Autor Wątek: Nasze pociechy (i nie mówię tutaj o konsolach) czyli wszystko o dzieciach  (Przeczytany 39088 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline regisek

  • Super Badass
  • *****
  • Wiadomości: 2067
  • Płeć: Mężczyzna
  • lubię kawę
    • Zobacz profil
    • zgrany
Aby nie śmiecić w innych wątkach zapraszam dumnych / szczęśliwych / umęczonych / przerażonych / niewyspanych rodziców* do wrzucania swoich historii.

*niepotrzebne skreślić zależnie od dnia.

PS. I nie, nie leci do działu VR, sorry Don Simon
« Ostatnia zmiana: Maj 10, 2016, 15:39:45 wysłana przez regisek »

Online Sialala

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 10593
  • Płeć: Mężczyzna
  • tekst osobisty
    • Zobacz profil
Będę śledził wątek! Protipy mile widziane ;-)

Sent from my E6853 using Tapatalk


Wielkie dzięki, drogie panie, wielkie dzięki koleżanki, za poparcie, za zachętę bym w wyborcze stawał szranki. Wielkie dzięki, ale przyznam, że gdy tyle pań dookoła, nie wybory mi się marzą, ale inne kwestie zgoła - B. Komorowski

Offline blazej

  • Prezes
  • *****
  • Wiadomości: 4885
    • Zobacz profil
Chodził za mną taki wątek. Podręczniki podręcznikami, ale nie ma to jak rada kolegów z Polygamii

Offline meatbag

  • Prezes
  • *****
  • Wiadomości: 4107
    • Zobacz profil
To zacznijmy od początku, czyli jak się takie coś robi. Wklejajcie filmiki instruktażowe. Jakie strony z owymiż polecacie?

Online Orson.

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 15428
    • Zobacz profil
Nie lubie dzieci ale zrobic bym umiał. Jak co to pytać.

Offline meatbag

  • Prezes
  • *****
  • Wiadomości: 4107
    • Zobacz profil
A skąd wiesz czy nie lubisz? Próbowałeś? Bo mnie np. żółty ser obrzydzał kiedyś!

Online Blue__

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 19711
    • Zobacz profil
Chodził za mną taki wątek. Podręczniki podręcznikami, ale nie ma to jak rada kolegów z Polygamii
A czytasz te podręczniki? Ja coś tam niby czytałem, jak żonka była 1 raz w ciąży, ale guano z tego pamiętam ;).

Wracając do tematu, ja duplo nie mam. Fakt one są wieczne, ale jakoś tak, wszyscy w około mają jakieś tanie duże klocki, sam też mam, sprawdzają się ok. Do tego zestaw drewnianych. I tak mnie wnerwia jak to co chwile jest porozwalane po podłodze, najchętniej bym to pochował i przeszedł na małe lego, ale młody się chwilę legosami pobawił i mu przeszło, nie wiem czy dokupować więcej czy nie, bo nie widać w nim zajawki :/.
« Ostatnia zmiana: Maj 10, 2016, 22:31:36 wysłana przez Blue__ »

Online Irreversible

  • Prezes
  • *****
  • Wiadomości: 4997
  • Płeć: Mężczyzna
  • Huc venite pueri ut viri sitis
    • Zobacz profil
To byl punkt mojej wypowiedzi, mozna kupic podobne klocki do Duplo w dobrej jakosci i duzo tansze.
Podobnych klockow do 'doroslego' Lego juz nie. Nikt z nimi nie konkuruje wiec i ceny z kosmosu - szczesliwie jakosc jest bdb i tu zlego slowa nie powiem.

Steam, GoG, Origin: Irr3versible; Battlenet: Irr3versible#1100; Uplay: Nutshell
Serdeczna prosba o dopisanie krotkiego komentarza wskazujacego na forum przy zaproszeniu.

