbić platynę w Killzone 2 wydaje mi się, że jestem zwykłym casualem który nie zwraca uwagi na pkt  ;D
Co do gier które nie mają trophy powiem szczerze, że bardziej mnie bawią i czuję się wolniejszy od tych wszystkich pierdół nie patrząc jakiego by tu jeszcze achievementa nie wbić np w Ratchecie lub MGS4, więc zdecydowanie nie kupuję gier patrząc na trophy jedynie gdy już mam grę ewentualnie gdy będą mi pasować to wbijam.
« Ostatnia zmiana: Listopad 19, 2009, 22:20:24 wysłana przez Psychol324 »

Offline Kathor

  • Aktywny forumowicz
  • ***
  • Wiadomości: 237
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Trofea, osiągnięcia - jedyny słuszny motywator ?
« Odpowiedź #26 dnia: Listopad 26, 2009, 01:02:14 »
Na pewno jakiś trofea wpływ mają bo mimo, że mógłbym grę kupić taniej na pc to kupuję na ps3... telewizor 40'' to atut (40>20) ale trofea też swoje robią... Fajnie jest jak na ekranie wpadają pucharki... Mimo to nie kupuję gier tylko dla trofeów (choć teraz już wszystkie będą miały), zawszę kupuję i będę kupował gry, którymi jestem zainteresowany. Tak samo z platyną, nic na siłę. Mogę się zmusić do jakiegoś niefajnego trofeum jak mi niewiele brakuje ale są granice... Taki gta IV jak patrzę co mi brakuje stwierdzam, że nawet nie chce mi się gry odpalać. No bo co to za radocha szukać skoczni pod mostami, gołębi czy jakichś pierdół...

Trofea często pozwalają mi się dodatkowo cieszyć ponownym przejściem gry. Przykład - sprzedałem fallout3 z pc dla wymówki żeby pograć jeszcze raz na ps3 z trofeami (choć cena też zachęcająca  ;) )

Offline wachu

  • Badass
  • *****
  • Wiadomości: 1608
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wassup?
    • Zobacz profil
Odp: Trofea, osiągnięcia - jedyny słuszny motywator ?
« Odpowiedź #27 dnia: Listopad 26, 2009, 09:10:10 »
Cytat: Tytuł
Trofea, osiągnięcia - jedyny słuszny motywator ?

Obok satysfakcji ? Tak.

krzychu_419

  • Gość
Odp: Trofea, osiągnięcia - jedyny słuszny motywator ?
« Odpowiedź #28 dnia: Listopad 26, 2009, 12:26:02 »
Ja zbieram żeby szpanować przed innymi, czuje że rośnie mi mój wirtual wacek, często także zbieram achievy dla rywalizacji z kimś, ale na szczęście ostatnio mi trochę przechodzi i odpuszczam sobie czasochłonne i nudne achievy.

Offline Jay

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 10025
  • Płeć: Mężczyzna
  • Kulturowy Analfabeta
    • Zobacz profil
    • Jay Plays
Odp: Trofea, osiągnięcia - jedyny słuszny motywator ?
« Odpowiedź #29 dnia: Listopad 26, 2009, 14:50:13 »
Moj okres 'grania dla grania' minal kilka lat temu, przynajmniej tego PCtowego grania. W sierpniu '07 dorwalem X360 i od tamtej pory jakos mi wrocila chec do grania i to wlasnie przez te, przeklete, cheevos:) Gdyby nie one, to nie dosyc, ze niektorych tytulow bym tak ostro nie zmeczyl, to jeszcze bym ich pewno nie dokonczyl :)


Offline aZiss

  • Super Badass
  • *****
  • Wiadomości: 2066
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Trofea, osiągnięcia - jedyny słuszny motywator ?
« Odpowiedź #30 dnia: Listopad 27, 2009, 08:32:15 »
Ja traktuję achievementy jako swoiste "dossier". Na osiągnięcia innych patrzę właśnie po to, aby zapoznać się z człowiekiem. Widzę czy skończył podobne tytuły do mnie, czy chciało mu się wgłębiać w dany tytuł, czy ma dzieci  ;D (no chyba, że lubi Cars i Kung-Fu Panda).
Jeśli M$ pociągnie ten system do następnych generacji to z tego powodu jestem w stanie trzymać się kurczowo tej platformy. Poza tym za 10 lat miło będzie spojrzeć kiedy i w co się grało.

Czasem wkurza mnie brak balansu w punktach. Kończę całą grę i mam max 300 punktów, bo za każdy ukończony epizod jest 5 punktów, za normalny stopień trudności 150 punktów, a potem za kolejne przykładowo 250 i "super ultra hard po raz 15 samymi rękoma w majtkach" za 500 punktów. Za ukończenie normalną ścieżką powinno być to minimum 50%. Po każdym achievemencie powinien byc save. Nie podoba mi się wczytywanie kilka razy zapisu aby "ukończyć" grę dobrym, czy złym. Dałbym osobne ścieżki osiągnięć na taką okazję w takich grach jak Fable 2 a nie tylko ostatni pod sam koniec.
(kliknij)

Offline abc

  • Ultimate Badass
  • *****
  • Wiadomości: 4000
    • Zobacz profil
Odp: Trofea, osiągnięcia - jedyny słuszny motywator ?
« Odpowiedź #31 dnia: Listopad 27, 2009, 08:53:15 »
Osiągnięcia to świetny pomysł Microsoftu. Widać mają smykałkę do software`u, wymyślili prostą usuługę, która znacznie uprzyjemnia rozgrywkę i motywuje do zakupu. Przy następnej generacji na pewno pociągną wszystkie pomysły, ale ciekawe co wymyślą ponadto i jak będzie wyglądał nowy dash. Bo Sony przypuszczam, że nie zaskoczy w tej kwestii, chyba że negatywnie.

