Autor Wątek: Jak postrzegacie rozrywkę multimedialną? Czy jest warta swojej ceny?  (Przeczytany 4269 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline kinetiKc

  • Super Badass
  • *****
  • Wiadomości: 2500
  • Płeć: Mężczyzna
  • zamaskowany muczaczo.
    • Zobacz profil
Od dłuższego czasu chodzi mi to po głowie.
Jak Wy postrzegacie rozrywkę multimedialną jako produkt. Mam tu na myśli filmy na różnych nośnikach, płyty, winyle, kasety, gry. Wszystko, co można kupić, oglądać/słuchać/grać w domu. Czy takie produkty są warte swojej ceny, jakie macie kryteria przy zakupach? Wreszcie, czy jeżeli musicie wybierać, te produkty są Waszymi priorytetami, czy są "gdzieś niżej"?

Pytanie to kieruję głównie do osób, które albo nie zarabiają, i utrzymują się z "kieszonkowego", albo do takich, które nie zarabiają aż tyle, by nie mieć takich wyborów. Ale oczywiście, zapraszam wszystkich do wypowiadania się.

Gnębi mnie kwestia głównie osób, które ściągają z Internetu filmy i gry, ponieważ uważają, że to nie jest coś, za co warto płacić. "Kupiłem konsolę, styknie" słyszę często. Dużo takich osób woli wydać pieniądze na kolejne buty, nowe ubrania, które ubiorą tylko raz, czy rozpuścić na piwo. I przedział wiekowy jest różny - jedni to zwykli kolesie z liceum, rodzeństwo moich znajomych, inni to ludzie pracujący i zarabiający naprawdę dobrze.

Jeżeli o mnie chodzi, to kiedy jeszcze siedziałem "na garnuszku" i nie zarabiałem, odkładałem głównie, by kupić płyty, czy gry. Rzadziej filmy, bo chodziłem dość dużo do wypożyczalni, i kupowałem parę filmów rocznie - takich, które wiem, że będę oglądał jeszcze długo z dużym zadowoleniem. Dzisiaj jedynym wyznacznikiem tego, czy coś kupię, czy nie, jest realne spojrzenie na mój wolny czas. Nie skupuję premierowych tytułów, nawet tych które mnie interesują, bo mam jeszcze kupę gier na półce - wolę, żeby nowości zbierały kurz w sklepach :)

Aha, jeszcze jedno. W kwestii muzyki czy filmów, nie mam nic przeciwko "sprawdzaniu" przed zakupem. ~70zł za płytę audio to jednak trochę jest, a bywa, że album ma dobre tylko kilka kawałków, które poszły na single, reszta to "zapychacze". Z filmami, do kin nie chodzę, zostaje wypożyczalnia. Filmów w ciemno nie kupuję, wolę dać 5zł, niż 50zł. A oceny w serwisach? Często nie spotykają się z moimi :) W sprawie gier sprawa jest prostsza, nie muszę przerabiać konsoli, żeby sprawdzić dany tytuł. 90% ma swoje dema, i tam można się zapoznać z grą "mniej więcej", ale zawsze.

Żeby nie było, nie zbieram wywiadu na pracę na studiach, ani na WOS. Po prostu, ta kwestia mnie nurtuje :)
leukemia, schizophrenia, polyethylene.

Offline Mrbullet

  • Junior
  • *
  • Wiadomości: 45
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Skromny blog growy
Odp: Jak postrzegacie rozrywkę multimedialną? Czy jest warta swojej ceny?
« Odpowiedź #1 dnia: Maj 27, 2009, 00:23:20 »
Ze mną to jest różnie. Jak mam pieniądze które mogę wydać na cokolwiek to książka czy gra wpadnie do koszyka jednak priorytetem jest zawsze spędzanie czasu ze znajomymi/dziewczyną/rodziną.

Mam zresztą tyle zainteresowań że gdybym chciał grać przynajmniej ze 2h dziennie to najnormalniej nie znalazłbym czasu. Wstaję ok 7:20 na 8 jestem w pracy, wracam ok 16:30, spotykam się z dziewczyną, robię coś w ogrodzie czy poczytam coś na komputerze i nim się człowiek nie spojrzy powoli trzeba myśleć o śnie bo wybija 2 w nocy.

Definitywnie najbardziej cenię rozrywkę kilku osobową. Kino, jakaś gra na split screen'ie, rower czy wypoczynek na ogrodzie. Jak mam wolny czas to lubię też zrobić coś na swoje konto. Tworzę też kilka projektów internetowych które z czasem zastąpią mi pracę na etacie i staną się własnym biznesem do czego sumiennie dążę i tutaj często lądują pieniądze które mógłbym przeznaczyć na premierowe gry.

Mimo wszystko zarabianie pieniędzy i wydawanie na ludzi których cenię w życiu jest lepszą zabawą niż gra także mógłbym się obejść całkowicie bez konsoli. Co do filmów to bardzo lubię dobre kino które najczęściej oglądam z lubą czy rodziną.

EDIT: Zapomniałem dodać że mam pewne obawy czy rozrywka w Polsce jest warta swojej ceny. Polska relatywnie do USA czy chociażby Niemiec to dosyć biedny kraj gdzie zarobki są na takim poziomie że statystycznie rzecz biorąc wiele ludzi nie może sobie pozwolić na oryginalne gry, filmy, muzykę. Jakie jest zdanie Polygamii doskonale wiem ale nie zgadzam się do końca z ich argumentami. Może wynika to z tego że każdy z nich ma już swoje lata i dysponuje zasobami pieniężnymi. Ja bym rozgraniczył piractwo na takie które dokonuje się mimo dobrych możliwości finansowych i takie które dokonuje się ze względu na biedę. Sam miałem kilkanaście lat, kieszonkowego dostawałem tyle że ledwo loda mogłem sobie kupić a co dopiero jakąś grę. Osobiście tworząc grę, film czy muzykę nie miałbym nic przeciwko żeby jakiś 14 latek z ubogiej rodziny ściągnął sobie moją kilkuletnią pracę za darmo i się nią bawił. Teraz mam środki więc kupuję ale wiem że życie nie jest czarno białe tylko ma pewne odcienie szarości. Tak samo piractwo.
« Ostatnia zmiana: Maj 27, 2009, 00:38:04 wysłana przez Mrbullet »

