Autor Wątek: Warhammer Online: Age of Reckoning (nie jesteś fanem MMO nie zaglądaj :P)  (Przeczytany 5323 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline ViktoR

  • Mieszkaniec tego forum
  • ****
  • Wiadomości: 537
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Wstęp

Warhammer: Age of Reckoning nie miał w Polsce szczęścia do recenzji, moim zdaniem został potraktowany bardzo pobieżnie lub stronniczo co wypaczało ocenę i kończyło się na przykład takim 6/10 w CD-Action. Wytykane błędy dawno już są poprawione lub były po prostu wyssane z małego palca lewej stopy fanów WoWa, którym to WARa dawano do recenzowania jako znawcom MMO. Bez zakosztowania endgamu, będącym przecież esencją każdego MMO, nie da się wystawić wiarygodnej oceny, a traktowanie nastawienia gry na aspekt PVP jako wadę, w przypadku WARa jest taką bzdura jak twierdzenie, że CoD w multiplaerze jest głupie, bo trzeba zabijać innych graczy.

Świat Warhammera w Polsce znany jest przede wszystkim graczom RPG z pierwszej, bardzo mrocznej, edycji WFRP. Jednak oficjalną wizją świata jest ta przedstawiona w Warhammer Fanstasy Batlle (WFB), i to na niej WAR wzorowano, co w Polsce bardzo często traktowane jest jako wada. Stary świat ma ogromną zaletę w postaci gigantycznego zaplecza gier (7 edycji WFB, 2 edycje WFRP, Warmaster, Mordheim, Blood Bowl, Man O'war i  3 gry komputerowe, nie wyliczam tych z uniwersum Warhammera 40000) i kilkudziesięciu powieści, których historia sięga 1983 roku, czyli często jest starsza niż gracze MMO. Na tym polu świat Warcrafta jest bardzo ubogi i stawianie ich na równi jest po prostu śmieszne. Przejdźmy zatem do samej gry.

RvR (PvP)

Order vs Destruction, na tym założeniu zbudowany jest cały gameplay WARa, każdy quest, każda napotkana postać ma swoją genezę w tym właśnie konflikcie targającym Starym Światem, "War is everywhere" - wita nas gra w klimatycznym intro. Empire walczy z hordami Chaosu, Krasnoludy z falą Orków i Goblinów, a za oceanem Wysokie Elfy ze swoim mrocznym odbiciem czyli z Dark Elf. Jak można łatwo policzyć mamy więc do wyboru dwie strony konfliktu, a po każdej z nich 3 rasy, każda z ras ma swoje unikalne klasy postaci, których wszystkich łącznie w grze jest dwadzieścia dwie. Mała wyliczanka:

Greenskin Army: Black Orc, Shaman, Squig Herder
Dwarf Army: Engineer, Ironbreaker, Runepriest
Chaos Army: Chosen, Magus, Marauder, Zealot
Empire Army: Bright Wizard, Knight of the Blazing Sun, Warrior Priest, Witch Hunter
Dark Elf Army: Black Guard, Disciple, Sorcerer, Witch Elf
High Elf Army: Archmage, Shadow Warrior, Swordmaster, White Lion

Klasy standardowo dla każdego MMO podzielić możemy także według roli jaką pełnia w grze na MDPS (mele dmg), RDPS (range dmg), Tanków i Healererów, czyli nic nowego tu nie odkryto. Oczywiście niektóre klasy są bardziej "pure", inne to znów "support", ale takimi szczegółami nie będę zanudzał.  Siły Destruction na początku gry miały często przewagę nad siłami Orderu, co było spowodowane preferencjami samych graczy, a nie złym balansem gry. Mythick jednak w bardzo dużym stopniu poradził sobie z tym problemem migracją i bonusami do expa na non-balanced serwerach, choć w mniejszym lub większym stopniu problem jest zauważany nawet teraz. A samych serwerów w grze mamy dwa główne rodzaje:

Core

- Graczy z przeciwnej frakcji można zaatakować tylko gdy są oflagowani do PvP
- Gracze zostają automatycznie oflagowani PvP po wejściu do strefy RvR
- Zamienianym w kurczaka jest się tylko jeżeli wkroczymy do stref RvR w niższych niż dla naszego lvlu Tierach.

