Autor Wątek: Ogólny wątek motoryzacyjny ... co nas kręci i nie tylko  (Przeczytany 254125 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Katanka

  • Gość
Odp: Ogólny wątek motoryzacyjny ... co nas kręci i nie tylko
« Odpowiedź #40 dnia: Luty 03, 2010, 16:57:58 »
A ja dziś przeżyłem okropny zawód... Po raz pierwszy moja Alfa zawiodła, po zejściu do garażu zobaczyłem wielką czerwoną plamę pod samochodem. Wykrwawiła się płynem do wspomagania :( Okazało się że po jeździe na wysokim sniegu pekła oslona silnika od spodu i zruszyły sie przewody. Cholera zabraklo mi 2 tyg do wygrania zakladu - o rok bezproblemowej jazdy Alfą Romeo :(

Ciesz się, że wiesz co to jest i mozesz łatwo naprawic bez żadnego zdiagnozowania. Ja około 4 tygodnie temu (był okropny mróz) ruszyem do klienta. Przejechałem po prostej drodze około 6-7 km i nagle auto traci moc, spadaja obroty. Zatrzymuję się na poboczu, na zewnątrz około -20 i widzę, że pali się lampka "Silnik Uszkodzony". Myslę sobie, no to pieknie ... zgasiłem auto, zapaliłem i wszystko od tego czasu smiga :)

Offline Michaelius

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 16218
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Ogólny wątek motoryzacyjny ... co nas kręci i nie tylko
« Odpowiedź #41 dnia: Luty 03, 2010, 17:11:26 »
Czy jak bierzecie AC to z wkładem własnym na poziomie np 10% przy naprawie szkody czy całość na koszt ubezpieczyciela.

Offline Youzeg

  • Aktywny forumowicz
  • ***
  • Wiadomości: 119
    • Zobacz profil
Odp: Ogólny wątek motoryzacyjny ... co nas kręci i nie tylko
« Odpowiedź #42 dnia: Luty 03, 2010, 18:29:11 »
A ja dziś przeżyłem okropny zawód... Po raz pierwszy moja Alfa zawiodła, po zejściu do garażu zobaczyłem wielką czerwoną plamę pod samochodem. Wykrwawiła się płynem do wspomagania :( Okazało się że po jeździe na wysokim sniegu pekła oslona silnika od spodu i zruszyły sie przewody. Cholera zabraklo mi 2 tyg do wygrania zakladu - o rok bezproblemowej jazdy Alfą Romeo :(

Ciesz się, że wiesz co to jest i mozesz łatwo naprawic bez żadnego zdiagnozowania. Ja około 4 tygodnie temu (był okropny mróz) ruszyem do klienta. Przejechałem po prostej drodze około 6-7 km i nagle auto traci moc, spadaja obroty. Zatrzymuję się na poboczu, na zewnątrz około -20 i widzę, że pali się lampka "Silnik Uszkodzony". Myslę sobie, no to pieknie ... zgasiłem auto, zapaliłem i wszystko od tego czasu smiga :)

Dlatego obawiam sie troche nowiutkich samochodów. Teść mial "przygode" ostatnio - w firmowym nowiutkim passacie wyskoczył mu jakis bład, zatrzymał się na parkingu, zablokowały mu sie hamucle ( ten elektroniczny ręczny). Przyjachał koleś z serwisu, podłączył kompa i jedyne co uradził to lawete do serwisu :/ . W starszych samochodach jak coś się zpieprzylo to przy odrobinie pojęcia można to samemu łatwo naprawić. Teraz cała elektronika w samochodach mnie przeraża. BTW polecam strone http://vwszrot.pl/ . Chyba można uogólnić do wiekszości nowych diesli.
A w sumie to przekonałem się jaka jest siła stereotypów. Wszyscy odradzałi mi alfy (szajs, bedziesz siedzial w warsztacie a nie jezdzil itp), a jak do tej pory bez problemu zrobiłem 30 tys. w tym roku bez problemów. A dzięki całym opiniom kupilem samochod za 15tys. , full wersje z 2002 roku. Mimo wszyskto do tej pory nie udalo mi sie przekonac kumpla, nawet po jego przygodach z audi. ten sam rocznik, podobny przebieg a mial o wieele wiecej problemów ze swoim autem. Ech
« Ostatnia zmiana: Luty 03, 2010, 18:31:22 wysłana przez Youzeg »