Offline kinetiKc

  • Super Badass
  • *****
  • Wiadomości: 2500
  • Płeć: Mężczyzna
  • zamaskowany muczaczo.
    • Zobacz profil
Odp: Jak postrzegacie rozrywkę multimedialną? Czy jest warta swojej ceny?
« Odpowiedź #2 dnia: Maj 27, 2009, 00:50:44 »
Ja bym rozgraniczył piractwo na takie które dokonuje się mimo dobrych możliwości finansowych i takie które dokonuje się ze względu na biedę.
Niby tak, ale wiesz, gra to nie jest chleb. Bez niej się obejdziesz. Nie zagrasz dziś, to może za parę miesięcy. Z resztą, jak kogoś stać na kupno konsoli za ~1000zł, czy nawet płacenie rat za nią, to powinno go stać i na gry.
leukemia, schizophrenia, polyethylene.

Mithos

  • Gość
Odp: Jak postrzegacie rozrywkę multimedialną? Czy jest warta swojej ceny?
« Odpowiedź #3 dnia: Maj 27, 2009, 09:50:35 »
Pytanie to kieruję głównie do osób, które albo nie zarabiają, i utrzymują się z "kieszonkowego", albo do takich, które nie zarabiają aż tyle, by nie mieć takich wyborów. Ale oczywiście, zapraszam wszystkich do wypowiadania się.

No to ja nie jestem targetem pytania... Zarabiam i wydaje głównie na to co lubię. Rodziny na utrzymaniu brak i ogólnie większość kasy idzie na zabawę i rozrywkę w różnych postaciach. Pozostała część idzie częściowo w inwestowanie w siebie (kończę właśnie studia podyplomowe) coby zarabiać jeszcze więcej  ;D

Uważam, że gra, film czy płyta z muzyką kosztują adekwatnie do swojej wartości. Skoro 3 piwa na mieście + coś na ząb to prawie 50 PLN to czemu gra, przy której spędzam kilkanaście godzin ma kosztować tyle samo ? Oczywiście wszystko rozbija się o zarobki ale ja uważam, że jak ktoś chce to sobie poradzi, bo w Polsce też można zarobić na tyle aby można było normalnie żyć.

Offline Mrbullet

  • Junior
  • *
  • Wiadomości: 45
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Skromny blog growy
Odp: Jak postrzegacie rozrywkę multimedialną? Czy jest warta swojej ceny?
« Odpowiedź #4 dnia: Maj 27, 2009, 11:47:45 »
Ja bym rozgraniczył piractwo na takie które dokonuje się mimo dobrych możliwości finansowych i takie które dokonuje się ze względu na biedę.
Niby tak, ale wiesz, gra to nie jest chleb. Bez niej się obejdziesz. Nie zagrasz dziś, to może za parę miesięcy. Z resztą, jak kogoś stać na kupno konsoli za ~1000zł, czy nawet płacenie rat za nią, to powinno go stać i na gry.

Ja to doskonale rozumie ale 12 latek z biednej rodziny który w klasie ma kumpli którzy z kolei grają w najnowsze gry a on nie może już tego tak nie odbierać. Lepiej żeby nie miał jeszcze jednego powodu do czucia się gorszym od innych tylko ze względu na sytuację w której się znajduje. Umówmy się również że 12 latek nie ma wielkiego wpływu na to jak wygląda jego status.

Co innego kraść auta a co innego ściągać piraty z internetu. Skoro chłopak i tak by nie kupił bo go nie stać a sobie ściągnie i pogra to krzywdy nikomu tym nie zrobi. U niektórych w domu jest tak że wydanie 1500zł na komputer to już szczyt możliwości i na rozrywkę w ogóle nie ma. Taki ktoś nie kupi gry za 1/5 zarobków jego rodziny, nie pójdzie na film do kina, nie kupi płyty ulubionego zespołu. Co więcej istnieje pewna teoria na temat piractwa z której wynika że sam proceder piractwa również wspiera niektórych twórców. Może biedny chłopiec nie kupi gry w sklepie tylko ściągnie ale jego bardziej zasobny kolega który zainteresuje się grą dzięki niemu już może kupi w sklepie.

Co do płacenia rat za konsolę to wiesz nie do końca tak jest. Kupując konsolę tak naprawdę większość z nas wydaje drugie tyle na gry w ciągu roku a jest też pewnie grupka osób która i w miesiąc tyle wydaje na rozrywkę. Załóżmy więc że 5-cio letnia rozrywka na konsoli kosztuje 1500zł za konsolę + 5000zł za gry (1000zł na rok = 5-10 gier) co daje 6,5 tysiąca wydatku. Jednak jest różnica w kupieniu samej konsoli a konsoli z grami. Konsola to tylko jakieś 20% całkowitych kosztów na które biedny chłopiec z ledwością dostał np na komunię a po samej konsoli czy komputerze jeszcze jakiejkolwiek rozrywki nie uświadczy.

Offline MsbS

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 6954
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Jak postrzegacie rozrywkę multimedialną? Czy jest warta swojej ceny?
« Odpowiedź #5 dnia: Maj 27, 2009, 12:31:24 »
Do mnie to nie trafia... Leczenie kompleksów dwunastolatka nie jest jak dla mnie wytłumaczeniem dla przestępstwa (nie piszę "kradzieży", bo to prawnie jednak coś innego niż piractwo).
Jak już dobrzy krewni dają dzieciakowi na komunię konsolę, to niech dogadają się z innymi krewniakami, którzy do tego dokupią parę gier. Poza wszystkim - prezent na komunię (czyli w sumie przeżycie duchowe) nie powinien raczej skłaniać dzieciaka do łamania prawa, prawda?
No i kolejna kwestia - 1500 PLN na konsolę? Czy dzieciak z biedniejszej rodziny musi mieć najnowszą konsolę? Czy nie wystarczy mu PS2, za 500 PLN, z grami poniżej stówki?

