Autor Wątek: Polityczne pierdololo  (Przeczytany 599054 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline TurboGad

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 9386
  • Płeć: Mężczyzna
  • Poplecznik Koticka
    • Zobacz profil
Odp: Polityczne pierdololo
« Odpowiedź #9920 dnia: Styczeń 12, 2018, 09:09:11 »
Najlepsze to było faktycznie londyńskie City, bo i wewnątrz wspólnego rynku i osadzone na korzystnych warunkach ze strony metropolii oraz w stabilnym porządku prawnym (kisnę jak Mateo Moro roztacza wizję Warszawy przejmującej rolę City. Przypomnę, że premier ignorował wszelkie badania na temat niestabilności i chujowości polskiego porządku prawnego i twierdził, że taśmowa produkcja legislacyjnej tandety to efekt wpływu prawa UE). No, ale jak ich wywalą z tego wspólnego rynku, na co jest niemała szansa, to fajność City mocno ucierpi.

"Everyone with a gamerscore lower than yours has no skills, everyone with a gamerscore higher than yours has no life"

Online Naars

  • Junior
  • *
  • Wiadomości: 49
    • Zobacz profil
Odp: Polityczne pierdololo
« Odpowiedź #9921 dnia: Styczeń 12, 2018, 09:30:58 »
Brexit to mega głupota. UK siedziało w UE na wyjątkowo korzystnych dla siebie warunkach, nie musieli stosować się do wielu zasad, do których reszta musi, a mieli dzięki temu dostęp do wspólnego rynku.

Populizm wygrał i wielu głosowało na zasadzie - wychodzimy z Unii, bo przyjeżdżajo do nas Polaczki i inne biedaki i prace zabierajo. Co ciekawe, według badań tak myślą głównie starzy, którzy albo już w ogóle nie pracują, albo jeszcze pracują, ale wykonują ambitniejszą robotę, której i tak imigrant by im nie zabrał.

Prawda jest taka, że mogliby zostać w UE i jak to zwykli byli robić nie zgadzać się na niewygodne dla siebie ustalenia. Nikt by im się nie postawił i nie próbował ich wywalić ze wspólnoty, bo zbyt wiele do niej wnosili, mogli spokojnie dyktować warunki. No, ale zawierzyli populistom i teraz kurs ich waluty spadł, a wiele firm zamierza się stamtąd ewakuować, bo utracą dostęp do wspólnego rynku.

Offline srekal34

  • Badass
  • *****
  • Wiadomości: 1058
    • Zobacz profil
Odp: Polityczne pierdololo
« Odpowiedź #9922 dnia: Styczeń 12, 2018, 09:31:53 »
Wlasnie wydaje mi sie ze bankierzy liczą na to, że ich ze wspolnego rynku nie wywalą. Pytanie czy na to postawili bo to wiedza/bylo ustalone zakulisowo wczesniej czy sie po prostu przeliczyli. Dlatego dopoki nie będą ogloszone warunki wyjścia nie ferowalbym wyrokow czy Brexit bedzie zly czy dobry dla UK.
Ogolnie to wygląda na propagandowy teatrzyk. Czytalem ostatnio artykul że Goldman będzie przenosil znaczną część hedge fund research z City do NY, kiedy mam tam kilku znajomych dokladnie w tym dziale I redukcja(niewielka) etatow w tej dziedzinie nie ma nic wspolnego z Brexitem(tylko decyzja UE o likwidacji soft dollars, wiec część analitykow nie bedzie juz potrzebna, bo za smieciowe raporty nie ma komu placic).

Offline TurboGad

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 9386
  • Płeć: Mężczyzna
  • Poplecznik Koticka
    • Zobacz profil
Odp: Polityczne pierdololo
« Odpowiedź #9923 dnia: Styczeń 12, 2018, 09:37:21 »
Że oni liczą na to, że zostaną to zrozumiałe, ale widząc jak idą te negocjacje to jeżeli do Brexitu dojdzie to najprawdopodobniej na twardych warunkach. Lepiej byłoby dla "banksterki" popierać Blaire'a i spółkę, którzy chcą ten populistyczny wygłup przyblokować.

"Everyone with a gamerscore lower than yours has no skills, everyone with a gamerscore higher than yours has no life"

Online Naars

  • Junior
  • *
  • Wiadomości: 49
    • Zobacz profil
Odp: Polityczne pierdololo
« Odpowiedź #9924 dnia: Styczeń 12, 2018, 09:52:28 »
Pracowałem w banku 1,5 roku (bankowość inwestycyjna, biuro, wielka kasa, jeden za największych banków na świecie), 4 miesiące temu odszedłem i powiem Wam, że nastroje raczej negatywne co do Brexitu.

Nie dość, że w UK bardzo dobrze się płaci pracownikom bankowym, to jeszcze teraz wisi groźba opuszczenia rynku. Bardziej opłaca się biznes przenieść albo do Indii (najpopularniejszy kierunek) i śmieszne koszty na jednego pracownika wynagrodzą pracę poza rynkiem UE, albo do Polski, gdzie my nadal jesteśmy bardzo tani, ale jesteśmy w UE i mamy sporą ilość wykształconej kadry.

