Autor Wątek: Gry pecetowe i konsolowe - które lepsze i dlaczego pecetowe  (Przeczytany 8992 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Raja

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 259
    • Zobacz profil
Odp: Gry pecetowe i konsolowe - które lepsze i dlaczego pecetowe
« Odpowiedź #40 dnia: Luty 14, 2014, 21:24:03 »
Oprócz strategii które nikogo i stalkera, co jeszcze takiego genialnego ma pc (chodzi o exy) ?

Offline SzczwanyGapa

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 20653
  • Płeć: Mężczyzna
  • HANG ON TO YER HELMET...
    • Zobacz profil
Odp: Gry pecetowe i konsolowe - które lepsze i dlaczego pecetowe
« Odpowiedź #41 dnia: Luty 14, 2014, 21:42:44 »
ETS2.
"Co się tak kurwa patrzysz? Nas tu nie ma!"

Offline Tomek Andruszkiewicz

  • Badass
  • *****
  • Wiadomości: 1189
  • Pan Spinacz
    • Zobacz profil
Odp: Gry pecetowe i konsolowe - które lepsze i dlaczego pecetowe
« Odpowiedź #42 dnia: Luty 14, 2014, 21:44:19 »
Pokaż mi grę, gdzie możemy udać się na eksplorację opuszczonych ruin starożytnej cywilizacji i po kilkugodzinnej wycieczce wrócić do swojego domu, uwalić się na fotelu przed kominkiem i poczytać jedną z kilkudziesięciu książek ze świata gry.

A jak to się ma do RPG? Bethesda od lat tworzy settingi i nazywa je grami. A gracze łykają jak pelikany.

Odgrywasz swoją rolę i grasz jak chcesz. Fabuła w jRPG toczy się w kliku różnych ścieżkach, w zależności od wyboru gracza? Zadania poboczne i inne questy możesz wykonać na ile możliwych sposobów?

I nie bronie tu fabuły w grach Bethesdy, bo scenarzystów mają marnych, ale taki New Vegas czy Alpha Protocol pokazują to jak powinno wyglądać dobre, fabularne RPG.

No zaraz, na zarzut że Bethesda robi bieda-podróby RPG odpowiedziałeś starożytnymi ruinami, kominkiem i czytaniem książek z gry. Powtarzam pytanie, gdzie w tym jest RPG?

Odgrywasz swoją rolę? Niby jak? Przebierasz się w kostium z epoki, zanim usiądziesz przed konsolą? Czy może raczej chodzi o rolę postaci, czyli generycznego noname'a, nijak nie wpasowanego w prezentowany świat, który nawet do nikogo się nie odezwie? Czy też odgrywaniem roli nazywasz fakt, że tę rolę musisz sam sobie stworzyć, dołączając do jakiejś gildii w grze i zyskując chwilową, miałką bo miałką, ale jednak identyfikację?

Co do grania "jak chcesz" to oczywisty bullshit. Wszystko jedno, czy w jRPGach, Wiedzminach czy Bethesdowych przygodówkach. Realnego wyboru nie dostaniesz, dopóki gra nie będzie na bieżąco modyfikowała świata wedle Twoich wyborów, zamiast tylko dawać Ci jedną, trzy czy osiem ścieżek przewidzianych przez twórców. Ale takich RPGów nie ma i pewnie długo nie będzie. Jasne, są próby podejścia do generycznego świata, tyle że nazywanie Dwarf Fortress RPGiem wymaga mocnego nagięcia znaczenia tego terminu.

W prawdziwym RPG tworzysz postać, a historię dla niej dobiera (lub dostosowuje gotową) prowadzący. W grach wideo na razie się tak nie da. O ile jPRGi ograniczają Cię, bo dają gotowe postaci, to przynajmniej w komplecie dostajesz opowieści skrojone pod te postaci. Bethesda pozwala postać stworzyć od zera, ale nie może dać i nie daje historii do tychże postaci dopasowanych. Dlatego napisałem, że oni tworzą settingi, a nie gry. Tak jak do papierowych RPGów powstają settingi, opisujące świat i dające fabularne "haki" (miejsca/sposoby wciągnięcia postaci w opowieść), tak i w serii Elder Scrolls. Tyle że w prawdziwym życiu dodatek z settingiem bierze prowadzący i konstruuje przygodę, u Bethesdy prowadzącego nie ma, więc nadal masz sam setting.

