Autor Wątek: Pijacki wątek, taki po prostu  (Przeczytany 221206 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline mozgu

  • Ultimate Badass
  • *****
  • Wiadomości: 3936
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Czasem coś tam skrobnę...
Odp: Pijacki wątek, taki po prostu
« Odpowiedź #80 dnia: Listopad 06, 2011, 04:43:51 »
ja mam o tyle dobfrze ze jutro niedziela i yle niedobrze ze pojutrze poniedzialelek. a wscieklych to chyba ostatnio lykalem w pasterke 2004?

Offline Crazy Butcher

  • Badass
  • *****
  • Wiadomości: 1695
  • Płeć: Mężczyzna
  • NO PAIN, NO GAIN
    • Zobacz profil
Odp: Pijacki wątek, taki po prostu
« Odpowiedź #81 dnia: Listopad 06, 2011, 04:49:18 »
Ja je lubie a i wyjscia zabardzo nie mam  :)

Offline mozgu

  • Ultimate Badass
  • *****
  • Wiadomości: 3936
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Czasem coś tam skrobnę...
Odp: Pijacki wątek, taki po prostu
« Odpowiedź #82 dnia: Listopad 06, 2011, 04:58:12 »
xobra sorry musze sie juz do wyra powa;ic, zdrórwko dobranoc

Offline mozgu

  • Ultimate Badass
  • *****
  • Wiadomości: 3936
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Czasem coś tam skrobnę...
Odp: Pijacki wątek, taki po prostu
« Odpowiedź #83 dnia: Listopad 06, 2011, 05:00:24 »
[ierwsze co zrobiee jak wstane to gnam na zlamanie karku po piwa i zaczynam proces leczenia

Offline Crazy Butcher

  • Badass
  • *****
  • Wiadomości: 1695
  • Płeć: Mężczyzna
  • NO PAIN, NO GAIN
    • Zobacz profil
Odp: Pijacki wątek, taki po prostu
« Odpowiedź #84 dnia: Listopad 06, 2011, 05:17:11 »
Ty idziesz juz spac a ja dopiero zaczynam :)

Offline mozgu

  • Ultimate Badass
  • *****
  • Wiadomości: 3936
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Czasem coś tam skrobnę...
Odp: Pijacki wątek, taki po prostu
« Odpowiedź #85 dnia: Listopad 06, 2011, 10:04:27 »
Hehe, aż nie chce mi się tego czytać, a pamięć lekko zawodzi. Wcale nawet nie tak lekko ;)

Offline mozgu

  • Ultimate Badass
  • *****
  • Wiadomości: 3936
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Czasem coś tam skrobnę...
Odp: Pijacki wątek, taki po prostu
« Odpowiedź #86 dnia: Listopad 11, 2011, 22:10:07 »
Wojtek, zbkokuj mi pisanie bo znowu bede pisal od rzeczy. I odblokuj z rana. Haje

Offline Furio

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 5574
  • Jesteś dla mnie tylko teksturą
    • Zobacz profil
Odp: Pijacki wątek, taki po prostu
« Odpowiedź #87 dnia: Listopad 12, 2011, 02:35:27 »
Karwa, wczoraj 6:40 powrót, dziś elegancko 2:34. Żona nie pierdzi.

Offline mozgu

  • Ultimate Badass
  • *****
  • Wiadomości: 3936
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Czasem coś tam skrobnę...
Odp: Pijacki wątek, taki po prostu
« Odpowiedź #88 dnia: Listopad 12, 2011, 13:14:49 »
Obudziłem sie u8 koleżanki  [;)] coś mi śię do stopy prtzyczepiło. O kurka, jak dobrze ze dzis mam wolne. i Jutro? A jaki w ogole dzis jest dzien? sobota? yhy. Ale zgon.

