Forum Polygamia.pl

Społeczność => Po godzinach... => Cmentarz => : Acrid April 21, 2016, 12:29:03

: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Acrid April 21, 2016, 12:29:03
(http://4gentleman.pl/wp-content/uploads/2015/03/Franks_barber_chairs-980x360.jpg)

Jak w temacie!

#przedpiatek
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Orson. April 21, 2016, 12:32:45
Raz strzygł mnie kokega maszynką. Nic nie chciał wiec piwko mu kupiłem. Uznaje to za napiwek nomen omen :)
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: scooby666 April 21, 2016, 12:34:25
Ja zostawiam czasem u mojego sprawdzonego fryzjera.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: ekiera April 21, 2016, 12:35:22
Mój ojciec zostawiał, tak zostałem wychowany. Ale byłem pewnie z 5 razy w życiu u fryzjera, bo najpierw miałem długie włosy, a później, do teraz, 3mm. Więc teraz nie mam okazji się fryzjerzyć.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: DarkStar April 21, 2016, 12:38:59
Szczerze mówiąc, nawet o tym nie pomyślałem nigdy, żeby fryzjerowi dać napiwek... Ale u mnie strzyżenie głównie maszynką i robi się coraz krótsze (czasowo i na długość włosa). :P Fryzjer przy mnie się nie napracuje zupełnie. Najchętniej bym się w domu golił, ale samemu trudno (??), a nikt mnie nie chce ostrzyc.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: DzikiKaczor April 21, 2016, 12:44:54
Jak chodzilem to dawalem :) Teraz maszynka w lazience wystarczy.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: SzczwanyGapa April 21, 2016, 12:50:40
Nie. I tak sobie liczy ekstra za obcinanie mojego kudłatego łba nożyczkami.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Vramin April 21, 2016, 12:52:06
Ścinam się na krótko i jeśli widzę że fryzjer się stara, to piątkę czasami zostawię, ale bywa tak bardzo rzadko. No i od niedawna, też nie miałem świadomości że fryzjerom się daje napiwki.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Simplex April 21, 2016, 12:54:59
Ja zawsze zostawiam restauracji, a u fryzjera nigdy, i tak jest drogo.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: TurboGad April 21, 2016, 13:05:24
Mój ojciec zostawiał, tak zostałem wychowany.

Dis.

PS O tym, że w przypadku napiwków "co kraj to obyczaj" ma pełne zastosowanie to wiedziałem od dawna, ale o tym, że jest to temat rzeka (przynajmniej w odniesieniu do USA) to dowiedziałem się dopiero niedawno. Wynika to głównie z tego, że IRS dzieli zawody na "napiwkowe" i "nienapiwkowe" i przez to u takiego kelnera napiwki stanowią normalną część wynagrodzenia, nie to co u nas.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: carloz April 21, 2016, 13:09:38
Najpierw trzeba mieć włosy. Ostatni raz u fryzjera byłem kilka lat temu i do głowy by mi nie przyszło wówczas zostawienie napiwku za 5-7 minut roboty.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: canto April 21, 2016, 13:16:49
Ja kiedyś zostawiałem, jak strzygłem się w rodzinnej miejscowości, gdzie ceny w porównaniu z Warszawą były bardzo śmieszne. Teraz przy osiedlu nie zostawiam, tym bardziej, że ostatnio zdrożało ;)
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Misiakk April 21, 2016, 13:19:36
Ja taki napiwek zostawiłem, bo zostawiałem całe 20 zł. ale ostatnio podrożało do 20stu wiec głupio mi rzucać zeta czy dwa. Piątka to trochę dużo jak i tak mnie maszynką w 5 minut robi.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: meatbag April 21, 2016, 13:34:11
Najchętniej bym się w domu golił, ale samemu trudno (??), a nikt mnie nie chce ostrzyc.
Nie masz baby w kuchni?

Też mi się zdawało, że samemu trudno.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Don Simon April 21, 2016, 13:51:10
Do tej samej fryzjerki chodze od lat,a teraz dodatkowo z dziedzicem. I zaokraglam zawsze - raz wyjdzie 2, raz 5, raz nic w zaleznosci od konfiguracji. Ale staram sie zawsze.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Blue__ April 21, 2016, 13:51:18
Ja zostawiam, nie zostałem tak wychowany, ale skoro fryzjerów ciągle musiałem zmieniać, bo raz mnie obcięli dobrze, a raz źle(Serio kurde zwykle 1 strzyżenie było ok, a im dalej tym gorzej). To uznałem że jak w końcu mam kogoś kogo nie muszę zmieniać, to dostaje napiwek.

Zresztą w Andrychowie zawsze kasowali 20zł, on teraz się przeniósł do Wadowic i tam kasują 14zł, to mu zostawiam te 20 ;). Tylko niestety do Andrychowa mam po drodze, a do Wadowic muszę specjalnie do niego jechać więc w paliwie i czasie tracę. Ale już trudno...
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Harry Keogh April 21, 2016, 13:55:58
tak
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Jay April 21, 2016, 14:13:51
Nie chodze, wiec nie zostawiam, ale tez nie zostawialbym, chyba, ze naprawde by sie gosc/panna postarali. Jak Turbo pisal, w US to moze byc normalne, ale "u Nas" to napiwkuje tylko jesli ktos naprawde sie stara ponad norme, a nie tylko wykonuje swoja robote.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Blue__ April 21, 2016, 14:22:33
Jakby to co mój fryzjer robi to była norma, to pewnie też bym nie zostawiał napiwku, ale niestety znaleźć kogoś, kto będzie miał jakąś powtarzalność jest ciężko.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: spisu April 21, 2016, 14:36:09
Ja ostatnio zostawiłem, bo wcisnąłem się w trybie awaryjnym na strzyżenie o 19:30 i trochę mi było głupio. Klient przede mną dał piątaka napiwku, to i ja dałem, sam bym chyba nie wpadł na to. To pewnie niedobrze. W trakcie mojego strzyżenia przyszedł jeszcze jeden klient, więc szczerze współczułem fryzjerce, szczególnie że to fajna babka :)
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: canto April 21, 2016, 14:39:26
U mnie na wsi zasady są takie, że się przychodzi i czeka w kolejce, z kolei tutaj dzwonię i umawiam się na konkretny termin.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: MsbS April 21, 2016, 15:23:19
Mnie dopiero kilka lat temu żona uświadomiła, że jest taki zwyczaj. Wcześniej nigdy nie dawałem. W knajpie to oczywiste, w taksówce też dawałem napiwki, ale u fryzjera nie.

No ale zacząłem, co jest o tyle łatwiejsze, że do jednej fryzjerki teraz chodzę (z którą jesteśmy na 'ty'). Płacę za strzyżenie u dziewczyny odbierającej telefony i obsługującej kasę (zwykle płacę kartą), a fryzjerce piątaka bezpośrednio.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Blue__ April 21, 2016, 15:32:24
Dobra, to teraz ja zakładam temat, kto dał flaszkę fotografowi, bo z mojego doświadczenia to ponad połowa nie daje! ;)
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: DarkStar April 21, 2016, 15:50:37
w taksówce też dawałem napiwki

Tym zdziercom?! Ostatnio zapłaciłem 44 PLN za dojazd na lotnisko, odległość 11 kilometrów. Ile samochód spalił paliwa, z pół litra max? To jest 2 złote z hakiem. 6 zeta za "trzaśnięcie drzwiami", 2 złote za paliwo i ponad 30 złotych za kilkunastominutową trasę. Ja wiem, że za miasto (ledwo), ale na lotnisku jest klientów w chuj, więc taksówkarz nie będzie musiał wracać pustą taryfą. Ta cena z dupy aż mnie zbulwersowała! W dodatku kierowca coś tam nadawał na PiS - nie jestem wyborcą PiS, ale jako przedsiębiorca powinien uważać, bo nie wie kogo wiezie. Generalnie z moich obserwacji wynika, że prawie wszyscy taksówkarze mają dupę wyżej niż głowę, są najlepsi, najmądrzejsi i potrafią negatywnie opowiadać o wszystkich osobach i zjawiskach jakie ich otaczają. Za to Uber to inna bajka. :) Kończąc mój wywód - w życiu bym nie dał taksówkarzowi napiwku.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: MsbS April 21, 2016, 16:11:43
Muszę uszczegółowić - nie daję napiwków dwóm grupom taksiarzy. Po pierwsze - jeśli całą drogę narzeka. Za krótki kurs, a on jeździ poniżej kosztów, a te przyjezdne wieśniaki nie umieją jeździć po mieście, itepe.
Po drugie - jeśli w taxi łupie Eska radio.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Misiakk April 21, 2016, 16:16:18
Mnie złotówy też wkurzają. Wsiadam, mówię gdzie chcę jechać a on do mnie "panie, taki kurs mały to mogłem nie podjeżdżac nawet". Jak tak mu pieniądz śmierdzi , to niech szuka pracy gdzie indziej. Raz płacąc kartą gość mi podaje terminal i mówi, że mogę sobie wybrać wielkość napiwku. Aż parskłem.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: TurboGad April 21, 2016, 18:09:36
Muszę uszczegółowić - nie daję napiwków dwóm grupom taksiarzy. Po pierwsze - jeśli całą drogę narzeka. Za krótki kurs, a on jeździ poniżej kosztów, a te przyjezdne wieśniaki nie umieją jeździć po mieście, itepe.
Po drugie - jeśli w taxi łupie Eska radio.

To ja mam na odwrót. Nie trawię"typowych górników", podobnie jak zlotówy z mojego miasta. Jak słyszę, że"górnicy to gorsi panie szanowny są od zwierząt, hołoty bym najchętniej nie woził" to jak jestem wypity (a zwykle jestem jak taryfą się wiozę) to jakiś napiwek raczej zostawię jak tylko mam możliwość (często jadę za resztkę gotówki z portfela).