Online Blue__

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 19711
    • Zobacz profil
Jak nie konkuruje, nawet są polskie podróbki Cobi, niby kompatybilne. Nie wiem bo sam miałem tylko lego, mało bo mało, ale oryginały. Cobi ponoć się też poprawiło i ma lepsze jakościowo klocki niz kiedyś.
« Ostatnia zmiana: Maj 10, 2016, 22:55:11 wysłana przez Blue__ »

Offline Ja Być z Polska_

  • Ultimate Badass
  • *****
  • Wiadomości: 3485
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nuż, Widelec Klienta Hydzę
    • Zobacz profil
A skąd wiesz czy nie lubisz? Próbowałeś? Bo mnie np. żółty ser obrzydzał kiedyś!

Ja bardziej od dzieci to nie lubię tylko ich rodziców. W niedzielę byłem na komunii kuzyna, były tam trzy małżeństwa z 2-latkiem, 4-latkiem i 4-latkiem. Nie rozmawiali o niczym poza dziećmi i sprawami z nimi związanymi, wszyscy się podniecali każdą najmniejszą rzeczą jaką którekolwiek dziecko zrobiło, mimo iż 1500 miliardów dzieci zrobiło to samo od ery dinozaurów. Cała impreza kręciła się wokół tych małych dzieci (a nie tego, który miał komunię).

Przerażające jest dla mnie gdy czyjeś dosłownie całe życie obraca się wokół ich dzieci. Dziecko pierdnie, zachwyt, dziecko beknie, zachwyt, dziecko zrobi coś, co robi każde inne dziecko każdego dnia, zachwyt.
Dzieci mają też swoje zalety i potrafią być fajne, ale to co się dzieje z większością rodziców jest dla mnie niepojęte.

Gdybym ja miał dziecko, to oczywiście nie musiałbym stać się takim psycholem, tylko wtedy każdy inny rodzic by na mnie patrzył z wytrzeszczonymi oczyma mrucząc, że nie kocham mojego dziecka, bo nie podniecam się każdym jego oddechem.
Gorzej by mogło być tylko, gdybym jednak stał się takim rodzicem, dla którego cały świat to dziecko. Strach się bać.



;)
Pozdrawiam mamę, tatę, ciotki i stryjków.

Online Blue__

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 19711
    • Zobacz profil
Dziecko to po prostu wygodny neutrany temat do rozmowy. Ja tam malo o dzieciach gadam, żona i babcia predzej pamietaja tysiac anegdotek, ja tylko pare aktualnych ;).

Online Irreversible

  • Prezes
  • *****
  • Wiadomości: 4997
  • Płeć: Mężczyzna
  • Huc venite pueri ut viri sitis
    • Zobacz profil
Jak nie konkuruje, nawet są polskie podróbki Cobi, niby kompatybilne. Nie wiem bo sam miałem tylko lego, mało bo mało, ale oryginały. Cobi ponoć się też poprawiło i ma lepsze jakościowo klocki niz kiedyś.
Nie trolluj, sa lata swietlne za jakoscia Lego.
Natomiast aby bylo jasne, nie uwazam ze Lego jest jedyna sluszna zabawka. Po prostu wyrobilem sobie zdanie, ze lepiej mniej niz kupowac substytuty.

JBzP, to akurat normalne dlatego jak moge to odpuszczamy z zona takie dyskusje. Wolimy sie pobawic z maluchem niz gadac z rodzicami innych dzieci. Moja zona juz traume przechodzila w pierwszych miesiacach na spacerniakach z wozeczkiem. Juz wtedy mozna sobie narobic 'chorych' znajomych z sasiedztwa... Kupilem jej kindla i sprawa sie rozwiazala - po kilku minutach rozmowy wystawiala wstepna diagnoze i jesli zaszla potrzeba to ksiazka byla jej tarcza.
Ale.. siebie ocenisz jak juz bedziesz mial okazje, hehe. Kilku znajomych potrafilo przejsc prawdziwa zmiane osobowosci po narodzinach ;)

Steam, GoG, Origin: Irr3versible; Battlenet: Irr3versible#1100; Uplay: Nutshell
Serdeczna prosba o dopisanie krotkiego komentarza wskazujacego na forum przy zaproszeniu.

