Autor Wątek: Rowery, trenazery i inne bajery  (Przeczytany 232848 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline amsnake

  • Mieszkaniec tego forum
  • ****
  • Wiadomości: 790
    • Zobacz profil
Odp: Rowery, trenazery i inne bajery
« Odpowiedź #1480 dnia: Kwiecień 25, 2018, 21:21:59 »
jak sie tak patrze na osprzet tych graveli to widze, ze za ta nowosc to trzeba spooooro zaplacic.

Nowosc?
Cannondale juz 20 lat temu robił przełajówki :)

Offline Blue__

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 23240
    • Zobacz profil
Odp: Rowery, trenazery i inne bajery
« Odpowiedź #1481 dnia: Kwiecień 25, 2018, 21:28:24 »
Przełajówka, to nie gravel :P.

Offline amsnake

  • Mieszkaniec tego forum
  • ****
  • Wiadomości: 790
    • Zobacz profil
Odp: Rowery, trenazery i inne bajery
« Odpowiedź #1482 dnia: Kwiecień 25, 2018, 21:34:50 »
Przełajówka, to nie gravel :P.

Hamulce pożyczone z mtb, baranek, kola 28 z odrobinę szerszymi oponami  ... nie widzę różnicy :D

« Ostatnia zmiana: Kwiecień 25, 2018, 21:36:32 wysłana przez amsnake »

Offline dziki

  • Prezes
  • *****
  • Wiadomości: 4351
    • Zobacz profil
Odp: Rowery, trenazery i inne bajery
« Odpowiedź #1483 dnia: Kwiecień 25, 2018, 21:42:36 »
tak na szybko znalazlem, bo nie ma do czego porownywac. Na allegro nawet nie ma kategorii gravel, a gdzie tam szukac jeszcze powystawowych/ lekko uzywanych. Dura Ace z 2016 to wciaz najlepsze co moze byc (od Shimano). Wymien mi co takiego ma ten nowy co bije na glowe ten z 2016. Opowiesci o sztywnych osiach to moga sobie opowiadac rowerzysci co przynajmniej na pare minut sa w stanie wykrzesac 400+ watow. Dla wiekszosci to bedzie pomijalna roznica. Poza tym ty chcesz montowac jakis bujany mostek wiec chyba raczej nie bedziesz tym rowerem szarpal jak Sagan na finiszu.

@amsnake:
no wlasnie marketing tak dziala, ze to nowosc, a przelajowka jest passe. Inne katy, inne hampelki, no przepasc po prostu. Przelajowki na gravelu objezdzasz jedna noga ;)
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 25, 2018, 21:46:36 wysłana przez dziki »
gram w gry, a nie polygony! :P

Offline Blue__

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 23240
    • Zobacz profil
Odp: Rowery, trenazery i inne bajery
« Odpowiedź #1484 dnia: Kwiecień 25, 2018, 21:45:49 »
1. Geo do ścigania vs geo relaksacyjne.
2. Co za tym idzie bardziej narowisty, zwinny rower z uwagi na specyfikę zawodów vs bardziej szosowy/spokojny w prowadzeniu i stabilny przy wyższych prędkościach.
3. Prześwit na opony 32+ vs prześwit na opony zwykle 40+/możliwość zastosowania 650B z większym.
4. Brak mocowań do bagażników vs zwykle mocowanie do bagażników, często w standardzie na widelcu możliwość mocowania 2 dodatkowych bidów etc. z uwagi że bardzo blisko tym rowerom do wyprawowych.
5. W gravelach też bardzo często kiera szersza w dolnej części celem polepszenia kontroli na dolnym chwycie w terenie .

Jasne, najbliżej im do siebie, niektórzy producenci nawet kombinują jak Rose, które nie ma gravela, tylko wrzuca podkładki pod CX i udaje, że to już gravel ;) ale to nie są tożsame rowery.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 25, 2018, 21:47:59 wysłana przez Blue__ »

Offline Blue__

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 23240
    • Zobacz profil
Odp: Rowery, trenazery i inne bajery
« Odpowiedź #1485 dnia: Kwiecień 25, 2018, 21:59:04 »
Dura Ace z 2016 to wciaz najlepsze co moze byc (od Shimano). Wymien mi co takiego ma ten nowy co bije na glowe ten z 2016.
Który? :) Nawet jeśli wymienie powtórnie, to jakie to ma znaczenie, skoro po prostu na szosie masz szybkość i sztywność, ale nie pojedziesz bez znajomości trasy, bo się wpieprzysz na gówno, chyba że głównymi drogami między dużymi miastami. Szosa ma swoje plusy, gravel swoje. W gravelu masz nowe rozwiązania częściowo z pogranicza MTB i tam gdzie ja wymieniałem to napęd srama, który jest drogi. Sram ma w zasadzie monopol na niego. Ponoć za tym faktycznie stoją koszty - nie mnie wyrokować. Z tego co wiem z ust serwisantów, te napędy są dużo trwalsze od shimano, ale dla mnie to ma i tak marginalne znaczenie, bo ja tego przez lata nie zajadę.