Offline dziki

  • Ultimate Badass
  • *****
  • Wiadomości: 3749
    • Zobacz profil
Odp: Ogólny wątek motoryzacyjny ... co nas kręci i nie tylko
« Odpowiedź #43 dnia: Luty 03, 2010, 23:18:39 »
A w sumie to przekonałem się jaka jest siła stereotypów. Wszyscy odradzałi mi alfy (szajs, bedziesz siedzial w warsztacie a nie jezdzil itp), a jak do tej pory bez problemu zrobiłem 30 tys. w tym roku bez problemów. A dzięki całym opiniom kupilem samochod za 15tys. , full wersje z 2002 roku. Mimo wszyskto do tej pory nie udalo mi sie przekonac kumpla, nawet po jego przygodach z audi. ten sam rocznik, podobny przebieg a mial o wieele wiecej problemów ze swoim autem. Ech

ale niektore sa smieszne, np:

1. Jak Niemcy rozszryfrowywuja skrot fiat?
    Feller in alle Teile
2. Jakich samochodow nie kupowac:
    Fordow, Fiatow i... francuskich
3. O Alfie tez jest; czemu wlasciciele Alfy nie pozdrawiaja sie na ulicy?
    Bo rano widzieli sie juz w serwisie

:D no offence
gram w gry, a nie polygony! :P

krzychu_419

  • Gość
Odp: Ogólny wątek motoryzacyjny ... co nas kręci i nie tylko
« Odpowiedź #44 dnia: Luty 03, 2010, 23:28:07 »
Był ktoś z Was na jakimś GP Formuły 1 lub ma zamiar się wybrać w przyszłości?

Offline Youzeg

  • Aktywny forumowicz
  • ***
  • Wiadomości: 119
    • Zobacz profil
Odp: Ogólny wątek motoryzacyjny ... co nas kręci i nie tylko
« Odpowiedź #45 dnia: Luty 04, 2010, 00:14:20 »
Najbliżej i calkiem przyjemnie jest na węgrzech. F1 za bardzo mnie nie kręci, brat po wizycie na hungaroringu zapamietal tylko maksymalny halas i hostessy. Wiec chyba jak na impreze motoryzacyjna zle nie bylo :)

Mithos

  • Gość
Odp: Ogólny wątek motoryzacyjny ... co nas kręci i nie tylko
« Odpowiedź #46 dnia: Luty 04, 2010, 00:52:18 »
Poniżej 1,6, to ja bym raczej nie schodził - taki silniczek w dużym mieście, to już jest męczarnia, a jak kolega wcześniej zauważył - wolałby coś mocniejszego. Ja bym Golfy odradzał, bo one i tak są już w Polsce przebrane - chyba że trafi ci się super okazja, albo masz zaufanego sprzedawcę, który ci coś sprowadzi. Samotne wyprawy do niemiaszków również odradzam. W sumie reguła jest taka - im bliżej polskiej granicy - tym większa szansa na kręcony licznik (szczególnie komisy prowadzone przez Turków). Rozważ jakiegoś Focusa - mimo, że jeździ tego sporo, to dość łatwo można trafić na coś niezarżniętego.

Zaczepię się o tą wypowiedź chociaż odnoszę się także do wielu innych więc proszę nie traktować tego personalnie.

Tak sobie to czytam... i się zastanawiam ile niektórzy jeżdżą tymi samochodami? Przecież silnik 1.6 to żre po mieście z 10 litrów benzyny, a niestety ja przez bardzo długi okres robiłem dziennie (w ramach Warszawy dojazd : dom > praca > dom + ewentualnie jakieś zakupy, siłownia etc.) ok. 40 km. Czyli dwa dni jazdy = 10 litrów, a więc koszty wychodzą całkiem spore.
W takich samych warunkach Diesel palił 6 litrów ON, więc wychodziło dwa razy taniej (i w sumie dynamiczniej bo TDI jeździ jednak lepiej niż zwykła benzyna bez turbiny).

Z tego co się orientuję to w Polsce nie ma większego miasta niż Warszawa i co ma znaczyć określenie, że taki silniczek to "już jest męczarnia w dużym mieście" ? W dużym mieście to się stoi w korkach i jedzie żółwim tempem, więc co to za różnica czy auto ma 1.6 czy 1.4 ? Pomijam już fakt, że zwykłe silniki przy takich pojemnościach to się w praktyce prawie nic nie różnią. Do miasta to starcza nawet 1.4 HDI (np. Peugeot 307) albo 1.5 DCI, a przynajmniej zbyt wiele nie wydamy na stacji.