Ważna dla RPG jest też mechanika, wraz z kluczowym elementem rozwoju postaci. Czasem są to poziomy (większość systemów, począwszy od D&D), ale zdarza się również rozwijanie mocami (VtM) czy zdolnościami i wiedzą (CoC). Bez względu na metodę, chodzi o zwiększające się możliwości, pokazujące postęp i zwiększające szansę pokonania kolejnych przeciwności, często coraz trudniejszych. Gry jRPG podchodzą do tematu kanonicznie - rozwijasz postać mniej lub bardziej samodzielnie i decydujesz, czy rzucać się na poważniejsze wyzwania, czy jeszcze potrenować, przygotować się, zdobyć ekwipunek albo poszukać obejścia do czasu, aż będziesz silniejszy. A co robi Bethesda? W imię otwartego świata skaluje wyzwania do postaci. Przecież to zaprzeczenie podstawowej cechy RPGów, bo zabiera sens rozwijaniu ludków, których prowadzimy.

Te dwie sprawy - brak fabuły przygotowanej dla postaci i popsucie koncepcji rozwoju - sprawiają, że nazywam produkty Bethesdy bieda-podróbami. Nie twierdzę, że to są złe gry. Twierdzę tylko, że to są złe RPGi.

(Edyta poprawia literówki)
« Ostatnia zmiana: Luty 14, 2014, 21:48:17 wysłana przez Tomek Andruszkiewicz »

Offline tytacz

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 6517
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Gry pecetowe i konsolowe - które lepsze i dlaczego pecetowe
« Odpowiedź #43 dnia: Luty 14, 2014, 21:47:14 »
#1987685 dyskusja na temat definicji RPG

EOT

Szkoda tylko, że się tak rozpisałeś ;)
« Ostatnia zmiana: Luty 14, 2014, 21:49:20 wysłana przez tytacz »

Offline Tomek Andruszkiewicz

  • Badass
  • *****
  • Wiadomości: 1189
  • Pan Spinacz
    • Zobacz profil
Odp: Gry pecetowe i konsolowe - które lepsze i dlaczego pecetowe
« Odpowiedź #44 dnia: Luty 14, 2014, 21:53:21 »
#1987685 dyskusja na temat definicji RPG

Dla mnie #1. Mam przeczucie graniczące z pewnością, że zbieżną definicję znajdziesz w każdej pracy ludologicznej dotyczącej RPG.

EOT

OK. Miałem nadzieję, że ktoś mi w końcu wyjaśni, dlaczego Bethesda jest uważana za najważniejszą cRPGową wytwórnię, ale widocznie będę musiał poczekać na inną okazję.

Szkoda tylko, że się tak rozpisałeś ;)

Literki w internecie są jakoś reglamentowane, że "szkoda"? Lubię pisać i gdyby mi to nie sprawiało przyjemności, to bym nie pisał.

Offline SzczwanyGapa

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 20653
  • Płeć: Mężczyzna
  • HANG ON TO YER HELMET...
    • Zobacz profil
Odp: Gry pecetowe i konsolowe - które lepsze i dlaczego pecetowe
« Odpowiedź #45 dnia: Luty 14, 2014, 21:56:01 »
A co robi Bethesda? W imię otwartego świata skaluje wyzwania do postaci. Przecież to zaprzeczenie podstawowej cechy RPGów, bo zabiera sens rozwijaniu ludków, których prowadzimy.
Niestety :(
Nic tak nie wkurza w Skyrim jak zwierzęta w lesie. Co z tego, że mam postać którą mogę ustrzelić wilka jedną strzałą, skoro w miejsce tegoż wilka wskakują mocne jak głaz niedźwiedzie?
"Co się tak kurwa patrzysz? Nas tu nie ma!"