Cytuj
Opowiesci o sztywnych osiach to moga sobie opowiadac rowerzysci co przynajmniej na pare minut sa w stanie wykrzesac 400+ watow.
Ja nie potrafię, a i tak giąłem ramy, tak że ocierały o oponę, która miała niezły zapas, dobre amory tak, że tarcze dzwoniły i tanie korby chodziły jak plastelina :P. Więc sorry, ale jak się będę decydował na tarcze, to chcę sztywne osie. A że jestem rozczarowany z tym jaka jest droga hamowania na szosowych hamplach, to jak będę brał nowy rower chcę tarcze na których od ponad 10 lat jeżdżę w góralu, ale bez tych problemów które tam mam.

Cytuj
Dla wiekszosci to bedzie pomijalna roznica. Poza tym ty chcesz montowac jakis bujany mostek wiec chyba raczej nie bedziesz tym rowerem szarpal jak Sagan na finiszu.
Jakoś góralem też szarpałem i żyłem mimo pompującego amortyzatora.


Cytuj
@amsnake:
no wlasnie marketing tak dziala, ze to nowosc, a przelajowka jest passe. Inne katy, inne hampelki, no przepasc po prostu. Przelajowki na gravelu objezdzasz jedna noga ;)
A kto uważa, że przełajówki objedzie na gravelu jedną nogą? :P Przeciez nie w tym rzecz.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 25, 2018, 22:31:44 wysłana przez Blue__ »

Offline dziki

  • Prezes
  • *****
  • Wiadomości: 4351
    • Zobacz profil
Odp: Rowery, trenazery i inne bajery
« Odpowiedź #1486 dnia: Kwiecień 25, 2018, 22:34:25 »
@Blue:
wymien dowolny komponent Dura Ace (>2016), ktory jest znaczaco lepszy od komponentu Dura Ace 2016. Jak masz dobra rame, dobre kolo i dobrze dobrana szerokosc opony to ci nie ma prawa nic ocierac (i nie ma tu znaczenie czy masz spinke czy sztywna os). To sie moze zdarzyc w jakims zajezdzonym rowerze, ale jesli w szosowce za 10k+ w specyfikacji producenta ci tak ociera to jest to wada fabryczna.
gram w gry, a nie polygony! :P

Offline Blue__

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 23240
    • Zobacz profil
Odp: Rowery, trenazery i inne bajery
« Odpowiedź #1487 dnia: Kwiecień 25, 2018, 22:50:19 »
@Blue:
wymien dowolny komponent Dura Ace (>2016), ktory jest znaczaco lepszy od komponentu Dura Ace 2016.
1. Nie znam sie na komponentach Dura Ace. ;)
2. Może być nawet tak, że ten nowszy jest słabszy, ale nadal - stare komponenty i rowery na starych komponentach tracą na cenie, więc jak porównujesz do czegoś na obecnej kolekcji to siłą rzeczy tamto będzie miało lepszy "Bang for the buck". Zresztą ja też uważam, że te gravele są o przynajmniej 20% za drogie. Ale niektóre to się sprzedają zanim zdążą do sklepów wjechać, takie jest parcie, więc co się dziwić ;).

Cytuj
Jak masz dobra rame, dobre kolo i dobrze dobrana szerokosc opony to ci nie ma prawa nic ocierac (i nie ma tu znaczenie czy masz spinke czy sztywna os). To sie moze zdarzyc w jakims zajezdzonym rowerze, ale jesli w szosowce za 10k+ w specyfikacji producenta ci tak ociera to jest to wada fabryczna.
W szosie może faktycznie nie, bo wideł przedni jest sztywny, tarcza mniejsza, więc generalnie o wiele mniejsza szansa na problemy niż w przypadku górali. Z tym się mogę zgodzić i może faktycznie przesadzam z tym wymaganiem. Tym niemniej jeżeli dobrze rozumiem to przy sztywnej oście przynajmniej nie ma tego problemu ze rozepniesz i zapniesz koło i wypadałoby poprawiać zacisk hamulca, co mnie też wnerwiało ostro w góralu.


BTW. Będzie ktoś z Was na dniach testowych Treka w BB(w ten weekend)? :)
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 25, 2018, 22:55:06 wysłana przez Blue__ »

Offline dziki

  • Prezes
  • *****
  • Wiadomości: 4351
    • Zobacz profil
Odp: Rowery, trenazery i inne bajery
« Odpowiedź #1488 dnia: Kwiecień 25, 2018, 23:45:31 »
dziwne miales te problemy. Przeciez zadaniem spinki jest tylko scisniecie i zapiecie kola. Samo kolo wciaz styka sie z rama tylko przez oske piasty wiec jedyna opcja zeby nagle cos zaczelo ocierac jest krzywe wlozenie kola i zapiecie. To da sie zrobic ;) Ja mam taka dluuuuga spinke w osce tylnej i to w enduro (co jest juz teraz bardzo passe) i nie przypominam sobie takiego czegos natomiast sama tarcza zaczyna dzwonic jak sie mocniej w zakrety wchodzi. Tu niestety wychodza braki sztywnosci bocznej przy fullu, czy wlasnie spinka.
Co do tego Treka to dzwoniles tam do nich? Bo graveli raczej nie przewiduja ;)
https://www.facebook.com/TrekBielskoBiala/photos/a.641503552596247.1073741829.627040517375884/1690841180995807/?type=3&theater
gram w gry, a nie polygony! :P

