Autor Wątek: NAS 4x4TB i dylemat  (Przeczytany 1429 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline SimonX

  • Prezes
  • *****
  • Wiadomości: 4193
  • Płeć: Mężczyzna
  • Przechodzimy na stareforumpoly.pl
    • Zobacz profil
NAS 4x4TB i dylemat
« dnia: Październik 23, 2014, 22:33:44 »
Są tu jacyś spece od NASów/backupów?
Kupiłem (tzn. w pracy kupiliśmy) Synology NAS 4x4TB i nie mogę się zdecydować jak to ustawić... Czy chcę mieć DUUUŻO miejsca, czy max bezpieczeństwo. Będziemy tam przechowywać "pracowe" rzeczy: dokumenty, zdjęcia, filmy, projekty. Rzeczy z których korzysta się na bieżąco i archiwum jednocześnie.
Idea jest taka, że każdy ma mieć pliki u siebie na kompie, a na ten dysk idą tylko ostateczne wersje dokumentów/projektów do zachowania. Pewnie będzie też osobny folder na pliki robocze, nad którymi pracuje się razem.
Najcenniejsze do zachowania w archiwach będą jednocześnie największe - zdjęcia w rawach, projekty folderów i katalogów, filmy.

Jest tego dużo, ale w sumie nie wiem czy aż tyle miejsca potrzeba... Ostatni NAS miał 2TB, był używany jako jedyne miejsce, gdzie wszyscy zapisywali wszystko, zdążył zapełnić się do połowy, po czym padł jakoś po 2 latach - oba dyski :) Urządzenie było kiepskie i nie zorientowałem się po padzie pierwszego dysku. Dane odzyskałem częściowo + miałem też BACKUP na zewnętrznym dysku, w sumie wszystko co ważne ocalało.

Teraz kupiłem wypaśny NAS Synology, który ma tyle możliwości, że łeb boli :) Mógłbym w zasadzie postawić jedną macierz RAID 1 4TB jako dysk na pliki i drugą taką samą, na którą NAS robiłby automatem kopię bezpieczeństwa. Tylko wtedy z tych 16TB miałbym do użytku 4, a reszta poświęcona na bezpieczeństwo danych.
Nie jestem też przekonany, czy jest sens przechowywać na jednym urządzeniu kopię bezpieczeństwa danych, które mają już kopię w macierzy... no i same będą kopią tego co w teorii powinni mieć pracownicy u siebie.
Przez lata używania poprzedniego NAS'a nie zdarzyła się utrata danych z powodu usunięcia plików, czy wirusów. A jeszcze ten nowy NAS ma KOSZ na usunięte pliki.
Dlatego zastanawiam się, czy nie lepiej wykorzystać pojemność tych dysków (w końcu pliki graficzne robią się coraz większe), zamiast iść w nadmierne (?) bezpieczeństwo... Jest opcja utworzenia z tych 4 hdd wolumenu 12TB (jakiś opracowany przez tą firmę typ RAID - Synology Hybrid RAID), gdzie teoretycznie przy awarii jednego HDD można bez problemu odbudować dane. Instrukcja nawet mówi, że przy tym ustawieniu NAS dane można odbudować z awarii nawet dwóch HDD. Nie mam pojęcia jakim magicznym sposobem?
Ale może to faktycznie działa. Wtedy miałbym ogromny dysk, zabezpieczony przed awarią sprzętową. A backup wtedy robić jak dotąd - ręcznie ważne rzeczy na płyty / dysk przenośny. Ryzyko padnięcia też jest mniejsze niż poprzednio - mam lepszy sprzęt, lepsze dyski - dedykowane do NAS WD Red...

Nie mogę zdecydować. A jak już ustawię, to tak zostanie i jak się to zapcha danymi, to w zasadzie nie ma opcji na zmianę filozofii przechowywania.
Ktoś ma jakieś doświadczenia i coś mądrego do powiedzenia w tym temacie?
« Ostatnia zmiana: Październik 23, 2014, 22:42:16 wysłana przez SimonX »

Offline Yeb

  • Ultimate Badass
  • *****
  • Wiadomości: 3093
  • Płeć: Mężczyzna
  • aka Yebaka
    • Zobacz profil
Odp: NAS 4x4TB i dylemat
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 24, 2014, 00:03:41 »
Simon na wikipedii dokładnie są opisane raidy, natomiast skoro już masz Synology to wybierz ich Hybrid Raid, bo to świetne rozwiązanie.