Katanka

  • Gość
Odp: Trofea, osiągnięcia - jedyny słuszny motywator ?
« Odpowiedź #32 dnia: Listopad 27, 2009, 09:01:07 »
Nowy dash będzie taki, ze gracz będzie mógł swojemu avatarowi dokupić: auto, mieszkanie, znaleźć żonę i zrobić z nią dziecko ;) Będzie to taki Sims, tylko, że w dashu i z możliwościa odpalania gier z jego poziomu. Oczywiście kazdy uzytkownik zanim połączy się z live, będzie musiał wystroic sobie takie mieszkanko i wybrać kolor samochodu. Bez tego konsola nie pozwoli się połączyć, bo nie będzie budowała społeczności. Aha, felgi do aut będa płatne, podobnie jak spojlery.
« Ostatnia zmiana: Listopad 27, 2009, 09:18:39 wysłana przez Katanka »

Offline Ser

  • Super Badass
  • *****
  • Wiadomości: 2376
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Trofea, osiągnięcia - jedyny słuszny motywator ?
« Odpowiedź #33 dnia: Listopad 27, 2009, 09:09:56 »
Słabe Katanka, słaaaaaabe ;) Ja stawiam raczej na jeszcze większą integracje osiągnięć w grach z dashem, MS już zaczyna ale nieśmiało(i drogo!).

Offline aZiss

  • Super Badass
  • *****
  • Wiadomości: 2066
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Trofea, osiągnięcia - jedyny słuszny motywator ?
« Odpowiedź #34 dnia: Listopad 27, 2009, 09:24:23 »
Nowy dash będzie taki, ze gracz będzie mógł swojemu avatarowi dokupić: auto, mieszkanie, znaleźć żonę i zrobić z nią dziecko ;) Będzie to taki Sims, tylko, że w dashu i z możliwościa odpalania gier z jego poziomu.

No Katanka to strzał w stopę, bo to jakbym o słynnym niewypale czyli HOME czytał. Na tym polu Sony było pierwsze. Tylko pokpiło sprawę, bo HOME nie był obowiązkowy. Gdyby to M$ robił to już by się dawno wszystkim podobało  :D
(kliknij)

Offline Jay

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 10025
  • Płeć: Mężczyzna
  • Kulturowy Analfabeta
    • Zobacz profil
    • Jay Plays
Odp: Trofea, osiągnięcia - jedyny słuszny motywator ?
« Odpowiedź #35 dnia: Listopad 28, 2009, 15:09:20 »
Nowy dash będzie taki, ze gracz będzie mógł swojemu avatarowi dokupić: auto, mieszkanie, znaleźć żonę i zrobić z nią dziecko ;) Będzie to taki Sims, tylko, że w dashu i z możliwościa odpalania gier z jego poziomu. Oczywiście kazdy uzytkownik zanim połączy się z live, będzie musiał wystroic sobie takie mieszkanko i wybrać kolor samochodu. Bez tego konsola nie pozwoli się połączyć, bo nie będzie budowała społeczności. Aha, felgi do aut będa płatne, podobnie jak spojlery.

Jak przeczytalem ten opis to mialem jedno, jedyne, skojarzenie. HOME...


Katanka

  • Gość
Odp: Trofea, osiągnięcia - jedyny słuszny motywator ?
« Odpowiedź #36 dnia: Listopad 28, 2009, 15:13:00 »
Tak, ja też :) Ale różnica jest taka, że Home można skasować, albo go w ogóle nie odpalać :)

Offline Psychol324

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 285
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • hitlerdance
Odp: Trofea, osiągnięcia - jedyny słuszny motywator ?
« Odpowiedź #37 dnia: Listopad 29, 2009, 19:12:53 »
Tak, ja też :) Ale różnica jest taka, że Home można skasować, albo go w ogóle nie odpalać :)
Trzeba być bydlakiem by kasować wspaniałe HOME, przecież to jest majstersztyk! jak donosi Sony przeciętny użytkownik Playstation 3 siedzi w HOME 3 godziny 33 minuty i 3 sekundy! a z ps3, home wyciska 99,99% mocy cella.

Katanka

  • Gość
Odp: Trofea, osiągnięcia - jedyny słuszny motywator ?
« Odpowiedź #38 dnia: Listopad 29, 2009, 19:20:57 »
Ja nie skasuję, bo uwielbiam grać w warcaby i szachy w Home. Natomiast inne czynności tam są mało ciekawe. Wprawdzie lokacji pojawiło się wiele, ale nie ma w nich za bardzo co robić. Rzadko wchodzę, tylko jak mam ochotę zagrać w warcaby.

Offline Ser

  • Super Badass
  • *****
  • Wiadomości: 2376
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Trofea, osiągnięcia - jedyny słuszny motywator ?
« Odpowiedź #39 dnia: Listopad 29, 2009, 20:39:54 »
Wow odpalić PS3 żeby w WARCABY pograć... Może następne plejstszyn to w ogóle będzie wrzucone w obudowę od Sony Vaio tylko z własnym systemem żeby "wrogiego obozu" nie wspierać(no i wielkim plusem będzie własny lcd przy okazji)...