Tak samo jak po młodzieży 18-21 jedzie. Przed Wielkanocą po raz pierwszy tak duży napiwek barmanowi dałem (zwykle w ogóle barmanom nie daję, a jak już to skromny - zwykle reszta z ostatniej transakcji), bo napierdalał na młodzież chodzącą do MSiW. Faktycznie, w cieszyńskim oddziale to jak robactwo się to zachowuje. Zasyfiałe mrowisko z tych Ministerstw robią szczyle. Gardzę (od niedawna).
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: tomee April 21, 2016, 19:11:56
! No longer available (http://www.youtube.com/watch?v=ZKKxfeNl4uk#)

Tyle w temacie dawania napiwków :)

Generalnie jestem przeciwny napiwkom, chyba, że w knajpie gdy wszystko mi pasuje (jedzenie + obsługa), taksówkarzom jak nie oszukują i się spieszę to zaokrąglam do pełnej dziesiątki (ale to raczej z mojej wygody - dlatego preferuję Ubera), do fryzjera od lat nie chodzę, ale nawet nie pomyślałbym żeby napiwek zostawić. Generalnie cena usługi powinna być tak skrojona żeby danie napiwku nie było obowiązkiem wynikający z litości.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Torin April 21, 2016, 19:42:13
Brakuje opcji "Mam wlosy az po jaja", niektorzy nie chodza do fryzjera i sie nie strzyga.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Blue__ April 21, 2016, 20:00:22
Najlepszy jest numer jak poszedłem do Sheratona w krk, a tam w karcie informacja, że cena dań nie zawiera opłaty za obsługę, no szantaż normalnie. A ceny ofc z kosmosu.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Czaju April 21, 2016, 21:44:19
Zawsze dawałem mojej fryzjerce 30 zł przy cenie 22 zł bodajże. Odkąd chodzę do tych tam hipsterskich barberów, gdzie wizyta kosztuje mnie 80 zł - nie daję. Nie stać mnie.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Don Simon April 21, 2016, 22:00:57
Typowy taboreciarz mentalny. Sprzet kupil, a gierki kradnie.
Jajka ogolic za 80 pln to ma, a pare zlotych biednemu fryzjerzynie to juz skapi.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Blue__ April 21, 2016, 22:01:48
Typowy Don Simon.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Simplex April 21, 2016, 22:10:25
Na czym polega zajebistość hipsterskiego barbera który bierze 80zl za strzyżenie?
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Don Simon April 21, 2016, 22:11:31
Klimat, miejsce, pomady wcierane w brody, figofago
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Czaju April 21, 2016, 22:16:48
Wchodzisz wyglądając jak dziad, wychodzisz jako młody bóg, a laski mijając cię na ulicy robią double check. Co oznacza, że kasa dobrze wydana.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Fredosław April 22, 2016, 01:09:16
u mnie fryzjer kosztuje 10 zł (Warszawa), napiwków nie daję
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Irreversible April 22, 2016, 01:26:51
Zes trafil Acrid, dzisiaj (czyt wczoraj) bylem wlasnie u fryzjera.

Cenie sobie: prywatnosc, czystosc, jakosc obslugi i umiejetnosc dostosowania sie do klienta. W usludze fryzjerskiej liczy sie moj czas, a nie pseudo doznanie ktore jest teraz oferowane w wiekszosci punktow. Vide: Mam w dupie masaze podczas mycia wlosow, i w rzyc bym dal gdy jestem zmuszony po raz drugi poprosic o skupienie sie na myciu... a nie kuzwa masowaniu. Prosty czlowiek, z prostym oczekiwaniem. Przychodze, oznajmiam czego oczekuje - zawsze kurwa tak samo od x lat. A jakie sa rezultaty? prawie zero powtarzalnosci, nawet w tych samych punktach. Kiedys byl okres, ze bylem zadowolony z Hair Coff w Kazimierz, ale zostali wykupieni przez Jean Luis z Dupis. Cala obsada odeszla, a nastepcy sa slabi w fachu oraz w obsludze klienta. Wprowadzili standardy, ktore bawia chyba tylko 50 letnie babki i gadki na wlasnie takim poziomie.

Moge zaplacic suto, ale oczekuje zrozumienia. Jak przychodze i mowie co i jak, to niech mi nie peirdola o kosmetykach, nie masuja glowy i nie oferuja golenia karku maszynka jednorazowa gdy wyraznie zaznaczylem ze tego nie chce. Prosty ze mnie chlop, zatem jak slysze ustekiwanie (bo nie wspolpracuje z modelem sieci) to surowym tonem podkreslam ze prosilem o uszanowanie mojego czasu i skrocenie zbednych uslug do minimum wymagalnego i skupieniu sie na samym strzyzeniu.

W skrocie, jak ktos uszanuje moja prosbe i zrobi co do niego zalezy w sposob nalezyty to tak doplace do uslugi - bywalo, ze spotykalo sie to z niedowierzaniem (bo przeciez pan nie gadal blabla, oni chyba mysla ze jedyny sposob na napiwek to 'relacja' z klientem).
PS. z uslugi dzisiejszej jestem niezadowolony, bo jeden bok zostal moim zdaniem zbytnio wycieniowany a nie trawie asymetrycznej dlugosci. Gnoje ;D
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: cheebkens April 22, 2016, 07:37:27
Może fryzjer zrobił symetrycznie, ale Ty masz krzywy łeb :P
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Vramin April 22, 2016, 07:42:07
Też wczoraj byłem u fryzjera. Strzygę się krótko i nie cierpię jak zostają pojedyncze dłuższe włosy. Powiedziałem o tym i fryzjerka się postarała by ich nie było, więc dostała napiwek.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Michaelius April 22, 2016, 08:03:57
Dobra, to teraz ja zakładam temat, kto dał flaszkę fotografowi, bo z mojego doświadczenia to ponad połowa nie daje! ;)

No nie wiem - taki fryzjer to zazwyczaj biedny wyrobnik u właściciela salonu a fotograf na własnej działalności sporo inkasuje ;)
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Simplex April 22, 2016, 08:08:28
Ciekaw jestem ilu forumowiczów po 30. strzygł w dzieciństwie tato w przedpokoju :D mnie tak, ale ja mieszkałem w małej mieścinie w południowo wschodniej Polsce, fryzjer to był luksus!
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Acrid April 22, 2016, 08:23:33
No proszę Cię, ta opcja nie wzięła się z powietrza ;D
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: MsbS April 22, 2016, 08:24:41
Ciekaw jestem ilu forumowiczów po 30. strzygł w dzieciństwie tato w przedpokoju :D mnie tak, ale ja mieszkałem w małej mieścinie w południowo wschodniej Polsce, fryzjer to był luksus!

Nie w przedpokoju, tylko w łazience, i nie tata, tylko mama.

;D
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Vramin April 22, 2016, 08:25:46
Dobra, to teraz ja zakładam temat, kto dał flaszkę fotografowi, bo z mojego doświadczenia to ponad połowa nie daje! ;)

No nie wiem - taki fryzjer to zazwyczaj biedny wyrobnik u właściciela salonu a fotograf na własnej działalności sporo inkasuje ;)

To po pierwsze, a po drugie jeszcze czego? Przecież taki fotograf to hobbysta, podnieca się aparatami, obiektywami i resztą osprzętu jak tutejsi pecetowcy klateczkami i pikselami. Różni się od nich tylko tym że naprawę lubi robić zdjęcia, a nie tylko chwalić się jaki ma sprzęt. A skoro lubi to niech się cieszy że ma okazję oddać się swojemu hobby i jeszcze na tym zarobić a nie narzeka i oczekuje bonusu. Jak kelner który przy rachunku trzy razy nahalnie powtarza że będzie wdzięczny za "coś jeszcze".

Ponadto nie oszukujmy się - kto ogląda filmy i/lub zdjęcia ze ślubu czy innych uroczystości? To tylko konwencja społeczna która w ramach pokazania innym jak majętni są wyprawiający uroczystość, nakazuje pochwalić kilkakrotnie i każdemu się tym że fotograf jest pro (na co zresztą wygląda, bo zwykle sprzętu ma więcej niż żołnierz SAS) i kosztował (tu wstaw dużą kwotę) oraz zrobić dla wszystkich gości płyty ze zdjęciami. To bardziej bezcelowe niż montaż kierunkowskazów w samochodach które będą jeździły z rejestracją zaczynającą się od W, przecież każdy najpierw ogląda taką płytę tylko z zewnątrz, a potem wrzuca na stos, z którego po paru latach płyta wędruje do kubła.

#piatek
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: MsbS April 22, 2016, 08:28:41
No i fotograf jeszcze zawsze bzyknie świadkową w kiblu! Blu pisał!
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Vramin April 22, 2016, 08:31:21
Właśnie, porobi foty które robić lubi, nażre się, napije, bzyknie, zarobi i jeszcze mu mało!
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: MsbS April 22, 2016, 08:41:00
No, niech fotograf się cieszy, że wogle ma robote! Przecie wujek Marian ma te kamere z Peweksu, to jak byli w Hurgadzie na all-ekskluziw i ciotke Grażyne filmował to normalnie jak modelka jakaś wyszła! No ale kasety wolnej wujo nie miał, to się wzięło fotografa.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Blue__ April 22, 2016, 08:47:49
Może fryzjer zrobił symetrycznie, ale Ty masz krzywy łeb :P
Moja rozmowa z fryzjerką:
-Grzywkę proszę symetrycznie.
-Symetrycznie na prawo, czy na lewo?


No ja pier.....
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: DarkStar April 22, 2016, 09:38:50
Irreversible jaki gbur. ;) Nie pogada, jeszcze opierdoli.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Rolek April 22, 2016, 09:52:39
Ja również nie rozmawiam i denerwuje mnie, jak ktoś obok nawija, ale jak chodzę do Dzana Luisa z Dupisa to masaż lubię, zwłaszcza, że babki potrafią masować, a napiwków nie daję, sam bym nie chciał, dla mnie jałmużna jest poniżająca (piątek czas zacząć!), chociaż daje czasami kelnerom, ale pod warunkiem, że obslugiwany jestem z uśmiechem, a nie miną niewolnika rodem z kamieniołomu.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: ekiera April 22, 2016, 10:06:05
Ja jeszcze zawsze mam problem, bo głupio mi zostawiać napiwek czasem. Bo wydaje mi się tak jakoś dziwnie dawać kasę. Ale jak raz w życiu dostałem napiwek jak w hotelu pracowałem to byłem zadowolony, mimo że głupie dwa dolary, więc od tamtej pory odrobinę mniej mi głupio ;) Natomiast nie wiem jak działa orientacyjna zasada 10% w przypadku dużego rachunku. Jak robiłem urodziny to coś koło 800zł płaciłem, a babce, co wokół nas biegała, dałem 50 napiwku. 100 wydawało mi się sporo za dużo, ale 50 jakoś niby ciut mało. Z drugiej strony jeden banknot przy takim rachunku wydaje się rozsądny. No i nie wiem.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Irreversible April 22, 2016, 10:39:23
Irreversible jaki gbur. ;) Nie pogada, jeszcze opierdoli.
No bo sorry! ;)

To cale socjalizowanie sie na kazdym miescu jest tak puste jak butelka z limitowanej edycji poradnika do Dakr Souls 3.
W sklepach tez wszedzie zasady z dupy, kazdy by gadal o dupie marynie itp. Problem w tym, ze ja wiem co chce i ide po konkret a nie po to by ponawijac na uszy ekspedientce czy pracownikowi obslugi. Jest to jesten z powodow, dla ktorych tak czesto chodze ze sluchawkami - moge zajac sie swoimi sprawami, nie bedac nachalnie 'obslugiwany'. No ale ja jestem jedna z tych osob, ktore w Starbucks nigdy nie podalem swojego imienia 'na kubek'. Ba! Zwracalem uwage ekspedientce w Empiku, ze nie zycze sobie by zwracano sie do mnie po imieniu wyraznie sugerujac by przekazala przelozonym ze odbieram to za zbyt spoufale w punkcie handlowym (ktos jeszcze pamieta ten nieudany eksperyment? dane o imieniu odczytywano z karty przy platnosci ;D )

Dla mnie socjalizowanie sie musi miec jakis sens: rodzina, znajomi, praca itp.
Wszystko inne to strata czas. Ja ta osobe z kawiarni widze pierwszy i ostatni raz - a nawet jesli przyjde i jutro po kolejny kubek, to i tak jej nie bede pamietal*.