Offline Torin

  • Super Badass
  • *****
  • Wiadomości: 2896
  • Płeć: Mężczyzna
  • Forumowicz Roku 2049
    • Zobacz profil
Odp: NAS 4x4TB i dylemat
« Odpowiedź #2 dnia: Październik 24, 2014, 08:36:53 »
1. Teraz kupiłem wypaśny NAS Synology, który ma tyle możliwości, że łeb boli :) Mógłbym w zasadzie postawić jedną macierz RAID 1 4TB jako dysk na pliki i drugą taką samą, na którą NAS robiłby automatem kopię bezpieczeństwa. Tylko wtedy z tych 16TB miałbym do użytku 4, a reszta poświęcona na bezpieczeństwo danych.
Nie jestem też przekonany, czy jest sens przechowywać na jednym urządzeniu kopię bezpieczeństwa danych, które mają już kopię w macierzy... no i same będą kopią tego co w teorii powinni mieć pracownicy u siebie.

Przez lata używania poprzedniego NAS'a nie zdarzyła się utrata danych z powodu usunięcia plików, czy wirusów. A jeszcze ten nowy NAS ma KOSZ na usunięte pliki.
Dlatego zastanawiam się, czy nie lepiej wykorzystać pojemność tych dysków (w końcu pliki graficzne robią się coraz większe), zamiast iść w nadmierne (?) bezpieczeństwo... Jest opcja utworzenia z tych 4 hdd wolumenu 12TB (jakiś opracowany przez tą firmę typ RAID - Synology Hybrid RAID), gdzie teoretycznie przy awarii jednego HDD można bez problemu odbudować dane. Instrukcja nawet mówi, że przy tym ustawieniu NAS dane można odbudować z awarii nawet dwóch HDD. Nie mam pojęcia jakim magicznym sposobem?
Ale może to faktycznie działa. Wtedy miałbym ogromny dysk, zabezpieczony przed awarią sprzętową. A backup wtedy robić jak dotąd - ręcznie ważne rzeczy na płyty / dysk przenośny. Ryzyko padnięcia też jest mniejsze niż poprzednio - mam lepszy sprzęt, lepsze dyski - dedykowane do NAS WD Red...

Nie mogę zdecydować. A jak już ustawię, to tak zostanie i jak się to zapcha danymi, to w zasadzie nie ma opcji na zmianę filozofii przechowywania.
Ktoś ma jakieś doświadczenia i coś mądrego do powiedzenia w tym temacie?

1. Z 4x4TB dysków w RAID1 będziesz miał 8TB. Raid1 po prostu mirror, co leci na jeden dysk leci automatyczie na drugi. Czyli po prostu suma dysków przez 2.
2. Ja bym(tylko i wylacznie ja, jak spodoba ci sie pomysl to mozesz podlapac) po prostu zeby usprawnic i jak najmniej bawic sie w przyszlosci. Zrobilbym shary takie jak miales poprzednio, plus ew to co dodatkowo bedziesz potrzebowal, plus jeden na backupy wszystkich(doinstaluj im jakiegos cobiana, gdzies widzialem sliczny ladny tutorial jakbys mial wiecej np niz 10 komputerow). I pracujcie sobie normalnie, dopiero jak acznie miejsca ubywac wywal wszystkie backupy i niech sobie leca ponownie( ja mam ustawiona przyrostowke, dlatego tak robie, do tego jak bedziesz robil pierwszy delete recznie dokladnie przejrzyj co tam jest i dodaj sobie ladne wykluczenia to zaoszczedzisz sporo miejsca).  NIe wiem co ci poradzic jeszcze, ustaw to tak przede wszystkim, zebys mial jak najmniej klopotow z zarzadzaniem i utrzymaniem w przeszlosci, no i przezde wszystkim ustaw jakies wysylanie maili do 2-3 osob zebyscie wiedzieli kiedy dysk pada :)
Steam/Origin/UPlay: Toriniasty


Offline SimonX

  • Prezes
  • *****
  • Wiadomości: 4193
  • Płeć: Mężczyzna
  • Przechodzimy na stareforumpoly.pl
    • Zobacz profil
Odp: NAS 4x4TB i dylemat
« Odpowiedź #3 dnia: Październik 24, 2014, 09:03:22 »
Ja wiem jak działa każdy RAID. Tzn. jak niby teoretycznie działa. I teoria jest taka, że jak ustawię SHR z 4x4TB, to mam 10TB przestrzeni dyskowej. Jakie wolumeny tam ustawię i jak kopie bede robil to inna sprawa. Rozchodzi się o to, czy SHR FAKTYCZNIE działa w ten sposób, że jak jestem dysk padnie to mam 100% pewności, że dane nadal są nietknięte?

