Autor Wątek: Antywirus? Co z nimi?  (Przeczytany 2055 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

boski roman

  • Gość
Antywirus? Co z nimi?
« dnia: Styczeń 07, 2012, 01:27:42 »
Panowie dziwne rzeczy zachodzą w moim komputerku. Mianowicie od 2 lat nie miałem kompletnie żadnego antywirusa zainstalowanego. Dzisiaj ściągnąłem sobie bezpłatną wersję Aviry, przeskanowałem complete scanm a w rezultacie nie znalazło mi żadnego wirusa. Nic, null, zero. Jak to możliwe? Czy na Vistę nie opłaca się już pisać robaczków? Czy ta Avira daję przysłowiowej dupy?

Offline Buster Dogg

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 7227
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pitagoras siłowni
    • Zobacz profil
Odp: Antywirus? Co z nimi?
« Odpowiedź #1 dnia: Styczeń 07, 2012, 07:27:48 »
Moze po prostu przestales wchodzic na redtube'a  ;D

A tak na serio to chyba dobrze, nie? Moze masz dobrego firewalla i nie szwedasz sie w dziwnych zakatkach internetu i to wystarczy.
(kliknij)

Offline mozgu

  • Ultimate Badass
  • *****
  • Wiadomości: 3936
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Czasem coś tam skrobnę...
Odp: Antywirus? Co z nimi?
« Odpowiedź #2 dnia: Styczeń 07, 2012, 08:41:00 »
Dokładnie. Jedyne wirusy i tym podobne paskudztwa jakie kiedykolwiek znalazły się w moim systemie pochodziły z Kazzy i innych szemranych programów P2P, czy stronek z wiadomo jaką treścią. I to głównie dotyczy moich początków przygody z internetem, analogowy modem i te sprawy. Kiedyś np. dziwnym trafem nabiłem starszym rachunek na sporo ponad tysiaka, a na bilingu połączenia ze Sri Lanką, jakieś porno sprawy podobno - "samo się zrobiło". Później (stałe łącze szerokopasmowe) było tego coraz mniej, pojawiały się coraz bezpieczniejsze przeglądarki (!), systemy ogólnie (!). I dziś, w 2012, problem dla mnie nie istnieje. Przestałem odwiedzać podejrzane stronki z wiadomo jaką treścią (spokojnie, odwiedzam te "zaufane" ;-) czy korzystać z szemranych programów P2P (a raczej z szemranej zawartości jakie oferują). Do tego zdecydowanie wzrosła świadomość w co mogę kliknąć, a w co nie powinienem (np. w mailu). Człowiek był młody i naiwny, klikał w co popadnie. Tak więc dziś uważam antywirusy za zbędny dodatek, ale w razie jakby co - w każdej chwili mogę kliknąć 3 czy 4 razy i zainstalować bezpłatny MS Security Essentials. Albo 18 innych bezpłatnych antywirusów, bo na co mi wypasiony program w typowo domowych warunkach...

boski roman

  • Gość
Odp: Antywirus? Co z nimi?
« Odpowiedź #3 dnia: Styczeń 07, 2012, 14:32:53 »
Hmm, wydaję się całkiem racjonalne. Zresztą w tych czasach bardziej się chyba opłaca atakować korporację (hej sony:)) niż osoby prywatne.