Online emte

  • Mieszkaniec tego forum
  • ****
  • Wiadomości: 797
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Jak nie konkuruje, nawet są polskie podróbki Cobi, niby kompatybilne. Nie wiem bo sam miałem tylko lego, mało bo mało, ale oryginały. Cobi ponoć się też poprawiło i ma lepsze jakościowo klocki niz kiedyś.
Nie trolluj, sa lata swietlne za jakoscia Lego.
Natomiast aby bylo jasne, nie uwazam ze Lego jest jedyna sluszna zabawka. Po prostu wyrobilem sobie zdanie, ze lepiej mniej niz kupowac substytuty.

JBzP, to akurat normalne dlatego jak moge to odpuszczamy z zona takie dyskusje. Wolimy sie pobawic z maluchem niz gadac z rodzicami innych dzieci. Moja zona juz traume przechodzila w pierwszych miesiacach na spacerniakach z wozeczkiem. Juz wtedy mozna sobie narobic 'chorych' znajomych z sasiedztwa... Kupilem jej kindla i sprawa sie rozwiazala - po kilku minutach rozmowy wystawiala wstepna diagnoze i jesli zaszla potrzeba to ksiazka byla jej tarcza.
Ale.. siebie ocenisz jak juz bedziesz mial okazje, hehe. Kilku znajomych potrafilo przejsc prawdziwa zmiane osobowosci po narodzinach ;)
Nic tak nie zmienia ludzi jak narodziny dziecka. To bardzo mocne uogólnienie, ale z doświadczenia wiem, że tak niestety jest.
Szczególnie ludziom odpierdala przy pierwszym dziecku. Nie widzą świata poza nim. Tak jak ktoś wyżej napisał, pierdnie, beknie czy się zesra to jak cud nad Wisłą. Z dziećmi jak ze wszystkim w życiu, dużo rozsądku i umiaru bo i dorosłym i dzieciom odpierdoli mówiąc brzydko. Widać to wszędzie niestety.
Moim zdaniem należy kierować się instynktem i dużo samokrytyki
True story, przyjacielowi urodziło się dziecko i ... już nie mam przyjaciela :)

Mam dwójkę dzieci. 3 i 8.

Co do klocków, duplo jak najbardziej dla mniejszych. Sprawdziły się przy córce i przy synu. Córka w tej chwili już dziabie Lego Friends co mnie raduje.
Dla dzieci 4+ polecam też klocki wafle -> http://allegro.pl/klocki-konstrukcyjne-wafle-200el-przestrzenne-0017-i5662401837.html . Sam budowałem z tego zamki ;)

Offline blazej

  • Prezes
  • *****
  • Wiadomości: 4885
    • Zobacz profil
Chodził za mną taki wątek. Podręczniki podręcznikami, ale nie ma to jak rada kolegów z Polygamii
A czytasz te podręczniki?

Jeszcze nie oszalałem ;)

Online mataman

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 7729
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Tu muszę przyznać rację JBzP. Większości rodziców teraz odpierdala konkretnie na pkt potomka.  Także pod względem zajęć dodatkowych i poza lekcyjnych. Biedne dzieciaki nie mają dzieciństwa, bo nie mają czasu na nic.

Offline Don Simon

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 20966
  • Gin&Tonic Team
    • Zobacz profil
Ale pierdolicie.

Trudno, zeby ludzie ktorzy sie widza raz na sto lat (a tak zwykle jest na rodzinnych spotkaniach) gadali o NASA, gierkach, czy filmach Sashy Grey.
Jak masz dzieciaki to jest naturalny temat do rozmowy podobny do pogody, wakacji, czy samochodow. Zawsze to lepsze niz polityka, czy religia.