Offline Blue__

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 23240
    • Zobacz profil
Odp: Rowery, trenazery i inne bajery
« Odpowiedź #1489 dnia: Kwiecień 25, 2018, 23:54:13 »
dziwne miales te problemy. Przeciez zadaniem spinki jest tylko scisniecie i zapiecie kola.
Nie ja sam mam te problemy :). Na forach to jest częsty motyw i twierdzą że wlasnie oski rozwiązują te wszystkie moje problemy :P.
[/quote]

Cytuj
Co do tego Treka to dzwoniles tam do nich? Bo graveli raczej nie przewiduja ;)
:) Wiem. Chciałem się przejechać emondą i może jakimś fullem(chociaż może nie, bo sie jeszcze zarażę ;) ).

Offline dziki

  • Prezes
  • *****
  • Wiadomości: 4351
    • Zobacz profil
Odp: Rowery, trenazery i inne bajery
« Odpowiedź #1490 dnia: Kwiecień 26, 2018, 00:07:34 »
Przejedz sie, a nie marudz ;P Obok masz jeszcze Whyta i Gianta. Ja ci ew. moge sie dac karnac na Orbei. IMO jak masz juz kolarke to taki full to duzo lepszy wybor niz gravel. Kolarka zeby sie zajechac, full zeby sie zabawic :)
gram w gry, a nie polygony! :P

Offline Blue__

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 23240
    • Zobacz profil
Odp: Rowery, trenazery i inne bajery
« Odpowiedź #1491 dnia: Kwiecień 26, 2018, 00:16:22 »
Wybór jak wybór, ja mam obok siebie lasy(mam jakieś 500m i wskakuje na zielony na Leskowiec) i praktycznie nie wyskakuje, bo to jest zbyt problematyczne :). Z lasu często ja usyfiony, rower usyfiony i nie da się skrócić trasy jakby trzeba było, a na szosie często sobie załatwiam przy okazji sprawy prywatne i firmowe i jako, że śmigam sam, to też nie ma co przesadnie szaleć po lasach, bo kto mnie potem ściągnie jak sobie zrobie kuku? ;) A w fullu jeszcze 2 amory do serwisowania etc. aż się boję myśleć ;).

W szosie mnie po prostu denerwuje, że nie mogę jechać "na pałę" patrząc na GPS, albo mniej więcej na kierunek. Już się wystarczająco dużo razy przejechałem. A nie ma nic gorszego niż skręcić gdzieś nie wiedząc, czy taka tragiczna droga się kończy za 500m, czy za 10 km ;). Już mi się zdarzyło uprawiać też przełaj na tej szosie, w błocie, po trawie, po piachu, na jakiejś ścieżce rowerowej z grubym szutrem przez dobre kilka kilometrów etc. Jak się nie zna terenu, a chce się śmigać bez takich akcji, to się kończy jazdą z blachosmrodami dość ruchliwymi ulicami, co też jest średnio przyjemne. Więc akurat tu wiem, co bym chciał przynajmniej wyjściowo(może te tarcze, ośki i 1x11[bo i 50x34+przerzutka z długim wózkiem by było ok, ale po prostu chciałem spróbowac jak to jest przestać myśleć o przedniej przerzutce ;)], czy niechęć do anyroada/Silexa są na wyrost), a że nawet z gravelem pewnie 90% w górę to asfalt, to po prostu góral jest w tym zastosowaniu bez sensu, no i lovciam baranka - szczególnie na dłuższych trasach, ale i na krótkich lubie :). Ja ani nie atakuje komów, ani się ścigał na wyniki nie będę, bo za kiepski na to jestem, więc po prostu chce możliwie bezobsługowy(serio dla mnie mega zaleta prostych kolarek, obręczówki w tym aspekcie akurat są na plus, ale z obręczówkami się nie włoży szerszych kapci, więc chcąc nie chcąc wychodzą tarcze) rower, który mi pozwoli na trochę więcej niż szosówka i będzie przy tym dobrze wypośrodkowywał wygodę i prędkość ;).
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 26, 2018, 00:53:56 wysłana przez Blue__ »

Offline Gregys

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 10106
  • pukier cuder
    • Zobacz profil
Odp: Rowery, trenazery i inne bajery
« Odpowiedź #1492 dnia: Kwiecień 26, 2018, 09:57:22 »
Jako totalny amator, jeżdżący na nowo na rowerze dopiero drugi sezon - wypowiem się. Kupiłem cross i jestem bardzo zadowolony, bo jeżdżę głównie asfalt, ale zdarza mi się wpaść na polną/szutrową drogę. Zauważyłem też, że amortyzator jest mi właściwie zbędny, bo jeżdżę na "zamkniętym". Tym samym potwierdzam opinię forumowej braci, ze szkoda tego ze sobą wozić. Do takiego rozrywkowego jeżdżenia jakie uprawiam, ten typ roweru sprawdza się w 100%. Dziękuję Blue, bo to chyba on kiedyś wkleił tego crossa, jako przykład dla początkujących. Bawię się świetnie.
Gregys out.

