Ankieta

Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?

Tak
13 (24.5%)
Nie
22 (41.5%)
Jestem Łysy z Brazzers
10 (18.9%)
Tylko prawilne golenie u Golibrody
3 (5.7%)
Strzyże mnie tata w przedpokoju
5 (9.4%)

Głosów w sumie: 53

Autor Wątek: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?  (Przeczytany 18338 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Blue__

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 19690
    • Zobacz profil
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #80 dnia: Kwiecień 24, 2016, 12:38:08 »
Cieniowanie - przerzedzanie włosów. Takimi nożyczkami

Offline ekiera

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 9096
  • Zdezerterował na Wyspy
    • Zobacz profil
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #81 dnia: Kwiecień 24, 2016, 12:43:43 »
Cieniowanie w prostych slowach to ciecie wlosow na rozna dlugosc - dzieki temu sie inaczej ukladaja, blizej glowy.

Offline Blue__

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 19690
    • Zobacz profil
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #82 dnia: Kwiecień 24, 2016, 23:24:22 »
Ponadto nie oszukujmy się - kto ogląda filmy i/lub zdjęcia ze ślubu czy innych uroczystości? To tylko konwencja społeczna która w ramach pokazania innym jak majętni są wyprawiający uroczystość, nakazuje pochwalić kilkakrotnie i każdemu się tym że fotograf jest pro (na co zresztą wygląda, bo zwykle sprzętu ma więcej niż żołnierz SAS) i kosztował (tu wstaw dużą kwotę) oraz zrobić dla wszystkich gości płyty ze zdjęciami.

Miałem olać post Vramina, ale co tam. Ja wiem że nie jestem obiektywny w tym temacie, bo ciężko być pracując w tym zawodzie, wiec nie będę ukrywał, że patrzę ze swojej perspektywy.

Ja oglądam foty znajomych :P. No ale wiem, nie jestem miarodajny. Ale generalnie kobiety oglądają, faceci różnie, ale raczej rzadziej. Jak widzę, że jest dobrze robota wykonana to chętnie oglądam, wtedy też zwykle album nie ma więcej niż te 200-300 zdjęć, więc też to nie zajmuje wieków, jak widzę że syf, to odpuszczam, albo oglądam, żeby komuś przykro nie było jak to u niego jest.

Powiem tak, nie każdy na to patrzy w ten sposób. Jak dla kogoś zdjęcia mają jakąś wartość i lubi do nich wracać, to fajnie by było, żeby były chociaż przyzwoite, skoro już (w większości przypadków pierwszy raz w życiu) za to płaci(pomijając fotki do dokumentów). Tak, żeby nie było siary(i przed znajomymi i samym sobą), jak walniesz sobie nawet w małym rozmiarze ścianę, albo pokażesz album znajomym, bo akurat przeglądacie zdjęcia. Czy tam nawet na tych facebookach etc. Poczucie estetyki to kwestia mocno indywidualna ofc. Ale czasem jak się patrzy jaką manianę potrafią odstawiać, to serio ludzie mają 100 razy lepsze zdjęcia w swoich domowych albumach robione kompletnie po amatorsku i nie niszczone przez obróbkę.

Ślub to jest wbrew pozorom dość ciężki temat do dobrego obfotografowania i jak ktoś sobie klepie zdjęcia zwykle w dobrym świetle, przy nie zmieniających się warunkach, czy ludziach, którzy stoją spokojnie i sam nie ma problemu, bo jak mu nic dobrego z "nie wyszło", to wywali, nikt tego nie musi oglądać, a najwyżej zwali na sprzęt etc, to może mu się pozornie wydawać, że to jest luźna robota. Tj. można pewnie do tego pewnie i tak podejść, że idziesz na luzaka i klepiesz co ci się nawinie pod rękę, nie przejmując się światłem, nie kombinujac jak coś dobrego z tego wszystkiego ukręcić, nie szukając kadrów etc. i olewając to ze musi być zrobione w miarę szybko(przynajmniej na samym zleceniu, przy kompie to już inna sprawa) i dobrze. Zresztą nie zanudzam - generalnie wszędzie dobrze gdzie nas nie ma, z zewnątrz to się może wydawać luźną robotą. Naje się, popstryka, bo lubi i jeszcze chce za to kupę kasy, a ja zwykle w niedzielę, albo poniedziałek po zleceniu jestem ledwo żywy, bo to jest kombo pracy umysłowej i wbrew pozorom fizycznej, a do tego zwykle kilkanaście godzin na nogach praktycznie non-stop w pełnym kotle - mało kiedy przesiaduję z orkiestrą. Zwykle spędzam tam nie więcej niż te 40-60 minut w ciągu całego wesela, przy czym te 20+ minut, to jedzenie.