Offline mozgu

  • Ultimate Badass
  • *****
  • Wiadomości: 3936
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Czasem coś tam skrobnę...
Odp: Pijacki wątek, taki po prostu
« Odpowiedź #89 dnia: Listopad 14, 2011, 10:08:26 »
No to ładnie. Szewski poniedziałek. I ujemny stan konta. I w ogóle... uhh.

Pikacz

  • Gość
Odp: Pijacki wątek, taki po prostu
« Odpowiedź #90 dnia: Listopad 14, 2011, 10:11:41 »
Ja dzisiaj wcześniej kończę, biorę kasę i robię sobie alkoholokaust. Jutro wolne, a mam dzisiaj tak spierdolony dzień, że lepiej zamoczyć robala, szybko położyć się spać i obudzić się jutro rano.

Offline mozgu

  • Ultimate Badass
  • *****
  • Wiadomości: 3936
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Czasem coś tam skrobnę...
Odp: Pijacki wątek, taki po prostu
« Odpowiedź #91 dnia: Listopad 14, 2011, 10:17:18 »
A mnie dziś kumpel budzi do pracy, a ja tak - "chyba cie pojebało". I właśnie krańcujemy już po piątym piwie. A przed weekendem mówiłem - "nie, ja w ten weekend nic nie trącam". Pff.

Offline Beti

  • Mieszkaniec tego forum
  • ****
  • Wiadomości: 824
  • Płeć: Kobieta
  • There is no spoon.
    • Zobacz profil
Odp: Pijacki wątek, taki po prostu
« Odpowiedź #92 dnia: Listopad 14, 2011, 10:24:46 »
Klin najlepszy  ;)

A co do tekstow z filmow. Wycghodzi teraz film "Baby sa inne", tekst z tego wlasnie filmu:
-wiesz co zrobic zeby kobieta krzyczala jeszcze dlugo po stosunku?
-nie
-wytrzec fiuta w firanke
 ;D ;D
E, to kawał jest i do tego stary ;)

Kac to ch*j. :(
Jak dobrze, że ja nigdy nie mam kaca :)

mateuszgreloch

  • Gość
Odp: Pijacki wątek, taki po prostu
« Odpowiedź #93 dnia: Listopad 14, 2011, 10:34:14 »
To ja z innej beczki - do sylwestra nie piję ;D

Offline Beti

  • Mieszkaniec tego forum
  • ****
  • Wiadomości: 824
  • Płeć: Kobieta
  • There is no spoon.
    • Zobacz profil
Odp: Pijacki wątek, taki po prostu
« Odpowiedź #94 dnia: Listopad 14, 2011, 10:35:36 »
To ja z innej beczki - do sylwestra nie piję ;D
Ja do piątku :D

Online Rolek

  • Moderator Globalny
  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 7866
  • Płeć: Mężczyzna
  • #nikogo
    • Zobacz profil
Odp: Pijacki wątek, taki po prostu
« Odpowiedź #95 dnia: Listopad 14, 2011, 10:37:17 »
To ja z innej beczki - do sylwestra nie piję ;D
Oj tam, oj tam, przecież człowiek nie wielbłąd, pić musi! ;)

mateuszgreloch

  • Gość
Odp: Pijacki wątek, taki po prostu
« Odpowiedź #96 dnia: Listopad 14, 2011, 10:40:07 »
Może i musi, ale jak się od tego rośnie, to się człowiek zastanawia ;D

Offline mozgu

  • Ultimate Badass
  • *****
  • Wiadomości: 3936
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Czasem coś tam skrobnę...
Odp: Pijacki wątek, taki po prostu
« Odpowiedź #97 dnia: Listopad 14, 2011, 10:51:31 »
Musi to na Rusi. A że Polska blisko rusi...

Zagwózdkę mam - dochlać mordę, czy iść spać.