Ma to może znaczenie jak ktoś dużo jeździ po trasach ale to też zależy, w którą stronę. Ja sporę jeździłem/jeżdżę trasą katowicką i tam droga jest bardzo dobra więc 1.4/1.6 benzyna czy nawet ww. diesel spokojnie daje radę. Natomiast w inną stronę np. droga do Lublina jest fatalna i tam to faktycznie najlepiej jest mieć jakieś 2.0 turbo i 200KM pod maską.
Drogi w Polsce jakie są takie są, pełno fotoradarów + tajniackie Mondea + ciągłe skrzyżowania i światła (na trasach!) więc jeśli ktoś ma trochę oleju w głowie to nie bardzo nawet jest gdzie szarżować.

Ale tak na co dzień ? Po co większości takie silniki i taka moc ? Żeby pierdnąć od świateł do świateł ? No oczywiście można się tak lansować skoro to ktoś lubi  :D Jest jeszcze opcja, że ktoś nie wie co robić z pieniędzmi i musi do warzywniaka jechać swoim Q7 4.2 TSI lub innym Cayenne ale to wtedy raczej nie będzie miał takowych dylematów jak tutaj poruszane.

Ww. napisałem z własnego doświadczenia.
Prawo jazdy mam prawie 10 lat, przejechałem naprawdę dużo kilometrów bardzo różnistymi samochodami i jakoś jak tak czytam niektóre wypowiedzi to odnoszę wrażenie, że niektórzy zbyt wiele się nagrali w NFS albo za dużo czasu spędzili oglądając TVN Turbo  ;D

Katanka

  • Gość
Odp: Ogólny wątek motoryzacyjny ... co nas kręci i nie tylko
« Odpowiedź #47 dnia: Luty 04, 2010, 06:51:30 »
Cytat: Krzychu  link=topic=3881.msg84530#msg84530 date=1265236087
Był ktoś z Was na jakimś GP Formuły 1 lub ma zamiar się wybrać w przyszłości?

Nie byłem, ale kolega był z zoną i powiedział, że wrażenia sa niesamowite i tego się nie da opisac, to trzeba przezyć. W tym roku się na 100% nie wyrobię, ale w przyszłym owszem.

Katanka

  • Gość
Odp: Ogólny wątek motoryzacyjny ... co nas kręci i nie tylko
« Odpowiedź #48 dnia: Luty 04, 2010, 07:05:19 »
Tak sobie to czytam... i się zastanawiam ile niektórzy jeżdżą tymi samochodami? Przecież silnik 1.6 to żre po mieście z 10 litrów benzyny, a niestety ja przez bardzo długi okres robiłem dziennie (w ramach Warszawy dojazd : dom > praca > dom + ewentualnie jakieś zakupy, siłownia etc.) ok. 40 km. Czyli dwa dni jazdy = 10 litrów, a więc koszty wychodzą całkiem spore.
W takich samych warunkach Diesel palił 6 litrów ON, więc wychodziło dwa razy taniej (i w sumie dynamiczniej bo TDI jeździ jednak lepiej niż zwykła benzyna bez turbiny).

Benzynkę przerobisz na gaz i pali 1/2 z tego co dizel i nie masz problemów z tym, że może ci w zimie nie odpalić, albo z tym, że musisz lać dobre paliwo, bo naprawa silnika dizla jest kosztowna. Benzyna wszystko przepali w cylindrach :) Dizel ma sens przy jeździe na dłuższych trasach. Dizle mają krótkie przełożenia i w mieście się trzeba więcej nawajhowac niż benzyną. IMO dizel do miasta, to gorszy pomysł. No ale to tylko moje zdanie.

Ale tak na co dzień ? Po co większości takie silniki i taka moc ? Żeby pierdnąć od świateł do świateł ? No oczywiście można się tak lansować skoro to ktoś lubi  :D Jest jeszcze opcja, że ktoś nie wie co robić z pieniędzmi i musi do warzywniaka jechać swoim Q7 4.2 TSI lub innym Cayenne ale to wtedy raczej nie będzie miał takowych dylematów jak tutaj poruszane.

Można tez z innej strony. Jazda samochodem dla jednych to tylko przemieszczanie się z domu do pracy, dla innych to sposób na zycie. Jedni i drudzy się muszą na drodze tolerować, a na forach równiez powinni :) Po te jest ten wątek, abyśmy popuścili swoje motoryzacyjne zapędy i podzielili się nimi. Dlatego jeden może polecać dizelka, inny woli benzynę w którym wchodzenie na wysokie obroty sprawi, że banan na gębie kierowcy gwarantowany.

Dla mnie jazda samochodem to niemal taka przyjemnośc jak seks. Czuję się wtedy wolny, jest mi dobrze, mogę w spokoju posłuchać ostrej muzyki, której w domu nie mam kiedy puścić, bo zawsze jest córka lub żona. Czasem mam tak, że gdy zastanawiam się co robić w wolnej chwili to zwyczajnie wsiadam w auto i jadę którąś z dróg, która nawet nie wiem gdzie mnie zaprowadzi.