Offline dziki

  • Prezes
  • *****
  • Wiadomości: 4351
    • Zobacz profil
Odp: Rowery, trenazery i inne bajery
« Odpowiedź #1493 dnia: Kwiecień 26, 2018, 10:05:37 »
czy ja wiem; jak w pilke grasz to sa grozniejsze kontuzje:
https://www.youtube.com/watch?v=UjsH2qPtseM ;)
a na jakichs wiejskich bocznych drogach na szosie moze cie jakis lokalny kubica w paserati stuknac. Tak sie rozwalic, zeby zostac i umrzec w lesie to raczej malo prawdopodobny scenariusz. Jak ktos sie boi kontuzji to na poczatek 90% ew. problemow rozwiazuja ochraniacze na kolana.
W gravelu tarcze sa ok, bo niestety zwykle obrecze w syfie sie mocno scieraja i trzebaby co jakis czas z tego powodu wymienic. Mi sie kiedys tak starla, ze tylko pod cisnieniem opony z boku pekla.
gram w gry, a nie polygony! :P

Offline Blue__

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 23240
    • Zobacz profil
Odp: Rowery, trenazery i inne bajery
« Odpowiedź #1494 dnia: Kwiecień 26, 2018, 10:27:38 »
W gravelu tarcze sa ok, bo niestety zwykle obrecze w syfie sie mocno scieraja i trzebaby co jakis czas z tego powodu wymienic. Mi sie kiedys tak starla, ze tylko pod cisnieniem opony z boku pekla.
Po jednym zjeździe z Żaru(rowerem do XC ;p) w błocie miałem zajechane klocki w V-brake, ale to się zdarzyło jeden raz, potem już tak szybkiego zużycia gum nie miałem. Spokojnie by mi wystarczyły dobre obręczówki(vki avida hamowały od groma lepiej niż tez mojej szosy), no ale niestety :).



a na jakichs wiejskich bocznych drogach na szosie moze cie jakis lokalny kubica w paserati stuknac.
Jasne że może, nie ma roku żebym nie miał jakiejś groźnej sytuacji na drodze.


Dziękuję Blue, bo to chyba on kiedyś wkleił tego crossa, jako przykład dla początkujących. Bawię się świetnie.
Już tego nie pamietam, ale nie ma za co ;). Have fun.

Offline mataman

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 8407
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Rowery, trenazery i inne bajery
« Odpowiedź #1495 dnia: Kwiecień 26, 2018, 12:38:37 »
Tarcza dzwoni właściwie po każdym wyjęciu koła. Wkładam prosto

Offline Szozi

  • Badass
  • *****
  • Wiadomości: 1312
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Rowery, trenazery i inne bajery
« Odpowiedź #1496 dnia: Kwiecień 26, 2018, 12:51:20 »
Ja miałem podejście w sumie jak Blue i dlatego wybrałem... Anyroada. U mnie doszła kwestia rozwalonego kręgosłupa, więc szukałem łagodnej geometrii. Koniec końców mam typowo szosowe opony (chociaż w komfortowym rozmiarze 28c), jeżdżę w zasadzie tylko po asfalcie ew delikatny szuterek. Z czasem pozycja stała się bliższa szosie i klepie dystanse ponad 80 km Różnie to bywa jak widać. Ja jestem bardzo zadowolony. Baranek się sprawdza doskonale, a pomysł na zdublowane manetki hebli pozwala na wiele chwytów. Inna sprawa, że teraz raczej jeżdżę w dolnym chwycie bo tak jest wygodniej, a lemondka to już tylko kwestia czasu.

Offline Blue__

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 23240
    • Zobacz profil
Odp: Rowery, trenazery i inne bajery
« Odpowiedź #1497 dnia: Kwiecień 26, 2018, 13:22:47 »
Ja nie twierdzę, że anyroad to zły rower, fajny jest, ot po prostu szukam czegoś kapkę bardziej zbliżonego do szosowych kątów :). Po prostu często rzutujemy swoje potrzeby na innych.