Jak juz slusznie napisano - dziecko to wydarzenie, ktore najbardziej zmienia zycie - trudno, zeby i nie wplynelo na zachowanie.
Ale z doswiadczenia i obserwacji w wiekszosci wypadkow to ewoluuje, choc temat czesto sie pojawia (patrz wyzej).

Klocko Duplo sa ok, bo mozna szybko budowac duze konstrukcje - jakis plot, most itp - kilka klockow i stoi - znakomite uzupelnienie zabawek, czy normalnych Lego.

A ksiazke polecam te - zwlaszcza opisy etapow rozwoju dziecka pozwalaja zrozumiec pewne rzeczy i podpowiadaja jak sie do nich odnosic:

http://m.empik.com/rozwoj-psychiczny-dziecka-od-0-do-10-lat-ilg-frances-l-bates-ames-louise-baker-sidney,p1053167726,ksiazka-p
Każdy może, prawda, krytykować, a mam wrażenie, że dopuszczenie do krytyki, panie, tu nikomu tak nie podoba się. Więc dlatego z punktu, mając na uwadze, że ewentualna krytyka może być, tak musimy zrobić, żeby tej krytyki nie było, tylko aplauz i zaakceptowanie.

Offline canto

  • Ultimate Badass
  • *****
  • Wiadomości: 3591
    • Zobacz profil
Rozmowy rozmowami, ale te podniecenia jakie to nie jest mądre bo zrobiło coś. Po latach okazuje się, że to żaden geniusz :)

Offline Don Simon

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 20966
  • Gin&Tonic Team
    • Zobacz profil
Podobny mechanizm jak podnieta z acziwa, nowego pada, gierki, czy VRporn.
Każdy może, prawda, krytykować, a mam wrażenie, że dopuszczenie do krytyki, panie, tu nikomu tak nie podoba się. Więc dlatego z punktu, mając na uwadze, że ewentualna krytyka może być, tak musimy zrobić, żeby tej krytyki nie było, tylko aplauz i zaakceptowanie.

Offline Ja Być z Polska_

  • Ultimate Badass
  • *****
  • Wiadomości: 3485
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nuż, Widelec Klienta Hydzę
    • Zobacz profil
Nie, bo ty się podniecasz tymi rzeczami, ty je zrobiłeś. Na imprezie wszyscy się podniecają tymi dziećmi, nie tylko ich rodzice.
Pozdrawiam mamę, tatę, ciotki i stryjków.

Offline regisek

  • Super Badass
  • *****
  • Wiadomości: 2067
  • Płeć: Mężczyzna
  • lubię kawę
    • Zobacz profil
    • zgrany
Dzięki za polecenie, chętnie kupię (żona pewnie od razu przeczyta, potem ja ;) )
Z fajnych podręczników to podobno bardzo dobry jest Pierwszy rok życia dziecka - nam się podobał ale nie mamy odniesienia do innych książek bo tylko tę przeczytaliśmy. Sporo jest jednak amerykanizmów (np. o obrzezaniu i pielęgnacji po) ale to wtedy się pomija.

http://www.empik.com/pierwszy-rok-zycia-dziecka-mazel-sharon-murkoff-heidi,p1043881395,ksiazka-p

I tak najwięcej jak dla mnie dała mi szkoła rodzenia. Taki protip dla przyszłych rodziców: warto wszystkiego wysłuchać i nic nie zakładać z góry. My z żona byliśmy święcie przekonani, że będzie poród naturalny i karmienie piersią. A skończyło się cesarką i młodym, który nie chciał ssać cyca tylko butelkę. A te lekcje olewaliśmy więc mieliśmy na początku trochę więcej stresu :)