Katanka

  • Gość
Odp: Pijacki wątek, taki po prostu
« Odpowiedź #98 dnia: Listopad 14, 2011, 10:57:38 »
Jak pijacki watek, to tutaj będę pasował. Byłem w sobotę z żoną na imprezce. Było 12 ludzi z kórymi się nie widzieliśmy bardzo długo (rok i dłużej). Wszyscy byli pijący z wyjątkiem mnie. Przyjechaliśmy pierwsi. Imprezka zaczęła się niemrawo o 19. Około 21 już wszyscy byli na miejscu. Najpierw szły jakieś drinki i piewczko. Potem poszło na ostro, czyli wszystko co kumpel miał w barku - w sumie 4 flaszki jakiegoś kolorowego, 2 flaszki wódki, jakies Martini, sake i inne, kilka win tradycyjnych i hektolitry piwa. Większość ludzi pijani w sztos, ale tak, że trzymali się na nogach/siedzeniach. Zwyczajnie gadali pierdoły i mieli mętny wzrok, czasem chcieli coś wybełkotać, ale nie bardzo im szło. Moja żona wśród nich :) Jedyny ja nie pijący. Normalnie to powinienem się nudzić i być zażenowany zachowaniem pijanych, ale udzielił mi się ich humor, śmiechy, zabawa. Bawiłem się doskonale, mimo, że nie wypiłem ani kropelki. Tak zeszło o 2 w nocy. Wszystko by było ok, gdybym nie musiał odwozić ludzi :) Mordowanie się z nimi, szukanie kluczy, budzenie sąsiadów ... ech :)

Offline Don Simon

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 21261
  • Gin&Tonic Team
    • Zobacz profil
Odp: Pijacki wątek, taki po prostu
« Odpowiedź #99 dnia: Listopad 14, 2011, 12:44:06 »
Jedyny niepijacy ma zawsze przes*ane. Ale to dobrze, bo takich szpiegow co tylko sluchaja co inni po pijaku gadaja trzeba karac 8).
Każdy może, prawda, krytykować, a mam wrażenie, że dopuszczenie do krytyki, panie, tu nikomu tak nie podoba się. Więc dlatego z punktu, mając na uwadze, że ewentualna krytyka może być, tak musimy zrobić, żeby tej krytyki nie było, tylko aplauz i zaakceptowanie.

Offline ekiera

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 9302
  • Zdezerterował na Wyspy
    • Zobacz profil
Odp: Pijacki wątek, taki po prostu
« Odpowiedź #100 dnia: Listopad 14, 2011, 13:44:18 »
Skoro da się indukować psychozę to tym bardziej można przyjąć trochę nieistniejących promili od pijanych znajomych - ja jako niepijący od w zasadzie dwóch lat i tak zauważam u siebie wyraźnie większe zrycie beretu pośród pijanych znajomych, a i humor lepszy niż przed przyjściem do baru:)

Offline mozgu

  • Ultimate Badass
  • *****
  • Wiadomości: 3936
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Czasem coś tam skrobnę...
Odp: Pijacki wątek, taki po prostu
« Odpowiedź #101 dnia: Listopad 14, 2011, 18:13:29 »
Znowu to samo,

Katanka

  • Gość
Odp: Pijacki wątek, taki po prostu
« Odpowiedź #102 dnia: Listopad 14, 2011, 18:22:27 »
Śmiejcie się, ale po wypaleniu kilku fajek i spędzeniu kilku godzin na śmianiu, byłem "pijany" wraz z nimi, a nie łyknąłem ani kropelki. Udzielił mi się tamten klimat, nawet miałej "pijacką" czkawkę później i szumiało mi w głowie.