Offline tap-chan

  • Mieszkaniec tego forum
  • ****
  • Wiadomości: 746
    • Zobacz profil
Odp: Jak postrzegacie rozrywkę multimedialną? Czy jest warta swojej ceny?
« Odpowiedź #6 dnia: Maj 27, 2009, 12:47:15 »
Jeśli dziecko ma kompleksy, bo rodzice są biedni to chyba nie jest zbyt dobrze wychowane. Prościej powiedziec niż zrobic, ale mądry rodzic potrafi wyjaśnic dziecku, że nie to jest najważniejsze. Chyba, że rodzic też jest frustratem, bo nie stac go na wszystko, wtedy oczywiście udziela się to też młodszemu pokoleniu.

A co do tematu - kupuję miesięcznie kilka płyt, filmów i gier i zależnie od okresu proporcje tutaj są różne. I z jednej strony uważam, że te rzeczy są warte swojej ceny, z drugiej zarabiam tyle, że mnie stac i też "łatwo mi mowic". A kogo nie stac, ten kupuje jak napisał MsbS tańszą konsolę z tańszymi grami, nie widzę żadnego problemu.

BTW. Jak ja byłem mały, to cieszyło mnie oglądanie konsol w gazetach, a teraz już wszyscy są tak niecierpliwi że muszą miec tu i teraz? Ech.

BBTW. Zazdroszczę swojemu synowi i dzieciom podobnych mi rodziców - jak już dorośnie do grania, będzie miał wszystko "tu i teraz". ;)

Offline kinetiKc

  • Super Badass
  • *****
  • Wiadomości: 2500
  • Płeć: Mężczyzna
  • zamaskowany muczaczo.
    • Zobacz profil
Odp: Jak postrzegacie rozrywkę multimedialną? Czy jest warta swojej ceny?
« Odpowiedź #7 dnia: Maj 27, 2009, 13:48:09 »
Ja to doskonale rozumie ale 12 latek z biednej rodziny który w klasie ma kumpli którzy z kolei grają w najnowsze gry a on nie może już tego tak nie odbierać.
Przede wszystkim, skąd u biednego 12-latka konsola za tysiąc złotych. Naprawdę uważasz, że to lekki wydatek? Jeżeli komuś się nie przelewa, to i krewni pewnie nie zbijają kokosów codziennie, poza tym w takich rodzinach są inne priorytety w kwestii prezentów. Prędzej wpada średniej klasy komputer, niż konsola.

No i kupujący konsole wie, że ona nie chodzi na powietrze. Że trzeba dokupić gry. I wówczas powinna nastąpić analiza - czy będzie mnie stać na kupno gier po 200zł? Niestety większość osób, chyba wbrew sobie, uważa, że konsola to jedyny wydatek, albo że "jakoś to będzie".
leukemia, schizophrenia, polyethylene.

Offline mihn

  • Badass
  • *****
  • Wiadomości: 1232
  • Płeć: Mężczyzna
  • #e3-pl team
    • Zobacz profil
    • Polygamia
Odp: Jak postrzegacie rozrywkę multimedialną? Czy jest warta swojej ceny?
« Odpowiedź #8 dnia: Maj 27, 2009, 23:13:23 »
Do mnie to nie trafia... Leczenie kompleksów dwunastolatka nie jest jak dla mnie wytłumaczeniem dla przestępstwa (nie piszę "kradzieży", bo to prawnie jednak coś innego niż piractwo).
Jak już dobrzy krewni dają dzieciakowi na komunię konsolę, to niech dogadają się z innymi krewniakami, którzy do tego dokupią parę gier. Poza wszystkim - prezent na komunię (czyli w sumie przeżycie duchowe) nie powinien raczej skłaniać dzieciaka do łamania prawa, prawda?
No i kolejna kwestia - 1500 PLN na konsolę? Czy dzieciak z biedniejszej rodziny musi mieć najnowszą konsolę? Czy nie wystarczy mu PS2, za 500 PLN, z grami poniżej stówki?
Nie, bo nie ma lansu na dzielni. Jo!
Pozatym, dzieciaki komunie traktuja tylko JAKO  powód do prezentów. Bo w wieku 12 lat to chyba nikt tego nie przeżywa.

GŁODZENIE TROLLI WSKAZANE

Offline Mrbullet

  • Junior
  • *
  • Wiadomości: 45
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Skromny blog growy
Odp: Jak postrzegacie rozrywkę multimedialną? Czy jest warta swojej ceny?
« Odpowiedź #9 dnia: Maj 28, 2009, 09:50:28 »
Ale przecież o to w tym chodzi bo to jest czysty biznes. Kościół ma tą całą transcendencję, pieniądze z tacy oraz kolejne owieczki a dziecko dostanie prezenty.

Mithos

  • Gość
Odp: Jak postrzegacie rozrywkę multimedialną? Czy jest warta swojej ceny?
« Odpowiedź #10 dnia: Maj 28, 2009, 13:20:39 »
Komunia jest dla prezentów, bierzmowanie jest niewiadomo po co, a ślub jest na pokaz  ;D

Offline MsbS

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 6954
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Jak postrzegacie rozrywkę multimedialną? Czy jest warta swojej ceny?
« Odpowiedź #11 dnia: Maj 28, 2009, 16:59:16 »
A nie na odwrót czasem? Na komunię dostałem zegarek, a na ślub prezenty całkiem niczego sobie... :-)

Swoją drogą, cieszmy się, że dzieciaki z biednych domów leczą swoje kompleksy grami na konsole. Gorzej jakby potrzebowały przyszpanować radyjkiem samochodowym albo na przykłąd skuterem. Piractwo też przestępstwo, ale przynajmniej nikt nie musi po ryju oberwać żeby biedna dziecina poczuła się lepiej.