Auto nie dla kazdego to zwykła rzecz służąca do pracy. auto dla niektorych to część ich samych, zreszta podobnie jak kazda inna pasja. Spytaj motocyklistów po co im motory o silnikach mocniejszysz niż 50 koników, skoro i tak się zabiją na pierwszym zakręcie ... ciekawe co odpowiedzą.



Mithos

  • Gość
Odp: Ogólny wątek motoryzacyjny ... co nas kręci i nie tylko
« Odpowiedź #49 dnia: Luty 04, 2010, 07:53:35 »
Benzynkę przerobisz na gaz i pali 1/2 z tego co dizel i nie masz problemów z tym, że może ci w zimie nie odpalić, albo z tym, że musisz lać dobre paliwo, bo naprawa silnika dizla jest kosztowna. Benzyna wszystko przepali w cylindrach :) Dizel ma sens przy jeździe na dłuższych trasach. Dizle mają krótkie przełożenia i w mieście się trzeba więcej nawajhowac niż benzyną. IMO dizel do miasta, to gorszy pomysł. No ale to tylko moje zdanie.

Nie każdy lubi zagazowane auta :)
W korkach stołecznych spędziłem wiele godzin i jakoś diesel spokojnie daje radę. Ludzie którzy mają diesle grupy Audi/VW bardzo polecają skrzynię DSG.

Można tez z innej strony. Jazda samochodem dla jednych to tylko przemieszczanie się z domu do pracy, dla innych to sposób na zycie. Jedni i drudzy się muszą na drodze tolerować, a na forach równiez powinni :) Po te jest ten wątek, abyśmy popuścili swoje motoryzacyjne zapędy i podzielili się nimi. Dlatego jeden może polecać dizelka, inny woli benzynę w którym wchodzenie na wysokie obroty sprawi, że banan na gębie kierowcy gwarantowany.

Dla mnie jazda samochodem to niemal taka przyjemnośc jak seks. Czuję się wtedy wolny, jest mi dobrze, mogę w spokoju posłuchać ostrej muzyki, której w domu nie mam kiedy puścić, bo zawsze jest córka lub żona. Czasem mam tak, że gdy zastanawiam się co robić w wolnej chwili to zwyczajnie wsiadam w auto i jadę którąś z dróg, która nawet nie wiem gdzie mnie zaprowadzi.

Ale ja Cię dobrze rozumiem. Tyle, że są dwie kwestie o których pisałem :
1) po mieście, przynajmniej po Warszawie nie da się jeździć sensownie. Powoli przestaje się w ogóle dać jeździć,
2) trasy pozamiejskie są często takie jakości, że się na nich nie da poszaleć. Etyka i bezpieczeństwo na drogach gdzie wolno jechać 100km/h, a niektórzy jadą tam 180km/h to jest kwestia odrębna i jeśli ktoś walnie w drzewo to jest jego sprawa, niestety przeważnie walnie w kogoś innego, więc czasem warto się zastanowić.

Też swojego czasu wsiadałem w auto po to aby sobie nim pojeździć, tak po prostu :)

Tym niemniej prawda jest taka, że benzyniakiem 1.6 sobie nie poszalejesz, a ubytek w portfelu może być znacznie większy niż przy dieslu podczas gdy wrażenia z jazdy mocno podobne (lub gorsze jeśli porównasz do TDI - pomijam klekot tych starszych  :D).

Pamiętam, że kiedyś pisałeś, że na co dzień mało jeździsz, więc masz zupełnie inne preferencje. Osobiście uważam, że jazda w koszmarnych korkach autem z silnikiem np. 2.5 turbo, jak Twoje Mondeo trochę mija się z celem, bo jedynym miejscem gdzie to odczujemy jest stacja benzynowa.

Katanka

  • Gość
Odp: Ogólny wątek motoryzacyjny ... co nas kręci i nie tylko
« Odpowiedź #50 dnia: Luty 04, 2010, 07:57:05 »
Dla zmotoryzowanych mam propozycję :) Uciekajcie z dużych miast na prowincje :)

Offline Harry Keogh

  • Super Badass
  • *****
  • Wiadomości: 2237
  • Płeć: Mężczyzna
  • .
    • Zobacz profil
Odp: Ogólny wątek motoryzacyjny ... co nas kręci i nie tylko
« Odpowiedź #51 dnia: Luty 04, 2010, 09:01:20 »
Czy jak bierzecie AC to z wkładem własnym na poziomie np 10% przy naprawie szkody czy całość na koszt ubezpieczyciela.