Ja mam kilka fajnych tras mało ruchliwymi drogami z przyzwoitym asfaltem w otoczeniu, a pewnie jest takich dużo więcej, tylko ciężko je namierzyć jeżdżąc tylko na kolarce. Zresztą po prawdzie, mam świetny asfalt do Zatora z Wadowic(fajna traska do wyskoczenia w ograniczonym trasie) tyle, że... ja tam nie lubię jeździć przez ruch samochodów, wolę po średniej jakości asfalcie, gdzie trzeba omijać dziury, a dodatkowo mamy kocie łby do Zatora z Wieprza, ale tam praktycznie nie ma samochodów i nie mam co chwile 3 tirów na karku(a jestem taki "frajer", że przepuszczam zjeżdżając na pobocze jak za długo sobie nie radzą), a w gratisie widoki piękne i czyste powietrze bez smrodu.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 26, 2018, 13:30:12 wysłana przez Blue__ »

Offline Szozi

  • Badass
  • *****
  • Wiadomości: 1312
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Rowery, trenazery i inne bajery
« Odpowiedź #1498 dnia: Kwiecień 26, 2018, 13:29:54 »
Ja nie twierdzę, że anyroad to zły rower, fajny jest, ot po prostu szukam czegoś kapkę bardziej zbliżonego do szosowych kątów :).

Ja mam kilka fajnych tras mało ruchliwymi drogami z przyzwoitym asfaltem w otoczeniu, a pewnie jest takich dużo więcej, tylko ciężko je namierzyć jeżdżąc tylko na kolarce. Zresztą po prawdzie, mam świetny asfalt do Zatora z Wadowic(fajna traska do wyskoczenia w ograniczonym trasie) tyle, że... ja tam nie lubię jeździć przez ruch samochodów, wolę po średniej jakości asfalcie, gdzie trzeba omijać dziury, a dodatkowo mamy kocie łby do Zatora z Wieprza, ale tam praktycznie nie ma samochodów i nie mam co chwile 3 tirów na karku(a jestem taki "frajer", że przepuszczam zjeżdżając na pobocze jak za długo sobie nie radzą), a w gratisie widoki piękne i czyste powietrze bez smrodu.
Zawsze możesz zmienić mostek, zdać podkładki. Gwarantuje, że będziesz leżał tak, że plecy powiedzą pass wrzuć na szajbajka czy rowerowo official na pewno padną inne propozycje.

Offline Blue__

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 23240
    • Zobacz profil
Odp: Rowery, trenazery i inne bajery
« Odpowiedź #1499 dnia: Kwiecień 26, 2018, 13:38:53 »
Wiadomo, że można kombinować mostkiem i podkładkami, zmianą kiery itp :), tylko skoro wybieram rower teraz, to czemu nie wybrać od razu czegoś co mnie bardziej zadowoli :)? Inna sprawa, że Anyroad Ma tak wysoką główkę ramy(podobnie jak Silex), że za dużo zapasu nie ma, choć po prawdzie teraz też mam kierę w szosie mniej więcej na wysokości siodła ;), czyli pi razy drzwi to co wyziera ze standardowej konfiguracji AnyRoad i Silexa. Zresztą ten slooping przy moim rozmiarze budzi obawy czy tam wpasuję drugi bidon(w góralu nie dam rady przykładowo wcisnąć do mojej 17" XTC mimo ze otwory montażowe geniusze zrobili ;)).

A wracając jeszcze - chorobę na fulla miałem trochę w zeszłym roku, myślałem o giancie Anthem(bo i go zrobili już mocno odbiegającego od XC), ale serio pomyślałem - jakie są szanse, że ja będę dużo na tym jeździł, skoro nawet mojego górala do XC prawie nie używam. Szkoda hajsu i miejsca.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 26, 2018, 13:42:41 wysłana przez Blue__ »

Offline mataman

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 8407
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Rowery, trenazery i inne bajery
« Odpowiedź #1500 dnia: Kwiecień 26, 2018, 13:43:23 »

Offline Blue__

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 23240
    • Zobacz profil
Odp: Rowery, trenazery i inne bajery
« Odpowiedź #1501 dnia: Kwiecień 26, 2018, 13:48:33 »
Nie ma osiek i gdzie to przymierzyć i kupić? ;) Jak już miałbym zrezygnować z osiek to bym się zastanowił nad Authorem Ronin(+wymiana kółek na lżejsze).

Offline Furio

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 5952
  • R=2Gm/c2
    • Zobacz profil
Odp: Rowery, trenazery i inne bajery
« Odpowiedź #1502 dnia: Kwiecień 26, 2018, 14:37:44 »
Chciałbym sprawić sobie rower, raczej górski, co by można było ze schodów jakiegoś dropa czasem zrobić.
Nie chcę wydawać za dużo pieniędzy, myślę, że tak 1,8-2,5 K i najchetniej używkę, bo nie zależy mi na kompletnie nowej maszynie.
Czy są jakieś konkrente, modele, na które warto polować?