O przegapienie awarii się nie boję, ten NAS wyśle mi maila, a przede wszystkim zrobi alarm na całe biuro głośnym pikaniem :) Widzę w takim drobnym detalu poważne podejście producenta do kwestii awarii, poprzedni dlink, nie dość że nie pisnął, to koloru diody nawet nie zmienił (a powinien).

Opcje widzę dwie:
1. Zrobić SHR 10TB (jestem zabezpieczony na awarię 1 HDD). Tam trzymać na tej wspólnej przestrzeni pliki i ich kopie. W teorii jak 1 hdd padnie, NAS zrobi alarm, wymienię dysk i dalej żyjemy szczęśliwie. Jak ktoś usunie coś lub coś zepsuje - mam backup (A, jeszcze nie wiem jak ów backup działa i jak się go przywraca, bo jak nie dają mi dostępu do pojedynczych plików, tylko całościowo przywracają stan dysku, to też słabo...)
2. Zrobić dwie pary RAID1 4TB. Na jednej parze dane, na drugiej kopie. Opcja bardzo na sztywno bez możliwości rozbudowy o większe dyski i jedynie 4TB efektywnie na dane. Za to zabezpieczenie na wypadek padnięcia 2 HDD (i nawet jak padną dwa na raz, nawet w tej w tej samej macierzy to mam albo sprawny backup, albo oryginał)

Wydaje mi się, że rozwiązanie 2 jest bezpieczniejsze, a rozwiązanie 1 dużo wygodniejsze. Ale może 1 jest wystarczająco bezpieczne i niepotrzebnie komplikuję sprawę?

Wiem (chyba) jak działają w teorii poszczególne typy RAID. Pytam, bo liczyłem, że może ktoś napisze coś, może ze swojego doświadczenia, co mnie przekona do większej sensowności któregoś z rozwiązań.
Bo moje doświadczenie na razie jest takie, że przydał mi się backup na zewnętrznym HDD. No ale poprzedni NAS, to była pomyłka, to co się wydarzyło nie powinno w ogóle mieć miejsca. Specjalnie postawiłem tam wtedy RAID1, żeby mieć bezpieczeństwo na wypadek awarii 1 dysku. A backup zrobiłem, kiedy NAS zaczął się dziwnie zachowywać (zawieszał się czasami), ale do końca nie sygnalizował mi, że dysk pada/padł.

Offline ZJAVA

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 325
    • Zobacz profil
Odp: NAS 4x4TB i dylemat
« Odpowiedź #4 dnia: Październik 24, 2014, 10:46:33 »
Tylko że mając 2xRAID1 na jednym urządzeniu to też takie bez sensu. Bo jak coś pójdzie nie tak z prądem to może wyjebać wszystko, no chyba że stoi to razem z jakimś UPSem.

Kliknięte z N4

Offline Sialala

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 12132
  • Płeć: Mężczyzna
  • tekst osobisty
    • Zobacz profil
Odp: NAS 4x4TB i dylemat
« Odpowiedź #5 dnia: Październik 24, 2014, 17:08:44 »
No wlasnie ja bym do backupu nie uzywal tego samego dysku, ktory chcesz uzywac jako file server. To jest proszenie sie o klopoty wczesniej czy pozniej. W zaleznosci od tego, jakie ilosci danych przerzucasz w sieci codziennie (u mnie to idzie w dziesiatki terabajtow codziennie, ale i serwery mamy nieco bardziej rozbudowane i wyspecjalizowane).

Jak bedziesz trzymal backup i dane z ktorych korzystasz na biezaco na tym samym dysku (nawet jesli lata to w RAID), to masz spora szanse, ze jak cos padnie, to tych danych nie odzyskasz. Ja bym tak nie ryzykowal - nawet w domu mam osobny dysk do backupu na TimeMachine i osobny do dzielenie sie plikami w sieci domowej.

Potem backup mozesz sobie ustawic tak, zeby w nocy robil codziennie pelna kopie wszystkich plikow z dysku sieciowego, a raz w tygodniu mozesz tez przy okazji robic backupy danych na lokalnych komputerach.