Offline tytacz

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 6517
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Gry pecetowe i konsolowe - które lepsze i dlaczego pecetowe
« Odpowiedź #46 dnia: Luty 14, 2014, 21:57:23 »
#1987685 dyskusja na temat definicji RPG

Dla mnie #1. Mam przeczucie graniczące z pewnością, że zbieżną definicję znajdziesz w każdej pracy ludologicznej dotyczącej RPG.

EOT

OK. Miałem nadzieję, że ktoś mi w końcu wyjaśni, dlaczego Bethesda jest uważana za najważniejszą cRPGową wytwórnię, ale widocznie będę musiał poczekać na inną okazję.

Szkoda tylko, że się tak rozpisałeś ;)

Literki w internecie są jakoś reglamentowane, że "szkoda"? Lubię pisać i gdyby mi to nie sprawiało przyjemności, to bym nie pisał.

To teraz jeszcze dopiszę, żebyś się nie napinał.

I nie uważam Bethesdy za najważniejsza RPGowa wytwórnię, bo takimi są Obsidian na spółkę z CDP i szansę na trzecie miejsce ma Larian.

I nie pytaj mnie dlaczego okupują pierwsze trzy miejsca, bo nie mam ochoty na #1987686 dyskusję na temat definicji RPG.
« Ostatnia zmiana: Luty 14, 2014, 21:59:32 wysłana przez tytacz »

budda

  • Gość
Odp: Gry pecetowe i konsolowe - które lepsze i dlaczego pecetowe
« Odpowiedź #47 dnia: Luty 14, 2014, 22:28:45 »
OK. Miałem nadzieję, że ktoś mi w końcu wyjaśni, dlaczego Bethesda jest uważana za najważniejszą cRPGową wytwórnię, ale widocznie będę musiał poczekać na inną okazję.
Bo zrobiła dwa RPGi pecetowe, czym sobie zasłużyła na jako takie wpuszczenie na salony. Potem Morrowind im się udał i na konsole wyszedł Oblivion w famie sequela Morrowinda ("tego zaje.istego RPG z pc!") - potem poszło z górki, konsolowym masom wiele nie trzeba do szczęścia, a i zachodnich RPGów nigdy nie było na konsolach. Teraz dostali "zaje.istego" (bo poprzednik był taki, a wiadomo, że większa cyferka to lepsza gra, bo nowsza, a wszystko co nowe jest lepsze; dziwny jakiś jesteś...) RPGa z cyferkami, ergo Bethesda wielka jest i Skyrim to dopiero będzie super. Przecież to oczywiste.

A czy "tru RPGowcy" Bethesdę za coś uważają? No za... bo ja wiem, gówno?
Obsidian i CDP ftw.
Oby InXile, tfu tfu.

Pikacz

  • Gość
Odp: Gry pecetowe i konsolowe - które lepsze i dlaczego pecetowe
« Odpowiedź #48 dnia: Luty 14, 2014, 22:30:01 »
A czy "tru RPGowcy" Bethesdę za coś uważają? No za... bo ja wiem, gówno?
Obsidian i CDP ftw.
Oby InXile, tfu tfu.
Tru. Mnie jara w TES tylko duży świat i eksploracja. Main questa nigdy nie kończe.

budda

  • Gość
Odp: Gry pecetowe i konsolowe - które lepsze i dlaczego pecetowe
« Odpowiedź #49 dnia: Luty 14, 2014, 22:46:54 »
Ja gram do momentu aż nagle paczę i "wtf? skórzane sandały ze statami lepszymi od moich trampków ze skóry jednorożca... hey! wait a minute...". Skyrim w czyde z modami na cycki z łukiem i ognistą nimfą przyzwańcem był fajny przez 60h. I w sumie cały świat zwiedzony prawie.
Tru RPG = story driven. Ja z tej szkoły. No i staty na serio. I jeszcze C&C. I ładny żeby był. I tani.