No i patrzmy na to realnie - fotografa wybierają w 90% przypadków kobiety. Facet tylko przytakuje. To kobietom zależy na tych fotach bardziej, no i jak się zainwestowało od groma kasy w ślub, to fajnie żeby potem zdjęcia pozytywnie go przypominały, a na fotach ładnie wyglądały skoro na wygląda w tym dniu wywaliły pewnie jeszcze większą kasę niż na fotografa.

Ale ok, jakiś unikalny plener - nie wiem Islandia np. (bo sorry Paryż jest oklepany ;) ), to lekka eksrawagancja, ale jednocześnie okazja do fajnego wyjazdu i przywiezienia z niego fajnych pamiątek.

Ja tam do zdjęć ze swojego ślubu raz za czas wracam. Na ścianie też mam jakieś wśród innych małych odbitek. Trzeba tylko te zdjęcia drukować, bo jednak na kompie to i tak mamy tego takie tysiące, że ciężko się wraca. Ew wrzucać na jakiegoś facebooka gdzie pewnie częściej się do tego wróci niż do zakopanego na dysku folderu. Części też nie mam na widoku, ale trzymam je "w pamięci" jako obraz jakiegoś dnia. Po prostu pamiętasz zdjęcie i je łączysz jednoznacznie z czymś co bez niego by wyparowało.

Filmy też lubię, ale raczej takie max 5 minutówki - składam takie małe dynamiczne klipy mojemu młodemu, dzieciaki to strasznie lubią - zarówno mój jak i kuzyni lubią te filmiki oglądać. Fajna pamiątka i przekazuje więcej niż zdjęcia, bo są te "momenty" dziecięce, których na focie nie przekażesz. Nie oglądałem chyba żadnego filmu ze ślubu w całości. Raz na 10 lat się puści taki film na imprezie rodzinnej i leci sobie  w tle, żeby popatrzeć jak ludzie się zmienili i tyle. Na fotki się jednak przynajmniej u mnie patrzy częściej.

TL:DR - blablabla foty są spoko, jak się nie jest nolifem, a ich wartość zwykle rośnie po latach.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 24, 2016, 23:32:42 wysłana przez Blue__ »

Online Sialala

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 10592
  • Płeć: Mężczyzna
  • tekst osobisty
    • Zobacz profil
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #83 dnia: Maj 03, 2016, 13:28:47 »
Ja sie przyznam, ze ogladam od czasu do czasu album z wlasnego slubu  :-X Ale my mamy w albumie 32 zdjecia tylko ;)
Film ze slubu/wesela tez zdarza nam sie obejrzec raz do roku - ale znowu film ma niecale 90 minut a ze na weselu ponad 3/4 to byli znajomi a nie rodzina, to i oglada sie inaczej niz gdyby wiekszosc to byly tanczace babcie. No i w zwiazku z tym ze kamerzysta/rezyser nie zna angielskiego to jest kilka zabawnych momentow (w rodzaju: wychodzimy z kosciola a w tle zaczyna leciec "It must have been love (but it's over now)" Roxette  ;D).

Wielkie dzięki, drogie panie, wielkie dzięki koleżanki, za poparcie, za zachętę bym w wyborcze stawał szranki. Wielkie dzięki, ale przyznam, że gdy tyle pań dookoła, nie wybory mi się marzą, ale inne kwestie zgoła - B. Komorowski

Offline Ja Być z Polska_

  • Ultimate Badass
  • *****
  • Wiadomości: 3483
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nuż, Widelec Klienta Hydzę
    • Zobacz profil
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #84 dnia: Maj 10, 2016, 13:37:38 »
Od 2002 roku nie byłem u fryzjera, bo strzygę się samemu. Jedna maszynka wytrzymała 12 lat i ukruszył się kabel, to kupiłem sobie bezprzewodową.

