Ankieta

Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?

Tak
13 (24.5%)
Nie
22 (41.5%)
Jestem Łysy z Brazzers
10 (18.9%)
Tylko prawilne golenie u Golibrody
3 (5.7%)
Strzyże mnie tata w przedpokoju
5 (9.4%)

Głosów w sumie: 53

Autor Wątek: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?  (Przeczytany 18380 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline ekiera

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 9107
  • Zdezerterował na Wyspy
    • Zobacz profil
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #120 dnia: Czerwiec 28, 2016, 16:39:12 »
A propos mówienia - ludzie często nie wiedzą, że powiedzenie "dziękuję" dając kelnerowi hajs oznacza dawanie napiwku.

Online Blue__

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 19719
    • Zobacz profil
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #121 dnia: Czerwiec 28, 2016, 16:48:01 »
Qbar się akurat za bardzo nie ma z czego tłumaczyć, bo on po prostu opisał jak to tam jest.

Skoro tam żyje to się tak będzie zachowywał, a jak prowadzi knajpę to będzie "wymagał" napiwku i uważał jego niepłacenie za coś złego, jakby prowadził knajpę w PL miałby pewnie inne podejście.

Inna sprawa że u nas ponoć w którejś restauracji Geslerki doliczali napiwek do rachunku, a jak byłem w Sheratonie w Krk to w karcie masz informację, że ceny dań nie zawierają opłaty za obsługę, więc masz szantaż moralny.

Offline maxplastic

  • Prezes
  • *****
  • Wiadomości: 4297
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #122 dnia: Czerwiec 28, 2016, 16:53:01 »
We Włoszech dość powszechne jest coperto, czyli niejako usługa za nakrycie i przygotowanie stolika, która zwyczajowo wynosi do 3 euro, za osobę lub stolik. Problem jest taki, że tego zazwyczaj nie wiesz i potem się okazuje, że płacicie dodatkowo np 10 euro do całego rachunku. A to jeszcze nie jest napiwek. Taka praktyka już mnie trochę denerwuje, ale to jest rozliczane i idzie do kasy, a napiwek do kieszeni.

Offline Irreversible

  • Prezes
  • *****
  • Wiadomości: 4998
  • Płeć: Mężczyzna
  • Huc venite pueri ut viri sitis
    • Zobacz profil
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #123 dnia: Czerwiec 28, 2016, 16:58:13 »
A propos mówienia - ludzie często nie wiedzą, że powiedzenie "dziękuję" dając kelnerowi hajs oznacza dawanie napiwku.
To jest wlasnie bledne rozumowanie, nie spotkalem sie z takim zwyczajem w dobrych restauracjach a tylko w takich nastawionych na jednorazowa klientele (turystyczne wyzyski np na rynku). Wg mnie dobry kelner zawsze zwroci reszte chyba ze dostal jednoznaczna informacje, ze nie trzeba. Po to sa koszyczki/koszulki z paragonami aby zostawic napiwek.

Pamietam doskonale jak ok 4 lata temu zdarzylo nam sie, ze kelnerka nie zwrocila reszty z 400 PLN przy platnosci ok 280. Placil znajomy z UK, a ze z racji jego obecnosci wszyscy poslugiwalismy sie angielskim. Kelnerka uslyszawszy 'Thank you' wiecej sie nie pokazala (przez ponad 20 minut...).
Wstyd przed kumplem, szczegolnie ze finalnie prosilismy innych pracownikow o pomoc w odnalezieniu 'zguby'. Przyszla naburmuszona i wymachujac rekoma (bo my ja niby od zlodzieji, choc oczywiscie jedyne co uslyszala to ze doszlo do przykrego nieporozumienia) rzucila 120 PLN na stol. Phil podniosl 100, mowiac 'please keep the change and sincere apology for misunderstanding' w odpowiedzi dostal 'fuck off' ;D
Kazimierz Krakow, restauracja nadal istnieje ;)

Inna sprawa że u nas ponoć w którejś restauracji Geslerki doliczali napiwek do rachunku, a jak byłem w Sheratonie w Krk to w karcie masz informację, że ceny dań nie zawierają opłaty za obsługę, więc masz szantaż moralny.

a/ Jesli doliczaja, to chce to miec na fv/paragonie. Tylko, ze taka informacja musi byc doskonale widoczna na karcie dan - doliczamy 10% za obsluge.
b/ raczej jasnosc ze nie obciaza Cie dodatkowo :p w wielu punktach spotkalem sie zapisem, ze powyzej 4 osob naliczaja obsluge 10% - to jest dla mnie skur... ;)

A kompletnie z dupy, to we Francji spotkalem sie z sytuacja ze mozesz nie dostac stolika jesli nie planujesz zamowic pelnego zestawu - np chciales tylko napic sie kawy oraz zjesc deser. Z dwoch restauracji nas wywalili i w koncu skonczylismy w pubie...