Czy dalbym fotografowi?
Tak, ale takiemu co bylby 'niewidzialny' podczas pracy. Ktory jest tam, gdzie trzeba choc nikt na niego nie zwraca uwagi a same zdjecia sa naturalne. To raczej nie jest standardem. Ja nawet na weselu dalem extra kapeli, bo w kilku sytuacjach zaskoczyli bardzo pozytywnie i nie pobierali oplat za dedykacja (co wstyd przyznac, zapomnialem ustalic przed samym wydarzeniem). Nawet trafila nam sie dziesieciominutowa utrata pradu - awaria w calej okolicy - a kapela sama przejela stery 'wychodzac z muzyka' do gosci i grajac kameralnie przy stolikach na skrzypcach. Zero rozmow ze mna czy zona, po prostu dostosowali sie do warunkow i zagrali kilka utworow tak, ze nikt nie pamietal ze byla awaria - a ze blyskawicznie wlasciciel hacjendy zaczal wydawac zapalone swiece to wyszlo calkiem naturalnie.

Ale w duzym skrocie, dam napiwek (choc wole nazwe 'dodatek') jesli osoba potrafi dostosowac sie do klienta / sytuacji. To chyba wyroznia wyrobnika od fachowca ;)

Może fryzjer zrobił symetrycznie, ale Ty masz krzywy łeb :P

Jak nie ruszysz dupu nastepnym razem A4 na spotkanie do Krakowa, to sam Ci skrzywie leb :p

*Dalem gwiazdke, bo przykladowo w dwoch punktach (Costa w kazimierz, Vistula tez w kazimierz) mam swiety spokoj.
W kawiarni jak wejde to od razu nabijaja 'moja' kawe na wynos, wiedza ze place karta i nie zbieram papierkow. I wszystko z usmiechem (z obu stron) bez zbednego slowa. We wspomnianym ciucholandzie, mowimy sobie dzien dobry i do czasu az sam o nic nie zapytam to nikt mi nie przeszkadza. A jak pytam, to Panie wiedza ze konkternie - bo nie marudze i nie zastanawiam sie trylion razy.
Niestety choc sa to pozytywne przyklady, to nie wynikaja one z swietnego przygotowania pracownikow, ktorzy potrafia dostosowac sie do klienta - to ja ich musialem nauczyc swoich manier ;)
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Vramin April 22, 2016, 10:56:51
Dla mnie socjalizowanie sie musi miec jakis sens: rodzina, znajomi, praca itp.
Wszystko inne to strata czas. Ja ta osobe z kawiarni widze pierwszy i ostatni raz - a nawet jesli przyjde i jutro po kolejny kubek, to i tak jej nie bede pamietal.

Plus milion, mam dokładnie tak samo. Ponadto, bez urazy, sam pracowałem w handlu i wiem jak to jest, ale sprzedawca w Starbuniu czy w Nero jest dla mnie interfejsem pomiędzy mną, ekspresem do kawy i kasą. I nie będę się z nim socjalizował, bo nie po to tam przyszedłem. Chcę kupić kawę więc kupuję kawę, zamawiam ją uprzejmie i z uśmiechem a jakieś dziwne gadki ignoruję. To interfejs, nie znajomy.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: ekiera April 22, 2016, 11:01:42
McDonald's w UK ma dotykowe panele do samoobsługowego zamawiania żarcia. Gdyby nie to, że moja żona pracuje w BK, co pozwala mi kupować dwa double Whoppery za w sumie 2,80, to Mak byłby moją ulubioną knajpą fastoodową. Nic nie poprawia tak dnia jak brak konieczności rozmowy o kupowanym śniadaniu :)
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: TurboGad April 22, 2016, 11:04:06
Te panele to wszędzie wprowadzili, nawet w Bolandii-Cebulandii. Nie rozumiem jak można "zdradzić" BK na rzecz franczyzy firmowanej clownem. Przecież "królewskie" żarcie jest znacznie lepsze, no chyba, że macie Big Tasty na stałe w menu.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Irreversible April 22, 2016, 11:08:29
Turbo,  a tak z innej beczki to chyba już warto zaklepac bilety na Śląsk?
Cos tam obiecywales ostatnio w Krakowie ;)
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: TurboGad April 22, 2016, 11:11:15
"Obiecać to nie grzech"  :D

W sumie to u mnie fryzjerzy (ci, do których chodzę) to kryteria "dobrego fryzjerstwa wg Irreversible" to spełniają.  ;D
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: DarkStar April 22, 2016, 11:14:20
Ekspedient też człowiek, a jak się chodzi w to samo miejsce cały czas, to zawsze można zagadać, nawet po to, żeby komuś się przyjemniej pracowało - zapytać o coś, uraczyć dobrym słowem i uśmiechem, przy okazji wrzucić dwa zety do kubka na napiwki. :) U fryzjerki też prawie zawsze rozmawiam (wyjątek - naprawdę mi się nie chce w ten dzień, albo dużo klientów i baby nawijają o tym co tam koleżanki w pracy zrobiły/powiedziały - wtedy się wyłączam i mnie nie ma), bo chodzę w to samo miejsce od lat.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Marcin Szymański_ April 22, 2016, 11:23:43
Nic nie poprawia tak dnia jak brak konieczności rozmowy o kupowanym śniadaniu :)
W Krakowie w jednej knajpie przy rynku gdzie w jedne wakacje non stop się stołowałem był gościu, który za wszelką cenę chciał nawiązać rozmowę. Człowiek przychodzi skacowany, ma ochotę jedynie wciągnąć coś na szybko i potem wleźć do jakiejś fontanny, a ten uskutecznia bla, bla, bla. :)

Za to taksówkarze to moje źródło różnego rodzaju opowieści - nie dość, że lubię to jeszcze sam inicjuję rozmowę.

Goli i strzyże mnie znajomy w zakładzie, więc siłą rzeczy czasem o czymś tam gadamy.

Napiwki zazwyczaj daję zawsze - czy to fryzjer, czy taxi czy dostawca pizzy, czy restauracja. Wkurwiony wychodzę tylko wtedy, jak mi z góry naliczają napiwek - czegoś takiego nie znoszę.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: ekiera April 22, 2016, 11:24:23
BK ma fatalną ofertę śniadaniową, wszystko z jajkiem jest z gotowego mixu. Natomiast double bacon mcmuffin jest po prostu zajebisty, codziennie po drodze do pracy takiego trzeba zjeść :)
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: TurboGad April 22, 2016, 11:29:07
OK, mogę się zgodzić, bo śniadania nigdy w BK nie jadłem (ale oferta MD mnie w sumie nie powala w tym zakresie), ale "dania zasadnicze" to BK ma zdecydowanie lepsze. Polityki MD nie rozumiem - zrobili sobie Big Tasty jako kontrę dla Whopperów i to działało, a pozycja nie dość, że nigdy nie zagościła (przynajminej u nas) na stałe w menu, to teraz nawet okresowo się nie pojawia. Te wszystkie kanapki szefa, clubehousy to startu do Big Tasty nie mają, który był i duży i smaczny, wedle nazwy  ;D
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Vramin April 22, 2016, 11:30:54
Jestem zwolennikiem automatyzacji zakupów, jak w McDonald's. Natomiast nie kupuję już kawy w Tchibo, choć mają dobrą (Sicilia Intense Roast), to socjalizacja w obsłudze klienta osiąga u nich zbyt wysoki jak dla mnie stopień. Ostatnio jakaś starsza dama opowiedziała sprzedawcy niemalże historię swojego życia ze szczególnym uwzględnieniem swojej aktualnej sytuacji życiowej, bo nie mogła zdecydować się na jakąś tam kartę. Przedostatnio młoda mama, nie zważając że dziecię jej ryczy na cały regulator, przez chyba 10 minut zastanawiała się jaką kawę wybrać i czy bardziej opłaca się jej kupić sypaną, czy ten ekpres na kapsułki. Jak wyciągnęła telefon by dokonać obliczeń i zadzwonić do męża by zadeklarował ile kawy będzie pił i jak to wygląda w aspekcie opłacalności, poddałem się i wyszedłem.

I żeby nie było - ja te osoby rozumiem. Rozumiem że chciały dokonać słusznego wyboru, sprawdzić dostępne opcje i opłacalność. To godne pochwały. Nie hejtuję ich, rozumiem że taki mają sposób na zakupy. Po prostu wiem że mój sposób jest inny, więc to nie jest miejsce dla mnie i już. Wolę zwykłą wymianę towarowo -pieniężną.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: TurboGad April 22, 2016, 11:44:14
http://www.youtube.com/watch?v=LO4XU-eKTnE#ws (http://www.youtube.com/watch?v=LO4XU-eKTnE#ws)
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: ekiera April 22, 2016, 11:46:26
BK podrabia też Maka np. za pomocą Big Kinga. Natomaist śniadania w Maku w Pl mi nie smakują, cą zbyt majonezowe. W każdym razie - ja w BK najbardziej cenię to, że jak gryzę hamburgera, zwłaszcza Whoppera, to czuję smak mięsa, czuję smak dodatków i to są różne, przeplatające się smaki. Natomiast znakiem rozpoznawczym Maka dla mnie jest to, że smak jest "gładki"  przez całą kanapkę. Każdy gryz smakuje tak samo, jest to jedna smakowa pulpa. Całkiem smaczna, jak np. Royal, ale nadal - nie jest to złożenie smaków, ale jeden smak mający różne kształty. Tak jakby to było wszystko formowane z jednej masy.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Torin April 22, 2016, 13:39:30
No i fotograf jeszcze zawsze bzyknie świadkową w kiblu! Blu pisał!

Blu! Zobaczymy na co cie stac w sierpniu :D
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Blue__ April 22, 2016, 13:58:45
To są nieprawdziwe insynuacje i pomówienia!