Ale pewnie kiedyś przyjdzie czas, że nie będę ścinał całości włosów na jedną długość.
Pozdrawiam mamę, tatę, ciotki i stryjków.

Offline Don Simon

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 20961
  • Gin&Tonic Team
    • Zobacz profil
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #85 dnia: Maj 10, 2016, 13:44:12 »
Zwykle to sie dzieje z koncem dojrzewania plciowego.
Każdy może, prawda, krytykować, a mam wrażenie, że dopuszczenie do krytyki, panie, tu nikomu tak nie podoba się. Więc dlatego z punktu, mając na uwadze, że ewentualna krytyka może być, tak musimy zrobić, żeby tej krytyki nie było, tylko aplauz i zaakceptowanie.

Offline Ja Być z Polska_

  • Ultimate Badass
  • *****
  • Wiadomości: 3483
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nuż, Widelec Klienta Hydzę
    • Zobacz profil
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #86 dnia: Maj 10, 2016, 13:45:04 »
E to luzik, jeszcze dekada lub dwie w takim razie. :)
Pozdrawiam mamę, tatę, ciotki i stryjków.

Offline meatbag

  • Prezes
  • *****
  • Wiadomości: 4104
    • Zobacz profil
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #87 dnia: Maj 10, 2016, 13:46:45 »
Kto zakłada wątek o fryzurach?

Online Sialala

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 10592
  • Płeć: Mężczyzna
  • tekst osobisty
    • Zobacz profil
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #88 dnia: Maj 10, 2016, 16:16:21 »
Homo moderacja niemiecka!

Sent from my E6853 using Tapatalk


Wielkie dzięki, drogie panie, wielkie dzięki koleżanki, za poparcie, za zachętę bym w wyborcze stawał szranki. Wielkie dzięki, ale przyznam, że gdy tyle pań dookoła, nie wybory mi się marzą, ale inne kwestie zgoła - B. Komorowski

Offline ekiera

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 9096
  • Zdezerterował na Wyspy
    • Zobacz profil
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #89 dnia: Maj 10, 2016, 16:23:54 »
Ja tam miałem różne fryzury przez podstawówkę, liceum i kawałek studiów bodajże. Później odkryłem, że dużo mniej upierdliwe jest posiadanie max 3 mm na czaszce.

Offline meatbag

  • Prezes
  • *****
  • Wiadomości: 4104
    • Zobacz profil
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #90 dnia: Maj 10, 2016, 18:10:41 »
Wiadomo, kto nie łysy ten baba.

Offline Ja Być z Polska_

  • Ultimate Badass
  • *****
  • Wiadomości: 3483
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nuż, Widelec Klienta Hydzę
    • Zobacz profil
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #91 dnia: Maj 10, 2016, 19:06:48 »
Pozdrawiam mamę, tatę, ciotki i stryjków.

Offline ekiera

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 9096
  • Zdezerterował na Wyspy
    • Zobacz profil
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #92 dnia: Maj 11, 2016, 12:59:26 »
Nie baba, ale dla mnie nie ma praktycznego powodu dłuższych włosów, bo mam szlachetny kształt czaszki, następcy Galena podziwiają mój guz matematyczny ;)

Offline Capoman1986

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 318
  • Płeć: Mężczyzna
  • www.lasantekielce.pl
    • Zobacz profil
    • Gabinet Kosmetyczny La Santé
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #93 dnia: Maj 11, 2016, 13:21:08 »
Dłuższe włosy się lepiej układają :) Ja dopiero w zeszłym roku znalazłem swojego fryzjera, fajnie z nim pogadać bo obyty w świecie, dobry klimat, a przede wszystkim ogarnął moją czuprynę i brodę w rewelacyjny sposób. A, że jest właścicielem, to nie daję mu napiwków bo tani nie jest (70 zł za łeb i brodę w Kielcach), ale często kupuję od niego pomady i olejki własnego brandu.