Offline mozgu

  • Ultimate Badass
  • *****
  • Wiadomości: 3936
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Czasem coś tam skrobnę...
Odp: Pijacki wątek, taki po prostu
« Odpowiedź #103 dnia: Listopad 14, 2011, 18:34:17 »
To tak samo jak nie palisz dżointów, a siedzisz w towarzystwie. Ale z alko to pierwsze słyszę :D

Offline Furio

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 5574
  • Jesteś dla mnie tylko teksturą
    • Zobacz profil
Odp: Pijacki wątek, taki po prostu
« Odpowiedź #104 dnia: Listopad 14, 2011, 19:02:49 »
hehe,z tym to mi Mama zawsze powtarza, żeby nie mieszać, a jeśli juz to najpierw palić, a potem pić. W innej kolejności za często sie blackoutem kończy.

Offline merib

  • Mieszkaniec tego forum
  • ****
  • Wiadomości: 968
  • cyberpunk.is.now
    • Zobacz profil
    • mój prywatny bullshit
Odp: Pijacki wątek, taki po prostu
« Odpowiedź #105 dnia: Listopad 14, 2011, 19:52:38 »
hehe,z tym to mi Mama zawsze powtarza, żeby nie mieszać, a jeśli juz to najpierw palić, a potem pić. W innej kolejności za często sie blackoutem kończy.
Z mojego doświadczenia wynika, że najlepiej nie mieszać używek, a jeżeli już to pić jako intro, a potem palić. Co kraj to obyczaj.

Online Rolek

  • Moderator Globalny
  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 7866
  • Płeć: Mężczyzna
  • #nikogo
    • Zobacz profil
Odp: Pijacki wątek, taki po prostu
« Odpowiedź #106 dnia: Listopad 14, 2011, 20:54:36 »
Z mojego doświadczenia wynika, że najlepiej nie mieszać używek, a jeżeli już to pić jako intro, a potem palić. Co kraj to obyczaj.
Zależy od człowieka, ja czuję jedynie mrowienie w palcach przez kilka minut i tyle, efektów ubocznych, wpływów nie ma najmniejszych, więc picie nie odgrywa roli większej, mogę przed, mogę po. Nie istnieje metoda określająca kiedy można, kiedy nie, ot organizm decyduje :) Swoją drogą, smutne to, że mnie nie bierze, a próbowałem już z różnych źródeł, chyba, że wszelkiej maści stany są jedynie autosugestią i podkolorowaną opowiastką :D
« Ostatnia zmiana: Listopad 14, 2011, 20:56:27 wysłana przez Rolek »

Pikacz

  • Gość
Odp: Pijacki wątek, taki po prostu
« Odpowiedź #107 dnia: Listopad 14, 2011, 21:49:01 »
Z mojego doświadczenia wynika, że najlepiej nie mieszać używek, a jeżeli już to pić jako intro, a potem palić. Co kraj to obyczaj.
+1 i jeszcze coś słodkiego. Może być ciasto. :)

krzychu_419

  • Gość
Odp: Pijacki wątek, taki po prostu
« Odpowiedź #108 dnia: Listopad 14, 2011, 21:59:27 »
Z mojego doświadczenia wynika, że najlepiej nie mieszać używek, a jeżeli już to pić jako intro, a potem palić. Co kraj to obyczaj.
Zależy od człowieka, ja czuję jedynie mrowienie w palcach przez kilka minut i tyle, efektów ubocznych, wpływów nie ma najmniejszych, więc picie nie odgrywa roli większej, mogę przed, mogę po. Nie istnieje metoda określająca kiedy można, kiedy nie, ot organizm decyduje :) Swoją drogą, smutne to, że mnie nie bierze, a próbowałem już z różnych źródeł, chyba, że wszelkiej maści stany są jedynie autosugestią i podkolorowaną opowiastką :D
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=0hAY9ojJOA0 - oglądać do końca.
Szałwia wieszcza - jak ktoś nie zna tematu to polecam poczytać i pooglądać filmiki na yt.

Pikacz

  • Gość
Odp: Pijacki wątek, taki po prostu
« Odpowiedź #109 dnia: Listopad 14, 2011, 22:06:40 »
Tego się nie tyka. Szczególnie prawdziwej.