Open RvR

- Wszyscy gracze są na stałe oflagowani PvP, nawet w strefach przeznaczonych dla PvE
- W razie powrotu do Tierów przeznaczonych dla niżej levelowych graczy jest się zamieniany w kurczaka

W zasadzie główna róznica polega na tym, że na serwerze Open RvR nie można wrócić do poprzednich krain w celu wykonania zaległego contentu (questy, public questy itd), na serverze Core nie ma z tym problemu. Zmiana w kurczaka uniemożliwia tzw. gankowanie, czyli zabijanie dużo niższych levelem graczy od nas. Servery Core i Open RvR mają swoje odmiany, tzw "Roleplay", gdzie konta zakładają przeważnie starsi wiekiem gracze, co niesie ze sobą odpowiednio wyższy poziom kultury.

Jak pisałem wcześniej świat podzielony jest na trzy pary walczących ze sobą stron, każda para ma swój "kontynent" na którym rozgrywa się konflikt. Każdy z tych "kontynentów" podzielony jest na cztery tiery przeznaczone kolejno dla lvli 1-10, 11-20, 21-30, 30+. Tiery 1-3 posiadają po dwie krainy, a tier ostatni posiada ich od sześciu do ośmiu. Wszystkich krain w grze mamy więc 40, mimo iż gram od początku istnienia WARa dalej występują na mojej mapie liczne "białe plamy". Zapomniałbym jeszcze napisać o stolicach, które są dwie: Altdorf dla Orderu i The Inevitable City dla Destruction.

Każdą z krain ma wydzieloną strefę RvR (RvR Zone), w początkowych tierach jest ona niewielka, a w każdej następnej robi się coraz więkrza by w Tierze 4 zając połowe mapy. W tych strefach znajdują się szczególnie ważne pod względem strategicznym punkty czyli Battle Objectiv (BO's) i Twierdze (Keep). Zdobycie BO polega na wybiciu obstawy składającej się z Chapionów i Hero oraz zajęciu flagi, następnie na bronieniu tej flagi przez kilka minut przed siłami wroga. Taki zdobyty BO nie może być odbity przez kolejne 15 minut. Z Twierdzami jest inaczej, czyli znacznie trudniej. Niebroniony BO mozna zdobyć w 4-5 osób, na niebronionego keepa potrzeba już minimum dwa razy więcej wojaków. Zdobywanie zamku trwa dużo dłużej niż BO, co daje stronie przeciwnej czas na zorganizowanie obrony lub po prostu wybicie atakujących pod bramą. Na Tierze 4 każdy Keep posiada mury zewnętrzne i wewnętrzne, czyli atakując należy sforsować dwie wytrzymałe bramy do czego najlepiej nadaje się zakupiony wcześniej taran. Obrońcy oczywiście nie zostają bezbronni i z murów zalewają napastników gorącym olejem oraz ostrzeliwują ich z rożnego rodzaju miotających pociski machin. Po dostaniu się do środka musimy pokonać załogę i hero by twierdza zmieniła właściciela. Oczywiście na końcu czekają także nagrody.

Po zdobyciu wszystkich BO i Keepow w danej strefie pojawia się szansa założenia tzw "lock zone", który to przeniesie walki do następnej w kolejności strefy i zablokuje możliwość odbicia aktualnej. Do "lock zone" potrzeba Victory Points (VP), część z nich można zdobyć zajmując Keepy i BO ale to niestety nie wystarczy. Dodatkowe VP możemy zdobyć zabijając przeciwników oraz wykonując przypisane do danej strefy Public questy i Questy. Zakładając "zone lock" na poprzednim tierze także możemy uzyskać kilka dodatkowych VP.