Offline Pats

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 6477
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nbareja
    • Zobacz profil
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #94 dnia: Maj 19, 2016, 13:23:17 »
Odkopię trochę i się dopiszę. Dawałem zawsze napiwek, gdy chodziłem do dziewczyn u których płaciłem 25 zł za strzyżenie - zawsze zostawiałem 35. Przy czym chodziłem do fryzjera raz na 2 - 3 miesiące. Od jakiegoś czasu chodzę do golibrody + fryzjer dwa razy w miesiącu i płace prawie 150 zł za wizytę. Napiwku już nie zastawiam :)

Offline Bloodergo

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 12434
  • Płeć: Mężczyzna
  • Better on Apple
    • Zobacz profil
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #95 dnia: Maj 19, 2016, 13:25:30 »
25 zł za strzyżenie to chyba z laską i kawą? :O

Offline Marcin Szymański_

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 7296
  • Verified by Żabka and Freshmarket
    • Zobacz profil
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #96 dnia: Maj 19, 2016, 13:28:31 »
25 zł za strzyżenie to chyba z laską i kawą? :O
A co za 150? ;)

Właśnie, muszę tu w Świno poszukać jakiegoś golibrody, bo samemu to jest z tym za dużo pierdzielenia.

Offline Pats

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 6477
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nbareja
    • Zobacz profil
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #97 dnia: Maj 19, 2016, 13:30:34 »
Własnie miałem to napisać.

A no jest z tym pitolenia się. Po za tym brzytwa to brzytwa... U golibrody siedzę mniej więcej 50 - 60 minut. (włosów nie wliczam, sama broda)
« Ostatnia zmiana: Maj 19, 2016, 13:32:55 wysłana przez Pats »

Offline Harry Keogh

  • Super Badass
  • *****
  • Wiadomości: 2003
  • Płeć: Mężczyzna
  • .
    • Zobacz profil
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #98 dnia: Maj 19, 2016, 13:37:04 »
Tak mi się skojarzyło - zobaczone gdzieś na FB:


Pierwszy raz w życiu poszedłem do barbera. Jezu Chryste. Na ścianach trupie czaszki z fryzurami na Wehrmacht, wszyscy zrobieni i w podwiniętych, wszyscy z kopa brudzia i "ziom" i gadki typu: "ciebie będę strzygł, przyjacielu? Jak masz na imię? Leszek? Leszku, pozwól". Siedzę i czekam. Wszyscy bez żenady udają, że są sobie braćmi od lat. "Słuchaj, i wszędzie lazur, lazur, człowieku, lazur jak okiem sięgnąć", "a jakiej pomady na ten wąs byś polecał, Arturze?". Wszyscy wydziarani, wchodzą coraz to nowi kolesie w obcisłych dresach i trampkach mający nadzieję na to, że z kolejki się uda. Kręci się ten taki barberski kręcik w red-łajt-en-blu pasiorki.

Myślę: no kurwa. No kurwa, myślę, tu zaraz niedaleko jest zakład, 15 ziko strzyżenie męskie, do tego se za dychę brodę zrobię, no Jezu, przecież nie będę z siebie robił bogusław-radziwiłła, ryj mam paskudny, co mi tam barberzy, i tak nic nie pomoże.
Wychodzę więc od barbera, żegnany pogardliwymi spojrzeniami znad bród i tatuaży, wchodzę do starego fryzjera niedaleko, otwieram stare, dobre drzwi z metalową kratą z napisem "otwarte w godzinach", w środku pusto, tylko stara, dobra pani w kitlu czyta prasę kolorową pośród fryzjerskich foteli. To ja, widząc, że wolne, od razu się prawie na krzesło ładuję, a pani: - panie, coś pan! Gdzie! Rezerwacja! Dopiero na jutro terminy! Panie, tu jest porządny fryzjer, a nie ten, no!
- Barber - podpowiedziałem.
- Bamber? - Zdziwiła się pani, a ja sobie poszdłem w świat nieostrzyżony.

Offline meatbag

  • Prezes
  • *****
  • Wiadomości: 4104
    • Zobacz profil
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #99 dnia: Maj 19, 2016, 13:41:06 »
Ależ przyjacielu Harry, skąd te nerwy, zdejmij majtki i obróć się no.