Offline Don Simon

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 21814
  • Gin&Tonic Team
    • Zobacz profil
Odp: Gry pecetowe i konsolowe - które lepsze i dlaczego pecetowe
« Odpowiedź #50 dnia: Luty 17, 2014, 10:06:38 »
Jest sens jeszcez tutaj cos pisac, czy juz nie?
Każdy może, prawda, krytykować, a mam wrażenie, że dopuszczenie do krytyki, panie, tu nikomu tak nie podoba się. Więc dlatego z punktu, mając na uwadze, że ewentualna krytyka może być, tak musimy zrobić, żeby tej krytyki nie było, tylko aplauz i zaakceptowanie.

Offline SzczwanyGapa

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 20653
  • Płeć: Mężczyzna
  • HANG ON TO YER HELMET...
    • Zobacz profil
Odp: Gry pecetowe i konsolowe - które lepsze i dlaczego pecetowe
« Odpowiedź #51 dnia: Luty 17, 2014, 10:11:59 »

;D
"Co się tak kurwa patrzysz? Nas tu nie ma!"

Offline Xian

  • Administrator
  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 15764
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bartek S.
    • Zobacz profil
Odp: Gry pecetowe i konsolowe - które lepsze i dlaczego pecetowe
« Odpowiedź #52 dnia: Luty 17, 2014, 10:13:29 »
Z jakiego to filmu? ;D

Offline SzczwanyGapa

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 20653
  • Płeć: Mężczyzna
  • HANG ON TO YER HELMET...
    • Zobacz profil
Odp: Gry pecetowe i konsolowe - które lepsze i dlaczego pecetowe
« Odpowiedź #53 dnia: Luty 17, 2014, 10:18:20 »
Departed (Infiltracja).
"Co się tak kurwa patrzysz? Nas tu nie ma!"

budda

  • Gość
Odp: Gry pecetowe i konsolowe - które lepsze i dlaczego pecetowe
« Odpowiedź #54 dnia: Luty 17, 2014, 14:32:50 »
Jest sens jeszcez tutaj cos pisac, czy juz nie?
Jak o RPGach to chyba tak.
Na rzucanie kupą chyba za bardzo ukryty.

Offline Tomek Andruszkiewicz

  • Badass
  • *****
  • Wiadomości: 1189
  • Pan Spinacz
    • Zobacz profil
Odp: Gry pecetowe i konsolowe - które lepsze i dlaczego pecetowe
« Odpowiedź #55 dnia: Luty 17, 2014, 16:05:19 »
No ja bym o RPGach pogadał, nawet w niewłaściwym temacie w śmietniku na cmentarzu. Na przykład bardzo mnie interesuje co budda rozumie przez "story driven". Bo ja żyję w mylnym błędzie, że to pojęcie dotyczące sposobu narracji. Jeśli fabuła jest monetą, to na awersie ma "story driven", a na rewersie "character driven". To rozróżnienie dotyczy wyłącznie prezentacji historii, czyli czy zaprzęg ciągną bardziej obiektywnie prezentowane wydarzenia, czy raczej wewnętrzne życie, rozterki i emocje subiektywne bohatera(ów). Ale obie strony to nadal fabuła. Grą bardziej "story driven" jest Bioshock Infinite, zaś bardziej "character driven" Catherine. Dlaczego "prawdziwymi" RPGami są tylko prezentujące fabułę poprzez bieg wydarzeń? Oparcie na bohaterze jest rzadsze, ale wcale nie zabiera RPGowości - przykładem niech będzie Wampir: Maskarada i pozostałe systemy Świata Mroku, które od 1991 roku lansują takie właśnie podejście.

budda

  • Gość
Odp: Gry pecetowe i konsolowe - które lepsze i dlaczego pecetowe
« Odpowiedź #56 dnia: Luty 17, 2014, 16:29:34 »
A to nie. Story vs. character prawie, ale nie - chodzi o stats, cyferki itp. pierdololo. Pewnie dlatego omylnie zrozumiałeś - ty kąsolowcu ty :). Vampire w tym podpada pod story. I fakt, w twoim character rozumieniu są nawet fajniejsze. W zasadzie dziś już te cyferkowe wymarły, Bethesda popycha swoje (tylko oni nawet cyferek nie umio zrobić) i jakieś rogaliki, jrpgi, M&MX.