Trzeba jednak pamiętać, że czy w UE czy poza, Londyn historycznie był i chyba wciąż jest największym centrum finansowym świata (tak, Londyn, nie NY, Tokio czy inny chuj). Ciężko więc jednoznacznie stwierdzić jak mocno Brexit na to wpłynie.

Oczywiście nic nie wiem o ewentualnych zakulisowych ustaleniach, mówię tylko jak widzieliśmy to my tutaj, w polskim oddziale banku i co mówi mi moje wykształcenie ekonomiczne.  ;)

Offline TurboGad

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 9386
  • Płeć: Mężczyzna
  • Poplecznik Koticka
    • Zobacz profil
Odp: Polityczne pierdololo
« Odpowiedź #9925 dnia: Styczeń 12, 2018, 10:10:39 »
Londyn nadal jest, przynajmniej wg The Global Financial Centres Index, NY go goni, ale w ubiegłym roku różnica między nimi była największa od dekady. Warszawa nie mieści się w pierwszej 25, ale ostatnio awansowała aż o 5 miejsc - z 41 na 36.

"Everyone with a gamerscore lower than yours has no skills, everyone with a gamerscore higher than yours has no life"

Offline srekal34

  • Badass
  • *****
  • Wiadomości: 1058
    • Zobacz profil
Odp: Polityczne pierdololo
« Odpowiedź #9926 dnia: Styczeń 12, 2018, 10:20:59 »
NY ma ten problem ze obok ma Chicago, gdzie miesci sie w zasadzie caly amerykanski rynek surowcow(a raczej papierow na nie). Londyn w Europie nie ma zadnej konkurencji(Frankfurt jest duzo mniejszy), w dodatku praktycznie kontrolują gieldy w HK I Singapurze.
Czy w Londynie placi sie tak super? W NY generalnie zarabia sie okolo 20% wiecej na podobnych stanowiskach. Po obnizeniu kursu Funta Paryz tez nie ejst duzo tanszy. Polska jakies 40% tansza od Londynu, choc ciezko to tez porownywac, bo podstawoych stanowisk w LDN praktycznie juz nie ma.

Online Naars

  • Junior
  • *
  • Wiadomości: 49
    • Zobacz profil
Odp: Polityczne pierdololo
« Odpowiedź #9927 dnia: Styczeń 12, 2018, 10:49:46 »
NY ma ten problem ze obok ma Chicago, gdzie miesci sie w zasadzie caly amerykanski rynek surowcow(a raczej papierow na nie). Londyn w Europie nie ma zadnej konkurencji(Frankfurt jest duzo mniejszy), w dodatku praktycznie kontrolują gieldy w HK I Singapurze.
Czy w Londynie placi sie tak super? W NY generalnie zarabia sie okolo 20% wiecej na podobnych stanowiskach. Po obnizeniu kursu Funta Paryz tez nie ejst duzo tanszy. Polska jakies 40% tansza od Londynu, choc ciezko to tez porownywac, bo podstawoych stanowisk w LDN praktycznie juz nie ma.

1) Londyn ma przede wszystkim przewagę wynikającą z historii, tradycji i prestiżu.

2) Pan chyba żartuje. Przykład - średnia płaca w banku na stanowisku FX/MM w UK to w przeliczeniu na PLN niemal 18,5k (brutto) miesięcznie (a przecież teraz GBP stoi po 4,68 PLN, jeszcze około rok temu to było ponad 6 PLN!!!), podczas gdy ja na analogicznym stanowisku w PL zarabiałem około 4,3k ( również brutto), a bardziej doświadczeni koledzy dobijali może do 5k (i znów brutto) z haczkiem. Jasne, że koszty życia, ceny itd inne, ale mówimy stricte o pieniądzach, jakie pracodawca musi przeznaczyć na pracownika. Inne stanowiska zapewne prezentują analogiczne (dys)proporcje. Więcej w Europie w bankowości płacą chyba tylko w Szwajcarii.

W moim byłym banku zamykali etaty w UK i przenosili to w ogromnej większości do Indii, do Polski w drugiej kolejności. A ponieważ musiałem kontaktować się z innymi bankami i widziałem, że nieważne, czy piszę do Goldman Sachsa czy do Citi, to odpowiadają mi z Indii, mogę śmiało założyć, że zdecydowana większość wielkich banków tak robi.

Podsumowując: UK robi sobie wielkie kuku, bo i tak tracili biznes na rzecz tańszego Wschodu, Brexit im na pewno nie pomoże tego trendu zatrzymać. Jednocześnie absolutnie nie twierdzę, że dojdzie do całkowitej ewakuacji, bo ktoś tam na miejscu nadal musi siedzieć, nie da się całej obsługi tego regionu wywieźć za granicę - można za to uczynić to z większą jej częścią.