Rozważał ktoś jakąś laserową depilację or sth? Przy waszych opłatach to musi być świetny interes. A no chyba że przyjaciele do barbera, to przepraszam, miłego... ee... strzyżenia.

Offline MsbS

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 6410
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #100 dnia: Maj 19, 2016, 13:49:04 »
Ceny fryzjerskie TOTALNIE zależą od miasta. W Stolycy 15 ziko to ja płaciłem 20 lat temu, i to nie u barbera (bo nic takiego nie było), tylko w klasycznym salonie damsko-męskim krytym boazerią, gdzie brzytwy dezynfekowały się w słoju z żółtawą cieczą. I gdzie baba z trwałą i jakimś tikiem nerwowym któregoś razu totalnie pochlastała mi tył szyi przy 'podgalaniu'.

Offline Pats

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 6477
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nbareja
    • Zobacz profil
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #101 dnia: Maj 19, 2016, 13:55:45 »
Nawet nie koniecznie od miasta, sam w sumie nie wiem od czego. W Pszczynie można się obciąć od 15 zł do 80 zł. Można się ogolić od 20 zł do 100 zł itd.

Offline TurboGad

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 9386
  • Płeć: Mężczyzna
  • Poplecznik Koticka
    • Zobacz profil
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #102 dnia: Maj 19, 2016, 14:59:12 »
Ten temat przypomniał mi o pewnym pomyśle na zakład fryzjerski:

Cytuj
Fryzjerki z salonu "U Joanny" w Jastrzębiu Zdroju pracują w seksownej bieliźnie i bikini. Nic więc dziwnego, że do zakładu przychodzą nawet łysi. Chcą, aby fryzjerki umyły im chociaż głowę.
W Jastrzębiu Zdroju jest prawie 100 zakładów fryzjerskich, ale od pewnego czasu nie mówi się o żadnym innym tylko o salonie "U Joanny". Joanna Respondek otworzyła go 12 lat temu. Specjalizuje się w strzyżeniach męskich i ma tytuł mistrzowski. Tego jednak było jej za mało.

- Chciałam dać zakładowi inny charakter ? mówi Joanna Respondek. ? Fryzjerki w bikini; tego jeszcze nie było. I chwyciło. Przyjeżdżają do nas klienci z Katowic, Krakowa, Żor, Cieszyna. Niektórzy chcą być strzyżeni jak najdłużej, i godzinę. Nawet łysi przychodzą, żeby im umyć głowę.

Z sadistic.

Ciekawe jak sprawa wyglądała z napiwkami  ;D  Z tego co kojarzę to chyba sanepid zabronił tych praktyk. Byłem w tym zakładzie raz zanim fryzjerki się roznegliżowały i ponieważ obcięły mnie chujowo to tam więcej nie poszedłem, w końcu to fryzjer, a nie zamtuz, co mi z patrzenia?

"Everyone with a gamerscore lower than yours has no skills, everyone with a gamerscore higher than yours has no life"

Offline meatbag

  • Prezes
  • *****
  • Wiadomości: 4104
    • Zobacz profil
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #103 dnia: Maj 19, 2016, 15:05:11 »
Dobre na serce.

Offline Irreversible

  • Prezes
  • *****
  • Wiadomości: 4997
  • Płeć: Mężczyzna
  • Huc venite pueri ut viri sitis
    • Zobacz profil
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #104 dnia: Czerwiec 28, 2016, 14:49:11 »
Aby nie tworzyc nowego watku:
! No longer available


Nie wiem jak stary jest ten film, ale czy to nie jest tak ze tipy juz rozpowszechnily sie po innych uslugach?
Mnie jakos w ogole nie dziwi* 'dodatek' dla kierowcy (taxi) czy dostawcy pizzy, a u was jak? Bo w filmiku hejtuja USA, a jakos polska duzo sie nie rozni.
*co nie znaczy ze zawsze daje, to akurat zalezy od jakosci uslugi (Mr. Pink! ftw!)

PS. Jedyna praktyka, jaka hejtuje to dodatkowa oplata za wieksze zgromadzenie - ide w 4+ osoby i mam placic extra za to ze zostawimy wiecej kasy?? Absurd...