Offline Świt

  • Aktywny forumowicz
  • ***
  • Wiadomości: 239
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Jak postrzegacie rozrywkę multimedialną? Czy jest warta swojej ceny?
« Odpowiedź #12 dnia: Maj 28, 2009, 22:19:56 »
Biedna dziecina.  ;D

Ja na bierzmowanie dostałem sporo kasy... Tylko co ja z nią zrobiłem?  ???
Bandits are coming, you fool. Why worry about the beard, when the head is about to fall?

A.K.A. Wehr


Offline mihn

  • Badass
  • *****
  • Wiadomości: 1232
  • Płeć: Mężczyzna
  • #e3-pl team
    • Zobacz profil
    • Polygamia
Odp: Jak postrzegacie rozrywkę multimedialną? Czy jest warta swojej ceny?
« Odpowiedź #13 dnia: Maj 31, 2009, 17:01:03 »
Biedna dziecina.  ;D

Ja na bierzmowanie dostałem sporo kasy... Tylko co ja z nią zrobiłem?  ???
Na lizaki wydałeś.

GŁODZENIE TROLLI WSKAZANE

Offline Świt

  • Aktywny forumowicz
  • ***
  • Wiadomości: 239
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Jak postrzegacie rozrywkę multimedialną? Czy jest warta swojej ceny?
« Odpowiedź #14 dnia: Maj 31, 2009, 17:54:13 »
Dawne dzieje, nie pamiętam. ;p
Bandits are coming, you fool. Why worry about the beard, when the head is about to fall?

A.K.A. Wehr


Offline loczyn

  • Padawan
  • **
  • Wiadomości: 54
    • Zobacz profil
Odp: Jak postrzegacie rozrywkę multimedialną? Czy jest warta swojej ceny?
« Odpowiedź #15 dnia: Maj 31, 2009, 21:40:55 »
Hmm ja zrobię małą dygresje od tematu ale będę w okolicach.
Śmieszy mnie wałkowanie tematu piractwa u nas. Dlaczego, po co i w ogóle cała geneza.
Pewnie za to co teraz napisze dostane bana (ostrzeżenie na 100%), bo w takich drażliwych tematach nie ma wolności słowa i pewnie podciągną mnie pod "propagowanie piractwa" choć ani jednego słowa ZA tutaj nie będzie...

W Polsce mamy około 50% gier - piratów jak nie lepiej, z filmami jest jeszcze gorzej, a o muzyce nawet nie wspomnę.
Niestety co wchodzę na jakieś forum to oczywiście są tanie teksty pokroju:
"piractwo to kradzież!", "do piekła z piratami!", "no nie znów Ci piraci i znów nie dostaniemy DMC5 na PC :/", "wszyscy piracą! ja mam same oryginały..."
mdli mnie już od tego typu wypowiedzi, a są bardo częste.
Nie wiem jak to jest, może ludzie się boją, że dostaną bana czy coś? Może rzeczywiście to przez ten strach jest zawsze dopisywane "..ale ja mam oryginały".

UWAGA KONTROWERSYJNY TEKST (dzieci nie czytać dalej, admini do roboty!)
Sam przyznaję się, że piraciłem na potęgę (mówię o grach), jakieś circa 3 lata temu zmieniło się to, wtedy poznałem na czym polega trud pracy przy programowaniu. W sumie wtedy też zacząłem coraz mniej grać. Suma sumarum wyszło tak że gier już nie piracę wcale, bo w sumie nie gram. Od czasu do pory kupię jakiegoś SWAT 4 po przecenach za 24zł by pograć ze znajomymi i to mi zdecydowanie wystarcza.
KONIEC KONTROWERSYJNEGO TEKSTU

Ale naprawdę żyła mi dyga jak czytam takie wypociny typu: mihn'a, kinetiKc'a.
Zero pojęcia w temacie, oraz jakieś usilne piętnowane nie do końca wiem czym ugruntowane. Już nawet nie będę rozpoczynać, że pewnie gdybym zrobił wycieczkę po domach piętnujących na piecach by znalazło się sporo spiraconego softu czy filmów/muzy.

Chcę wam tylko powiedzieć, że zanim zaczniecie się wypowiadać w taki sposób w danym temacie warto trochę zgłębić.

Ktoś tam pisał, że 12-latka nie tłumaczy wiek... sorry ale żal mi d*** ściska przy takich postach. U NAS NIE MA EDUKACJI W TEMACIE PIRACTWA i wbijta sobie to do głowy. My nasze dzieci możemy uczyć, że piractwo jest "be!" i że ktoś haruje dniami i nocami by takie coś stworzyć, ale proszę nie wymagajcie tego teraz... Całkiem niedawno przecież nawet nie można było w Polsce dostać oryginała, a wy wymagacie, że nagle całe społeczeństwo się przestawi i wszyscy będą widzieli co jest.
Muszą wymrzeć dwa pokolenia, żeby było lepiej... tak jak w polityce.

Druga sprawa. PIRACTWO NIE JEST DESTRUKCYJNE JAK MOŻE SIĘ WYDAWAĆ. Tu znów jest propagowany niczym komunistyczne hasła, stereotyp że piractwo niszczy wszystko. Szczerze? G**** prawda. Jest to po prostu wymówka studia. Bo co mają mówić?

-Panowie dlaczego wasz DMC04 sprzedał się tak słabo na PC?
-Bo zrobiliśmy ch******o porta.

Tak? A może inaczej...

-Panowie dlaczego wasz DMC04 sprzedał się tak słabo na PC?
-Bo ten typ gier nie ma powodzenia na komputerach.

Też źle? Ale nie! Jest oczywiście piractwo!

-Panowie dlaczego wasz DMC04 sprzedał się tak słabo na PC?
-Piraci!
-Ano racja! Źli piraci! Dajte mnie DRM, już my im tu pokażemy!