Steam, GoG, Origin: Irr3versible; Battlenet: Irr3versible#1100; Uplay: Nutshell
Serdeczna prosba o dopisanie krotkiego komentarza wskazujacego na forum przy zaproszeniu.

Online Blue__

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 19719
    • Zobacz profil
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #124 dnia: Czerwiec 28, 2016, 17:04:06 »
Ponoć w karcie dań była widoczna, na FV możliwe, że też, mnie tam nie było, media aferę koło tego kręciły.

Offline ekiera

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 9107
  • Zdezerterował na Wyspy
    • Zobacz profil
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #125 dnia: Czerwiec 28, 2016, 17:13:52 »
A propos mówienia - ludzie często nie wiedzą, że powiedzenie "dziękuję" dając kelnerowi hajs oznacza dawanie napiwku.
To jest wlasnie bledne rozumowanie, nie spotkalem sie z takim zwyczajem w dobrych restauracjach a tylko w takich nastawionych na jednorazowa klientele (turystyczne wyzyski np na rynku). Wg mnie dobry kelner zawsze zwroci reszte chyba ze dostal jednoznaczna informacje, ze nie trzeba.
No ale to jest jednoznaczna informacja - podajesz hajs i mówisz dziękuję. Tym bardziej to jednoznaczne jak zabiera koszyczek - przerwanie rozmowy i powiedzenie "dziękuję" jest moim zdaniem wystarczająco jednoznaczne. Co prawda nie byłem w Oponowych restauracjach, ale w każdej innej ten system mi się sprawdza - jak się nie powie "dziękuję", to przynoszą całą resztę.

Że w UK jest inaczej nie znaczy, że w Polsce też ma być inaczej (dlatego Anglik nie znał polskiej normy). Jak ten sam Anglik pojedzie do Włoch to mu oddadzą ichnie copertino za to, że nie wiedział że ono jest? Albo jak położy wafelek przed sobą w Czechach to mu nie wytłumaczą co to znaczy po tym jak odpowie na przyniesione piwo, że nie zamawiał? W chińskiej knajpie też mu nie powiedzą "Przecież pan nie zamawiał nieobrzydliwego".

Offline Sialala

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 10593
  • Płeć: Mężczyzna
  • tekst osobisty
    • Zobacz profil
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #126 dnia: Czerwiec 28, 2016, 17:20:02 »
Inna sprawa że u nas ponoć w którejś restauracji Geslerki doliczali napiwek do rachunku, a jak byłem w Sheratonie w Krk to w karcie masz informację, że ceny dań nie zawierają opłaty za obsługę, więc masz szantaż moralny.

Zaden szantaz - w kazdym hotelu w karcie w restauracji jest informacja, ze ceny nie zawieraja napiwku. Tak samo jak w tym samym Sheratonie w pokoju masz karte z zarciem do pokoju, na ktorej na dole bedziesz mial informacje, ze do cen nalezy doliczyc 20PLN (w przypadku Sheratona w Krakowie ;)) za obsluge. Dodatkowo przy platnosci na pokoj mozesz dopisac do rachunku ile chcesz dac napiwku - ja zazwyczaj dopisuje symboliczne 2 EUR jak jestem na jakims lunchu i rachunek nie jest wysoki i mniej wiecej 10% jak jestem na kolacji, za ktora placi sie juz odpowiednio wiecej. Ale nie mam oporow zeby nie zostawic ani grosza.
Natomiast w NY to jest naprawde patologia, bo z automatu doliczaja Ci 15% do rachunku i masz jedynie opcje zwiekszenia tego napiwku do 18, 20 albo wiecej %. Mnie to strasznie irytowalo w tamtejszych knajpach - zdecydowanie wolalbym zeby ceny byly o te 15% wyzsze i zeby nikt ode mnie nie wymagal dodatkowego placenia za obsluge. A obecnie wyglada to tak, ze patrzysz na ceny w knajpie i do tego musisz doliczyc: 10% podatku, 15% napiwku i czesto jak jestes w wiekszej grupie dodatkowe 20% za duza grupe.