Steam, GoG, Origin: Irr3versible; Battlenet: Irr3versible#1100; Uplay: Nutshell
Serdeczna prosba o dopisanie krotkiego komentarza wskazujacego na forum przy zaproszeniu.

Offline Blue__

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 19690
    • Zobacz profil
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #105 dnia: Czerwiec 28, 2016, 15:21:14 »
Ja tez daję napiwki przy pizzy, albo nawet jak przychodzi coś za pobraniem. Tj to sa grosze, zaokrąglam w górę po prostu. Śmieszne, bo przecież jak jest zapłacę z góry na konto to nie dość że jest zwykle taniej przesyłka, to ten sam kurier zrobi praktycznie tę samą robotę i dodatkowej kasy nie dostaje ode mnie.

Ostatnio podjechał kurier powiedział mi kwotę, akurat wyciągnąłem z portfela wyliczone to co powiedział, to się potem głupio czułem bo się okazało że na etykiecie są jakieś grosze więcej...

Offline meatbag

  • Prezes
  • *****
  • Wiadomości: 4104
    • Zobacz profil
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #106 dnia: Czerwiec 28, 2016, 15:34:33 »
Lol, w tym filmiku koleś hejtuje, że w innych kulturach jest inna kultura. Super.

@Irr
Jak Polska się nie różni? W USA napiwek to obowiązek, u nas nikt nie daje.

Offline szczqcz

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 8116
  • Płeć: Mężczyzna
  • [citation needed]
    • Zobacz profil
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #107 dnia: Czerwiec 28, 2016, 15:37:48 »
Nikt to egzageracja. Ja daję.
"Men, it has been well said, think in herds; it will be seen that they go mad in herds, while they only recover their senses slowly, and one by one." Charles Mackay
"kłamstwo łatwo sprzedać paroma zdaniami i atrakcyjnym hashtagiem, a prawda bywa nudna i przydługa" znany bloger Bart

Offline Blue__

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 19690
    • Zobacz profil
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #108 dnia: Czerwiec 28, 2016, 15:38:25 »
Nikt nie daje? Chyba meatbag nie daje, to może faktycznie nikt, skoro się za nikogo uważasz.

(kliknij)

Offline meatbag

  • Prezes
  • *****
  • Wiadomości: 4104
    • Zobacz profil
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #109 dnia: Czerwiec 28, 2016, 15:41:40 »
Nikt to egzageracja. Ja daję.
Ty to anecdata.

Zapytajcie znajomych restauratorów. Wyguglajcie ankietę jakąś. Podtrzymuję "nikt".

Offline Blue__

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 19690
    • Zobacz profil
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #110 dnia: Czerwiec 28, 2016, 15:44:57 »
Mam znajomych kelnerow. Podtrzymuje meatbag to nikt, bo nie daje, inni daja.

Offline meatbag

  • Prezes
  • *****
  • Wiadomości: 4104
    • Zobacz profil
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #111 dnia: Czerwiec 28, 2016, 15:51:41 »
Zależy w jakiej restauracji. Jak zamawiasz grosmerd w serwatce oblepione wydzieliną larw muszek zbieranych o północy na rozstaju to i pewnie napiwek dajesz, bo wieś miljony za jedzenie płacić a nie dać. Ale w mainstreamie nie dają. Załóż ankietę.

Offline Blue__

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 19690
    • Zobacz profil
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #112 dnia: Czerwiec 28, 2016, 15:54:32 »
W knajpie z daniami od 20zl daja.

Offline meatbag

  • Prezes
  • *****
  • Wiadomości: 4104
    • Zobacz profil
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #113 dnia: Czerwiec 28, 2016, 16:07:09 »
Serio, będziemy się kłócić kto ma o 3 przykłady dawania lub nie dawania więcej? W jaki sposób to pokazuje ile osób daje a ile nie?
Przepraszam za użycie hiperboli, rozumiem, że na forum spełnia tylko jedną funkcję.


@Irr
Jak Polska się nie różni? W USA napiwek to obowiązek, u nas nikt imo mało kto daje.