Szczegół, że DRM nie rozwiązuje tego problemu tylko go pogłębia uderzając w legalnych użytkowników - vide Spore. Co śmieszniejsze są jeszcze idioci którzy wierzą, że DRM jest antypiracki... (nie ma to jak propaganda)

Na dodatek kwestia czy każdy pirat kupiłby oryginała gdyby nie mógł kupić pirata, hmm...
Wszyscy wydawcy, producenci czy jakieś firmy typu durne NPD walą oczywiście 100% w stratach. Milion spiraconych Spore czyli 1 000 000 * 120zł (nie pamiętam ile) = 120 000 000 dużo nie? Ja bym się na ich miejscu powiesił...
Co tam, że tego chłamu nikt przy zdrowych zmysłach by nie kupił, ale i tak 100%. W sumie po pierwszych recenzjach (niezależnych) już mało kto kupował. Najwięcej frajerów nacieło się na PREorderach.
Tak więc na 1 000 piratów może z jeden byłby kupiony i co wtedy mamy? 1 000 * 120zł = 120 000.
Dla kontrastu:
False: 120 000 000 - True: 120 000
Jest różnica?

Na koniec dodam jeszcze jedną sprawę. Bo z piractwem to jak z czeskim filmem, by zauważyć to co niewidoczne.
Weźmy tą biedną Polskę pod lupę. Mamy dajmy na to 100 tyś ludzi którzy jadą na oryginałach i 100 tyś którzy jada na piratach.
Teraz cały myk polega na tym, by piraci mogli sobie pograć muszą kupić konsolę, tak więc wszyscy kupują PS3.
Ci z oryginałami też kupują PS3.
A teraz czysto hipotetycznie załóżmy , że nie ma piractwa. Czyli te drugie 100 tyś, nie może sobie pozwolić na PS3, bo ich nie stać albo nie chcą płacić tak dużo.
Kupują więc PS2 z paroma przecenionymi grami, albo kupują sobie za to nowe ubrania. No i teraz o co mi chodzi.
Gdyby nie oni wasze PS3 by nie rozwijało się tak prężnie. SONY płakało by że jest na jeszcze większym minusie.
Na PieCach wygląda to jeszcze lepiej. Nvidia skacze jak dziecko przy kolejnych wynikach liczb piraconych gier. W końcu żeby zagrać np. w Gears of War, trzeba kupić najnowszego GT8800. Myślicie, że ich to obchodzi? Raczej nie... Na dodatek zauważmy że pirat, gdyby musiał to i tak by nie kupił, a jak wy to nazywacie "kradzież" tak na prawdę pełnoprawną kradzieżą nie jest. Nic nie ubywa z magazynu. Wszystko obraca się wokół cyferek.
EPIC płacze że piracą ich UT3 w ilości 100tyś kopii, a ja uważam to za sukces, bo tak naprawdę nic nie tracą, a zyskać mogliby koło 1tyś sztuk.

I tym optymistycznym akcentem kończę moje dywagacje. Pozdrawiam wszystkich i polecam spojrzeć na ten temat z innej perspektywy a nie tylko z tej którą pokazują wielkie koncerny.
« Ostatnia zmiana: Maj 31, 2009, 21:45:54 wysłana przez loczyn »

Offline kinetiKc

  • Super Badass
  • *****
  • Wiadomości: 2500
  • Płeć: Mężczyzna
  • zamaskowany muczaczo.
    • Zobacz profil
Odp: Jak postrzegacie rozrywkę multimedialną? Czy jest warta swojej ceny?
« Odpowiedź #16 dnia: Czerwiec 01, 2009, 09:41:21 »
Myślałem, że ja piszę długie posty :D

Nie widzę w moich postach piętnowania czegokolwiek, temat i moje pytanie dotyczyło tego, czy wg Polygamistów gry, filmy, muzyka są warte swoich cen. Ani razu nie napisałem nic o piractwie, czy je popieram, czy nie. mihn tak samo. Czytanie ze zrozumieniem FTW?

A o samym piractwie nie ma sensu w ogóle dyskutować, jest, było, będzie. To indywidualna sprawa, jak się do tego podchodzi.
leukemia, schizophrenia, polyethylene.

Offline loczyn

  • Padawan
  • **
  • Wiadomości: 54
    • Zobacz profil
Odp: Jak postrzegacie rozrywkę multimedialną? Czy jest warta swojej ceny?
« Odpowiedź #17 dnia: Czerwiec 01, 2009, 11:07:50 »
Chodziło mi o tym nieprzelewaniu się i skąd nagle u biednej rodziny 1000zł. Wystarczy zauważyć, że ani ten młody ani dziadkowie nie mają pojęcia o co chodzi z piratami czy oryginałami. Znaczy mają o tyle o ile że te są darmo a te płacić trzeba i tu się kwestia kończy. Więc nie wiem skąd te dywagacje.
W Polsce standardowo wygląda tak: kupujemy najmocniejszy sprzęt, a później martwimy się o gry (często wtedy właśnie pada na piraty).
Chodzi mi abyśmy najpierw zrozumieli jak to wygląda, a później mówili "to jest złe, a to trzeba poprawić".

Offline kinetiKc

  • Super Badass
  • *****
  • Wiadomości: 2500
  • Płeć: Mężczyzna
  • zamaskowany muczaczo.
    • Zobacz profil
Odp: Jak postrzegacie rozrywkę multimedialną? Czy jest warta swojej ceny?
« Odpowiedź #18 dnia: Czerwiec 01, 2009, 11:43:26 »
No, młody na pewno nie ma pojęcia, o co chodzi z kopiowaniem gier :] Nie rozmawia z kolegami, nie słucha ich rozmów, czy to na przerwie, czy na lekcji, nie czyta o swoim obiekcie marzeń (konsoli) w necie (choćby za darmo na szkolnych komputerach). Tak, z pewnością nie wie, że do konsoli trzeba gry, i że albo można je kupić, albo przegrać.