Jest jeszcze druga strona medalu, ukazana zreszta w tym filmiku - jak czesto chodzisz do tej samej knajpy i nie bedziesz tam dawac napiwkow to faktycznie ktos moze zaczac Ci pluc do jedzenia. Ja rozwiazuje to w ten sposob, ze jak mi gdzies obsluga nie podpasuje ale jedzenie smakuje to daje symboliczny napiwek - zazwyczaj zaokraglam rachunek po prostu. Ale robie to wylacznie ze strachu przed tym, ze jak tam wroce to faktycznie ktos moze mi zanieczyscic jedzenie. Zazwyczaj jednak jak jedno z dwojga: jedzenie/obsluga mi nie pasuje to wiecej nie wracam do takiego miejsca.

No i jest mnostwo miejsc, w ktorych dalbym napiwek (jakies stoiska z zarciem na ulicy czy nawet glupi fish&chips takeaway, w ktorym obsluzono mnie bardzo milo i sympatycznie itp.), ale nie ma zadnego sloiczka na napiwki, a obsluga wydaje mi cala reszte. Glupio jakos tak zostawiac pieniadze na blacie albo wziac tylko czesc reszty. A czesto tym ludziom sie napiwek nalezy duzo bardziej niz kelnerskim zjebom.

We Włoszech dość powszechne jest coperto, czyli niejako usługa za nakrycie i przygotowanie stolika, która zwyczajowo wynosi do 3 euro, za osobę lub stolik. Problem jest taki, że tego zazwyczaj nie wiesz i potem się okazuje, że płacicie dodatkowo np 10 euro do całego rachunku. A to jeszcze nie jest napiwek. Taka praktyka już mnie trochę denerwuje, ale to jest rozliczane i idzie do kasy, a napiwek do kieszeni.

To samo zauwazylem na wakacjach w Hiszpanii. Ale ze te przekaski przed daniami byly zazwyczaj przepyszne, to nie mialem z tym zadnego problemu i z checia zostawialem napiwek (szczegolnie ze obsluga jak sie dowiedziala ze zona jest w ciazy to doslownie nas rozpieszczala tak, ze czulem sie jak w jakims Ritz-Carlotonie czy innym St Regisie).

Wielkie dzięki, drogie panie, wielkie dzięki koleżanki, za poparcie, za zachętę bym w wyborcze stawał szranki. Wielkie dzięki, ale przyznam, że gdy tyle pań dookoła, nie wybory mi się marzą, ale inne kwestie zgoła - B. Komorowski

Offline ekiera

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 9107
  • Zdezerterował na Wyspy
    • Zobacz profil
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #127 dnia: Czerwiec 28, 2016, 17:27:14 »
Ja w Nowym Jorku zostałem raz opierdolony za zostawienie napiwku, którego doliczyli 15%. Typ wyskoczył, że daje się napiwek. Pokazałem mu palcem, że 15% dostał, chociaż serwuje gówno, to się jakoś uspokoił. Ale to był turecki wynalazek jakiś, w typowych amerykańskich dinerach nie doliczali z automatu, chyba że grupa miała 6 i więcej osób. A za parę procent więcej obsługa też przymykała oko, że rachunek ktoś podpisywał za właściciela karty zbyt pijanego by utrzymać długopis ;)

Offline Sialala

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 10593
  • Płeć: Mężczyzna
  • tekst osobisty
    • Zobacz profil
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #128 dnia: Czerwiec 28, 2016, 17:29:19 »
Kiedy to bylo? Bo obowiazkowe napiwki w NY wprowadzili bodajze 3 lata temu (ja bylem tam pod koniec zeszlego roku).

Wielkie dzięki, drogie panie, wielkie dzięki koleżanki, za poparcie, za zachętę bym w wyborcze stawał szranki. Wielkie dzięki, ale przyznam, że gdy tyle pań dookoła, nie wybory mi się marzą, ale inne kwestie zgoła - B. Komorowski

Offline ekiera

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 9107
  • Zdezerterował na Wyspy
    • Zobacz profil
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #129 dnia: Czerwiec 28, 2016, 17:31:19 »
A nie, to dawniej, z 10 lat temu albo i więcej.