Po co to wszystko? Jak to po co? Jest wojna i należy splądrować stolicę wroga czego dokonać można tylko konsekwentnie zakładając locki na kolejne strefy. Podczas inwazji na stolicę wroga mamy okazję zlootowac unikalne części setów, a to przecież esencja każdego MMO. Kontrolowanie stref daje nam także inne bonusy jak np. lepsze ceny w sklepach, czy bonus do zdobywanego Influence i Renown.

Oprócz stref RvR WAR oferuje także inną drogę walk PvP, są to tak zwane Scenario. Z każdego zakątka starego świata możemy wyrazić chęć uczestnictwa w takiej bitwie, które podzielone są według kolejnych tierów. Powoduje to, że już na 1 lvlu nasza postać może bić się z wrogiem i w ten sposób levlować. Jeżeli myślicie, że szanse by na niskim poziomie doświadczenia wygrać są marne to musicie wiedzieć, że lvl naszej postaci zostaje podniesiony, na przykład w scenario tier 1 podnosi się do 8lvl, tier 2 - 18lvl, tier 3 - 28lvl, tier 4 - 36lvl. Oczywiście nie niweluje to przewagi lepszego sprzętu i skili. Same scenario przypomina walkę w FPSach, mamy mapę i zadania do wykonania, np. mogą to być flagi które należy zająć. W sceneriach oprócz brutalnej siły należy wykazać się przede wszystkim taktycznym myśleniem i zgraniem, dlatego drużyna posiadająca komunikację głosową już na starcie ma ogromną przewagę.

Teraz krótko o rozwoju postaci. WAR pod tym względem jest bardzo mocno rozbudowany, nasza postać posiada dwie oddzielne drogi zdobywania doświadczenia. Głowna to oczywiście stary dobry exp i skaczący do góry lvl, poboczna to tzw, Renown Rank (RR). O ile exp wskakuje nam zarówno przy RvR jak i PvE to RR podnosi się tylko przy RvR. Bonusy wykupowane za punkty RR są bardzo przydatne i równie ważne co te wynikające z lvlu postaci. O ile maksymalny poziom doświadczenia to 40 to RR możemy podbić aż do 80, co zresztą jeszcze nikomu mi znanemu się nie udało. Każda klasa ma swoją specyficzną mechanikę, która ma decydujący wpływ na sposób grania, do tego posiada trzy "mastery tree", a każde drzewo umiejętności dostosowane jest do innego stylu. Na przykład Brigh Wizard jako mechanike posiada Combustion, czyli licznik od 0 do 100, który nabija się z każdym rzuconym czarem, a spada gdy robimy sobie przerwę. Combustion ma wpływ na zadawany dmg oraz na szansę zadnia obrażeń krytycznych, z drugiej strony czym większe tym większa szansa na explozje która może nam nieźle przetrzepać skórę. Mastery tree dla Bright Wizarda to w uproszczeniu Nuki, DoTy, AoE, dla każdego coś miłego. Skile to nie wszystko co daje nam wzrost lvlu i podbijanie mastery tree, zyskujemy jeszcze Morale i Taktyki. MOrale to specjalne umiejętności których możemy użyć gdy nabije nam się odpowiedni licznik, taktyki natomiast to zestaw specjalnych zdolności wybieranych zależnie od naszego buildu i sytuacji.

PvE

Wydawałoby się, że tak rozbudowana pod względem PvP gra nie będzie miała nic do zaoferowania w PvE, a jest inaczej. Do naszej dyspozycji oddano:

Questy - czyli standardowe zadania za exp, gold lub przedmioty. Jest ich sporo, a po wykonaniu wszystkich na swoim ojczystym "kontynencie" możemy wybrać się do sąsiadów.