W Polsce standardowo wygląda tak: kupujemy najmocniejszy sprzęt, a później martwimy się o gry (często wtedy właśnie pada na piraty).
Może i tak było, ale 5 i więcej lat temu. Wtedy właśnie dostęp do sieci był bardzo zawężony, i nie było zbytniej możliwości dowiedzenia się, "jak to hula". I faktycznie, dzieciaki w większości przypadków po prostu zlewały sprawę kupowania, dawały parenaście złotych kolesiowi w sklepie, dostawały przerobione PS2, nagrywarkę albo miały u siebie, albo u kolegi. Ale dzisiaj? Świadomość ludzi w tym temacie jest dużo dużo większa, a nawet jak ktoś czegoś nie wie, to info znajdzie szybko w necie. Dlatego przed kupnem konsoli, spokojnie mówię, że 80% ludzi ma ustawione, jak załatwią sobie gry.

Chodzi mi abyśmy najpierw zrozumieli jak to wygląda, a później mówili "to jest złe, a to trzeba poprawić".
A kto tu mówi, co jest złe i co trzeba poprawiać? W tym temacie nie zauważyłem niczego takiego.
Czytanie ze zrozumieniem FTW?

Ogólnie to co, chciałeś zabłysnąć w temacie, zamknąć wszystkim pyski, i być "kontrowersyjny", mówiąc "kiedyś też przegrywałem płyty od kolegów, teraz mało gram i nie muszę". Wyszło na to, że przeleciałeś oczami po postach, i strzeliłeś długi wywód o niczym.
leukemia, schizophrenia, polyethylene.

Offline loczyn

  • Padawan
  • **
  • Wiadomości: 54
    • Zobacz profil
Odp: Jak postrzegacie rozrywkę multimedialną? Czy jest warta swojej ceny?
« Odpowiedź #19 dnia: Czerwiec 01, 2009, 12:32:22 »
Wie, że potrzeba gier, ale nikt go nie nauczył że piractwo jest rzeczywiście takie "be!" jakie jest. Widzę, że nie masz dzieci i szczerze życzę Ci byś nie popełniał błędów i uczył dziecię poszanowania dla cudzej pracy która jest nienamacalna.
Bo trochę z Twoich postów zalatuje ignorancją i nie tyle brakiem, co niechęcią do zrozumienia pewnych zjawisk. W sumie równie dobrze byś mógł mówić, że ludzie z afryki mogli by się wciąć do roboty, a nie głodować. Dla mnie ma podobny wydźwięk.
Co do świadomości kiedyś, a dziś. Zwiększa się oj zwiększa i to naprawdę znacząco. Chociaż nadal jesteśmy krajem postkomunistycznym więc zamiast pisać coś w stylu "piractwo jest złe! do paki piratów!" zdajesz chyba sobie sprawę, że taki łepek czytając Twoje posty zleje to ciepłym moczem? Ludzi trzeba edukować i to jest mój apel! Zamiast tak się ślinić na nich to weź np swojego chrześniaka, dzieciaka Twojej siostry czy kogoś tam, usiądź z nim i przeprowadź męską rozmowę.

A co ostatniej części nie wiem czy zauważyłeś, ale napisałem na samym początku że mój post to DYGRESJA unosząca się w pobliżu TEGO tematu.
Tak więc zacytuje klasyka:
Czytanie ze zrozumieniem FTW?

Dobra ale skończmy temat piractwa. Już wszystko sobie powiedzieliśmy. Miała to być tylko dygresja... nie chcę by zmienił się nurt wątku, tak wiec...
Moim zdaniem, najbardziej warte są swojej ceny gry (chociaż ostatnio jest jakaś głupia tendencja z grami na 4h). Kupiłem właśnie ostatnio tego SWATA 4 i jak na razie przegrałem koło 16h czyli 9 filmów średniej długości lub 6-7 książek. Jestem bardzo zadowolony.
Co do filmów od czasu do pory wybiorę się z kobietą do kina lub ze znajomymi. Te parę złotych chociaż raz na miesiąc warto. Co do kina domowego oglądam raczej w TV, chociaż lubię filmy to nie jestem tak napalony. Z resztą zawsze jest wypożyczalnia/znajomy.
No i muzyka... nie kupuję żadnych, a jeśli już to takie płyty które zawierają przynajmniej połowę dobrych pozycji. Np jakieś stare kolekcje lata 50'-90' a'la Telemango. Albo takich kapel które cokolwiek by nie zagrały to będzie mi się podobać np. U2, The Killers, albo Daft Punk.
Podsumowując:
ROZRYWKA MULTIMEDIALNA JEST WARTA SWOJEJ CENY. Nie jest wcale tak droga, daje dużo frajdy i pożera sporo czasu (nie wiem czy to plus ale chyba o to chodzi ;)). Chociaż ostatnimi czasy widzę tendencje brania dużej forsy za nic. Po prostu trzeba uważać, dużo czytać innych opinii, a za grosze można się bardzo dobrze zabawić.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 01, 2009, 12:58:08 wysłana przez loczyn »

Offline kinetiKc

  • Super Badass
  • *****
  • Wiadomości: 2500
  • Płeć: Mężczyzna
  • zamaskowany muczaczo.
    • Zobacz profil
Odp: Jak postrzegacie rozrywkę multimedialną? Czy jest warta swojej ceny?
« Odpowiedź #20 dnia: Czerwiec 01, 2009, 13:20:11 »
Bo trochę z Twoich postów zalatuje ignorancją i nie tyle brakiem, co niechęcią do zrozumienia pewnych zjawisk. W sumie równie dobrze byś mógł mówić, że ludzie z afryki mogli by się wciąć do roboty, a nie głodować. Dla mnie ma podobny wydźwięk.
Przykro mi, że tak to odbierasz, nie wiem szczerze mówiąc dlaczego. Ani razu nie napisałem, że w jakimkolwiek stopniu neguję kopiowanie czy gier, czy filmów, czy czegokolwiek. I naprawdę, w moich założeniach, zakładając temat nie było piętnowanie piractwa, czy w ogóle wspominanie o nim w dużym stopniu, Ty, jak już mówiłem, przeleciałeś się po postach i zacząłeś pisać długie i smutne wywody, jakie to społeczeństwo jest zacofane, a ludzie mający negatywną opinię o kopiowaniu to hipokryci i ignoranci.