Na wrocławskim OLB znalazłem np. takie śmigacze:
https://www.olx.pl/oferta/cannondale-trail-26-m-l-6061-t6-CID767-IDpbjdP.html#0342a64cff
https://www.olx.pl/oferta/kross-rower-typ-level-2-0-CID767-IDtNanx.html#6534ec3ce1
https://www.olx.pl/oferta/rower-scott-voltage-yz-35-race-face-CID767-IDalxnh.html#262de39fc3
https://www.olx.pl/oferta/rower-nakamura-5-0-grade-20-rama-26-cali-lub-na-czesci-CID767-IDiKBUf.html#e8fdd93a04
https://www.olx.pl/oferta/rower-cube-ltd-pro-aluminium-amor-z-blok-kola-28-cali-polecam-CID767-IDtMm2j.html#6534ec3ce1

Czy któryś z nich jest warty rozważenia? naprawdę dawno nie miałem swojego roweru. Ostatni był BMX do streeta lata świetlne temu. Ten ma służyć do wypadu za miasto i czasem w ładną pogodę do poruszania sie po Wro.

Offline dziki

  • Prezes
  • *****
  • Wiadomości: 4351
    • Zobacz profil
Odp: Rowery, trenazery i inne bajery
« Odpowiedź #1503 dnia: Kwiecień 26, 2018, 14:39:00 »
A wracając jeszcze - chorobę na fulla miałem trochę w zeszłym roku, myślałem o giancie Anthem(bo i go zrobili już mocno odbiegającego od XC), ale serio pomyślałem - jakie są szanse, że ja będę dużo na tym jeździł, skoro nawet mojego górala do XC prawie nie używam. Szkoda hajsu i miejsca.

no ja tez prawie nie uzywam; mam maszynke ~10kg, na ktorej sie kiedys scigalem, a w gory biore 13kg enduro dla zabawy. Ale ciekaw jestem twoich wrazen po testach Treka. Jak dla mnie rower i gory to super polaczenie; zielono, cisza, spokoj, mozna sie fajnie zresetowac i super bawic, a taki full na poczatku sporo wybacza. Jeden z powodow, dla ktorych nie zostalem w Holandii. Jakbym musial wybrac tylko 1 ze swoich 4 rowerow to zostawilbym enduro.
gram w gry, a nie polygony! :P

Offline Blue__

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 23240
    • Zobacz profil
Odp: Rowery, trenazery i inne bajery
« Odpowiedź #1504 dnia: Kwiecień 26, 2018, 14:51:59 »
Dziki, można. I gdybym nie miał rodziny i zobowiązań to bym pewnie zamiast po szosach śmigał po górach, ale sytuacja jest inna i po prostu wyskoczenie na góralu(czy to fullu czy XC) jest dla mnie zbyt problematyczne w stosunku do wyskoczenia na szosę. W licku łołem tylko na góralu, bo miałem czasu od groma i wyskoczenie z domu na pół dnia nie stanowiło problemu. A i grzebania przy rowerze nie uważałem za czas stracony, który można wykorzystać na jazdę albo coś innego. Teraz wyskakuję zwykle na 1-2h i nie muszę myć roweru, ani sam nie jestem w stanie nadającym się tylko na porządną kąpiel nawet jak niedawno był deszcz ;).


Inaczej - od lat uważam, że wole jeździć na góralu, a jeżdżę na szosie :). Nadal uważam, że frajda na tym moim XC jest większa niż na szosówce, ale szosa jest wygodniejsza i łatwiejsza żeby wskoczyć i pojechać na godzinkę, a jak trzeba to i telefon nagle zadzwoni, to często się da łatwo skrócić wyjazd. Wczoraj jechałem po mapkę do geodezji na szosie, potem z młodym jechałem do kuzyna(akurat góralem, bo szosy z młodym nie spinam) i podrzuciłem paczkę na pocztę jak już się bawili. W zeszłym roku nawet jedno spotkanie z młodymi zaliczyłem na rowerze itp. Szosę/gravela mogę połączyć z cyklem życia łatwo zastępując wyjazd samochodem, szkoda mieć górala za 10kafli i korzystać z niego raz-dwa w miesiącu.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 26, 2018, 15:00:19 wysłana przez Blue__ »

Offline Bloodergo

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 15824
  • Płeć: Mężczyzna
  • Better on Apple
    • Zobacz profil
Odp: Rowery, trenazery i inne bajery
« Odpowiedź #1505 dnia: Kwiecień 26, 2018, 14:52:16 »
Eh, tak jak się spodziewałem. Oddanie roweru do serwisu to był błąd. Od poniedziałku nie potrafią ściągnąć haka do przerzutki :/ Zapowiada się ładna majówka, a ja zostałem bez roweru :/

Offline Blue__

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 23240
    • Zobacz profil
Odp: Rowery, trenazery i inne bajery
« Odpowiedź #1506 dnia: Kwiecień 26, 2018, 14:54:28 »
Kup drugi! ;)

Offline Bloodergo

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 15824
  • Płeć: Mężczyzna
  • Better on Apple
    • Zobacz profil
Odp: Rowery, trenazery i inne bajery
« Odpowiedź #1507 dnia: Kwiecień 26, 2018, 15:01:33 »
Taki jest plan (Ale przed majówką to i tak już nie dojdzie :P). Mam już upatrzonego Grand Canyona i w sumie miałem już brać na początku tego roku, żeby być gotowym na sezon, ale niestety póki co nie mam pomysłu gdzie ten rower później trzymać. Z jednym już jest problem.

