Autor Wątek: Netflix  (Przeczytany 232481 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline srekal34

  • Badass
  • *****
  • Wiadomości: 1225
    • Zobacz profil
Odp: Netflix
« Odpowiedź #3040 dnia: Czerwiec 30, 2018, 10:22:33 »
Skonczylem oba sezony Domu z papieru.
Dawno mnie nic tak nie wymeczylo jak ten pazdziez.
Do polowy pierwszego sezonu bylo super, ciekawy pomysl, intryga.
Potem jednak hiszpanski scenarzysta przypomnial sobie, ze w sumie to on tylko telenowele potrafi pisac i to co sie dzialo w pozniejszych odcinkach to jest jakis wyzszy poziom absurdu. W drugim sezonie zastanawiasz sie juz tylko jaki kolejny idiotyzm wymysla. I voila, wymyslaja jeszcze glupszy ::)
Bardzo ciekawy pomysl zniszczony przez wykonanie, aktorstwo, scenariusz.
Muzyka jest ciekawa(tzn pasujaca do oryginalnego pomyslu)
Powinni ostrzegac ze to telenowela kryminalna , gdybym chcial obejrzec romansidlo w ktorym nic sie nie dzieje, wlaczylbym esmeralde.
Choc kraj produkcji byl ostrzezeniem, posluchalem ocen po pierwszym sezonie, moja wina.
Netflix wycial 30% calego serialu a to wciaz jest strasznie nudne. Nie wyobrazam sobie calosci(nie ma mowy o ucinaniu/skracaniu istotnych watkow, bo tu nie ma istotnych watkow-chyba ze interesuja Cie rozterki milosne przyglupow).
2/10 za muzyke i pomysl
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 30, 2018, 10:25:57 wysłana przez srekal34 »

Offline l0l0

  • Badass
  • *****
  • Wiadomości: 1105
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Netflix
« Odpowiedź #3041 dnia: Lipiec 01, 2018, 08:32:51 »
Nie znam się kompletnie na anime, więc nie wiem czy sam chłam czy coś dobrego ale powrzucali dość sporo tytułów wczoraj i dzisiaj. Ciągle czekam na dragon ball;(

Offline Acrid

  • Administrator
  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 15513
  • Płeć: Mężczyzna
  • pank rok
    • Zobacz profil
Odp: Netflix
« Odpowiedź #3042 dnia: Lipiec 01, 2018, 14:44:30 »
Z tego co widzę to same przyjemne, większość warto sprawdzić ;) Wszystko na licencji Aniplex, musieli się jakoś dogadać.

Sword Art Online, czyli moje guilty pleasure.

Cytuj
Głównym bohaterem serii jest 14-letni chłopiec, nazywający się Kazuto Kirigaya, fascynat gier komputerowych. Pierwsze dwa tomy powieści opisują jego dwuletnie przygody w MMORPG, którego akcja rozgrywa się w rzeczywistości wirtualnej (VRMMORPG), o nazwie Sword Art Online. Został on, jako jeden z 10 tysięcy graczy, uwięziony w świecie gry. Aby móc wrócić do prawdziwego świata, konieczne było jej ukończenie.

https://www.youtube.com/watch?v=6ohYYtxfDCg

Przede wszystkim jednak: March comes in like a lion, bardzo dobre, must have. O młodym, profesjonalnym graczu shogi (takie japońskie szachy).

https://www.youtube.com/watch?v=ZL5nnx4vd7k

Erased / Miasto beze mnie

https://www.youtube.com/watch?v=DwmxEAWjTQQ

Fate/stay night: Unlimited Blade Works

https://www.youtube.com/watch?v=OFC2IkN5EbU

A dla fanów drama / romance / music: Shigatsu wa Kimi no Uso / Your Lie in April

https://www.youtube.com/watch?v=3aL0gDZtFbE

pozdro dla fanów chińskich bajek!11!!