Zdecydowanie 0% wkładu własnego i bez amortyzacji cen części. Po prostu mi się to nie kalkuluje w przypadku szkody, a przecież po to mam AC, żeby się tej szkody nie bać

Offline yerzo

  • Aktywny forumowicz
  • ***
  • Wiadomości: 116
    • Zobacz profil
Odp: Ogólny wątek motoryzacyjny ... co nas kręci i nie tylko
« Odpowiedź #52 dnia: Luty 04, 2010, 09:21:15 »
Cytat: Krzychu  link=topic=3881.msg84530#msg84530 date=1265236087
Był ktoś z Was na jakimś GP Formuły 1 lub ma zamiar się wybrać w przyszłości?

Bylem na GP Wegier na caly weekend. Z tego co sobie przypominam, wyjazd na glowe (bilety, kemping,paliwo itp) wyszedl okolo 2000 zl.
Gdybys sie wybieral nie zapomnij o zatyczkach do uszu  :D Halas jest niesamowity.

Mithos

  • Gość
Odp: Ogólny wątek motoryzacyjny ... co nas kręci i nie tylko
« Odpowiedź #53 dnia: Luty 04, 2010, 09:26:21 »
Dla zmotoryzowanych mam propozycję :) Uciekajcie z dużych miast na prowincje :)

Niektórzy lubią klimat dużego miasta :) Poza tym ja osobiście na prowincji nie miałbym pewnie z czego żyć :)

Katanka

  • Gość
Odp: Ogólny wątek motoryzacyjny ... co nas kręci i nie tylko
« Odpowiedź #54 dnia: Luty 04, 2010, 11:06:25 »
Po tym filmiku boję się wsiąść na motor :) Śmierć w oczach ... 250km/h uzyskał w kilka sekund ...

http://www.youtube.com/watch?v=FFDLWjpH0wg&feature=related

krzychu_419

  • Gość
Odp: Ogólny wątek motoryzacyjny ... co nas kręci i nie tylko
« Odpowiedź #55 dnia: Luty 04, 2010, 20:43:33 »
Nie byłem, ale kolega był z zoną i powiedział, że wrażenia sa niesamowite i tego się nie da opisac, to trzeba przezyć. W tym roku się na 100% nie wyrobię, ale w przyszłym owszem.
Ja w tym sezonie też raczej sobie odpuszczę. Taki wyjazd trzeba zaplanować stosunkowo wcześniej, odłożyć trochę gotówki i kupić porządne bilety. Do tego ten sezon niesie za sobą bardzo dużo zmian i mam obawy czy nie wpłyną one niekorzystnie na atrakcyjność tego sportu. Chociaż już ostatni sezon był dużo nudniejszy względem poprzedniego, a i tak bardzo emocjonowałem się każdym GP :)
Bylem na GP Wegier na caly weekend. Z tego co sobie przypominam, wyjazd na glowe (bilety, kemping,paliwo itp) wyszedl okolo 2000 zl.
Gdybys sie wybieral nie zapomnij o zatyczkach do uszu  :D Halas jest niesamowity.
Węgry to bardzo dobra propozycja i ekonomiczna chociaż przyznam szczerze że jak szaleć to na całego i chciałbym jechać/lecieć gdzieś bardziej na południe np. Hiszpania, Włochy, Monako...
Co do hałasu to już mam pewne wyobrażanie na ten temat po Red Bull 3D Race w Krakowie i po Orlen Monster Jam :P
ps. Kto nie był na Orlen Monster Jam niech żałuje, niesamowicie udana impreza, masa atrakcji i niespodzianek, prowadzący i cała oprawa fantastyczna, wszystko było mega! więcej w tym show niż rywalizacji ale o to chodziło, a same bilety śmiesznie tanie :)

Offline yerzo

  • Aktywny forumowicz
  • ***
  • Wiadomości: 116
    • Zobacz profil
Odp: Ogólny wątek motoryzacyjny ... co nas kręci i nie tylko
« Odpowiedź #56 dnia: Luty 05, 2010, 10:32:07 »
Cytat: Krzychu  link=topic=3881.msg84805#msg84805 date=1265312613

Ja w tym sezonie też raczej sobie odpuszczę. Taki wyjazd trzeba zaplanować stosunkowo wcześniej, odłożyć trochę gotówki i kupić porządne bilety. Do tego ten sezon niesie za sobą bardzo dużo zmian i mam obawy czy nie wpłyną one niekorzystnie na atrakcyjność tego sportu. Chociaż już ostatni sezon był dużo nudniejszy względem poprzedniego, a i tak bardzo emocjonowałem się każdym GP :)


Kumpla zona postanowila zrobic mu prezent i o wyjezdzie dowiedzial sie na dwa dni przed wyjazdem :)
Wg mnie zmiany beda korzystne-brak tankowania, wiecej samochodow na torze, wiecej dzwonow,brak Heidfelda :) Martwi mnie tylko forma Renault, ktore w testach wyrazne ustepuje konkurencji.