Co do gadania o dzieciach. Mamy na razie jednego i rzeczywiście nam na jego punkcie odwaliło,  wcześniej nie sądziłem że tak będzie. Ale naprawdę wolę o nim gadać niż o polityce czy o pracy. Plus de facto w pewnym momencie dorośli mają rutynę a to właśnie dziecko każdego dnia wnosi coś nowego i nie ma lepszej rzeczy niż obserwowanie jak się rozwija i poznaje świat. Serio.
Zresztą jak ktoś kiedyś mądrze powiedział - cieszcie się tym czasem i wyciskajcie z niego ile wlezie, ani się obejrzycie gdy się skończy i będziecie do niego tęsknić. I to prawda, ja już zapominam, jaki młody był jak miał roczek a to zaledwie 1,5 roku temu było. 

Online Orson.

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 15428
    • Zobacz profil
A skąd wiesz czy nie lubisz? Próbowałeś? Bo mnie np. żółty ser obrzydzał kiedyś!
Tak jakby. Po pierwsze to nigdy nie czułem potrzeby dziecka. Może sie zmieni kiedyś.
Spotykałem sie kiedys z kobietą, miała już córke 1 rok z groszami. Ok to nie moje było, to ważne. No ale miałem próbke jak to jest z dzieckiem. 3/10

Offline Don Simon

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 20966
  • Gin&Tonic Team
    • Zobacz profil
Probka bez sensu.
Każdy może, prawda, krytykować, a mam wrażenie, że dopuszczenie do krytyki, panie, tu nikomu tak nie podoba się. Więc dlatego z punktu, mając na uwadze, że ewentualna krytyka może być, tak musimy zrobić, żeby tej krytyki nie było, tylko aplauz i zaakceptowanie.

Online Blue__

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 19711
    • Zobacz profil
No nie wiem, malo to zwiazkow gdzie ktos ma w dupie swoje dzieci i lepiej zeby nie robil za rodzica?

Offline Don Simon

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 20966
  • Gin&Tonic Team
    • Zobacz profil
Probka czy Tobie sie podoba dziecko na rocznym cudzym jest bez sensu
Każdy może, prawda, krytykować, a mam wrażenie, że dopuszczenie do krytyki, panie, tu nikomu tak nie podoba się. Więc dlatego z punktu, mając na uwadze, że ewentualna krytyka może być, tak musimy zrobić, żeby tej krytyki nie było, tylko aplauz i zaakceptowanie.

Online Gregys

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 8880
  • pukier cuder
    • Zobacz profil
Nie przepadam za dziećmi i tego nie ukrywam. Swoich nie mam i nie planuję. Mam znajomych, których dzieci włażą im na głowę. W szczególności najmłodsza córka, która wszystko wymusza krzykiem. Poszliśmy do nich na imprezę i już dawno nie byłem tak zmęczony jak po wyjściu. Szczytem wszystkiego był nocnik obok stołu i robienie kupy przy gościach, wraz pełnymi wrażeniami zapachowymi. W związku z tym, najbliższą wizytę u nich planuję za jakieś 10-13 lat. Inna rzecz, że ich najstarszy syn zachowuje się w taki sposób, że jest niewiele mniej irytujący od 3-letniego dziecka. Ale tak to jest, gdy mamusia nalewa soczku synusiowi (14 lat), bo "przecież on rozleje".

Dla odmiany mam innych znajomych, gdzie dwie córki są po prostu wychowane i się z nimi mogę dogadać i pobawić. Starsza z nim miała właśnie komunię. Znajomi znają mój stosunek do dzieci i nie dzielą się na siłę swoim szczęściem, za wyjątkiem tej jednej pary, która po prostu nie ogarnia.
Gregys out.