Public Quest - jest to specjalny rodzaj questów dostępnych dla wszystkich na danym obszarze. Zazwyczaj dzielą się na trzy etapy, z czego pierwszy to standardowe zabijanie mobów, drugi często polega na wykonaniu jakiś zadań (np zebranie skrzyń, obrona karawany, wydostanie ludzi z pajęczych kokonów itp), a trzeci to walka z Hero i jego obstawą. PQ mają różne poziomy trudności od easy do hard, łatwe można wykonać na upartego nawet samemu, trudne tylko w sporej ekipie. Po zakończeniu takiego questa podliczane są zasługi uczestników, a następnie dodawana losowa liczba, taki wynik decyduje jakiego koloru worek wyciągniemy ze skrzyni, oczywiście gold bag ma w sobie najlepsze nagrody, ale wybrać możemy tylko jednąz kilku nam proponowanych.

Dungeony - czyli odpowiedniki Instancji z WoW. Na dzień dzisiejszy jest ich w grze ponad 30 i ciągle dodawane sa nowe. Zdecydowana większość z nich przeznaczona jest dla endgame, lecz dla niższych lvli też oczywiście się coś znajdzie. Jak narazie zaliczyłem tylko kilka z nich i oprócz prostych są też ogromne i rozbudowane z questami do wykonania i kilkoma bosami. Pod tym względem w WAR na pewno jest co robić.

Grinding - praktycznie w WAR nie istnieje, przynajmniej nie na taką skalę jak w innych grach MMO. O wiele efektywniej jest bić się z wrogiem niż młócić w kółko te same potworki. Nie rozumiem jak w niektórych recenzjach można było potraktować to jako wadę, przecież to ogromna zaleta, nie ma nic nudniejszego od grindu w MMO.

Influence system - Cały teren Starego Świata podzielony jest na rozdziały (chapter), do nich przypisane są Public Questy których wykonywanie nagradzane jest napełnianiem się paska Influence. Wraz ze zdobywaniem coraz większych ilości influencu nagradzani jesteśmy przedmiotami. Podobny system działa w strefach open RvR, lecz tutaj zamiast wykonywać Public Questy musimy zdobywać Keepy, BO i zabijać przeciwników. Od niedawna dla najlepszych w walkach RvR stawiane są pomniki w stolicy.

Tome of Knowledge - wszystko co robimy w grze zapisuje się w specjalnej księdze (ToK). Odkrywanie kolejnych wpisów daje nam oprócz expa specjalne tytuły dla naszej postaci oraz dostęp do wykupowania unikatowych taktyk i trofeów. Dla dużej części graczy jest to najważniejsza część gry i starają się oni zebrać jak najwięcej "unlocków". Z ToK dowiadujemy się także o historii świata, najważniejszych postaciach po obu stronach czy dostępnych Live Eventach.

Community - gildie to ważna cześć każdego MMORPG. W WAR posiadają one własny system poziomów wraz z którym członkowie zyskują dostęp do nowych opcji, Przywódcy wyznaczają członków którzy noszą sztandary dające bonusy na bitwach i dungeonach, można posiadać na własność Gildyjną Twierdzę, zbierać podatki, wybrać własny wzór na pelerynie itd itp.

Crafting - jest sześć umiejętności do crafingu: Apothecary - czyli tworzenie magicznych mikstur, Butchering - pozyskiwanie składników z ciał zwierząt, Cultivating - hodowla roślin, Magical Salvaging - robijanie magicznych przedmiotów, Scavenging - pozyskiwanie składników z ciał potworów nie zwierzęcych, Talisman Making - tworzenie magicznych talizmanów dołączanych do slotów w ekwipunku. Crafting zawsze mnie nudził w każdym MMORPG więc opisywanie go sobie daruje, jest i tyle.