A ta flaszka to był żart, ale jak dają to biorę ;).
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Sialala April 22, 2016, 17:06:55
Jak jestem zadowolony, to zostawiam napiwek. Jak nie, to wiecej do tego fryzjera nie chodze i napiwku tez nie zostawiam. Proste.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: ekiera April 22, 2016, 17:08:35
Ja znalazłem raz w życiu fryzjera, po wyjściu od którego byłem zadowolony. Przed następnym strzyżeniem miał chyba wylew, bo mi jakąś palmę odjebał na głowie. Także nie eksperymentuję już.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: TurboGad April 22, 2016, 18:06:20
Dokładnie takie fryzjerskie rozterki posłużyły za kanwę jednego z odcinków  "Świata wg Bundych":
http://m.imdb.com/title/tt0642358/ (http://m.imdb.com/title/tt0642358/)
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: ekiera April 22, 2016, 18:46:25
Tak że, tak że! Do chuja walca...
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: cheebkens April 23, 2016, 20:42:12
Jak nie ruszysz dupu nastepnym razem A4 na spotkanie do Krakowa, to sam Ci skrzywie leb :p
Jeśli tylko Spisu się będzie wybierał, to wbije się mu do samochodu ;)
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Bloodergo April 23, 2016, 20:44:28
Co wy za fryzury macie, że chodzicie na masaże i mycia głowy? :O
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: SzczwanyGapa April 23, 2016, 22:52:51
Jak się rozczochram, to wyglądam jak postać z chińskiej bajki.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Sialala April 24, 2016, 01:55:18
A ocierala się o kogoś fryzjerka podczas strzyżenia?

tapabla

: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Blue__ April 24, 2016, 01:57:13
Sialala, a Ciebie strzygą w Cocomo, czy jak?
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: spisu April 24, 2016, 08:22:51
Jak nie ruszysz dupu nastepnym razem A4 na spotkanie do Krakowa, to sam Ci skrzywie leb :p
Jeśli tylko Spisu się będzie wybierał, to wbije się mu do samochodu ;)

Zapraszam :)

A ocierala się o kogoś fryzjerka podczas strzyżenia?

tapabla

W poprzednim miejscu zamieszkania chodziłem do salonu fryzjerskiego, w którym podczas mycia głowy fryzjerka zapewniała dodatkowe atrakcje z wykorzystaniem własnej klatki piersiowej.
Ponieważ miała co dźwigać, zawsze było ciekawie. Do dziś wspominam.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: DarkStar April 24, 2016, 11:53:11
Co wy za fryzury macie, że chodzicie na masaże i mycia głowy? :O

Po prostu mają włosy. ;)
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Acrid April 24, 2016, 11:57:02
(https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xla1/v/t1.0-9/13015386_969861693091866_5362082426364127572_n.jpg?oh=00ad678d8672930b1142726ab1fcc756&oe=57BC9B9D&__gda__=1470718512_7466025cea3ee222f0d31060111cba18)
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Buster Dogg April 24, 2016, 12:27:17
Jak byłem mały to mnie stary zabierał do fryzjera na ulicy Nad Wierzbakiem w Poznaniu. Był taki starszy pan, który był mistrzem fryzjerstwa i miał wszystkie ściany w zakładzie opierdolone dyplomami. Napierdalał nożyczkami jak Edward Nożycoręki i nawet nie bawił się w golarki bo nożyczkami było szybciej (!). W dodatku był hardkorowym wędkarzem i non stop napierdalał o karasiach, przynętach i innych ichtiologicznych tematach. Niestety trochę mu się umarło i miejsce straciło klimat. Szkoda.

W Krakowie byłem raz w Butter Cut, ale zabuliłem ponad 80zł za strzyżenie i golenie, a efekt był taki se. W dodatku strzygą tam kolesie o rozmiarze szafy 3-drzwiowej, ujebani tatuażami jak penitencjariusze zakładu karnego we Wronkach. Jakby mi się nie spodobało to pewnie bym jeszcze dostał w ryj.

Koniec końców strzygę się w Strefie Fryzur w galerii krakowskiej i jest ok.

Napiwków nie daję, bo w sumie za co?

PS. Irreversible co to jest cieniowanie ?  :D

: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Blue__ April 24, 2016, 12:38:08
Cieniowanie - przerzedzanie włosów. Takimi nożyczkami
(http://www.kemizek.pl/uploaded/7335/duze_5163e86a1acf9.jpg)
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: ekiera April 24, 2016, 12:43:43
Cieniowanie w prostych slowach to ciecie wlosow na rozna dlugosc - dzieki temu sie inaczej ukladaja, blizej glowy.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Blue__ April 24, 2016, 23:24:22
Ponadto nie oszukujmy się - kto ogląda filmy i/lub zdjęcia ze ślubu czy innych uroczystości? To tylko konwencja społeczna która w ramach pokazania innym jak majętni są wyprawiający uroczystość, nakazuje pochwalić kilkakrotnie i każdemu się tym że fotograf jest pro (na co zresztą wygląda, bo zwykle sprzętu ma więcej niż żołnierz SAS) i kosztował (tu wstaw dużą kwotę) oraz zrobić dla wszystkich gości płyty ze zdjęciami.

Miałem olać post Vramina, ale co tam. Ja wiem że nie jestem obiektywny w tym temacie, bo ciężko być pracując w tym zawodzie, wiec nie będę ukrywał, że patrzę ze swojej perspektywy.

Ja oglądam foty znajomych :P. No ale wiem, nie jestem miarodajny. Ale generalnie kobiety oglądają, faceci różnie, ale raczej rzadziej. Jak widzę, że jest dobrze robota wykonana to chętnie oglądam, wtedy też zwykle album nie ma więcej niż te 200-300 zdjęć, więc też to nie zajmuje wieków, jak widzę że syf, to odpuszczam, albo oglądam, żeby komuś przykro nie było jak to u niego jest.

Powiem tak, nie każdy na to patrzy w ten sposób. Jak dla kogoś zdjęcia mają jakąś wartość i lubi do nich wracać, to fajnie by było, żeby były chociaż przyzwoite, skoro już (w większości przypadków pierwszy raz w życiu) za to płaci(pomijając fotki do dokumentów). Tak, żeby nie było siary(i przed znajomymi i samym sobą), jak walniesz sobie nawet w małym rozmiarze ścianę, albo pokażesz album znajomym, bo akurat przeglądacie zdjęcia. Czy tam nawet na tych facebookach etc. Poczucie estetyki to kwestia mocno indywidualna ofc. Ale czasem jak się patrzy jaką manianę potrafią odstawiać, to serio ludzie mają 100 razy lepsze zdjęcia w swoich domowych albumach robione kompletnie po amatorsku i nie niszczone przez obróbkę.

Ślub to jest wbrew pozorom dość ciężki temat do dobrego obfotografowania i jak ktoś sobie klepie zdjęcia zwykle w dobrym świetle, przy nie zmieniających się warunkach, czy ludziach, którzy stoją spokojnie i sam nie ma problemu, bo jak mu nic dobrego z "nie wyszło", to wywali, nikt tego nie musi oglądać, a najwyżej zwali na sprzęt etc, to może mu się pozornie wydawać, że to jest luźna robota. Tj. można pewnie do tego pewnie i tak podejść, że idziesz na luzaka i klepiesz co ci się nawinie pod rękę, nie przejmując się światłem, nie kombinujac jak coś dobrego z tego wszystkiego ukręcić, nie szukając kadrów etc. i olewając to ze musi być zrobione w miarę szybko(przynajmniej na samym zleceniu, przy kompie to już inna sprawa) i dobrze. Zresztą nie zanudzam - generalnie wszędzie dobrze gdzie nas nie ma, z zewnątrz to się może wydawać luźną robotą. Naje się, popstryka, bo lubi i jeszcze chce za to kupę kasy, a ja zwykle w niedzielę, albo poniedziałek po zleceniu jestem ledwo żywy, bo to jest kombo pracy umysłowej i wbrew pozorom fizycznej, a do tego zwykle kilkanaście godzin na nogach praktycznie non-stop w pełnym kotle - mało kiedy przesiaduję z orkiestrą. Zwykle spędzam tam nie więcej niż te 40-60 minut w ciągu całego wesela, przy czym te 20+ minut, to jedzenie.

No i patrzmy na to realnie - fotografa wybierają w 90% przypadków kobiety. Facet tylko przytakuje. To kobietom zależy na tych fotach bardziej, no i jak się zainwestowało od groma kasy w ślub, to fajnie żeby potem zdjęcia pozytywnie go przypominały, a na fotach ładnie wyglądały skoro na wygląda w tym dniu wywaliły pewnie jeszcze większą kasę niż na fotografa.

Ale ok, jakiś unikalny plener - nie wiem Islandia np. (bo sorry Paryż jest oklepany ;) ), to lekka eksrawagancja, ale jednocześnie okazja do fajnego wyjazdu i przywiezienia z niego fajnych pamiątek.

Ja tam do zdjęć ze swojego ślubu raz za czas wracam. Na ścianie też mam jakieś wśród innych małych odbitek. Trzeba tylko te zdjęcia drukować, bo jednak na kompie to i tak mamy tego takie tysiące, że ciężko się wraca. Ew wrzucać na jakiegoś facebooka gdzie pewnie częściej się do tego wróci niż do zakopanego na dysku folderu. Części też nie mam na widoku, ale trzymam je "w pamięci" jako obraz jakiegoś dnia. Po prostu pamiętasz zdjęcie i je łączysz jednoznacznie z czymś co bez niego by wyparowało.

Filmy też lubię, ale raczej takie max 5 minutówki - składam takie małe dynamiczne klipy mojemu młodemu, dzieciaki to strasznie lubią - zarówno mój jak i kuzyni lubią te filmiki oglądać. Fajna pamiątka i przekazuje więcej niż zdjęcia, bo są te "momenty" dziecięce, których na focie nie przekażesz. Nie oglądałem chyba żadnego filmu ze ślubu w całości. Raz na 10 lat się puści taki film na imprezie rodzinnej i leci sobie  w tle, żeby popatrzeć jak ludzie się zmienili i tyle. Na fotki się jednak przynajmniej u mnie patrzy częściej.

TL:DR - blablabla foty są spoko, jak się nie jest nolifem, a ich wartość zwykle rośnie po latach.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Sialala May 03, 2016, 13:28:47
Ja sie przyznam, ze ogladam od czasu do czasu album z wlasnego slubu  :-X Ale my mamy w albumie 32 zdjecia tylko ;)
Film ze slubu/wesela tez zdarza nam sie obejrzec raz do roku - ale znowu film ma niecale 90 minut a ze na weselu ponad 3/4 to byli znajomi a nie rodzina, to i oglada sie inaczej niz gdyby wiekszosc to byly tanczace babcie. No i w zwiazku z tym ze kamerzysta/rezyser nie zna angielskiego to jest kilka zabawnych momentow (w rodzaju: wychodzimy z kosciola a w tle zaczyna leciec "It must have been love (but it's over now)" Roxette  ;D).
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Ja Być z Polska_ May 10, 2016, 13:37:38
Od 2002 roku nie byłem u fryzjera, bo strzygę się samemu. Jedna maszynka wytrzymała 12 lat i ukruszył się kabel, to kupiłem sobie bezprzewodową.