Katanka

  • Gość
Odp: Pijacki wątek, taki po prostu
« Odpowiedź #110 dnia: Listopad 15, 2011, 08:46:07 »
Hehe, co to powoduje? Napad lęku, smiechu?

Pikacz

  • Gość
Odp: Pijacki wątek, taki po prostu
« Odpowiedź #111 dnia: Listopad 15, 2011, 09:40:10 »
Hehe, co to powoduje? Napad lęku, smiechu?
Utratę pamięci, euforię, stany lękowe i (co IMO jest niedopuszczalne przy używaniu czegokolwiek) utratę lub całkowite zachwianie osobowości. Nigdy, ale to nigdy, nie powinno się tego zażywać samemu - a jeśli już, to z kimś cholernie zaufanym. Może się po prostu zdarzyć coś czego nie będziesz kontrolował. Np. będziesz chciał wyjść z mieszkania. Przez okno. Z czwartego piętra. Co będzie dla ciebie (pod wpływem szałwii) całkiem normalne.
Nie polecam, a jeśli już ktoś chce się tym bawić, to naprawdę musi być ostrożny.

Katanka

  • Gość
Odp: Pijacki wątek, taki po prostu
« Odpowiedź #112 dnia: Listopad 15, 2011, 10:12:08 »
Nie zapomnę jednego motywu. Było to za czasów studiów. Rok chyba 1999. Był październik, dość zimno. Po grzybach wybraliśmy się z kumplami (było nas chyba z 8 osób) do lasu, aby nie robić wiochy pośród ludzi. Po około 40 minutach się zaczęło ... kumpel wszedł na drzewo średnicy 10cm (chyba to była brzoza) nogami do góry. Nigdy tego nie zapomnę. Normalnie nie wiem jak bym musiał się starać, ale bym nie wszedł w ten sposób na drzewo. Oczywiście on nie pamięta nic, ale ja z racji, że łykałem o połowę mniejsze dawki grzybków, to pamiętam doskonale. Ciekawe z medycznego punktu widzenia - co wtedy dzieje się w mózgu człowieka :)

Pikacz

  • Gość
Odp: Pijacki wątek, taki po prostu
« Odpowiedź #113 dnia: Listopad 15, 2011, 10:24:48 »
Na ten temat może się wypowiedzieć amerykańska armia, która ochoczo na swoich żołnierzach testowała różne używki. Do tej pory przecież powszechna są pochodne amfetaminy - do jako takich narkotyków bojowych się nie przyznają.
Ale np. wojska z bliskiego wschodu często są odurzone haszyszem. Tyle, że u nich haszysz jest tak samo społecznie i kulturowo akceptowalny jak u nas wódka na poligonie czy manewrach. :)

Online szczqcz

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 8188
  • Płeć: Mężczyzna
  • [citation needed]
    • Zobacz profil
Odp: Pijacki wątek, taki po prostu
« Odpowiedź #114 dnia: Listopad 15, 2011, 10:33:33 »
Jakoś sobie muszą radzić, skoro religia im pić zabrania.
"Men, it has been well said, think in herds; it will be seen that they go mad in herds, while they only recover their senses slowly, and one by one." Charles Mackay
"kłamstwo łatwo sprzedać paroma zdaniami i atrakcyjnym hashtagiem, a prawda bywa nudna i przydługa" znany bloger Bart

Offline abc

  • Ultimate Badass
  • *****
  • Wiadomości: 4000
    • Zobacz profil
Odp: Pijacki wątek, taki po prostu
« Odpowiedź #115 dnia: Listopad 15, 2011, 11:19:57 »
To tak samo jak nie palisz dżointów, a siedzisz w towarzystwie. Ale z alko to pierwsze słyszę :D

W przypadku alko to psychiczne odurzenie, na zasadzie autosugestii, a w przypadku dżointów -- faktycznie odurzenie oparami. Często psy bywają przez to zbakane ;).