Online Blue__

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 19711
    • Zobacz profil
Probka czy Tobie sie podoba dziecko na rocznym cudzym jest bez sensu
Na swoim to troche za pozno jakby sie mialo nie spodobac ;).
« Ostatnia zmiana: Maj 11, 2016, 11:40:36 wysłana przez Blue__ »

Offline Vramin

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 16616
  • Płeć: Mężczyzna
  • With hearts toward none
    • Zobacz profil
    • https://twitter.com/Vramiin
Też nie przepadam, ale sam nie wiem czy za dziećmi czy bardziej za bezmózgimi rodzicami, takimi o których pisał Gregys.  Bo trzeba być kretynem by np. przewijać dzieciaka przy ludziach i na zwrócenie uwagi reagować świętym oburzeniem i argumentem "bo to przecież dziecko", który to agrument zdaniem niektórych rodziców jest ostateczny i usprawiedliwia wszystko. Nawet to że wąskie przejście w centrum handlowym blokują babcia z mamą przy wózku, bo właśnie kłocą się jak dzidziuś ma w tym wózku leżeć. To że przy okazji blokują przejście jest dla nich nieważne "bo to przecież dziecko!"

Co do spuszczania się nad dzieciakami, tym co zrobiły, że zjadły, że kupka, że śpią, że "gugu pitu pitu, śliczne maleństwo zje zupkę" to zasadniczo uważam to za żałosne. To znaczy - rozumiem radość rodzica, ale oczekuję że rodzic nie będzie spodziewał się że też będę to przeżywał. Napisałem "zasadniczo", tu nie jestem bez winy bo przy kotach zachowuję się prawie jak najbardziej popierdolone mamuśki. Tyle że ja nad tym panuję, od dwóch dni mamy w domu kotkę pręgowaną cudowną i naśliczniejszą w całym Trójmieście... kurwa, hamuj się! ;) I choć mam telefon pełen zdjęć, to jednak nie wrzucam ich na forum z nakazem "podziwiać albo ignore!" ;D
   

Offline draak

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 9113
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Powyższy przykład "o kotach" podsumowuje wszystko - sam nie przepadałem i nadal nie przepadam za obcymi dzieciakami, a ze swoją córą jest zupełnie inaczej. Więc powyższe wymiany zdań są dalece jałowe, ten kto nie chce/może mieć dzieci nie zrozumie zachowań i uczuć rodziców. Ale żeby nie było, też bym się wkurzał na tak idiotyczne zachowania, jak te przytoczone przez gregysa.

Offline regisek

  • Super Badass
  • *****
  • Wiadomości: 2067
  • Płeć: Mężczyzna
  • lubię kawę
    • Zobacz profil
    • zgrany
Post wyżej +milion, pełna zgoda.

Offline Don Simon

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 20966
  • Gin&Tonic Team
    • Zobacz profil
Wiedzialem, ze draak zmadrzeje jak splodzi 8)
Każdy może, prawda, krytykować, a mam wrażenie, że dopuszczenie do krytyki, panie, tu nikomu tak nie podoba się. Więc dlatego z punktu, mając na uwadze, że ewentualna krytyka może być, tak musimy zrobić, żeby tej krytyki nie było, tylko aplauz i zaakceptowanie.

Online Blue__

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 19711
    • Zobacz profil
Tak szczerze, to ja magicznego przeistoczenia jak sie urodzilo dziecko nie doznalem.  Oczekiwałem po takich opiniach jak draaka czegoś co nie nastąpilo. Tylko ze ja zawsze dzieciaki lubilem, mialem dobre podejscie, szybko lapalem kontakt i mnie lubiały. Jasne, jak małe bezbronne i je trzymasz, to jest fajne uczucie i zobowiązuje, ale sorry tak samo mialem jak bedac 7 latkiem trzymalem mojego szczeniaczka ;).