Online Blue__

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 19719
    • Zobacz profil
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #130 dnia: Czerwiec 28, 2016, 17:39:36 »
Czyli w USA isc cos zjesc to jak wycieczka do banku, albo po raty, same ukryte opłaty ;).

Offline DarkStar

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 15902
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nie liczę klatek, gram w gry
    • Zobacz profil
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #131 dnia: Czerwiec 28, 2016, 17:39:45 »
Z obowiązkowym napiwkiem to się spotkałem już 9 lat temu... w Pradze.

Offline arian

  • Super Badass
  • *****
  • Wiadomości: 2819
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #132 dnia: Czerwiec 28, 2016, 18:20:50 »
Obowiązkowe napiwki to jakaś patologia. Jasne zostawiam napiwki jako "końcówkę", czasami, zadowolony z obsługi lub jedzenia zostawiam więcej. Ale zostawianie napiwku, żeby ktoś nie napluł do jedzenia? Jakbym podejrzewal taką patologię i brał to pod uwagę, to wypadałoby się zastanowić, czy kucharz w czasie wyrabiania ciasta nie grzebal w nosie, albo nie drapal się po jajach. Zresztą ktoś tak perfidny nie zasługuje na to żeby w ogóle u niego jeść.

Plus pracując w branży usługowej napiwek albo dodatkowy bonus od klienta to dodatek do dziękuję i tego że klient jest zadowolony z mojej pracy. Jak jest niezadowolony, a dałby napiwek bo wypada to byłby jakiś idiotyzm.

A kelnerka o której pisał Irreversible, nieporozumienie, czy nie, za takie zachowanie wobec klienta powinna być natychmiast zwolniona.

Online Simplex

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 80015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jak tu coś wpisać?
    • Zobacz profil
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #133 dnia: Czerwiec 28, 2016, 18:32:58 »
Ale w stanach to po prostu taki zwyczaj, inna kultura, inne obyczaje i tyle. Możemy założyć wątek "hejtujemy zwyczaje w innych krajach bo w naszym jest inaczej i na pewno lepiej" ;)

Offline _Music

  • Badass
  • *****
  • Wiadomości: 1925
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #134 dnia: Czerwiec 28, 2016, 18:48:31 »
Włoskie coperto mnie mocno zdziwiło za pierwszym razem i trochę wkurzyło jednocześnie- to już było poniżej pasa. W ogóle podejście do klienta w niektórych knajpach w Rzymie było fatalne, dało się odczuć że jest się zbędnym, a jak coś się nie podoba, to kilkuset innych turystów na ulicy za oknem tylko czeka by siąść na moim miejscu. Przynajmniej w centrum- znacznie sympatyczniej i fajniej (i mniej tłoczno) było w innych dzielnicach po przekroczeniu Tybru.

W USA można w sumie założyć, że wielu miejscach płaci się więcej niż to się wydaje z napisanej ceny, będąc przyzwyczajonym do europejskich standardów. Na napiwki w restauracjach byłem przygotowany, ale na podatek doliczony przy kasie na zakupach (czegokolwiek- od spożywczaka do elektroniki) już nie i mocno się zdziwiłem.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 28, 2016, 18:51:39 wysłana przez _Music »

Offline TurboGad

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 9390
  • Płeć: Mężczyzna
  • Poplecznik Koticka
    • Zobacz profil
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #135 dnia: Czerwiec 29, 2016, 08:54:08 »
W USA absurdalnie duże i "wymuszone" napiwki z punktu widzenia Europejczyka (czy Australijczyka) wynikają też z tego, że stanowią normalną część wynagrodzenia w niektórych zawodach "widoczną" dla IRSu. To jest to o czym Mr Pink mówi we "Wściekłych psach", że rząd rucha kelnerki i on chętnie podpisze petycję w tej sprawie.

Jakieś pół roku temu wziąłem sobie do serca utyskiwania barmana z "Ministerstwa śledzia i wódki", że klientela to rozwydrzona młodzież, która robi oborę i nawet napiwku nie zostawi i od tego czasu jak widzę kubeczek na napiwki na kontuarze to coś tam wrzucam (wcześniej raczej tego nie robiłem), ale nie zawsze, bo zwykle chodzi o "końcówki". Wychodzi na to, że w takim Ministerstwie daję iście amerykańskie napiwki - 20%, bo zwykle chodzi o 1 zł reszty z 5 zł.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 29, 2016, 09:16:25 wysłana przez TurboGad »

