Autor Wątek: Globtroter czyli w watek podróżniczy  (Przeczytany 81973 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Online Simplex

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 87676
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jak tu coś wpisać?
    • Zobacz profil
Odp: Globtroter czyli w watek podróżniczy
« Odpowiedź #640 dnia: Lipiec 18, 2018, 16:55:58 »
Ja bym się chętnie wybrał ja jakąś Grecką wyspę, ale najlepiej z biurem podróży. Ktoś może coś zarekomendowac?

(nie jestem guerilla marketerem)

Online Torin

  • Super Badass
  • *****
  • Wiadomości: 2743
  • Płeć: Mężczyzna
  • Forumowicz Roku 2049
    • Zobacz profil
Odp: Globtroter czyli w watek podróżniczy
« Odpowiedź #641 dnia: Lipiec 18, 2018, 18:13:31 »
My akurat smigamy jutro na Hydre. Moge zdecydowanie polecic aczkolwiek do roboty to tam nic nie ma poza grzaniem dupy na plaze na ktore i tak trzeba jechac wodna taksowka.
Steam/Origin/UPlay: Toriniasty

Offline Rip van Winkle

  • Mieszkaniec tego forum
  • ****
  • Wiadomości: 843
  • Płeć: Mężczyzna
  • all work and no play make rip a dull boy
    • Zobacz profil
Odp: Globtroter czyli w watek podróżniczy
« Odpowiedź #642 dnia: Październik 01, 2018, 00:35:18 »
Ech, ziomeczki. Co to się porobiło w tym 2018 to ja nawet nie.

Long story short, w czerwcu siedziałem na wdrożeniu u Szkotów, dzwoni do mnie żona i rzecze "słuchaj, jest rekrutacja wewnętrzna w korpo, stanowisko jakby stworzone dla mnie, super sprawa, ale jest jeden myk - to stanowisko w Stanach, mam aplikować?". Nie zastanawiam się długo, a właściwie wcale, bo akurat dłubię przy jakimś grubszym zgłoszeniu, więc mówię "jasne, dajesz", i dłubię dalej. Potem wracam do hotelu i włącza mi się Wilq "hehe, chuja tam Stany, nic z tego nie będzie". Otóż było, a teraz faktycznie dzieje się, bo żona dostała tę robotę. Mam tego farta, że też pracuję dla Jankesów, więc nawiązałem kontakt z tamtejszą centralą i podjąłem temat przenosin. Mówią "spoko, mamy wakaty, przyjeżdżaj pan do Pensylwanii, pogadamy" (żonine HQ jest w stanie NY, moje w PA, różnica jest taka, że większość mojej pracy mogę wykonywać zdalnie). No to pojechaliśmy, i to od razu na tzw. home-finding trip (bardzo fajna instytucja, wozisz się po obcym kraju, a korpo pokrywa wszystkie koszty poza napiwkami i libacjami alkoholowymi). 

W ten oto sposób znalazłem się w NYC i pierwszy raz w USA w ogóle. To jest totalnie dziwne uczucie. Z jednej strony znasz Nowy Jork z popkultury, jest tłem dla całej masy filmów, gier i teledysków, bo przecież ten cholerny amerykański imperializm kulturowy, rite? Z drugiej - o jprdl, znalazłem się wewnątrz filmu, dammit, tu jest, jak w filmie, tylko nic nie eksploduje i nie widzę żadnych vigilantes, ale jednak to Hell's Kitchen wygląda jak w Daredevilu. Jest jeszcze trzecia strona, tak jak mówił Vincent w Pulp Fiction, tylko au rebours ("It's the little differences. A lotta the same shit we got here, they got there, but there they're a little different"), wszyscy o tym wiemy - zasady zostawiania napiwków, mile, funty, jardy, galony i fahrenheity, amerykański football i baseball na ekranach w każdym barze, bloki i przecznice, konna policja itp. itd. Niby to wiesz i znasz, ale w bezpośrednim zetknięciu czasem głupiejesz i rzucasz "sorry, I'm European".   

Przed wyjazdem grałem w Spider-mana, więc może na początek zapodam garść fotek p.t. "tego w grze nie zobaczycie":
(kliknij)

Oczywiście, home-finding trip to szukanie mieszkania.
Obejrzeliśmy kilkanaście lokali na Manhattanie i w White Plains, i mam teraz dylemat (#firstworldproblems): brać norę w centrum świata czy wygodne stumetrowe mieszkanie z parkingiem na przedmieściach. Ceny wynajmu podobne. Teoretycznie - no brainer, ale jak sie już trochę posiedziało na Manhattanie i przywykło do zgiełku miasta-co-to-nigdy-nie-śpi, decyzja wcale nie jest taka prosta.

I na dobranoc: jak tu nie wierzyć w prorocze znaczenie aczików, jeżeli moim tegorocznym pierwszym był "A New Alliance" z XCOM2.

Offline Harry Keogh

  • Super Badass
  • *****
  • Wiadomości: 2351
  • Płeć: Mężczyzna
  • .
    • Zobacz profil
Odp: Globtroter czyli w watek podróżniczy
« Odpowiedź #643 dnia: Październik 01, 2018, 08:03:11 »
Dzięki, fajna historia, koniecznie kontynuuj!

I gratulacje dla Was, uzyskanej szansy i podjętych decyzji.
 

Offline Screwball

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 20342
  • Specjalizuje się w starych linkach.
    • Zobacz profil
    • www.facebook.com/skrubolski
Odp: Globtroter czyli w watek podróżniczy
« Odpowiedź #644 dnia: Październik 01, 2018, 10:12:45 »
Super, powodzenia! Brak zoo w spiderku też mnie rozczarował :'(

pozdr
psn - Skrubolski
www.facebook.com/skrubolski
biurko 70x40x50 cm @ drewno + kartka (kratka) a5 + długopis, obudowa - żółty bic 6'', wkład - noname

Offline Rip van Winkle

  • Mieszkaniec tego forum
  • ****
  • Wiadomości: 843
  • Płeć: Mężczyzna
  • all work and no play make rip a dull boy
    • Zobacz profil
Odp: Globtroter czyli w watek podróżniczy
« Odpowiedź #645 dnia: Październik 01, 2018, 11:19:35 »
W tym zoo to chyba tylko pingwiny teraz trzymają, serio :)

Dzięki za dobre słowo, panowie. Będę aktualizował.

Bonusy:
(kliknij)

Offline Screwball

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 20342
  • Specjalizuje się w starych linkach.
    • Zobacz profil
    • www.facebook.com/skrubolski
Odp: Globtroter czyli w watek podróżniczy
« Odpowiedź #646 dnia: Październik 01, 2018, 13:17:46 »
No wielki świat, bez wątpienia :)

pozdr
psn - Skrubolski
www.facebook.com/skrubolski
biurko 70x40x50 cm @ drewno + kartka (kratka) a5 + długopis, obudowa - żółty bic 6'', wkład - noname