Offline Lupus

  • Badass
  • *****
  • Wiadomości: 1263
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Netflix
« Odpowiedź #3043 dnia: Lipiec 01, 2018, 19:37:17 »
Oprócz SAO wszystko OK. 8)
Zwłaszcza March comes in like a lion mogę polecić i Erased mogę polecić. You lie in april nie widziałem, ale jest na mojej liście "do obejrzenia", bo same dobre rzeczy o tym tytule słyszałem.

Offline Astarot

  • Super Badass
  • *****
  • Wiadomości: 2426
    • Zobacz profil
Odp: Netflix
« Odpowiedź #3044 dnia: Lipiec 08, 2018, 21:50:11 »
Ania z Propagandowego Wzgórza.

Pierwszy sezon był świetny. Estetyka, aktorzy i muzyka były na najwyższym poziomie. Drugi sezon to niezłe rodeo. Zaczynamy od wymyślonych wątków, których próżno szukać w oryginale. W dodatku te wątki przeciągają się na pół sezonu. Druga połowa... o matko. Czułem się jakbym był na wykładzie SJW. Co chwilę padają zdania typu "byłam ograniczona" w odniesieniu do braku akceptacji homoseksualizmu przez niektóre z postaci. Ktoś tam nieźle dał w palnik podczas pisania scenariusza. Nie mając żadnego problemu z mniejszościami homosexualnymi czułem się obrzydzony. Ostatnie kilka odcinków to ciągła tyrada na temat braku postępowego, ciemnego ludu i wyzwolonych, wyedukowanych postępowych mniejszościach.

Jedyne co udało się w tym sezonie oczywiście też musiało zostać spieprzone w sposób koncertowy. Wątek Afroamerykanów. Mogliśmy mieć fajny obraz, a w 9 czy 10 odcinku pojechali po bandzie. Nie będę spoilował. Będzie Wam się lepiej oglądało wcześniejsze odcinki.

Brak logicznego ciągu wydarzeń (ostatni odcinek to mistrzostwo, gdzie teleportacje z GOT to mały pikuś) i cholerna indoktrynacja. Ciężki kawałek chleba, którego nie da się oglądać bez odpowiedniej przepaski na ramieniu.

Offline Vuko Drakkainen

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 6043
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Netflix
« Odpowiedź #3045 dnia: Lipiec 08, 2018, 23:14:34 »
Oj, toś mnie zmartwił. Ale warto ten drugi sezon mimo to obejrzeć, czy jednak lepiej odpuścić zapamiętując dobry pierwszy?

Offline Astarot

  • Super Badass
  • *****
  • Wiadomości: 2426
    • Zobacz profil
Odp: Netflix
« Odpowiedź #3046 dnia: Lipiec 08, 2018, 23:28:16 »
Historii z oryginały to tu w ogóle nie ma. Za to są hasła typu "Jak ja mogłam być taka ograniczona. Przepraszam cię, że nie zaakceptowałam twojego związku". Kilka razy. Na odcinek. Jakby  ktoś wziął checkboxy od SJW i odhaczał jeden za drugim.

Offline Danio

  • Badass
  • *****
  • Wiadomości: 1628
    • Zobacz profil
Odp: Netflix
« Odpowiedź #3047 dnia: Lipiec 09, 2018, 00:05:37 »
Smuci mnie to, pierwszy sezon był super. Samo odejście od książek mam gdzieś, ale forsowania polityki (teraz prawie zawsze lewicowej) do seriali czy gier nie znoszę. I tak przekonam się na własnej skórze bo obiecałem siostrze że obejrzymy.
 

Offline freekEza

  • Badass
  • *****
  • Wiadomości: 1977
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Netflix
« Odpowiedź #3048 dnia: Lipiec 09, 2018, 10:29:24 »
Nie wiem czy to przypadłość apki na plejkę, ale absolutnie fatalnie działają kategorie (zwłaszcza ostatnio dodane i nowości), co rusz człowiek wchodzi na Netflixa i zonk że jakieś fajne rzeczy kiedyś tam dodali.