Ekonomia - chęć ograniczenia gold farmingu mocno dotknęła ekonomii gry. Raz założone przez nas przedmioty, oraz te dostępne z questów są przypisane do postaci i nie sposób ich sprzedać na aukcji. Z drugiej strony nie spotykamy handlarzy złotem na każdym rogu. Tak czy inaczej ta sfera gry wymaga jeszcze dużo pracy ze strony twórców.

Minusy

Lagi to na ten moment najważniejszy problem gry. Jest jeszcze kilka innych drobiazgów, ale nie ma tygodnia bez jakieś większej poprawki wypuszczanej przez Mythic, który zawsze szybko reaguje na zgłaszane przez graczy problemy. Z lagami mamy do czynienia przy większych bitwach, mniejsze potyczki czy PvE są tego problemu pozbawione.

Screeny

http://img184.imageshack.us/img184/4575/war2008121623264754cn6.jpg
http://img184.imageshack.us/img184/3244/war2008121621581498gu3.jpg
http://img184.imageshack.us/img184/1889/war2008121314260811pd0.jpg
http://img184.imageshack.us/img184/5139/war2008121323402752uf0.jpg
http://img184.imageshack.us/img184/4350/war2008121421390587dc8.jpg
http://img184.imageshack.us/img184/8753/war2008121422331629tv6.jpg


Podsumowanie

Jeżeli chcesz rozbudowanego PvP to WAR jest pod tym względem nie do pobicia. Należy pamiętać, zę PvP w rozumieniu tej gry to zawsze Team vs Team, w walkach jeden na jeden nie ma balansu i można przegrać ze sporo niższym od naszego lvlem. Wielkie bitwy zapadają w pamięć, sto osób po jednej stronie i sto po drugiej to na zaludnionych serwerach nie jest rzadki widok. Warbandy (takie 20-osobowe party) koordynują swoje działania odcinając wroga od posiłków, oskrzydlając, próbując wciągnąć w pułapkę, "szpiedzy" obserwują ruchy obcych wojsk, na kanale RvR pojawiają się wciąż nowe meldunki, czasem okrzyki radości, czasem desperackie wezwania o pomoc. Jeżeli szukasz w MMO PvE nie zawracaj sobie głowy tym tytułem, tutaj nie ma czasu ganiać za mobami, tu trzeba wygrać wojnę! Grafika jaka jest widać na kilku załączonych screenach, a raczej nie widać bo jest duuużo ładniejsza, ale ja gram na ustawieniach very low dla lepszego framerate. Grafika w MMO zawsze była dla mnie drugorzędną sprawą, co nie znaczy że tutaj jest ona brzydka. Co by Wam jeszcze napisać...? To chyba wszystko, zmykam bo Destro lockuje nam Reikland... no i te wredną sorcererkę Angel widziałem na Scenario, a mam z nią rachunki do wyrównania, do zobaczenia na polu bitwy.


« Ostatnia zmiana: Styczeń 21, 2009, 16:40:43 wysłana przez ViktoR »
In the rain or in the snow
Got the got the funky flow

(kliknij)

Offline Gregys

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 9981
  • pukier cuder
    • Zobacz profil
Odp: Warhammer Online: Age of Reckoning (nie jesteś fanem MMO nie zaglądaj :P)
« Odpowiedź #1 dnia: Grudzień 17, 2008, 08:45:52 »
Rzeczywiście nie dla mnie. Bardzo lubię PvE. Nie lubię umawiania się na konkretny termin żeby pograć. Czuję, że drugim płatnym mmo w jaki zagram będzie ten duchowy następca KOTORa. Pierwszym był City of Villains, który mi bardzo podszedł mimo, że nie lubię komiksów.
Gregys out.

Offline ViktoR

  • Mieszkaniec tego forum
  • ****
  • Wiadomości: 537
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Warhammer Online: Age of Reckoning (nie jesteś fanem MMO nie zaglądaj :P)
« Odpowiedź #2 dnia: Grudzień 17, 2008, 09:42:13 »
Rzeczywiście nie dla mnie. Bardzo lubię PvE. Nie lubię umawiania się na konkretny termin żeby pograć. Czuję, że drugim płatnym mmo w jaki zagram będzie ten duchowy następca KOTORa. Pierwszym był City of Villains, który mi bardzo podszedł mimo, że nie lubię komiksów.