Ale pewnie kiedyś przyjdzie czas, że nie będę ścinał całości włosów na jedną długość.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Don Simon May 10, 2016, 13:44:12
Zwykle to sie dzieje z koncem dojrzewania plciowego.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Ja Być z Polska_ May 10, 2016, 13:45:04
E to luzik, jeszcze dekada lub dwie w takim razie. :)
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: meatbag May 10, 2016, 13:46:45
Kto zakłada wątek o fryzurach?
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Sialala May 10, 2016, 16:16:21
Homo moderacja niemiecka!

Sent from my E6853 using Tapatalk

: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: ekiera May 10, 2016, 16:23:54
Ja tam miałem różne fryzury przez podstawówkę, liceum i kawałek studiów bodajże. Później odkryłem, że dużo mniej upierdliwe jest posiadanie max 3 mm na czaszce.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: meatbag May 10, 2016, 18:10:41
Wiadomo, kto nie łysy ten baba.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Ja Być z Polska_ May 10, 2016, 19:06:48
(http://4.bp.blogspot.com/_Fq81KekfN44/S_BtBw0OgXI/AAAAAAAAAKI/BznxbF6mE-s/s1600/beach4.JPG)
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: ekiera May 11, 2016, 12:59:26
Nie baba, ale dla mnie nie ma praktycznego powodu dłuższych włosów, bo mam szlachetny kształt czaszki, następcy Galena podziwiają mój guz matematyczny ;)
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Capoman1986 May 11, 2016, 13:21:08
Dłuższe włosy się lepiej układają :) Ja dopiero w zeszłym roku znalazłem swojego fryzjera, fajnie z nim pogadać bo obyty w świecie, dobry klimat, a przede wszystkim ogarnął moją czuprynę i brodę w rewelacyjny sposób. A, że jest właścicielem, to nie daję mu napiwków bo tani nie jest (70 zł za łeb i brodę w Kielcach), ale często kupuję od niego pomady i olejki własnego brandu.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Pats May 19, 2016, 13:23:17
Odkopię trochę i się dopiszę. Dawałem zawsze napiwek, gdy chodziłem do dziewczyn u których płaciłem 25 zł za strzyżenie - zawsze zostawiałem 35. Przy czym chodziłem do fryzjera raz na 2 - 3 miesiące. Od jakiegoś czasu chodzę do golibrody + fryzjer dwa razy w miesiącu i płace prawie 150 zł za wizytę. Napiwku już nie zastawiam :)
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Bloodergo May 19, 2016, 13:25:30
25 zł za strzyżenie to chyba z laską i kawą? :O
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Marcin Szymański_ May 19, 2016, 13:28:31
25 zł za strzyżenie to chyba z laską i kawą? :O
A co za 150? ;)

Właśnie, muszę tu w Świno poszukać jakiegoś golibrody, bo samemu to jest z tym za dużo pierdzielenia.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Pats May 19, 2016, 13:30:34
Własnie miałem to napisać.

A no jest z tym pitolenia się. Po za tym brzytwa to brzytwa... U golibrody siedzę mniej więcej 50 - 60 minut. (włosów nie wliczam, sama broda)
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Harry Keogh May 19, 2016, 13:37:04
Tak mi się skojarzyło - zobaczone gdzieś na FB:


Pierwszy raz w życiu poszedłem do barbera. Jezu Chryste. Na ścianach trupie czaszki z fryzurami na Wehrmacht, wszyscy zrobieni i w podwiniętych, wszyscy z kopa brudzia i "ziom" i gadki typu: "ciebie będę strzygł, przyjacielu? Jak masz na imię? Leszek? Leszku, pozwól". Siedzę i czekam. Wszyscy bez żenady udają, że są sobie braćmi od lat. "Słuchaj, i wszędzie lazur, lazur, człowieku, lazur jak okiem sięgnąć", "a jakiej pomady na ten wąs byś polecał, Arturze?". Wszyscy wydziarani, wchodzą coraz to nowi kolesie w obcisłych dresach i trampkach mający nadzieję na to, że z kolejki się uda. Kręci się ten taki barberski kręcik w red-łajt-en-blu pasiorki.

Myślę: no kurwa. No kurwa, myślę, tu zaraz niedaleko jest zakład, 15 ziko strzyżenie męskie, do tego se za dychę brodę zrobię, no Jezu, przecież nie będę z siebie robił bogusław-radziwiłła, ryj mam paskudny, co mi tam barberzy, i tak nic nie pomoże.
Wychodzę więc od barbera, żegnany pogardliwymi spojrzeniami znad bród i tatuaży, wchodzę do starego fryzjera niedaleko, otwieram stare, dobre drzwi z metalową kratą z napisem "otwarte w godzinach", w środku pusto, tylko stara, dobra pani w kitlu czyta prasę kolorową pośród fryzjerskich foteli. To ja, widząc, że wolne, od razu się prawie na krzesło ładuję, a pani: - panie, coś pan! Gdzie! Rezerwacja! Dopiero na jutro terminy! Panie, tu jest porządny fryzjer, a nie ten, no!
- Barber - podpowiedziałem.
- Bamber? - Zdziwiła się pani, a ja sobie poszdłem w świat nieostrzyżony.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: meatbag May 19, 2016, 13:41:06
Ależ przyjacielu Harry, skąd te nerwy, zdejmij majtki i obróć się no.

Rozważał ktoś jakąś laserową depilację or sth? Przy waszych opłatach to musi być świetny interes. A no chyba że przyjaciele do barbera, to przepraszam, miłego... ee... strzyżenia.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: MsbS May 19, 2016, 13:49:04
Ceny fryzjerskie TOTALNIE zależą od miasta. W Stolycy 15 ziko to ja płaciłem 20 lat temu, i to nie u barbera (bo nic takiego nie było), tylko w klasycznym salonie damsko-męskim krytym boazerią, gdzie brzytwy dezynfekowały się w słoju z żółtawą cieczą. I gdzie baba z trwałą i jakimś tikiem nerwowym któregoś razu totalnie pochlastała mi tył szyi przy 'podgalaniu'.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Pats May 19, 2016, 13:55:45
Nawet nie koniecznie od miasta, sam w sumie nie wiem od czego. W Pszczynie można się obciąć od 15 zł do 80 zł. Można się ogolić od 20 zł do 100 zł itd.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: TurboGad May 19, 2016, 14:59:12
Ten temat przypomniał mi o pewnym pomyśle na zakład fryzjerski:

Fryzjerki z salonu "U Joanny" w Jastrzębiu Zdroju pracują w seksownej bieliźnie i bikini. Nic więc dziwnego, że do zakładu przychodzą nawet łysi. Chcą, aby fryzjerki umyły im chociaż głowę.
W Jastrzębiu Zdroju jest prawie 100 zakładów fryzjerskich, ale od pewnego czasu nie mówi się o żadnym innym tylko o salonie "U Joanny". Joanna Respondek otworzyła go 12 lat temu. Specjalizuje się w strzyżeniach męskich i ma tytuł mistrzowski. Tego jednak było jej za mało.

- Chciałam dać zakładowi inny charakter ? mówi Joanna Respondek. ? Fryzjerki w bikini; tego jeszcze nie było. I chwyciło. Przyjeżdżają do nas klienci z Katowic, Krakowa, Żor, Cieszyna. Niektórzy chcą być strzyżeni jak najdłużej, i godzinę. Nawet łysi przychodzą, żeby im umyć głowę.

Z sadistic.

Ciekawe jak sprawa wyglądała z napiwkami  ;D  Z tego co kojarzę to chyba sanepid zabronił tych praktyk. Byłem w tym zakładzie raz zanim fryzjerki się roznegliżowały i ponieważ obcięły mnie chujowo to tam więcej nie poszedłem, w końcu to fryzjer, a nie zamtuz, co mi z patrzenia?
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: meatbag May 19, 2016, 15:05:11
Dobre na serce.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Irreversible June 28, 2016, 14:49:11
Aby nie tworzyc nowego watku:
! No longer available (http://www.youtube.com/watch?v=vBTfj2lN6sQ#)

Nie wiem jak stary jest ten film, ale czy to nie jest tak ze tipy juz rozpowszechnily sie po innych uslugach?
Mnie jakos w ogole nie dziwi* 'dodatek' dla kierowcy (taxi) czy dostawcy pizzy, a u was jak? Bo w filmiku hejtuja USA, a jakos polska duzo sie nie rozni.
*co nie znaczy ze zawsze daje, to akurat zalezy od jakosci uslugi (Mr. Pink! ftw!)

PS. Jedyna praktyka, jaka hejtuje to dodatkowa oplata za wieksze zgromadzenie - ide w 4+ osoby i mam placic extra za to ze zostawimy wiecej kasy?? Absurd...
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Blue__ June 28, 2016, 15:21:14
Ja tez daję napiwki przy pizzy, albo nawet jak przychodzi coś za pobraniem. Tj to sa grosze, zaokrąglam w górę po prostu. Śmieszne, bo przecież jak jest zapłacę z góry na konto to nie dość że jest zwykle taniej przesyłka, to ten sam kurier zrobi praktycznie tę samą robotę i dodatkowej kasy nie dostaje ode mnie.

Ostatnio podjechał kurier powiedział mi kwotę, akurat wyciągnąłem z portfela wyliczone to co powiedział, to się potem głupio czułem bo się okazało że na etykiecie są jakieś grosze więcej...
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: meatbag June 28, 2016, 15:34:33
Lol, w tym filmiku koleś hejtuje, że w innych kulturach jest inna kultura. Super.

@Irr
Jak Polska się nie różni? W USA napiwek to obowiązek, u nas nikt nie daje.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: szczqcz June 28, 2016, 15:37:48
Nikt to egzageracja. Ja daję.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Blue__ June 28, 2016, 15:38:25
Nikt nie daje? Chyba meatbag nie daje, to może faktycznie nikt, skoro się za nikogo uważasz.

: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: meatbag June 28, 2016, 15:41:40
Nikt to egzageracja. Ja daję.
Ty to anecdata.

Zapytajcie znajomych restauratorów. Wyguglajcie ankietę jakąś. Podtrzymuję "nikt".
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Blue__ June 28, 2016, 15:44:57
Mam znajomych kelnerow. Podtrzymuje meatbag to nikt, bo nie daje, inni daja.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: meatbag June 28, 2016, 15:51:41
Zależy w jakiej restauracji. Jak zamawiasz grosmerd w serwatce oblepione wydzieliną larw muszek zbieranych o północy na rozstaju to i pewnie napiwek dajesz, bo wieś miljony za jedzenie płacić a nie dać. Ale w mainstreamie nie dają. Załóż ankietę.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Blue__ June 28, 2016, 15:54:32
W knajpie z daniami od 20zl daja.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: meatbag June 28, 2016, 16:07:09
Serio, będziemy się kłócić kto ma o 3 przykłady dawania lub nie dawania więcej? W jaki sposób to pokazuje ile osób daje a ile nie?
Przepraszam za użycie hiperboli, rozumiem, że na forum spełnia tylko jedną funkcję.