Katanka

  • Gość
Odp: Ogólny wątek motoryzacyjny ... co nas kręci i nie tylko
« Odpowiedź #57 dnia: Luty 05, 2010, 11:22:12 »
Zobacz na ostatnia wypowiedź roberta na temat formy nowego R30.

http://www.f1.pl/Artykul.82+M5718ab8356a.0.html

Katanka

  • Gość
Odp: Ogólny wątek motoryzacyjny ... co nas kręci i nie tylko
« Odpowiedź #58 dnia: Luty 06, 2010, 11:40:39 »
Fenomen dla mnie ... to auto się nie zmineia nic a nic mimo upływu lat i nowych wcieleń. Kolejny fenomen ... 15 lat temu był to samochód marzeń. Teraz bym nim nie jeździł nawet gdyby mi go dali za darmo. Nie wiem dlaczego przestało podobac mi się Porsche, nie mam pojęcia :( Może dlatego, ze to juz nie porsche, a VW? Natomiast Aston DB9 to jest dla mnie marka powodująca szybsze bicie serca.

« Ostatnia zmiana: Luty 06, 2010, 12:02:22 wysłana przez Katanka »

mateuszgreloch

  • Gość
Odp: Ogólny wątek motoryzacyjny ... co nas kręci i nie tylko
« Odpowiedź #59 dnia: Luty 06, 2010, 11:44:53 »
Natomiast Aston DB9 to jest dla mnie marka powodująca szybsze bicie serca.

To zobacz Aston Martin Rapide :D Cenka opada

Offline dziki

  • Ultimate Badass
  • *****
  • Wiadomości: 3749
    • Zobacz profil
Odp: Ogólny wątek motoryzacyjny ... co nas kręci i nie tylko
« Odpowiedź #60 dnia: Luty 07, 2010, 13:50:07 »
Cytat: Krzychu  link=topic=3881.msg84805#msg84805 date=1265312613
ps. Kto nie był na Orlen Monster Jam niech żałuje, niesamowicie udana impreza, masa atrakcji i niespodzianek, prowadzący i cała oprawa fantastyczna, wszystko było mega! więcej w tym show niż rywalizacji ale o to chodziło, a same bilety śmiesznie tanie :)

wez mnie nie nerwuj. Takich mam kolegow, ze sie im jechac nie chcialo, a samemu stwierdzilem, ze troche kapa.
gram w gry, a nie polygony! :P

Offline dziki

  • Ultimate Badass
  • *****
  • Wiadomości: 3749
    • Zobacz profil
Odp: Ogólny wątek motoryzacyjny ... co nas kręci i nie tylko
« Odpowiedź #61 dnia: Luty 07, 2010, 13:52:16 »
Natomiast Aston DB9 to jest dla mnie marka powodująca szybsze bicie serca.

no wez nie zzynaj; astona to ja kupuje :P Co to sie porobilo; najpierw Ford ST (taki jak w Casino Royale), teraz aston. Wszyscy chca byc Bondami... ;)
gram w gry, a nie polygony! :P

Katanka

  • Gość
Odp: Ogólny wątek motoryzacyjny ... co nas kręci i nie tylko
« Odpowiedź #62 dnia: Luty 08, 2010, 07:03:56 »
Ostatnio patrzyłem na ceny i w Astonie zaczynają się od 750 tysięcy, a lepsza furka to tak ponad milionik. Może za 5-10 lat mnie będzie stac ;P

Posłuchajcie :) To się zdażyło w 2004 roku ;)

http://www.sadistic.pl/amerykanska-blondynka-vt2008.htm
« Ostatnia zmiana: Luty 08, 2010, 07:47:53 wysłana przez Katanka »

Katanka

  • Gość
Odp: Ogólny wątek motoryzacyjny ... co nas kręci i nie tylko
« Odpowiedź #63 dnia: Luty 09, 2010, 13:55:37 »
Wzdycham do tego cudeńka ...


mateuszgreloch

  • Gość
Odp: Ogólny wątek motoryzacyjny ... co nas kręci i nie tylko
« Odpowiedź #64 dnia: Luty 09, 2010, 13:59:30 »