Ustawiać się nie trzeba bo jakaś bitwa jest zawsze, dwa kliknięcia i już się biega po polu bitwy. To jest w WAR fajne, że nikt cię z party nie wyrzuci na RvR bo każdy kolejny gracz to przecież siła ognia, można tak łatwo poznać ludzi czy dołączyć do jakieś gildii. Tak samo z Public Questami, po prostu widzisz, że ludzie jakiś robią i się dołączasz, nie pytasz czy możesz po prostu grasz. Ustawiać się trzeba praktycznie tylko na Instacje, gdzie bez zgranego party i TSa lub Ventrillo może być ciężko.
In the rain or in the snow
Got the got the funky flow

(kliknij)

Offline Krusty

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 11481
  • Płeć: Mężczyzna
  • Badass Beard on Win10
    • Zobacz profil

Offline ViktoR

  • Mieszkaniec tego forum
  • ****
  • Wiadomości: 537
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Warhammer Online: Age of Reckoning (nie jesteś fanem MMO nie zaglądaj :P)
« Odpowiedź #4 dnia: Grudzień 18, 2008, 01:45:41 »
To ja zalinkuje ciekawy tekst - http://bzduropis.wordpress.com/2008/12/16/warhammer-online-nowa-nadzieja/.

Fajny tekst, dla potwierdzenia braku grindu w WAR moje statystki killów:

Players kills: 22639
Monster kills: 9369

Ilością zabitych potworków mogę się chwalić, mało kto ma tak dużo :)

Co do mojego narzekania na lagi dziś Mythic zapowiedział na jutro rano patch 1.1c który ma poprawić tę niedogodność :D
« Ostatnia zmiana: Grudzień 18, 2008, 01:51:33 wysłana przez ViktoR »
In the rain or in the snow
Got the got the funky flow

(kliknij)

Offline Gregys

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 9981
  • pukier cuder
    • Zobacz profil
Odp: Warhammer Online: Age of Reckoning (nie jesteś fanem MMO nie zaglądaj :P)
« Odpowiedź #5 dnia: Grudzień 19, 2008, 10:17:20 »
Przecież grindujesz, tyle że na innych graczach, co jest ciekawsze ale nadal jest grindem ;)
Gregys out.

Offline ViktoR

  • Mieszkaniec tego forum
  • ****
  • Wiadomości: 537
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Warhammer Online: Age of Reckoning (nie jesteś fanem MMO nie zaglądaj :P)
« Odpowiedź #6 dnia: Grudzień 19, 2008, 12:36:03 »
Przecież grindujesz, tyle że na innych graczach, co jest ciekawsze ale nadal jest grindem ;)

PvP nie ma nic wspólnego z ciągłym wbijaniem jednej kombinacji w PvE. Trzeba być zorganizowanym, stosować taktykę, dostosowywać się do aktualnej sytuacji, popisać się refleksem i niestandardowym myśleniem. Po prostu nie ma porównania.
In the rain or in the snow
Got the got the funky flow

(kliknij)

Offline Gregys

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 9981
  • pukier cuder
    • Zobacz profil
Odp: Warhammer Online: Age of Reckoning (nie jesteś fanem MMO nie zaglądaj :P)
« Odpowiedź #7 dnia: Grudzień 20, 2008, 11:23:38 »
To co napisałeś w niczym nie przeczy mojej tezie. Nadal grindujesz tylko jest to ciekawsze niż PVE. Nawet wiesz gdzie pójść żeby ten grind uskuteczniać. Jesteś lepszym graczem niż koleś, który bije w kółko te same potworki ale wykonujesz powtarzalne czynności w celu osiągnięcie level up. Jeszcze nikt nie wymyślił MMO bez grindu. Taki MMO musiałby się opierać na fabule i tylko wykonanie zadania dawało by Ci expa. Zadania nie można powtórzyć jeżeli raz zakończone sukcesem. No i takich fabuł/ścieżek przejścia gry trzeba by napisać przynajmniej 30 (5 klas postaci dla trzech stron konfliktu i dwie drogi prowadzenia postaci). Nie znam żadnej firmy, która by się na to porwała. A potem i tak okazałoby się, że gra jest nudna bo liniowa. ;)
Gregys out.