@Irr
Jak Polska się nie różni? W USA napiwek to obowiązek, u nas nikt imo mało kto daje.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Irreversible June 28, 2016, 16:12:28
@Irr
Jak Polska się nie różni? W USA napiwek to obowiązek, u nas nikt nie daje.
Przyjalem dla uproszczenia, ze jak filmik hejtowski to zastosowana hiperbola, innymi slowy jest oczekiwanie ale nie obowiazek.
U nas nikt nie daje to chyba tez hiperbola ;)
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Blue__ June 28, 2016, 16:13:12
Chodzililem z kumplami na studiach do chinczyka, rozni ludzie, a napiwek byl zawsze. Ergo obracasz sie wsrod ludzi ktorzy nie daja i tak to widzisz, ja sie obracam wsrod tych co daja, a znajomi kelnerzy potwierdzaja, wiec mam swoje spojrzenie.

Pare razy nie dalem jak mi cos nie pasowalo i tyle.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: meatbag June 28, 2016, 16:22:31
Dobra, niech "wszyscy" to będzie 66.6%. Może być teraz? Czy dalej będziemy babrać się w sosie jednostkowych przykładów?

@Irr
Obligatory rzecze a to już by była grubsza hiperbola ;)
U nich jest oczekiwanie, u nas jest oczekiwanie. U nich daje 99%, u nas 33%.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: ekiera June 28, 2016, 16:24:19
Praktycznie każde wyjście, gdy kelnerka jest sympatyczna, to napiwek. Nawet jak w 30 osób idziemy. Spośród nawet odległych znajomych znam jednego, co napiwków nie daje (chociaż może zaczął, bo w końcu zaczął lepiej zarabiać). Jak jest mniej sympatyczna to już różnie, ja chociaż zaokrąglam, chyba że mnie wkurwią. Pierwsze wyjścia do knajp za zarobione samodzielnie hajsy uskuteczniałem w USA, stąd pewnie ten gest ;)
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Simplex June 28, 2016, 16:29:02
Ja daję (czasem nawet dowozicielatorom oraz taksiarzom) i żyje w przekonaniu ze inni też dają.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: maxplastic June 28, 2016, 16:37:37
Teraz już jedziemy na dwa wątki, bo Sialala podjął ciekawą obserwację w temacie forumogadki. Odpowiem tutaj. Nie uważam za normalne, że kelner znika z resztą i nie wraca, a nikt mu nie powiedział, że to dla niego. To akurat nie jest normalne, powinni przynieść resztę i wtedy coś się zostawi. Zazwyczaj przynoszą jakiś śmieszny pojemniczek czy po prostu takie etui (nie wiem jak to nazwać), w którym jest rachunek i do którego można wsadzić kasę. Dając komuś bezpośrednio do ręki czuję się jakbym dawał jałmużnę albo to była usługa innego rodzaju...

Osobiście zawsze daję w restauracjach, w których jest obsługa kelnerska i jeśli jestem w pubie, gdy mają jakiś słoiczek na barze. Nawet jeśli podają mi tylko piwo z lodówki i to nie jest wielka praca. U chińczyka czy w innych takich tańszych lokalach nie. Taksówkami nie jeżdżę, jedzenia do domu raczej nie zamawiam, ale jeśli zdarzy mi się jakaś pizza to zazwyczaj dawałem. U fryzjera też zaokrąglę.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: ekiera June 28, 2016, 16:39:12
A propos mówienia - ludzie często nie wiedzą, że powiedzenie "dziękuję" dając kelnerowi hajs oznacza dawanie napiwku.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Blue__ June 28, 2016, 16:48:01
Qbar się akurat za bardzo nie ma z czego tłumaczyć, bo on po prostu opisał jak to tam jest.

Skoro tam żyje to się tak będzie zachowywał, a jak prowadzi knajpę to będzie "wymagał" napiwku i uważał jego niepłacenie za coś złego, jakby prowadził knajpę w PL miałby pewnie inne podejście.

Inna sprawa że u nas ponoć w którejś restauracji Geslerki doliczali napiwek do rachunku, a jak byłem w Sheratonie w Krk to w karcie masz informację, że ceny dań nie zawierają opłaty za obsługę, więc masz szantaż moralny.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: maxplastic June 28, 2016, 16:53:01
We Włoszech dość powszechne jest coperto, czyli niejako usługa za nakrycie i przygotowanie stolika, która zwyczajowo wynosi do 3 euro, za osobę lub stolik. Problem jest taki, że tego zazwyczaj nie wiesz i potem się okazuje, że płacicie dodatkowo np 10 euro do całego rachunku. A to jeszcze nie jest napiwek. Taka praktyka już mnie trochę denerwuje, ale to jest rozliczane i idzie do kasy, a napiwek do kieszeni.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Irreversible June 28, 2016, 16:58:13
A propos mówienia - ludzie często nie wiedzą, że powiedzenie "dziękuję" dając kelnerowi hajs oznacza dawanie napiwku.
To jest wlasnie bledne rozumowanie, nie spotkalem sie z takim zwyczajem w dobrych restauracjach a tylko w takich nastawionych na jednorazowa klientele (turystyczne wyzyski np na rynku). Wg mnie dobry kelner zawsze zwroci reszte chyba ze dostal jednoznaczna informacje, ze nie trzeba. Po to sa koszyczki/koszulki z paragonami aby zostawic napiwek.

Pamietam doskonale jak ok 4 lata temu zdarzylo nam sie, ze kelnerka nie zwrocila reszty z 400 PLN przy platnosci ok 280. Placil znajomy z UK, a ze z racji jego obecnosci wszyscy poslugiwalismy sie angielskim. Kelnerka uslyszawszy 'Thank you' wiecej sie nie pokazala (przez ponad 20 minut...).
Wstyd przed kumplem, szczegolnie ze finalnie prosilismy innych pracownikow o pomoc w odnalezieniu 'zguby'. Przyszla naburmuszona i wymachujac rekoma (bo my ja niby od zlodzieji, choc oczywiscie jedyne co uslyszala to ze doszlo do przykrego nieporozumienia) rzucila 120 PLN na stol. Phil podniosl 100, mowiac 'please keep the change and sincere apology for misunderstanding' w odpowiedzi dostal 'fuck off' ;D
Kazimierz Krakow, restauracja nadal istnieje ;)

Inna sprawa że u nas ponoć w którejś restauracji Geslerki doliczali napiwek do rachunku, a jak byłem w Sheratonie w Krk to w karcie masz informację, że ceny dań nie zawierają opłaty za obsługę, więc masz szantaż moralny.

a/ Jesli doliczaja, to chce to miec na fv/paragonie. Tylko, ze taka informacja musi byc doskonale widoczna na karcie dan - doliczamy 10% za obsluge.
b/ raczej jasnosc ze nie obciaza Cie dodatkowo :p w wielu punktach spotkalem sie zapisem, ze powyzej 4 osob naliczaja obsluge 10% - to jest dla mnie skur... ;)

A kompletnie z dupy, to we Francji spotkalem sie z sytuacja ze mozesz nie dostac stolika jesli nie planujesz zamowic pelnego zestawu - np chciales tylko napic sie kawy oraz zjesc deser. Z dwoch restauracji nas wywalili i w koncu skonczylismy w pubie...
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Blue__ June 28, 2016, 17:04:06
Ponoć w karcie dań była widoczna, na FV możliwe, że też, mnie tam nie było, media aferę koło tego kręciły.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: ekiera June 28, 2016, 17:13:52
A propos mówienia - ludzie często nie wiedzą, że powiedzenie "dziękuję" dając kelnerowi hajs oznacza dawanie napiwku.
To jest wlasnie bledne rozumowanie, nie spotkalem sie z takim zwyczajem w dobrych restauracjach a tylko w takich nastawionych na jednorazowa klientele (turystyczne wyzyski np na rynku). Wg mnie dobry kelner zawsze zwroci reszte chyba ze dostal jednoznaczna informacje, ze nie trzeba.
No ale to jest jednoznaczna informacja - podajesz hajs i mówisz dziękuję. Tym bardziej to jednoznaczne jak zabiera koszyczek - przerwanie rozmowy i powiedzenie "dziękuję" jest moim zdaniem wystarczająco jednoznaczne. Co prawda nie byłem w Oponowych restauracjach, ale w każdej innej ten system mi się sprawdza - jak się nie powie "dziękuję", to przynoszą całą resztę.

Że w UK jest inaczej nie znaczy, że w Polsce też ma być inaczej (dlatego Anglik nie znał polskiej normy). Jak ten sam Anglik pojedzie do Włoch to mu oddadzą ichnie copertino za to, że nie wiedział że ono jest? Albo jak położy wafelek przed sobą w Czechach to mu nie wytłumaczą co to znaczy po tym jak odpowie na przyniesione piwo, że nie zamawiał? W chińskiej knajpie też mu nie powiedzą "Przecież pan nie zamawiał nieobrzydliwego".
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Sialala June 28, 2016, 17:20:02
Inna sprawa że u nas ponoć w którejś restauracji Geslerki doliczali napiwek do rachunku, a jak byłem w Sheratonie w Krk to w karcie masz informację, że ceny dań nie zawierają opłaty za obsługę, więc masz szantaż moralny.

Zaden szantaz - w kazdym hotelu w karcie w restauracji jest informacja, ze ceny nie zawieraja napiwku. Tak samo jak w tym samym Sheratonie w pokoju masz karte z zarciem do pokoju, na ktorej na dole bedziesz mial informacje, ze do cen nalezy doliczyc 20PLN (w przypadku Sheratona w Krakowie ;)) za obsluge. Dodatkowo przy platnosci na pokoj mozesz dopisac do rachunku ile chcesz dac napiwku - ja zazwyczaj dopisuje symboliczne 2 EUR jak jestem na jakims lunchu i rachunek nie jest wysoki i mniej wiecej 10% jak jestem na kolacji, za ktora placi sie juz odpowiednio wiecej. Ale nie mam oporow zeby nie zostawic ani grosza.
Natomiast w NY to jest naprawde patologia, bo z automatu doliczaja Ci 15% do rachunku i masz jedynie opcje zwiekszenia tego napiwku do 18, 20 albo wiecej %. Mnie to strasznie irytowalo w tamtejszych knajpach - zdecydowanie wolalbym zeby ceny byly o te 15% wyzsze i zeby nikt ode mnie nie wymagal dodatkowego placenia za obsluge. A obecnie wyglada to tak, ze patrzysz na ceny w knajpie i do tego musisz doliczyc: 10% podatku, 15% napiwku i czesto jak jestes w wiekszej grupie dodatkowe 20% za duza grupe.