Posłuchajcie :) To się zdażyło w 2004 roku ;)

http://www.sadistic.pl/amerykanska-blondynka-vt2008.htm

Nie mam pytań :D Takie rzeczy to tylko w US and A

Offline draak

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 9129
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Ogólny wątek motoryzacyjny ... co nas kręci i nie tylko
« Odpowiedź #65 dnia: Luty 09, 2010, 19:33:47 »
Katanka, rewelacja x 2 (i nagranie z blondynką i Aston)

Offline Youzeg

  • Aktywny forumowicz
  • ***
  • Wiadomości: 119
    • Zobacz profil
Odp: Ogólny wątek motoryzacyjny ... co nas kręci i nie tylko
« Odpowiedź #66 dnia: Luty 09, 2010, 22:46:05 »
Taki Aston...Ech niestety dłuuugo (albo jeszcze dłużej, ba takie fury lubią nabrać na wartości) poza zasięgiem. Tak na razie mam na oku taki substyt urody motoryzacyjnej :)
http://www.car-isma.co.uk/dynamicdata/products/images/brera.jpg

Offline Youzeg

  • Aktywny forumowicz
  • ***
  • Wiadomości: 119
    • Zobacz profil
Odp: Ogólny wątek motoryzacyjny ... co nas kręci i nie tylko
« Odpowiedź #67 dnia: Luty 09, 2010, 22:50:22 »
Od dłuższego czasu chodzi mi po glowie jeden szczwany plan - mamy zamiar kupić z bratem jakiegoś youngtimera ( BMW 6, Porsche 948, Jaguar XJS) i wlasnymi siłami doprowadzić go do świetności. To musi być frajda, odmłodzić kawał motoryzacyjnej perełki. A jaka satysfakcja, jazda owocem swojej wlasnej pracy :)

Katanka

  • Gość
Odp: Ogólny wątek motoryzacyjny ... co nas kręci i nie tylko
« Odpowiedź #68 dnia: Luty 10, 2010, 06:57:14 »
Zjaomy, który ma firmę oponiarską kupił Jaga i doprowadził go do slicznego stanu :) Był kilka dni temu u mnie i oglądałem skórzaną, kremową tapicerkę i lakiej w 2 odcieniach (zrobił na masce cieniowanie delikatne). Do tego wspaniały wydech. silnik brzmi zniewalająco, choc jest tam tylko zwykły V6. Jag oczywiście zielony. Jak będzie następnym razem to pykne fotkę. Z tyły miał znaczek S-Type, ale nie wiem, który rocznik i jaka wersja.

Offline dziki

  • Ultimate Badass
  • *****
  • Wiadomości: 3749
    • Zobacz profil
Odp: Ogólny wątek motoryzacyjny ... co nas kręci i nie tylko
« Odpowiedź #69 dnia: Luty 10, 2010, 12:41:42 »
Od dłuższego czasu chodzi mi po glowie jeden szczwany plan - mamy zamiar kupić z bratem jakiegoś youngtimera ( BMW 6, Porsche 948, Jaguar XJS) i wlasnymi siłami doprowadzić go do świetności. To musi być frajda, odmłodzić kawał motoryzacyjnej perełki. A jaka satysfakcja, jazda owocem swojej wlasnej pracy :)

oby Ci starczylo zapalu i wiedzy. Dla mnie jest cos romantycznego w "stawianiu na nogi" takich perelek, ale jak wiadomo romantyzm czesto przegrywa z realizmem ;) Na Discovery leci fajna seria o 2och Angolach, ktorzy sie w to bawia.
gram w gry, a nie polygony! :P

Offline Youzeg

  • Aktywny forumowicz
  • ***
  • Wiadomości: 119
    • Zobacz profil
Odp: Ogólny wątek motoryzacyjny ... co nas kręci i nie tylko
« Odpowiedź #70 dnia: Luty 10, 2010, 23:31:48 »
Raz juz kiedyś zaczęliśmy :) Kupiliśmy za grosze (ok 1300) opla kadeta coupe. Ale szybko skończył sie czas, rozjechaliśmy sie po świecie i dupa. Sprzedaliśmy maluszka czego tak strasznie żałuje teraz. Tym bardziej jak widzę jak przyszły właściciel poddał go tjuningowi. A miało być mniej wiecej tak :
http://einestages.spiegel.de/hund-images/2007/11/23/22/029bae3d6e07f770367551c905102351_image_document_large_featured_borderless.jpg

Offline m1sza

  • n00b mod
  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 12468
  • Płeć: Mężczyzna
  • Gin&Tonic Team
    • Zobacz profil

Offline qbar

  • Polygamia Team
  • Prezes
  • *****
  • Wiadomości: 4796
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Ogólny wątek motoryzacyjny ... co nas kręci i nie tylko
« Odpowiedź #72 dnia: Luty 11, 2010, 07:42:50 »
http://www.joemonster.org/filmy/22556/Tak_sie_palic_opon_nie_powinno#commentsStart ;)

Tak to jest jak sie wlasciciele Dodge'ow Neon'ow "Szybkich i Wscieklych" naogladaja.