Offline ViktoR

  • Mieszkaniec tego forum
  • ****
  • Wiadomości: 537
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Warhammer Online: Age of Reckoning (nie jesteś fanem MMO nie zaglądaj :P)
« Odpowiedź #8 dnia: Grudzień 20, 2008, 12:37:49 »
Ustalmy że po prostu brak jest nudnego grindu. Zresztą max lvl już dawno mam, z drugiej strony nabija się Renow Rank więc znów masz nieco racji. Tak czy inaczej jest ciekawie i wciągająco, masa emocji.
In the rain or in the snow
Got the got the funky flow

(kliknij)

Offline Krusty

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 11481
  • Płeć: Mężczyzna
  • Badass Beard on Win10
    • Zobacz profil
Odp: Warhammer Online: Age of Reckoning (nie jesteś fanem MMO nie zaglądaj :P)
« Odpowiedź #9 dnia: Grudzień 20, 2008, 16:10:30 »
Gregys-> Jeśli mnie pamięć  nie myli to Dungeons & Dragons Online jest nastawaiony na fabułe a doświadczenie zdobywa się tylko za zadania.

Offline Gregys

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 9981
  • pukier cuder
    • Zobacz profil
Odp: Warhammer Online: Age of Reckoning (nie jesteś fanem MMO nie zaglądaj :P)
« Odpowiedź #10 dnia: Grudzień 20, 2008, 23:21:27 »
O ile pamiętam ta gra znajduje się w kategorii crap. Jeżeli źle pamiętam to mnie popraw.
Gregys out.

Offline Krusty

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 11481
  • Płeć: Mężczyzna
  • Badass Beard on Win10
    • Zobacz profil
Odp: Warhammer Online: Age of Reckoning (nie jesteś fanem MMO nie zaglądaj :P)
« Odpowiedź #11 dnia: Grudzień 21, 2008, 02:40:12 »
Właściwie mam zamiar spróbować trochę pograć to podzielę się opinią, problemem może byż to że nie przepadam za Eberronem.

Offline ViktoR

  • Mieszkaniec tego forum
  • ****
  • Wiadomości: 537
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Warhammer Online: Age of Reckoning (nie jesteś fanem MMO nie zaglądaj :P)
« Odpowiedź #12 dnia: Grudzień 21, 2008, 03:59:05 »
Właściwie mam zamiar spróbować trochę pograć to podzielę się opinią, problemem może byż to że nie przepadam za Eberronem.

Ravenloft rządzi :)
In the rain or in the snow
Got the got the funky flow

(kliknij)

Offline Krusty

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 11481
  • Płeć: Mężczyzna
  • Badass Beard on Win10
    • Zobacz profil
Odp: Warhammer Online: Age of Reckoning (nie jesteś fanem MMO nie zaglądaj :P)
« Odpowiedź #13 dnia: Grudzień 22, 2008, 23:38:35 »
Ok naprawdę chciałem sobie pograć ale problemy natury technicznej sprawiają że nie mogę albo w czasie kreacji postaci albo w czasie gry ekran mi się wyłacza, potem komp się zawiesza... dodajmy do tego że gram czarnoksiężnikiem  więć jest trudno a tu nagle po n-tej próbie gdy jestem już o krok od ukończenia bum i restart. A to nie na moje nerwy gdyż to tylko wierzchołek góry lodowej.