krzychu_419

  • Gość
Odp: Pijacki wątek, taki po prostu
« Odpowiedź #116 dnia: Listopad 15, 2011, 17:35:57 »
Hehe, co to powoduje? Napad lęku, smiechu?
Pikacz przedstawił tzw. bad trip, kiedy to palisz w obecności jakichś "kumpli" i robią zamieszanie albo Cię wkręcają. Normalnie kiedy skonsumujesz szałwie w odpowiednich warunkach, efekty są nieporównywalne z niczym innym. Nie pamiętam dokładnie, ale wiem że jest jakaś skala przedstawiająca jazdy i doznania po narkotykach, szałwia jest na najwyższym miejscu.
Kilka cytatów:

Efekty
Palone liście lub ekstrakt:
Po 20-60 sekundach prawdopodobnie wystąpią pierwsze objawy, w ciągu 1-1,5 minut osiągną punkt kulminacyjny, który utrzymuje się zazwyczaj 5-10 minut, po czym objawy stopniowo słabną przez około 10-20 minut. Po powrocie zaleca się półgodzinny relaks na przemyślenia i utrwalenie przeżycia, w tym czasie nie powinno się wykonywać żadnych męczących czynności, ani prowadzić pojazdów. Bardzo trudno jest zdefiniować poszczególne etapy podróży z Szałwią, jest Ona chyba najbardziej nieprzewidywalnym psychodelikiem. Pierwszymi objawami są najczęściej poczucie energii w ciele oraz niekontrolowany śmiech. Następnie, szczególnie za pierwszym (lub pierwszym mocniejszym) spotkaniem pojawia się przed oczami tunel, którym lecimy, aż wlatujemy w białe światło lub "świat snów". Motywami często występującymi podczas podróży są:
- Uczucie stawania się obiektami, lub ich częśćmi, jak np. nogą od krzesła, ścianą...
- Wizje obrazów i zdarzeń z przeszłości, szczególnie z dzieciństwa.
- Utracenie własnej tożsamości.
- Postrzeganie siebie w kilku miejscach na raz.
- Przyjęcie całkiem innej tożsamości i uczucie życia inną osobą.
- Wizje 2-wymiarowych filmów, obrazów.
Czasem podczas podróży nadarza się okazja porozmawiania z duchem Szałwi przybierającej postać kwiatów, jednak sporadycznie Szałwia przemawia dopiero po zakończeniu podróży, w zupełnej ciszy. Kilka godzin po podróży z liśćmi może występować ból głowy, spowodowany wdychaniem różnych zwęglonych substancji w dymie.
Przy żuciu liści w ustach, efekty pojawiają się po ok.20 minutach i powoli rosną w mocy. Całość trwa od 1,5 do 3, a nawet więcej godzin. Jednak mimo wszystko efekty są subtelne i najlepiej przygotować taką ceremonię w nocy, jak robili to Mazatecy. Żucie liści jest bardziej przyjazne niż palenie i pozwala skupić się wewnętrznie.