Katanka

  • Gość
Odp: Ogólny wątek motoryzacyjny ... co nas kręci i nie tylko
« Odpowiedź #73 dnia: Luty 11, 2010, 08:07:40 »
Ale co się gościowo stało? Dlaczego rozerwało mu silnik? Normalnie powinien palic gumy ...

Offline Harry Keogh

  • Super Badass
  • *****
  • Wiadomości: 2237
  • Płeć: Mężczyzna
  • .
    • Zobacz profil
Odp: Ogólny wątek motoryzacyjny ... co nas kręci i nie tylko
« Odpowiedź #74 dnia: Luty 11, 2010, 08:25:23 »
Automat + pewnie napęd na przód, a gość wciskał hamulec i gaz. Tak się nie da.

Katanka

  • Gość
Odp: Ogólny wątek motoryzacyjny ... co nas kręci i nie tylko
« Odpowiedź #75 dnia: Luty 11, 2010, 12:47:11 »
Nie mam doświadczenia z automatem.

Śliczna motoryzacyjna kanapa:


Offline Don Simon

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 21540
  • Gin&Tonic Team
    • Zobacz profil
Odp: Ogólny wątek motoryzacyjny ... co nas kręci i nie tylko
« Odpowiedź #76 dnia: Luty 11, 2010, 13:07:36 »
Śliczna motoryzacyjna kanapa:

Sliczna, jesli masz dom w stylu lat 60-tych  8)
Każdy może, prawda, krytykować, a mam wrażenie, że dopuszczenie do krytyki, panie, tu nikomu tak nie podoba się. Więc dlatego z punktu, mając na uwadze, że ewentualna krytyka może być, tak musimy zrobić, żeby tej krytyki nie było, tylko aplauz i zaakceptowanie.

Offline m1sza

  • n00b mod
  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 12468
  • Płeć: Mężczyzna
  • Gin&Tonic Team
    • Zobacz profil
Odp: Ogólny wątek motoryzacyjny ... co nas kręci i nie tylko
« Odpowiedź #77 dnia: Luty 12, 2010, 06:24:56 »
Dokładnie. A nie tak, że z jednej strony taka kanapa a z drugiej meblościanka z Black red white ;).

Offline dziki

  • Ultimate Badass
  • *****
  • Wiadomości: 3749
    • Zobacz profil
Odp: Ogólny wątek motoryzacyjny ... co nas kręci i nie tylko
« Odpowiedź #78 dnia: Luty 12, 2010, 10:58:11 »
Śliczna motoryzacyjna kanapa:

Sliczna, jesli masz dom w stylu lat 60-tych  8)

taki na nowej hucie pachnacy swiezym socrealizmem ;)
gram w gry, a nie polygony! :P

Offline marvelous

  • Prezes
  • *****
  • Wiadomości: 4111
    • Zobacz profil
Odp: Ogólny wątek motoryzacyjny ... co nas kręci i nie tylko
« Odpowiedź #79 dnia: Luty 12, 2010, 15:31:55 »
(...)

Dlaczego wolę większe silniki? A no dlatego, że jeżdżąc po mieście liczy się dla mnie przede wszystkim dynamika. W miejscach o sporym natężeniu ruchu (tunel na Wisłostradzie i dalej trasa w stronę Łomianek, Dolina Służewiecka, Trasa Łazienkowska, Jagiellońska, Modlińska) mamy nieraz tylko ułamek sekundy by skoczyć na sąsiedni pas, co dla takiego Fiata Pandy, czy innego 'miejskiego' samochodu jest po prostu niemożliwe. Do tego wymijanie autobusów, elek i innych zawalidróg do najprzyjemniejszych nie należy. Albo kiedy musisz dosłownie spieprzać ze swojego pasa, bo jakiś przyjemniaczek w Passacie nie opanował jeszcze obsługi lusterek, nie mówiąc już o kobitkach 'pędzących' lewym pasem, bo za godzinę 'może będą skręcać'. No niestety, ja nie mam czasu na stanie w korkach, czy czajenie się za busami - gdybym miał tak jeździć, to na dojazd na uczelnie czy do roboty musiałbym przeznaczyć 2 godziny.