Offline Szozi

  • Badass
  • *****
  • Wiadomości: 1312
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Rowery, trenazery i inne bajery
« Odpowiedź #1508 dnia: Kwiecień 26, 2018, 15:06:00 »
Taki jest plan (Ale przed majówką to i tak już nie dojdzie :P). Mam już upatrzonego Grand Canyona i w sumie miałem już brać na początku tego roku, żeby być gotowym na sezon, ale niestety póki co nie mam pomysłu gdzie ten rower później trzymać. Z jednym już jest problem.
Pfff proste, kup dom!

Offline Bloodergo

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 15824
  • Płeć: Mężczyzna
  • Better on Apple
    • Zobacz profil
Odp: Rowery, trenazery i inne bajery
« Odpowiedź #1509 dnia: Kwiecień 26, 2018, 15:07:27 »
Innego wyjścia nie ma! ;)

Offline Blue__

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 23240
    • Zobacz profil
Odp: Rowery, trenazery i inne bajery
« Odpowiedź #1510 dnia: Kwiecień 30, 2018, 22:16:30 »
W sobotę dzięki uprzejmości Dzikiego przejechałem się na jego fullu po jednej z tras na Koziej Górze. Niby miałem jechać na Trek Demo Days śmignąć sobie na bodaj Emondzie i może na Fuel Exie, ale byłem już tak wypompowany po tej wycieczce(a wcześniej dojazd i potem powrót szosą), że odpuściłem, za to sobie nie odmówiłem zaliczenia Przegibku przy powrocie ;).

Dziki się mógł przekonać o moim nieprzeciętnym braku formy i kompletnym braku techniki do jazdy w terenie(ofc jak mogłem to się broniłem, bo rower za duży[i faktycznie ciężko mi było tym skręcać, zanim załapałem i poczułem się w miarę swobodnie to już była połowa zjazdu], bo 8 lat nie byłem w terenie, bo w tym roku mało jeździlem i 4kg w zimie przybrałem! Ale na nic te tłumaczenia się nie zdały, na szczęście rower wszystko przyjął na klatę :D).

Moja pierwsza przejażdżka na fullu ever i dla mnie wrażenia były niesamowite. Dlaczego?
1. Full z Enduro, a... podjeżdża lepiej niż mój rower >10 letni Giant XTC na kołach 26". Bezdętki się kleją do podłoża kosmicznie, geo tego roweru z krótkim mostkiem powodowała, że pomimo za dużej ramy (przynajmniej o rozmiar) nie miałem problemów z dociążaniem przedniego koła, ciężar ciała musiałem trochę przenosić, ale nie było kosmicznych problemów jakie pamiętam u siebie z balansowaniem między ratowaniem położenia przedniego koła na gruncie, a przyczepności z tyłu, żeby w ogóle coś ujechać. Może mi pamięć płata figle, ale miałem wrażenie że bywały tam czasem nachylenia na których już miewałbym problemy swoim. Pike z regulowanym skokiem(140-160) na pewno pomógł w tym żeby na podjeździe przód był trochę w lepszej pozycji).
2. Miałem ofc mega ograniczenia w głowie i problem z pozwoleniem sobie na większe prędkości - nie dziwne, nawet na moim rowerze do XC nie jeździłem dobre 8 lat w terenie, a takich rzeczy jak na tej trasie były w takiej ilości nigdy nie zjeżdżałem i nie z taką prędkością.
3. Myk Myk, aka sztyca regulowana - Reverb, od groma daje pewności na zjeździe, mimo że przez rozmiar miałem problem z większym wychyleniem tyłka za siodło(sprawdziliśmy potem w sklepie mniejszy rozmiar i tam było w tej kwestii super).

Sumując - pomimo braku techniki i problemów ze skłonieniem się do szybszej jazdy rower od groma wybaczał i doprowadził mnie bezpiecznie na sam dół(choć były momenty kiedy zwaliłem, zwolniłem do takiej prędkości, że już nie było jak za bardzo przez kawałek wskakiwać, wpinać się i zjeżdżać, więc musiałem coś zejść). Jeżeli będę kupował kiedyś górala, to niestety ale trzeba będzie chyba wysupłać kasę na fulla(czyli niestety jakieś 9k na biedę, żeby potem od razu nie myśleć o wymianach), nawet jeżeli nie planuję jeździć aż tak hardcorowo jak te świetnie przygotowane trasy w bielsku wymagają, to z jak ten rower wybaczał i jakie bezpieczeństwo przy takich miejscach dawał bym chętnie skorzystał.