Przestrogi
Szałwia dywinorum nie jest dla każdego. Nawet jeżeli jesteś doświadczonym psychonautom, nie znaczy to, że Szałwia cię polubi. Jeden z eksperymentatorów powiedział: "DMT przy niej wygląda jak pistolet na wodę, przy dawce 50-100 razy mniejszej". Szałwia dywinorum póki co jest całkiem legalną rośliną, ale może przestać nią być przez nierozsądne jej używanie, dlatego bądź ostrożny i uważaj co robisz. Nie używaj jej w miejscach publicznych, ani na imprezach, co zazwyczaj kończy się "bad-tripem". Staraj się nie rozpowiadać każdemu znajomemu o swoich spotkaniach z Szałwią lub o Szałwi w ogóle. Nie dawaj nigdy Szałwi osobom agresywnym, nieprzewidywalnym lub niezrównoważonym, nawet jeśli będą o to prosiły i bądź szczególnie ostrożny używając ekstraktów. Za pierwszym razem najlepiej używać liści, aby stwierdzić jak bardzo jesteśmy podatni na działanie Salvinorinu A. Przy pierwszej wyprawie (lub pierwszej mocniejszej wyprawie) szczególnie ważne jest, aby czuwał nad tobą zaufany opiekun (przyjaciel). Bardzo ważne jest, aby podróżować z Szałwią w towarzystwie opiekuna. Podróże, na które zabiera nas Szałwia nie są podobne do niczego innego, dlatego nawet jeżeli jesteś doświadczonym psychonautom, zachowaj czujność. Szałwia dywinorum jest na tyle silna, że niepotrzebne są kombinacje, jednak jeżeli decydujesz się na taki krok, rób to z rozwagą i nie ryzykuj niepotrzebnie - na tej stronie dostępny jest spis (daleki od ukończenia) wrogów Szałwi, z którymi łączenie może prowadzić do poważnych konsekwencji.

Potencjalne uzależnienie i niebezpieczeństwa
Osoby używające Szałwi dywinorum nie wykazują cech uzależnienia fizycznego, ani psychicznego. Niektóre osoby mogą nadużywać Szałwi w sposób jaki mogą to robić z każdą inna substancją. Osoby niestabilne psychicznie lub w środku kryzysu emocjonalnego powinny być bardzo ostrożne, gdyż mocne psychodeliki mogą pobudzić negatywne emocje. Nie stwierdzono jak dotąd żadnych negatywnych skutków regularnego używania Szałwi, ani jej toksyczności, jednak bądź ostrożny przy używaniu wysokich dawek. W stanie uniesienia nie wolno prowadzić pojazdów, ani innych maszyn, może to prowadzić do różnych wypadków.

Efekty:

+ niesamowicie intensywny i rzeczywiste CEVy oraz OEVy

+ wgląd w głąb siebie, uczucie zapadnięcia się w swoją podświadomość

+ wiele osob czuje obecność bóstwa lub siły wyższej

+ spora dawka euforii

W niektórych przypadkach przeżycia były tak ogromne i poza ludzkie, nie wyobrażalne normalnie, że ludzie zmieniali pogląd na świat.

S-A-L-V-I-A - skala intensywności podróży

Poziom 1 "S" Subtelne efekty, uczucie, że "coś" się dzieje, choć trudno dokładnie określić co. Relaksacja i podwyższona wrażliwość. Ten poziom wspomaga medytację i może również wzmocnić przeżycia seksualne.

Poziom 2 "A" Zmieniona percepcja, kolory i tekstury. Wrażliwsze odbieranie muzyki. Przestrzeń może być odbierana jako większa lub mniejsza, niż dotychczas. Jednak wizje jeszcze na tym poziomie nie występują. Myślenie mniej logiczne, a bardziej spontaniczne. Krótkotrwała pamięć.

Poziom 3 "L" Delikatny stan wizyjny. Wizuale przy zamkniętych oczach [fraktale, wizje roślinne, geometryczne, konkretnych obiektów i czysto artystyczne]. Wizje mają często charakter dwuwymiarowy. Jeśli pojawią się tu wizje przy otwartych oczach, są zazwyczaj słabe i ulotne. Również na tym poziomie występuje fenomen hipnagogii, doświadczany przez niektórych podczas snu. Występujące tutaj wizje określane są jako "eye-candy", czyli po prostu wizuale są raczej abstrakcyjne i nie mylone z rzeczywistością.