« Ostatnia zmiana: Styczeń 12, 2018, 11:04:38 wysłana przez Naars »

Offline srekal34

  • Badass
  • *****
  • Wiadomości: 1058
    • Zobacz profil
Odp: Polityczne pierdololo
« Odpowiedź #9928 dnia: Styczeń 12, 2018, 12:49:50 »
NY ma ten problem ze obok ma Chicago, gdzie miesci sie w zasadzie caly amerykanski rynek surowcow(a raczej papierow na nie). Londyn w Europie nie ma zadnej konkurencji(Frankfurt jest duzo mniejszy), w dodatku praktycznie kontrolują gieldy w HK I Singapurze.
Czy w Londynie placi sie tak super? W NY generalnie zarabia sie okolo 20% wiecej na podobnych stanowiskach. Po obnizeniu kursu Funta Paryz tez nie jest duzo tanszy. Polska jakies 40% tansza od Londynu, choc ciezko to tez porownywac, bo podstawoych stanowisk w LDN praktycznie juz nie ma.

1) Londyn ma przede wszystkim przewagę wynikającą z historii, tradycji i prestiżu.

2) Pan chyba żartuje. Przykład - średnia płaca w banku na stanowisku FX/MM w UK to w przeliczeniu na PLN niemal 18,5k (brutto) miesięcznie (a przecież teraz GBP stoi po 4,68 PLN, jeszcze około rok temu to było ponad 6 PLN!!!), podczas gdy ja na analogicznym stanowisku w PL zarabiałem około 4,3k ( również brutto), a bardziej doświadczeni koledzy dobijali może do 5k (i znów brutto) z haczkiem. Jasne, że koszty życia, ceny itd inne, ale mówimy stricte o pieniądzach, jakie pracodawca musi przeznaczyć na pracownika. Inne stanowiska zapewne prezentują analogiczne (dys)proporcje. Więcej w Europie w bankowości płacą chyba tylko w Szwajcarii.

W moim byłym banku zamykali etaty w UK i przenosili to w ogromnej większości do Indii, do Polski w drugiej kolejności. A ponieważ musiałem kontaktować się z innymi bankami i widziałem, że nieważne, czy piszę do Goldman Sachsa czy do Citi, to odpowiadają mi z Indii, mogę śmiało założyć, że zdecydowana większość wielkich banków tak robi.

Podsumowując: UK robi sobie wielkie kuku, bo i tak tracili biznes na rzecz tańszego Wschodu, Brexit im na pewno nie pomoże tego trendu zatrzymać. Jednocześnie absolutnie nie twierdzę, że dojdzie do całkowitej ewakuacji, bo ktoś tam na miejscu nadal musi siedzieć, nie da się całej obsługi tego regionu wywieźć za granicę - można za to uczynić to z większą jej częścią.
To kiedy Ty w tej branzy pracowales? Teraz srednia placa w korpo w investment banking w Krk to mniej wiecej 8k, IMR, Quants czy ryzyko to 2 razy tyle. W UK za to samo dostaje sie okolo 60k-80k GBP. Duze banki wycofuja sie z Indii, bo jakość produktu jest tragiczna. Nawet ksiegowanie po jednej stronie stamtad zabierają. Polska to aktualnie najtanszy kraj ktory gwarantuje niezly poziom obslugi.

Rzecz w tym ze oni biznesu nie stracili - stracili tylko stanowiska "klepaczy". Decyzyjność I stanowiska ktore generuja pieniądze stamtad nigdy nie odejda nigdzie. W bankach siedze od 6 lat, przenioslem sie z PL do UK wiec widze to od srodka - ja zarabiam okolo 30% wiecej niż w PL(liczac z PL nagodziny, bo tu nie sa platne), z tym ze mieszkanie mam przez rok za darmo(z ktorego i tak nie korzystam, bo pol roku siedze w polskim oddziale szkolac nowy narybek - logika korporacji)
« Ostatnia zmiana: Styczeń 12, 2018, 12:53:33 wysłana przez srekal34 »

Online Naars

  • Junior
  • *
  • Wiadomości: 49
    • Zobacz profil
Odp: Polityczne pierdololo
« Odpowiedź #9929 dnia: Styczeń 12, 2018, 13:47:28 »
Pracowałem 4 miesiące temu i przecieram oczy ze zdziwienia, skąd Ty takie liczby bierzesz. U nas managerowie na miejscu we Wrocławiu nie zarabiali 8k na rękę nawet, chyba że tacy co to już mają całe piętro pod sobą. Wiem, że w innym banku w mieście, gdzie więcej płacili, też płace na poziomie 8k to managerowie wyżsi niż ci pierwszego poziomu.

Wycofywania się z Indii nie zaobserwowałem, praktycznie 90% mojego kontaktu z drugą stroną to był taki czy inny oddział banku w Indiach. Mało tego, teraz zmieniłem branżę, jestem w ubezpieczeniach i tutaj również duża część roboty jest oddelegowana do Indii, także nie wiem, na podstawie jakich informacji wysnuwasz tego typu wnioski...

Trochę tu offtop produkujemy, także spróbuję zawrócić rozmowę na właściwe tory - Brexit odbije się UK czkawką, mieli na tyle mocną pozycję, że nie musieli się na wszystko zgadzać. Mogli brać co najlepsze, a to co najgorsze oprotestować i wynegocjować sobie wyjątek.