Jeżeli dalej mamy mówić jedno i to samo, a do tego ta dyskusja dąży, to chyba lepiej odpuścić.
leukemia, schizophrenia, polyethylene.

Offline Don Simon

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 21814
  • Gin&Tonic Team
    • Zobacz profil
Odp: Jak postrzegacie rozrywkę multimedialną? Czy jest warta swojej ceny?
« Odpowiedź #21 dnia: Czerwiec 01, 2009, 13:25:49 »
16h czyli 9 filmów średniej długości lub 6-7 książek.

Albo umiesz bardzo szybko czytac ksiazki albo liczysz pozycje co maja po 150 stron :).
Każdy może, prawda, krytykować, a mam wrażenie, że dopuszczenie do krytyki, panie, tu nikomu tak nie podoba się. Więc dlatego z punktu, mając na uwadze, że ewentualna krytyka może być, tak musimy zrobić, żeby tej krytyki nie było, tylko aplauz i zaakceptowanie.

Offline loczyn

  • Padawan
  • **
  • Wiadomości: 54
    • Zobacz profil
Odp: Jak postrzegacie rozrywkę multimedialną? Czy jest warta swojej ceny?
« Odpowiedź #22 dnia: Czerwiec 01, 2009, 13:32:10 »
Jeżeli dalej mamy mówić jedno i to samo, a do tego ta dyskusja dąży, to chyba lepiej odpuścić.
I tak sobie odpuśćmy bo nie tego ten temat dotyczy, po prostu ja wyciągnę coś dla siebie z Twoich postów, Ty z moich i będzie dobrze ;)

Do Don Simon
Tak jestem po kursie szybkiego czytania, ale liczę książki które mają 200-300 stron. Bo nie mówię o jakiś Kodeksach karnych ani o Hoob Robinie i jego Skrytobójcy (który ma z 4500 stron ;))czy coś w tym stylu tylko to co teraz czytają masy. Chociaż Zmierzch (ostatnio najpopularniejszy) ma chyba koło 400-500 (nie miałem książki w rękach tak więc się nie wypowiadam).
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 01, 2009, 13:36:37 wysłana przez loczyn »

Katanka

  • Gość
Odp: Jak postrzegacie rozrywkę multimedialną? Czy jest warta swojej ceny?
« Odpowiedź #23 dnia: Czerwiec 04, 2009, 08:32:43 »
Jakiś czas temu, kiedy chodzilem do Technikum - lata 1994 - 1998 nawet by mi do głowy nie przyszło kupic oryginalna grę. Wtedy dla przeciętnego gracza nie było tematu piractwa - były gry na płytach cd-r i tyle. Natomiast po czasie człowiek nabywa rozumu i jest w stanie pojąć zasady, których powinien przestrzegać. Przechodzenie z piractwa na oryginalne w moim przypadku było powolne, stopniowe, ale się udało. W tej chwili nie mam w domu ani jednego pirata na cokolwiek (pc, ps3, nds, film, audio). Kiedyś miałem np ponad 400 gier na Dreamcasta lub ponad 800 gier na PSX - wszystko oczywiście na cr-r.

Czy multimedia są drogie? to zalezy ... uważam, że płyty audio drogie nie są, filmy również mają bardzo przystępną cenę. Gry są drogie, ale nikt nie kaze mi kupować nowej. Programy na pc są bardzo tanie, do tego kupując na firmę, odliczam 22% vat, a program starcza mi na kilka lat. Jakos się dało pogodzić to wszystko. Oczywiście w duzym stopniu była to zasługa tego, że z czasem udawało mi się awansować, dostawac podwyzki itd ... gdybym nie miał kasy, pewnie jakoś bym bidował na past genie.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 04, 2009, 22:14:56 wysłana przez Katanka »

Offline BooLoo

  • Aktywny forumowicz
  • ***
  • Wiadomości: 153
    • Zobacz profil
Odp: Jak postrzegacie rozrywkę multimedialną? Czy jest warta swojej ceny?
« Odpowiedź #24 dnia: Czerwiec 04, 2009, 12:06:24 »
Na dodatek zauważmy że pirat, gdyby musiał to i tak by nie kupił, a jak wy to nazywacie "kradzież" tak na prawdę pełnoprawną kradzieżą nie jest. Nic nie ubywa z magazynu. Wszystko obraca się wokół cyferek.
I nie waż się myśleć że tylko Ty tak uważasz.  :D
Choć dla niektórych jesteś już bandytą!

Offline Yeb

  • Ultimate Badass
  • *****
  • Wiadomości: 3093
  • Płeć: Mężczyzna
  • aka Yebaka
    • Zobacz profil
Odp: Jak postrzegacie rozrywkę multimedialną? Czy jest warta swojej ceny?
« Odpowiedź #25 dnia: Czerwiec 04, 2009, 14:42:27 »
Kiedyś miałem np ponad 400 gier na Dreamcasta lub ponad 800 gier na PSX - wszystko oczywiście na cr-r.