Offline Irreversible

  • Prezes
  • *****
  • Wiadomości: 4997
  • Płeć: Mężczyzna
  • Huc venite pueri ut viri sitis
    • Zobacz profil
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #114 dnia: Czerwiec 28, 2016, 16:12:28 »
@Irr
Jak Polska się nie różni? W USA napiwek to obowiązek, u nas nikt nie daje.
Przyjalem dla uproszczenia, ze jak filmik hejtowski to zastosowana hiperbola, innymi slowy jest oczekiwanie ale nie obowiazek.
U nas nikt nie daje to chyba tez hiperbola ;)

Steam, GoG, Origin: Irr3versible; Battlenet: Irr3versible#1100; Uplay: Nutshell
Serdeczna prosba o dopisanie krotkiego komentarza wskazujacego na forum przy zaproszeniu.

Offline Blue__

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 19690
    • Zobacz profil
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #115 dnia: Czerwiec 28, 2016, 16:13:12 »
Chodzililem z kumplami na studiach do chinczyka, rozni ludzie, a napiwek byl zawsze. Ergo obracasz sie wsrod ludzi ktorzy nie daja i tak to widzisz, ja sie obracam wsrod tych co daja, a znajomi kelnerzy potwierdzaja, wiec mam swoje spojrzenie.

Pare razy nie dalem jak mi cos nie pasowalo i tyle.

Offline meatbag

  • Prezes
  • *****
  • Wiadomości: 4104
    • Zobacz profil
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #116 dnia: Czerwiec 28, 2016, 16:22:31 »
Dobra, niech "wszyscy" to będzie 66.6%. Może być teraz? Czy dalej będziemy babrać się w sosie jednostkowych przykładów?

@Irr
Obligatory rzecze a to już by była grubsza hiperbola ;)
U nich jest oczekiwanie, u nas jest oczekiwanie. U nich daje 99%, u nas 33%.

Offline ekiera

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 9096
  • Zdezerterował na Wyspy
    • Zobacz profil
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #117 dnia: Czerwiec 28, 2016, 16:24:19 »
Praktycznie każde wyjście, gdy kelnerka jest sympatyczna, to napiwek. Nawet jak w 30 osób idziemy. Spośród nawet odległych znajomych znam jednego, co napiwków nie daje (chociaż może zaczął, bo w końcu zaczął lepiej zarabiać). Jak jest mniej sympatyczna to już różnie, ja chociaż zaokrąglam, chyba że mnie wkurwią. Pierwsze wyjścia do knajp za zarobione samodzielnie hajsy uskuteczniałem w USA, stąd pewnie ten gest ;)

Offline Simplex

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 79978
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jak tu coś wpisać?
    • Zobacz profil
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #118 dnia: Czerwiec 28, 2016, 16:29:02 »
Ja daję (czasem nawet dowozicielatorom oraz taksiarzom) i żyje w przekonaniu ze inni też dają.

Offline maxplastic

  • Prezes
  • *****
  • Wiadomości: 4293
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #119 dnia: Czerwiec 28, 2016, 16:37:37 »
Teraz już jedziemy na dwa wątki, bo Sialala podjął ciekawą obserwację w temacie forumogadki. Odpowiem tutaj. Nie uważam za normalne, że kelner znika z resztą i nie wraca, a nikt mu nie powiedział, że to dla niego. To akurat nie jest normalne, powinni przynieść resztę i wtedy coś się zostawi. Zazwyczaj przynoszą jakiś śmieszny pojemniczek czy po prostu takie etui (nie wiem jak to nazwać), w którym jest rachunek i do którego można wsadzić kasę. Dając komuś bezpośrednio do ręki czuję się jakbym dawał jałmużnę albo to była usługa innego rodzaju...

Osobiście zawsze daję w restauracjach, w których jest obsługa kelnerska i jeśli jestem w pubie, gdy mają jakiś słoiczek na barze. Nawet jeśli podają mi tylko piwo z lodówki i to nie jest wielka praca. U chińczyka czy w innych takich tańszych lokalach nie. Taksówkami nie jeżdżę, jedzenia do domu raczej nie zamawiam, ale jeśli zdarzy mi się jakaś pizza to zazwyczaj dawałem. U fryzjera też zaokrąglę.