Poziom 4 "V" Głęboki stan wizyjny, pojawiają się skomplikowane, trójwymiarowe i realistyczne sceny. Czasem słyszy się również głosy. Przy otwartych oczach nie traci się całkowicie kontaktu ze światem rzeczywistym, jednak zamykając powieki, możesz zapomnieć o rzeczywistości i wkroczyć w całkowicie inny wymiar. Szamańskie podróże do innych rejonów - prawdziwych lub wyobrażonych. Spotkania z bytami, duchami lub podróże do innych czasów. Możesz również stać się inną osobą przez pewien czas. Na tym poziomie wkraczasz w świat szamana, lub jeśli wolisz: jesteś w czasie snu. Przy zamkniętych oczach przeżyjesz senne zdarzenia, mające swoją treść i znaczenie. Tak długo jak Twoje powieki będą zamknięte - możesz wierzyć, że wszystko dzieje się naprawdę. Ten poziom zasadniczo różni się od poziomu 3.

Poziom 5 "I" Byt niematerialny. Tutaj można stracić świadomość ciała. Szczątkowa świadomość jeszcze gdzieś pozostaje, niektóre procesy myślowe są jeszcze klarowne, jednak stajesz się całkowicie zaangażowany w swoje wewnętrzne doświadczenie i tracisz kontakt z rzeczywistością. Można również zatracić swoje ego, zostaje się wtedy połączonym z Bogiem/Boginią, umysłem, świadomością zbiorową... Można też doświadczyć "fuzji" z innymi obiektami - prawdziwymi lub wyobrażonymi [ np. doświadczenie "stawania się" ścianą lub fragmentem mebli domowych]. Nie jest możliwe normalne funkcjonowanie w świecie rzeczywistym osiągnowszy ten poziom, jednak niestety niektórzy nie pozostają nieruchomo i w takim oszołomieniu poruszają się. Dlatego, aby zapewnić bezpieczeństwo dla podróżnika osiągającego tak głebokie stany, potrzebny jest opiekun. Dla podróżnika to czego doświadcza może być piekielnie straszne lub niebywale przyjemne, a obserwatorowi taka osoba może wydawać się zdezorientowaną.

Poziom 6 "A" Efekty amnezyjne, na tym poziomie traci się całkowicie świadomość lub nie jest się w stanie przypomnieć sobie przeżytego doświadczenia. Osoba może upaść, pozostać nieruchomą lub zrobić sobie krzywdę będąc poza rzeczywistością, mogą wystąpić zachowania lunatyczne. Zrobienie sobie krzywdy nie wywoła bólu, a podróżnik nie będzie pamiętał nic z tego, co zrobił, przeżył i powiedział. Nie jest to poziom interesujący dla podróżnika właśnie ze względu na niemożność przypomnienia sobie czegokolwiek.

I pomyśleć że jeszcze nie dawno było to w pełni legalne :P

Online Rolek

  • Moderator Globalny
  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 7866
  • Płeć: Mężczyzna
  • #nikogo
    • Zobacz profil
Odp: Pijacki wątek, taki po prostu
« Odpowiedź #117 dnia: Listopad 15, 2011, 17:41:13 »
Uwielbiam, kiedy ludzie najzwyklejsze naćpanie się sprowadzają do mistycznych "podróży".

krzychu_419

  • Gość
Odp: Pijacki wątek, taki po prostu
« Odpowiedź #118 dnia: Listopad 15, 2011, 20:38:58 »
Uwielbiam, kiedy ludzie najzwyklejsze naćpanie się sprowadzają do mistycznych "podróży".
Ogarnij temat zanim coś napiszesz. -.-

Pikacz

  • Gość
Odp: Pijacki wątek, taki po prostu
« Odpowiedź #119 dnia: Listopad 15, 2011, 20:44:49 »
Uwielbiam, kiedy ludzie najzwyklejsze naćpanie się sprowadzają do mistycznych "podróży".
Ogarnij temat zanim coś napiszesz. -.-
Ogarnij to, że szałwia to nie jest lajtowa zabawka. Indianie jej używali, ale tylko do wprowadzania się w trans - jak nie masz opiekuna, to może ci zerwać na maksa.