I co grałeś w te wszystkie gry, czy tylko odpalenie na 5 minut i następna. Bo ja byłem w podobnej sytuacji i grałem w promil tego co leżało w szafie. Teraz mam około 35 gier i w niektóre wogóle nie grałem dłużej niż 5 minut stąd kupka wstydu i wątek na forum o niej. http://forum.polygamia.pl/index.php/topic,1893.0.html

Wracając do głównego tematu to multimedialna rozrywka imho jest warta swojej ceny, problemem są niskie zarobki ogółu społeczeństwa w polsce. Na szczęście dla nas graczy cena gier po 2 miesiącach od premiery mocno spada w większości tytułów, pozostaje więc uzbroić się w cierpliwość. Co do muzyki to nową płytkę Eminema można kupić już za 29 zł, nie są to jakieś kosmiczne pieniądze. Martwią za to nierealistyczne ceny filmów Bluray, tym bardziej że wydają jakieś stare filmy sprzed lat i wołają za nie po 120 zł. Porównując to ile słucha się płyty z muzyką a ile razu ogląda się ten sam film, widać od razu że to przegięcie.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 04, 2009, 14:44:29 wysłana przez Yebaka »

Offline kinetiKc

  • Super Badass
  • *****
  • Wiadomości: 2500
  • Płeć: Mężczyzna
  • zamaskowany muczaczo.
    • Zobacz profil
Odp: Jak postrzegacie rozrywkę multimedialną? Czy jest warta swojej ceny?
« Odpowiedź #26 dnia: Czerwiec 04, 2009, 17:19:54 »
Oj też kiedyś miałem dwie tuby 50-tki z grami na PSX i PS2. Skończyłem chyba tylko dziesięć tytułów z tego wszystkiego, i to wszystkie takie, które szły gładko. DMC3 na przykład, zostawiłem po drugiej misji. Teraz, nie dość, że dużo lepiej czuję się grając w oryginalne gry, doceniam bądź co bądź wysiłek, z jakim je zdobywam, i czuję to parcie na skończenie gry. I nie biorę, jak wcześniej, wszystkiego jak podleci, tylko analizuję zakup (chyba już to mówiłem).

@Yebaka - dla mnie rok produkcji filmu, czy płyty, nie jest wyznacznikiem ceny. Jeżeli miałbym dać 120zł za, powiedzmy, nowego "Wolverine'a", czy "300", czy jakiś inny (z wyjątkami, malutkimi) nowy film, a obok nich, za 150zł stałby na przykład "Apocalypse Now", albo coś Kubricka, albo Jarmusha, albo nawet jakiś fajny film akcji z lat '80 i '90, to wyrób byłby bardzo prosty. Podobnie z muzyką - albumy takich grup jak "Pink Floyd", "The Beach Boys", "King Crimson", (długa lista) są warte swej ceny, mimo że są starsze ode mnie.
leukemia, schizophrenia, polyethylene.

Katanka

  • Gość
Odp: Jak postrzegacie rozrywkę multimedialną? Czy jest warta swojej ceny?
« Odpowiedź #27 dnia: Czerwiec 04, 2009, 18:40:07 »
Miałem rozgrzebane np 100 gier na raz :) Nie kończyłem nic zazwyczaj z wyjątkiem Finala Tacticsa ;) Najczęściej to co 15 minut grałem w cos innego. Zreszta nadal tak robię, bo inaczej nie potrafię. Zbyt szybko mi się dany tytuł nudzi, abym grał dłużerj. No chyba, że mam nastrój na konkretny tytuł - tak bywa rzadko - wtedy gram kilka godzin w coś.

Offline Yeb

  • Ultimate Badass
  • *****
  • Wiadomości: 3093
  • Płeć: Mężczyzna
  • aka Yebaka
    • Zobacz profil
Odp: Jak postrzegacie rozrywkę multimedialną? Czy jest warta swojej ceny?
« Odpowiedź #28 dnia: Czerwiec 04, 2009, 18:48:01 »
@kinetiKc - nie uważasz że wszystkie te produkty powinny jednak tanieć po czasie, w końcu zostały sprzedane wielokrotnie w kinach, telewizjach kodowanych a potem w tv ogolniedostępnej. Obecna cena wynika tylko z powodu nowej technologi jaką jest bluray i imho to jest naciąganie, dlatego sam osobiście nie kupuję.

Offline kinetiKc

  • Super Badass
  • *****
  • Wiadomości: 2500
  • Płeć: Mężczyzna
  • zamaskowany muczaczo.
    • Zobacz profil
Odp: Jak postrzegacie rozrywkę multimedialną? Czy jest warta swojej ceny?
« Odpowiedź #29 dnia: Czerwiec 05, 2009, 10:19:42 »
Skoro były w kinach, telewizjach, to każdy mógł to zobaczyć. Teraz, jeżeli chcesz mieć ten film na własność w takim formacie, to producent narzuca taką cenę. Jeżeli ci się nie spieszy, poczekaj, niebawem szał na BD opadnie i płyty stanieją.
leukemia, schizophrenia, polyethylene.

Offline Mrbullet

  • Junior
  • *
  • Wiadomości: 45
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Skromny blog growy
Odp: Jak postrzegacie rozrywkę multimedialną? Czy jest warta swojej ceny?
« Odpowiedź #30 dnia: Czerwiec 05, 2009, 13:54:26 »
Albo Blu-Ray pójdzie w zapomnienie i ściągniesz sobie elektronicznie bez dystrybucji pudełkowej :P

Offline kinetiKc

  • Super Badass
  • *****
  • Wiadomości: 2500
  • Płeć: Mężczyzna
  • zamaskowany muczaczo.
    • Zobacz profil
Odp: Jak postrzegacie rozrywkę multimedialną? Czy jest warta swojej ceny?
« Odpowiedź #31 dnia: Czerwiec 05, 2009, 15:37:14 »
Bez fizycznego nośnika, pudełka, okładki, bardzo bym się wahał kupując cokolwiek. Tym bardziej, że teraz w dystrybucji cyfrowej gry (na PSN na przykład) kosztują tyle, co w sklepie (GT5:P).
leukemia, schizophrenia, polyethylene.

Offline HanSatan

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 329
  • Płeć: Mężczyzna
  • Üßer Fuhrer
    • Zobacz profil
    • HanSatan's BLOG
Odp: Jak postrzegacie rozrywkę multimedialną? Czy jest warta swojej ceny?
« Odpowiedź #32 dnia: Czerwiec 05, 2009, 20:37:51 »
Bo jak się za grę zapłaci to jesteś zmuszony w nią zagrać :D