Offline draak

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 9113
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Ciężko to ująć w słowa- ja też z dnia na dzień nie stałem się idealnym tatą, który świata nie widzi poza swoim dzieckiem. Jak pisałem w innym temacie, na równi z rozwojem córy cieszę się z faktu, że mogę powoli gdzieś tam krótko wyjść wieczorem, czy w coś przynerdzić na konsoli. Ja wyznaję zasadę, że szczęśliwy rodzic = szczęśliwe dziecko i vice versa ;)

Offline Capoman1986

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 318
  • Płeć: Mężczyzna
  • www.lasantekielce.pl
    • Zobacz profil
    • Gabinet Kosmetyczny La Santé
Osobiście jakoś tak nie speszyło mi się do posiadania potomka, jednak po 5 latach spokojnego małżeństwa, luzu i spokoju postanowiliśmy z żonką w końcu wydać na świat naszego klona. Powiem tak, jak poczułem ruchy mojego dziewczęcia w brzuchu żony to coś we mnie drgnęło. Wspólnymi siłami udało się urodzić w sposób naturalny. Dumny byłem jak cholera. Z jednej strony rozumiem zaciesz nad dziećmi (nie posunięty do granic absurdu), bo znoszenie ciąży, wizyt u lekarzy, szpitala, porodu, niepokój o to czy wszystko w porządku przez pierwsze kilka miesięcy to ciężar i fakt, że dziecko dobrze i zdrowo się rozwija może wzbudzić niezrozumiany przez bezdzietnych zachwyt.

Z żoną poza gronem rodzinnym nie zachwycamy się jakoś przesadnie naszą córcią, jesteśmy raczej normalni, prędzej nasi znajomi uwielbiają nasze dziecko, bo trzeba przyznać, że jest taka zalotna flirciara i wie jak wzbudzić zachwyt u ludzi. Przy gościach jest mega grzeczna, pogodna, uśmiechnięta i rozgadana, dlatego mamy z żoną chwilkę dla siebie na imprezach rodzinnych i u znajomych bo każdy chce się z nią pobawić.

Natomiast podpowiedzcie mi jedno, córa ma 1,5 roku. Jest grzeczna, ale jak się jej żarełko znudzi to potrafi rzucić nim o podłogę i żadne zwracanie uwagi w przeróżne sposoby nic nie pomagają (ogólnie dajemy do zrozumienia, że to złe zachowanie). Pytanie, czy przejdzie, czy może jest jakaś skuteczna metoda? Bo za miesiąc jedziemy na wspólne wakacje po raz pierwszy do fajnego hotelu z dobrą restauracją, i chciałbym zapobiec podobnym sytuacjom (pocieszeniem jest fakt, że jak jest w nowym miejscu to wszystko obczaja, bada i jest grzeczna).

Offline meatbag

  • Prezes
  • *****
  • Wiadomości: 4107
    • Zobacz profil
To dawajcie jej mniej do jedzenia?

Online cezar

  • Mieszkaniec tego forum
  • ****
  • Wiadomości: 849
    • Zobacz profil
Natomiast podpowiedzcie mi jedno, córa ma 1,5 roku. Jest grzeczna, ale jak się jej żarełko znudzi to potrafi rzucić nim o podłogę i żadne zwracanie uwagi w przeróżne sposoby nic nie pomagają (ogólnie dajemy do zrozumienia, że to złe zachowanie). Pytanie, czy przejdzie, czy może jest jakaś skuteczna metoda? Bo za miesiąc jedziemy na wspólne wakacje po raz pierwszy do fajnego hotelu z dobrą restauracją, i chciałbym zapobiec podobnym sytuacjom (pocieszeniem jest fakt, że jak jest w nowym miejscu to wszystko obczaja, bada i jest grzeczna).

Imo, mając dwójkę - nie ma metody :) Nasz podczas pobytu w Grecji jak miał chyba dwa lata, pełno żarcia - wolał wcinać przez 3-4 minuty suchy makaron a jak mu się znudziło to jedno z nas musiało go zabierać i sobie biegał przed hotelem. I wakacje z dwójką przestały już być jakimkolwiek odpoczynkiem - dopiero po 22 można wyluzować :D Ale tej radości podczas ich zabaw przez cały dzień nie zastąpi nic.