"Everyone with a gamerscore lower than yours has no skills, everyone with a gamerscore higher than yours has no life"

Offline arian

  • Super Badass
  • *****
  • Wiadomości: 2819
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #136 dnia: Czerwiec 29, 2016, 09:08:25 »
Wychodzi na to, że w takim Ministerstwie daję iście amerykańskie napiwki - 20%, bo zwykle chodzi o 1 zł reszty z 5 zł.
Przy płatności 4 zł dodatkowa złotówka to już 25 procent! Ja napiwki w postaci reszty/końcówki zostawiam nawet u mechanika jeśli jestem zadowolony z usługi i zajmie się autem na czas. W sklepie zdarzyło mi się tylko kilka razy.

Offline Vramin

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 16616
  • Płeć: Mężczyzna
  • With hearts toward none
    • Zobacz profil
    • https://twitter.com/Vramiin
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #137 dnia: Czerwiec 29, 2016, 09:11:22 »
A ja różnie. W restauracji jak jestem obsłużony kulturalnie i sprawnie to zostawiam, tak zdarza się najczęściej. Za to nigdy nie daję jak kelner mówi coś w stylu że oczywiście mogę i powinienem zapłacić więcej w ramach wdzięczności za obsługę. Wtedy mówię że w tym właśnie momencie stracił napiwek, bo przestałem być z obsługi zadowolony.
   

Offline TurboGad

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 9390
  • Płeć: Mężczyzna
  • Poplecznik Koticka
    • Zobacz profil
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #138 dnia: Czerwiec 29, 2016, 09:20:04 »
Cytuj
A ja różnie. W restauracji jak jestem obsłużony kulturalnie i sprawnie to zostawiam, tak zdarza się najczęściej. Za to nigdy nie daję jak kelner mówi coś w stylu że oczywiście mogę i powinienem zapłacić więcej w ramach wdzięczności za obsługę. Wtedy mówię że w tym właśnie momencie stracił napiwek, bo przestałem być z obsługi zadowolony.

Popieram, choć jestem zwolennikiem dawania napiwków z zasady. Dodam jeszcze, że dostawcą żarcia na wynos zacząłem dawać napiwki-koncówki i trochę mi wstyd, że doszedłem do tego dopiero teraz.

@arian - racja, głupia pomyłka.

"Everyone with a gamerscore lower than yours has no skills, everyone with a gamerscore higher than yours has no life"

Offline Sialala

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 10593
  • Płeć: Mężczyzna
  • tekst osobisty
    • Zobacz profil
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #139 dnia: Czerwiec 29, 2016, 10:28:43 »
Przeniose z tematu forumogadkowego:

*Napisałem to wszystko i tak wiedząc, że nie zrozumiecie, ale może jak przylecicie do USA (mimo, że odradzam bo tipy trzeba zostawiać) to zaciśniecie poślady i coś kelnerom zostawicie.

No i widzisz, nadal nic nie rozumiesz. Wiec po kolei:
- ja zostawiam napiwki, nawet w Irlandii. Jedyny wyjatek to jak mi obsluga albo jedzenie nie pasuje (ale jak mi nie pasuje jedzenie to po prostu mowie to kelnerowi). Daje tez napiwki kolesiowi, ktory mi przywiozl pizze, chinczykowi z takeawaya ktory doskonale pamieta ze lubie extra spicy a zona nie chce dodatkowego MSG, taksowkarzowi a nawet fryzjerce. Ale daje te napiwki nie dlatego, ze jest to ode mnie oczekiwane, ale w ramach docenieniania tego, jak zostalem obsluzony, ze koles od pizzy nie walil w drzi piesciami a chinczyk przywital mnie z usmiechem.
- te przymusowe napiwki w NY mnie az tak nie bolaly, bo bylem tam akurat sluzbowo i to nie ja placilem. Po prostu cale zjawisko jest dla mnie czyms niezrozumialym. Zreszta wyglada na to, ze nie tylko dla mnie.
- caly system uwazam za chory dlatego, ze obecnie wyglada to tak, ze jestem sobie kolesiem z restauracja, zatrudniam kelnerow i mowie im: sluchaj, bede wam placic 5 USD za godzine zamiast ustawowych 13, ale u mnie w knajpie mozecie z napiwkow wyciagnac 150-200USD na dzien. Na serio nie dostrzegasz w tym patologii? Poki to bedzie sie utrzymywac, poty kelnerzy beda zarabiac po 5USD/godzine, bo przeciez "reszta bedzie z tipow" i kolo zamkniete. A wszystko sluzy nie tym kelnerom czy klientom, tylko kolesiowi, ktory placi swoim pracownikom duzo mniej niz powinien.