Jest jeszcze druga strona medalu, ukazana zreszta w tym filmiku - jak czesto chodzisz do tej samej knajpy i nie bedziesz tam dawac napiwkow to faktycznie ktos moze zaczac Ci pluc do jedzenia. Ja rozwiazuje to w ten sposob, ze jak mi gdzies obsluga nie podpasuje ale jedzenie smakuje to daje symboliczny napiwek - zazwyczaj zaokraglam rachunek po prostu. Ale robie to wylacznie ze strachu przed tym, ze jak tam wroce to faktycznie ktos moze mi zanieczyscic jedzenie. Zazwyczaj jednak jak jedno z dwojga: jedzenie/obsluga mi nie pasuje to wiecej nie wracam do takiego miejsca.

No i jest mnostwo miejsc, w ktorych dalbym napiwek (jakies stoiska z zarciem na ulicy czy nawet glupi fish&chips takeaway, w ktorym obsluzono mnie bardzo milo i sympatycznie itp.), ale nie ma zadnego sloiczka na napiwki, a obsluga wydaje mi cala reszte. Glupio jakos tak zostawiac pieniadze na blacie albo wziac tylko czesc reszty. A czesto tym ludziom sie napiwek nalezy duzo bardziej niz kelnerskim zjebom.

We Włoszech dość powszechne jest coperto, czyli niejako usługa za nakrycie i przygotowanie stolika, która zwyczajowo wynosi do 3 euro, za osobę lub stolik. Problem jest taki, że tego zazwyczaj nie wiesz i potem się okazuje, że płacicie dodatkowo np 10 euro do całego rachunku. A to jeszcze nie jest napiwek. Taka praktyka już mnie trochę denerwuje, ale to jest rozliczane i idzie do kasy, a napiwek do kieszeni.

To samo zauwazylem na wakacjach w Hiszpanii. Ale ze te przekaski przed daniami byly zazwyczaj przepyszne, to nie mialem z tym zadnego problemu i z checia zostawialem napiwek (szczegolnie ze obsluga jak sie dowiedziala ze zona jest w ciazy to doslownie nas rozpieszczala tak, ze czulem sie jak w jakims Ritz-Carlotonie czy innym St Regisie).
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: ekiera June 28, 2016, 17:27:14
Ja w Nowym Jorku zostałem raz opierdolony za zostawienie napiwku, którego doliczyli 15%. Typ wyskoczył, że daje się napiwek. Pokazałem mu palcem, że 15% dostał, chociaż serwuje gówno, to się jakoś uspokoił. Ale to był turecki wynalazek jakiś, w typowych amerykańskich dinerach nie doliczali z automatu, chyba że grupa miała 6 i więcej osób. A za parę procent więcej obsługa też przymykała oko, że rachunek ktoś podpisywał za właściciela karty zbyt pijanego by utrzymać długopis ;)
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Sialala June 28, 2016, 17:29:19
Kiedy to bylo? Bo obowiazkowe napiwki w NY wprowadzili bodajze 3 lata temu (ja bylem tam pod koniec zeszlego roku).
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: ekiera June 28, 2016, 17:31:19
A nie, to dawniej, z 10 lat temu albo i więcej.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Blue__ June 28, 2016, 17:39:36
Czyli w USA isc cos zjesc to jak wycieczka do banku, albo po raty, same ukryte opłaty ;).
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: DarkStar June 28, 2016, 17:39:45
Z obowiązkowym napiwkiem to się spotkałem już 9 lat temu... w Pradze.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: arian June 28, 2016, 18:20:50
Obowiązkowe napiwki to jakaś patologia. Jasne zostawiam napiwki jako "końcówkę", czasami, zadowolony z obsługi lub jedzenia zostawiam więcej. Ale zostawianie napiwku, żeby ktoś nie napluł do jedzenia? Jakbym podejrzewal taką patologię i brał to pod uwagę, to wypadałoby się zastanowić, czy kucharz w czasie wyrabiania ciasta nie grzebal w nosie, albo nie drapal się po jajach. Zresztą ktoś tak perfidny nie zasługuje na to żeby w ogóle u niego jeść.

Plus pracując w branży usługowej napiwek albo dodatkowy bonus od klienta to dodatek do dziękuję i tego że klient jest zadowolony z mojej pracy. Jak jest niezadowolony, a dałby napiwek bo wypada to byłby jakiś idiotyzm.

A kelnerka o której pisał Irreversible, nieporozumienie, czy nie, za takie zachowanie wobec klienta powinna być natychmiast zwolniona.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Simplex June 28, 2016, 18:32:58
Ale w stanach to po prostu taki zwyczaj, inna kultura, inne obyczaje i tyle. Możemy założyć wątek "hejtujemy zwyczaje w innych krajach bo w naszym jest inaczej i na pewno lepiej" ;)
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: _Music June 28, 2016, 18:48:31
Włoskie coperto mnie mocno zdziwiło za pierwszym razem i trochę wkurzyło jednocześnie- to już było poniżej pasa. W ogóle podejście do klienta w niektórych knajpach w Rzymie było fatalne, dało się odczuć że jest się zbędnym, a jak coś się nie podoba, to kilkuset innych turystów na ulicy za oknem tylko czeka by siąść na moim miejscu. Przynajmniej w centrum- znacznie sympatyczniej i fajniej (i mniej tłoczno) było w innych dzielnicach po przekroczeniu Tybru.

W USA można w sumie założyć, że wielu miejscach płaci się więcej niż to się wydaje z napisanej ceny, będąc przyzwyczajonym do europejskich standardów. Na napiwki w restauracjach byłem przygotowany, ale na podatek doliczony przy kasie na zakupach (czegokolwiek- od spożywczaka do elektroniki) już nie i mocno się zdziwiłem.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: TurboGad June 29, 2016, 08:54:08
W USA absurdalnie duże i "wymuszone" napiwki z punktu widzenia Europejczyka (czy Australijczyka) wynikają też z tego, że stanowią normalną część wynagrodzenia w niektórych zawodach "widoczną" dla IRSu. To jest to o czym Mr Pink mówi we "Wściekłych psach", że rząd rucha kelnerki i on chętnie podpisze petycję w tej sprawie.

Jakieś pół roku temu wziąłem sobie do serca utyskiwania barmana z "Ministerstwa śledzia i wódki", że klientela to rozwydrzona młodzież, która robi oborę i nawet napiwku nie zostawi i od tego czasu jak widzę kubeczek na napiwki na kontuarze to coś tam wrzucam (wcześniej raczej tego nie robiłem), ale nie zawsze, bo zwykle chodzi o "końcówki". Wychodzi na to, że w takim Ministerstwie daję iście amerykańskie napiwki - 20%, bo zwykle chodzi o 1 zł reszty z 5 zł.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: arian June 29, 2016, 09:08:25
Wychodzi na to, że w takim Ministerstwie daję iście amerykańskie napiwki - 20%, bo zwykle chodzi o 1 zł reszty z 5 zł.
Przy płatności 4 zł dodatkowa złotówka to już 25 procent! Ja napiwki w postaci reszty/końcówki zostawiam nawet u mechanika jeśli jestem zadowolony z usługi i zajmie się autem na czas. W sklepie zdarzyło mi się tylko kilka razy.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Vramin June 29, 2016, 09:11:22
A ja różnie. W restauracji jak jestem obsłużony kulturalnie i sprawnie to zostawiam, tak zdarza się najczęściej. Za to nigdy nie daję jak kelner mówi coś w stylu że oczywiście mogę i powinienem zapłacić więcej w ramach wdzięczności za obsługę. Wtedy mówię że w tym właśnie momencie stracił napiwek, bo przestałem być z obsługi zadowolony.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: TurboGad June 29, 2016, 09:20:04
A ja różnie. W restauracji jak jestem obsłużony kulturalnie i sprawnie to zostawiam, tak zdarza się najczęściej. Za to nigdy nie daję jak kelner mówi coś w stylu że oczywiście mogę i powinienem zapłacić więcej w ramach wdzięczności za obsługę. Wtedy mówię że w tym właśnie momencie stracił napiwek, bo przestałem być z obsługi zadowolony.

Popieram, choć jestem zwolennikiem dawania napiwków z zasady. Dodam jeszcze, że dostawcą żarcia na wynos zacząłem dawać napiwki-koncówki i trochę mi wstyd, że doszedłem do tego dopiero teraz.

@arian - racja, głupia pomyłka.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Sialala June 29, 2016, 10:28:43
Przeniose z tematu forumogadkowego:

*Napisałem to wszystko i tak wiedząc, że nie zrozumiecie, ale może jak przylecicie do USA (mimo, że odradzam bo tipy trzeba zostawiać) to zaciśniecie poślady i coś kelnerom zostawicie.

No i widzisz, nadal nic nie rozumiesz. Wiec po kolei:
- ja zostawiam napiwki, nawet w Irlandii. Jedyny wyjatek to jak mi obsluga albo jedzenie nie pasuje (ale jak mi nie pasuje jedzenie to po prostu mowie to kelnerowi). Daje tez napiwki kolesiowi, ktory mi przywiozl pizze, chinczykowi z takeawaya ktory doskonale pamieta ze lubie extra spicy a zona nie chce dodatkowego MSG, taksowkarzowi a nawet fryzjerce. Ale daje te napiwki nie dlatego, ze jest to ode mnie oczekiwane, ale w ramach docenieniania tego, jak zostalem obsluzony, ze koles od pizzy nie walil w drzi piesciami a chinczyk przywital mnie z usmiechem.
- te przymusowe napiwki w NY mnie az tak nie bolaly, bo bylem tam akurat sluzbowo i to nie ja placilem. Po prostu cale zjawisko jest dla mnie czyms niezrozumialym. Zreszta wyglada na to, ze nie tylko dla mnie. (https://www.theguardian.com/us-news/2015/oct/15/the-end-of-tipping-in-new-york-top-restaurant-group-bans-gratuities)
- caly system uwazam za chory dlatego, ze obecnie wyglada to tak, ze jestem sobie kolesiem z restauracja, zatrudniam kelnerow i mowie im: sluchaj, bede wam placic 5 USD za godzine zamiast ustawowych 13, ale u mnie w knajpie mozecie z napiwkow wyciagnac 150-200USD na dzien. Na serio nie dostrzegasz w tym patologii? Poki to bedzie sie utrzymywac, poty kelnerzy beda zarabiac po 5USD/godzine, bo przeciez "reszta bedzie z tipow" i kolo zamkniete. A wszystko sluzy nie tym kelnerom czy klientom, tylko kolesiowi, ktory placi swoim pracownikom duzo mniej niz powinien.