No i szczerze, dawno nie byłem w BB na rowerze, jakoś tak zawsze ją omijałem. Bardzo dużo dobrej jakości ścieżek rowerowych, takich po których można spokojnie szosówką śmigać, świetna nawierzchnia. Zwykle wyraźnie oddzielone od miejsc dla pieszych. A do tego te tory na Koziej tylko dla rowerów i to jednokierunkowe(w sensie np kawałek przygotowany tylko na podjazd, co jest o tyle fajne, że po prostu zwiększa bezpieczeństwo). Szok, świetne miasto dla rowerzysty.


Ale nadal, na sensowy wypad w las(w górach mieszkam, więc z definicji jak jade w las, to w góry ;) ) mógłbym sobie pozwolić max 2 razy w miesiącu, średnio się to kalkuluje z kosztami zakupu i utrzymania takiego górala, gdzie na szosę/gravela wyskakuję minimum 100 dni w roku.

Jeszcze raz podziękowania dla Dzikiego się należą, dzięki wielkie :).
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 30, 2018, 22:38:15 wysłana przez Blue__ »

Offline Bloodergo

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 15824
  • Płeć: Mężczyzna
  • Better on Apple
    • Zobacz profil
Odp: Rowery, trenazery i inne bajery
« Odpowiedź #1511 dnia: Kwiecień 30, 2018, 23:30:09 »
Ja temat fulla póki co odpuściłem, ale w kolejnym rowerze na pewno będzie winda na sztycy. Świetna zabawa jest przy tym.

Offline Blue__

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 23240
    • Zobacz profil
Odp: Rowery, trenazery i inne bajery
« Odpowiedź #1512 dnia: Kwiecień 30, 2018, 23:42:38 »
Ano, winda na sztycy i zamleczone oponki na niskim ciśnieniu, zawsze coś bliżej :D.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 30, 2018, 23:46:00 wysłana przez Blue__ »

Offline Szozi

  • Badass
  • *****
  • Wiadomości: 1312
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Rowery, trenazery i inne bajery
« Odpowiedź #1513 dnia: Kwiecień 30, 2018, 23:44:56 »
Ano, winda na sztycy i zamleczone oponki na niskim ciśnieniu, zawsze coś bliżej niż dalej :D.
Jesteście obrzydliwi! Tylko szosa i pod górę

Offline Blue__

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 23240
    • Zobacz profil
Odp: Rowery, trenazery i inne bajery
« Odpowiedź #1514 dnia: Kwiecień 30, 2018, 23:47:52 »
Oj tam oj tam. Można się dobrze bawić tu i tam, nie widzę problemu :).

Mnie tam zniechęca kilka rzeczy nadal, więc pewnie zostanę przy szosie/gravelu ;). Ale gdyby mi się gotówka sypała z szafy, to bym na pewno po tym doświadczeniu już zamawiał fulla.

Offline Bloodergo

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 15824
  • Płeć: Mężczyzna
  • Better on Apple
    • Zobacz profil
Odp: Rowery, trenazery i inne bajery
« Odpowiedź #1515 dnia: Kwiecień 30, 2018, 23:49:18 »
Szkoda tylko, że w fabrycznych rowerach te windy wkładane są tylko do topowych modeli. Chciałbym mieć jakiś wybór - trochę gorszy osprzęt, ale z windą. Jasne, można samemu sobie potem dokupić i założyć, ale nie każdy ma czas i umiejętności :P

Offline Blue__

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 23240
    • Zobacz profil
Odp: Rowery, trenazery i inne bajery
« Odpowiedź #1516 dnia: Kwiecień 30, 2018, 23:51:57 »
Czy ja wiem, czy topowych. Często się zaczyna w rowerach z resztą na poziomie SLX, a to nie jest topowy osprzęt(mi by tam wystarczył, teraz już nie mam takiej manii jak kiedyś ;)).

https://www.1enduro.pl/hardtaile-enduro-trail-do-5500-zl-2018/
Masz nawet w rowerze za 3600...

Offline Bloodergo

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 15824
  • Płeć: Mężczyzna
  • Better on Apple
    • Zobacz profil
Odp: Rowery, trenazery i inne bajery
« Odpowiedź #1517 dnia: Kwiecień 30, 2018, 23:56:09 »
Ok, może po prostu zbyt częste przebywanie na stronie Canyona mnie skrzywiło. :P Tam wkładają dopiero od 9k zł+.

Offline Blue__

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 23240
    • Zobacz profil
Odp: Rowery, trenazery i inne bajery
« Odpowiedź #1518 dnia: Maj 01, 2018, 00:08:49 »
Canyon jest drogi, jako marka wysyłkowa niby powinien być konkurencyjny, ale mam wrażenie, że niespecjalnie mu to wychodzi ;).

Offline Bloodergo

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 15824
  • Płeć: Mężczyzna
  • Better on Apple
    • Zobacz profil
Odp: Rowery, trenazery i inne bajery
« Odpowiedź #1519 dnia: Maj 01, 2018, 09:22:50 »
Jest. Szczególnie w złotówkach był problem zawsze. W tym roku już trochę lepiej przeliczyli ceny. Ale zimą udało mi się zajrzeć do ich fabryki w Koblencji i się zakochałem :)