Cytuj
To jest coś z czym bardzo często kelnerzy u mnie się borykają. Polacy w Czikago na wakacjach idą do restauracji. Jest ich w sumie 10 - mąż, żona, dwójka dzieci z czego jedno niemowlę, teściowie i znajomi teściów. Wszystkich trzeba przywitać, usadzić, rozdać karty, przynieść wodę

Sorki, ale tutaj to juz kompletnie poplynales. Pomine juz to, ze opisujesz "Polakow w Czikago na wakacjach idących do restauracji" - bo jestem pewien, ze rownie czesto tak samo zachowuja sie Amerykanie z dziada pradziada bez wasow i konotacji z polska cebula. Dodam od siebie jeszcze cos co mnie bardzo zdziwilo:

"Drugi powód jest taki, że amerykanie przychodzą w 10 osób i na koniec proszą o oddzielne rachunki. Każdy płaci za swoje żarcie i zostawia dolara lub dwa bo tak mu wychodzi z obliczeń (zazwyczaj zostawia się 15%). Kelnerka zostaje z $10 napiwku a nabiega się jak dzika." - serio kazdy placi za siebie tyle ile mu wyszlo? Zdziwiony jestem, bo zarowno w Irlandii jak i w Polsce w przypadku takich wyjsc zawsze dzieli sie rachunek na rowno (czyli wyszlo np. 380EUR na 10 osob, to kazdy zostawia po 38 EUR + jakis napiwek (zazwyczaj w takim wypadku zaaokragla sie w gore) i nikt nie sprawdza czy zjadl za te 38EUR czy moze ktos zamowil sobie steka i jeszcze wino do obiadu a ja zladlem tylko salatke i popijalem woda z kranu. Zwyczajowo rozklada sie rachunek po rowno na wszystkich, bez wyliczania ile ktos powinien zaplacic. Natomiast tego ze "Kelnerka zostaje z $10 napiwku a nabiega się jak dzika" to juz kompletnie nie rozumiem - przeciez praca kelnera polega na tym, zeby "biegac jak dziki", bo za to wlasnie wlasciciel restauracji placi pensje, to jest czesc zawodu.

Dostawanie napiwkow jest fajne, ale uzaleznianie swojej pracy od tego ze te napiwki sie dostanie "bo sie nalezy" - to jest chore podejscie. Mi sie zwyczajnie ten "zwyczaj" a raczej podejscie do tego, jakie jest prezentowane w USA nie podoba. Zdecydowanie wole podejscie jakie jest we Wloszech czy Hiszpani (gdzie dostajesz na dzien dobry jakies przekaski jeszcze przed starterami) za ktore placisz jakas konkretna sume, a ewentualny dodatkowy napiwek to kwestia uznaniowa, czy podejscie z Irlandii czy Wielkiej Brytani, gdzie obsluga owszem liczy na napiwek, ale nie ma presji spolecznej czy oczekiwania ze ten napiwek musisz dac bo inaczej wyjdziesz na gbura, chama i prostaka.

Jeszcze jedna rzecz mi sie przypomniala a propos - ci nieszczesni boye hotelowi czy inni consierge w hotelach wyzszej klasy. Kilka lat temu hotele musialy zaczac placic im duzo wiecej, bo nagle liczba chetnych do pracy mocno sie zmniejszyla a ci, ktorzy pracowali szybko zmieniali prace na inna. Powodem bylo upowszechnienie kart kredytowych - goscie zaczeli za hotele placic karta i nagle napiwki sie mocno skurczyly (dlatego zreszta na rachunkach w hotelowych restauracjach zawsze jest pozycja "gratitude" w ktorej mozna wpisac ile sie chce dac napiwku) - bo gosc nie musial juz miec przy sobie gotowki zeby zameldowac sie w hotelu, nie mial wiec tez drobnych zeby dac boyowi do lapy gdy ten pokazal mu pokoj.
Nie moge sie wprost doczekac az w USA upowszechni sie Apple Pay w knajpach i ludzie przestana nosic przy sobie zwitki banknotow 1 dolarowych i cwiercentowek i zaczna placic telefonem. Zreszta wlasnie to placenie karta (glownie przez turystow) w Nowym Jorku spowodowalo wprowadzenie "zwyczaju" dopisywania 15% tipa do rachunku (ktory tak jak pisze qubar mozna przekreslic i nie placic, ale bedzie to bardzo zle widziane).


