Autor Wątek: Pif-paf pierdololo - konflikty zbrojne, militaria, pozwolenia i odpowiedzialność  (Przeczytany 90217 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline TurboGad

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 11015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Hejter MGS i Death Stranding
    • Zobacz profil
Bo pozwolenie na broń to będzie wielka przeszkoda dla idioty, który chce wystrzelać wszystkich ludzi w meczecie..

Pytanie czy miał (zgaduję, że chodziło o rodzinę AR-15, ale konkretnego info nie znalazłem) broń z legalnego źródła czy nie. Jak się ma w NZ pozwolenie to można sobie właśnie takie AR-15 kupić i nie ma potrzeby rejestracji jak broń nie spełnia jakichś ich tam kryteriów (z grubsza to samo co amerykańskie "assault weapons ban", Kiwi wymyśliły se: "military style"). Ponoć zamachowiec nie miał, choćby z tego powodu, że jest Kangurem, a nie Kiwi i w NZ siedział od niedawna. Były "czarny" z NZ wypowiedział się, że na jego oko to coś tam mógł trenować, ale widać, że amatorka i dobrze, bo więcej ofiar by było jakby zamachowiec miał doświadczenie i lepsze umiejętności.

Śmiałbym się jakby ten grafoman Kojima upadł i sobie głupi ryj rozwalił!