To jest coś z czym bardzo często kelnerzy u mnie się borykają. Polacy w Czikago na wakacjach idą do restauracji. Jest ich w sumie 10 - mąż, żona, dwójka dzieci z czego jedno niemowlę, teściowie i znajomi teściów. Wszystkich trzeba przywitać, usadzić, rozdać karty, przynieść wodę

Sorki, ale tutaj to juz kompletnie poplynales. Pomine juz to, ze opisujesz "Polakow w Czikago na wakacjach idących do restauracji" - bo jestem pewien, ze rownie czesto tak samo zachowuja sie Amerykanie z dziada pradziada bez wasow i konotacji z polska cebula. Dodam od siebie jeszcze cos co mnie bardzo zdziwilo:

"Drugi powód jest taki, że amerykanie przychodzą w 10 osób i na koniec proszą o oddzielne rachunki. Każdy płaci za swoje żarcie i zostawia dolara lub dwa bo tak mu wychodzi z obliczeń (zazwyczaj zostawia się 15%). Kelnerka zostaje z $10 napiwku a nabiega się jak dzika." - serio kazdy placi za siebie tyle ile mu wyszlo? Zdziwiony jestem, bo zarowno w Irlandii jak i w Polsce w przypadku takich wyjsc zawsze dzieli sie rachunek na rowno (czyli wyszlo np. 380EUR na 10 osob, to kazdy zostawia po 38 EUR + jakis napiwek (zazwyczaj w takim wypadku zaaokragla sie w gore) i nikt nie sprawdza czy zjadl za te 38EUR czy moze ktos zamowil sobie steka i jeszcze wino do obiadu a ja zladlem tylko salatke i popijalem woda z kranu. Zwyczajowo rozklada sie rachunek po rowno na wszystkich, bez wyliczania ile ktos powinien zaplacic. Natomiast tego ze "Kelnerka zostaje z $10 napiwku a nabiega się jak dzika" to juz kompletnie nie rozumiem - przeciez praca kelnera polega na tym, zeby "biegac jak dziki", bo za to wlasnie wlasciciel restauracji placi pensje, to jest czesc zawodu.

Dostawanie napiwkow jest fajne, ale uzaleznianie swojej pracy od tego ze te napiwki sie dostanie "bo sie nalezy" - to jest chore podejscie. Mi sie zwyczajnie ten "zwyczaj" a raczej podejscie do tego, jakie jest prezentowane w USA nie podoba. Zdecydowanie wole podejscie jakie jest we Wloszech czy Hiszpani (gdzie dostajesz na dzien dobry jakies przekaski jeszcze przed starterami) za ktore placisz jakas konkretna sume, a ewentualny dodatkowy napiwek to kwestia uznaniowa, czy podejscie z Irlandii czy Wielkiej Brytani, gdzie obsluga owszem liczy na napiwek, ale nie ma presji spolecznej czy oczekiwania ze ten napiwek musisz dac bo inaczej wyjdziesz na gbura, chama i prostaka.

Jeszcze jedna rzecz mi sie przypomniala a propos - ci nieszczesni boye hotelowi czy inni consierge w hotelach wyzszej klasy. Kilka lat temu hotele musialy zaczac placic im duzo wiecej, bo nagle liczba chetnych do pracy mocno sie zmniejszyla a ci, ktorzy pracowali szybko zmieniali prace na inna. Powodem bylo upowszechnienie kart kredytowych - goscie zaczeli za hotele placic karta i nagle napiwki sie mocno skurczyly (dlatego zreszta na rachunkach w hotelowych restauracjach zawsze jest pozycja "gratitude" w ktorej mozna wpisac ile sie chce dac napiwku) - bo gosc nie musial juz miec przy sobie gotowki zeby zameldowac sie w hotelu, nie mial wiec tez drobnych zeby dac boyowi do lapy gdy ten pokazal mu pokoj.
Nie moge sie wprost doczekac az w USA upowszechni sie Apple Pay w knajpach i ludzie przestana nosic przy sobie zwitki banknotow 1 dolarowych i cwiercentowek i zaczna placic telefonem. Zreszta wlasnie to placenie karta (glownie przez turystow) w Nowym Jorku spowodowalo wprowadzenie "zwyczaju" dopisywania 15% tipa do rachunku (ktory tak jak pisze qubar mozna przekreslic i nie placic, ale bedzie to bardzo zle widziane).

: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: _Music June 29, 2016, 10:30:30
Za karą śmierci też jesteś?

;)

Pytanie brzmi- gdyby kara śmierci u nas funkcjonowała, to czy ma miejscu byłoby także dawanie napiwków katu? Może np. elegancko i szybko ściąć głowę by zakończyć sprawę, a może i wymęczyć jeśli to zrobi nieumiejętnie :]
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: ekiera June 29, 2016, 10:32:48
Z drugiej strony dzięki tipom następuje naturalna selekcja kelnerów i kelnerek, zostają tacy, którzy potrafią robić lepsze tipy (jeśli jest polityka dzielenia), więc ogólnie podnosi się też poziom obsługi. Jak pracowałem w Cape May to tam obok była bodajże największa knajpa z żarciem z oceanu - tam kelnerki wyciągały 250 dolarów dziennie. Generalnie dla mnie nie jest to takie złe, że płaca zależy od starań, bo to przecież sektor usług.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Irreversible June 29, 2016, 10:35:22
Po kiego Sialala?
Przyjdzie mod to wytnie caly fragment, a tak to post z dupy i brak kontynuacji :p

A w temacie.
Dodam jeszcze, że dostawcą żarcia na wynos zacząłem dawać napiwki-koncówki i trochę mi wstyd, że doszedłem do tego dopiero teraz.
Ja mam jedna restauracje z ktorej korzystam na zamowienie, generalnie jestem zadowolony z ich uslug i zawsze cos tam zostawialem - zwykle 5pln.
Po kilku miesiacach (moze ok 10 zamowien), dostalem karte stalego klienta (zawsze -10%) oraz czas rozmowy przez telefon ulegl skroceniu - wiedza, ze jak zamawiam pizze Mars to nalezy usunac brokul i dodac w zamian ricotte - pamietaja ze place zawsze karta itp. Szybko i przyjemnie, a do tego taniej niz dla klienta z ulicy. Milo!

(PS. Mocno polecam pizzerie Bosca! szczegolnie Mars z salami kalambryjskim!)
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Sialala June 29, 2016, 10:41:55
Z drugiej strony dzięki tipom następuje naturalna selekcja kelnerów i kelnerek, zostają tacy, którzy potrafią robić lepsze tipy

No ale wlasnie w USA to nie polega na tym, ze praca zalezy od staran, bo tam NALEZY dac napiwek czy Ci sie podoba czy nie. Wlasnie o tym jest cala dyskusja. Kelner moze byc chujowy, smierdziec kloszardem i przynosic Ci mokre bulki trzymajac je pod pachami, bo w reku niesie talerze a i tak POWINIENES zostawic mu napiwek, bo taka jest TRADYCJA.
To o czym mowi ekiera to wolny rynek - napiwek zostawia sie w ramach uznania pracy obslugi, wiec pozostaja najlepsi, bo tylko oni kosza duze napiwki, reszta wylatuje, bo napiwkow nie dostaje a ciezka praca za minimalna pensje jest... ciezka.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: ekiera June 29, 2016, 11:01:33
Ale nie jest niezmienny - jak jest słaba obsługa to napiwek spada do 10-12%, a jak jest dobra to rośnie do 20%. Przynajmniej tak robili amerykanie, z którymi rozmawiałem, więc pewnie jest to w miarę popularne podejście.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Don Simon June 29, 2016, 12:17:44
A w taxi napiwki?

W US tez przy placeniu karta na koncu masz na terminalu okienka do wyboru z roznymi procentami napiwku. Od 10 w gore.

A raz, z 7 lat temu sie ze mna hindus awanturowal jak jeszcze placilem gotowka. Chyba za te swoje spiewy chcial oplate.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: mataman June 29, 2016, 12:23:03
Napiwki tylko w knajpie i tylko kiedy jestem zadowolony z obsługi.
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Irreversible June 29, 2016, 12:28:05
A w taxi napiwki?
Tak, ale nie zawsze.
Jak mowie ze mi sie spieszy, a on jedzie jak ciota to nie dam :)
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: TurboGad June 29, 2016, 13:02:06
Ale nie jest niezmienny - jak jest słaba obsługa to napiwek spada do 10-12%, a jak jest dobra to rośnie do 20%. Przynajmniej tak robili amerykanie, z którymi rozmawiałem, więc pewnie jest to w miarę popularne podejście.

Tak jest wg pewnego restauratora, który w pewnej dyskusji w necie (pod artykułem o zwyczajach związanych z napiwkami) bronił amerykańskiego rozwiązania. Generalnie jest tak, że obsługa musi dostać przynajmniej te ustawowe 7,5 USD za godzinę. Jak danej osobie brakuje dużo do tej kwoty, bo dostała marne napiwki to pracodawca dokłada, ale ma jednocześnie sygnał, że ta osoba słabo pracuje. Stąd też apel żeby nawet przy złej obsłudze dać te 15%, ale się poskarżyć managerowi i nie wrócić do knajpy oraz wszystkim rozpowiedzieć o jej chujowości. Nie do przyjęcia z naszej perspektywy prawda? Co kraj to obyczaj - w RFN (ponoć) pensje kelnerów są bardzo dobre, więc Niemcy nie mają tradycji w ogóle zostawiać napiwków (chyba, że obsługa naprawdę stanęła na głowie). W Japonii to się chyba oburzają kelnerzy jak dostaną (z drugiej strony, podobno w sushi barze mile widziany jest napiwek w naturze dla wprawionego "kucharza" w postaci postawienia mu sake czy piwa).

Już chyba wspominałem, że mam kumpla-sztygara, który ma wyjątkowo niemieckie podejście - kelnerka musiałaby chyba wejść pod stół w wiadomym celu żeby chociaż złotówkę dostała od niego, podczas kiedy on pali opony jak chcą mu ekstra pensje płacone nie tylko za nic, co za negatywne wręcz wyniki zabrać (ostatnio się zreformował i już tak nie myśli) ;D
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Ja Być z Polska_ May 04, 2017, 10:18:23
Jako że obecnie czuję się bogaty, to zacząłem chodzić do fryzjera. Daję tyle, ile proszą, napiwków nie zostawiam (25 zł to i tak kosmos, miesiąc herbaty za to mam!).

Nie ścinam już włosów na jedną długość, czyli chyba dojrzałem płciowo wg kryteriów Dona Simona. 8)


Swoją drogą, ładne fryzjerki mam w salonie na osiedlu. :)
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Biskup May 04, 2017, 10:39:20
To żeś trupa odkopał. Ale, że jak, to wcześniej zapuszczałeś kudły jak Robinson, czy na zero jak skazaniec przed lustrem?
: Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
: Ja Być z Polska_ May 04, 2017, 11:17:43
Strzygłem się sam maszynką. Dawno temu nawet na 3 mm całość, z czasem trochę dłuższe, kończyłem na 9 mm.


No i gdzie lepiej odkopywać trupy, jak nie na cmentarzu. 8)