Albo inaczej - cierpliwość, cierpliwość i jeszcze raz cierpliwość. Chociaż czasem i ja wymiękam, gdy syn (7 lat) nic poza suchym ryżem przez tydzień na obiad nie chce jeść. Ale jak ma energię i witaminy uzupełnia owocami i piciem to mam to gdzieś. A córka (1.5 roku) wcina co widzi i woła o więcej.

Co do zachwytów nad własnym dzieckiem. Moja rodzina jest stonowana pod tym kątem, ale nerwi mnie czasem jak prababcie gadają jakie to nasze są grzeczne, geniusze i takie tam. Normalne mają być i tyle. Mnóstwo się bawić (głównie z rówieśnikami), uciorać jak świnie w piasku, guza nabić i piłkę kopać. Co do zająć pozalekcyjnych - musowo jakiś sport (trzeba czasem przelecieć przez kilka zanim zaskoczy) 2-3 godziny tygodniowo i język - godzina, dwie na tydzień. A reszta - niech korzystają z dzieciństwa ile wlezie. Staramy się za to organizować tyle wyjazdów w różne miejsca ile się da - niech wiedzą, że świat jest dla nich i od nich zależy co z nim zrobią.

Na imprezach różnie - staram się te tematy omijać (to nasze dzieci i nic innym do tego, a tym bardziej pouczał nie będę, bo nie mam do tego prawa), ale czasem naturalnie wchodzą w kolejkę. Ale to tak samo jak każdy inny temat.

I życia bez nich sobie już nie wyobrażam - wiem co bym stracił. Mimo że czasu mniej, trzeba go odpowiednio organizować, trosk czasem więcej. Nigdy natomiast nie powstrzymywały nas przed imprezami, gośćmi, sportem, wyjazdami.

Offline Don Simon

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 20966
  • Gin&Tonic Team
    • Zobacz profil
Przejdzie, ale nie wiadomo kiedy bo to rozwojowe jest - standardowy etap.
Te ksiazke poczytaj co wrzucalem.
Każdy może, prawda, krytykować, a mam wrażenie, że dopuszczenie do krytyki, panie, tu nikomu tak nie podoba się. Więc dlatego z punktu, mając na uwadze, że ewentualna krytyka może być, tak musimy zrobić, żeby tej krytyki nie było, tylko aplauz i zaakceptowanie.

Offline regisek

  • Super Badass
  • *****
  • Wiadomości: 2067
  • Płeć: Mężczyzna
  • lubię kawę
    • Zobacz profil
    • zgrany
Teraz już na pewno kupię, żona mi właśnie napisała, że była u niej znajoma z wnuczką. I młody albo zabierał jej zabawki albo coś na głowę wkładał a upomniany panikował. I tak przez 4h. Masakra. Ogólnie nie ma jeszcze opanowanej zabawy z innymi dziećmi, na placu zabaw tak śmiesznie zamiera bez ruchu ("nie ruszam się więc pewnie mnie nie widać"), mam nadzieję, że przedszkole go z tego wyleczy :)

Online Orson.

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 15428
    • Zobacz profil
Dobra ale nie było tak, ze po dziecku popsuło sie wam z kobietą w relacjach facet- kobieta? No na bank tak...

Offline m1sza

  • n00b mod
  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 12308
  • Płeć: Mężczyzna
  • Gin&Tonic Team
    • Zobacz profil
O, fajny temat do trolowania. 8)

Online mataman

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 7729
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Dobra ale nie było tak, ze po dziecku popsuło sie wam z kobietą w relacjach facet- kobieta? No na bank tak...


To raczej oczywiste z prozaicznych względów, jak brak czasu czy zmęczenie. Nie mówiąc już o tym że kobieta po urodzeniu dwójki dzieci czy nawet jednego, to już nie ta sama kobieta :P