Wielkie dzięki, drogie panie, wielkie dzięki koleżanki, za poparcie, za zachętę bym w wyborcze stawał szranki. Wielkie dzięki, ale przyznam, że gdy tyle pań dookoła, nie wybory mi się marzą, ale inne kwestie zgoła - B. Komorowski

Offline _Music

  • Badass
  • *****
  • Wiadomości: 1925
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #140 dnia: Czerwiec 29, 2016, 10:30:30 »
Za karą śmierci też jesteś?

;)

Pytanie brzmi- gdyby kara śmierci u nas funkcjonowała, to czy ma miejscu byłoby także dawanie napiwków katu? Może np. elegancko i szybko ściąć głowę by zakończyć sprawę, a może i wymęczyć jeśli to zrobi nieumiejętnie :]

Offline ekiera

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 9107
  • Zdezerterował na Wyspy
    • Zobacz profil
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #141 dnia: Czerwiec 29, 2016, 10:32:48 »
Z drugiej strony dzięki tipom następuje naturalna selekcja kelnerów i kelnerek, zostają tacy, którzy potrafią robić lepsze tipy (jeśli jest polityka dzielenia), więc ogólnie podnosi się też poziom obsługi. Jak pracowałem w Cape May to tam obok była bodajże największa knajpa z żarciem z oceanu - tam kelnerki wyciągały 250 dolarów dziennie. Generalnie dla mnie nie jest to takie złe, że płaca zależy od starań, bo to przecież sektor usług.

Offline Irreversible

  • Prezes
  • *****
  • Wiadomości: 4998
  • Płeć: Mężczyzna
  • Huc venite pueri ut viri sitis
    • Zobacz profil
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #142 dnia: Czerwiec 29, 2016, 10:35:22 »
Po kiego Sialala?
Przyjdzie mod to wytnie caly fragment, a tak to post z dupy i brak kontynuacji :p

A w temacie.
Dodam jeszcze, że dostawcą żarcia na wynos zacząłem dawać napiwki-koncówki i trochę mi wstyd, że doszedłem do tego dopiero teraz.
Ja mam jedna restauracje z ktorej korzystam na zamowienie, generalnie jestem zadowolony z ich uslug i zawsze cos tam zostawialem - zwykle 5pln.
Po kilku miesiacach (moze ok 10 zamowien), dostalem karte stalego klienta (zawsze -10%) oraz czas rozmowy przez telefon ulegl skroceniu - wiedza, ze jak zamawiam pizze Mars to nalezy usunac brokul i dodac w zamian ricotte - pamietaja ze place zawsze karta itp. Szybko i przyjemnie, a do tego taniej niz dla klienta z ulicy. Milo!

(PS. Mocno polecam pizzerie Bosca! szczegolnie Mars z salami kalambryjskim!)

Steam, GoG, Origin: Irr3versible; Battlenet: Irr3versible#1100; Uplay: Nutshell
Serdeczna prosba o dopisanie krotkiego komentarza wskazujacego na forum przy zaproszeniu.

Offline Sialala

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 10593
  • Płeć: Mężczyzna
  • tekst osobisty
    • Zobacz profil
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #143 dnia: Czerwiec 29, 2016, 10:41:55 »
Z drugiej strony dzięki tipom następuje naturalna selekcja kelnerów i kelnerek, zostają tacy, którzy potrafią robić lepsze tipy

No ale wlasnie w USA to nie polega na tym, ze praca zalezy od staran, bo tam NALEZY dac napiwek czy Ci sie podoba czy nie. Wlasnie o tym jest cala dyskusja. Kelner moze byc chujowy, smierdziec kloszardem i przynosic Ci mokre bulki trzymajac je pod pachami, bo w reku niesie talerze a i tak POWINIENES zostawic mu napiwek, bo taka jest TRADYCJA.
To o czym mowi ekiera to wolny rynek - napiwek zostawia sie w ramach uznania pracy obslugi, wiec pozostaja najlepsi, bo tylko oni kosza duze napiwki, reszta wylatuje, bo napiwkow nie dostaje a ciezka praca za minimalna pensje jest... ciezka.

Wielkie dzięki, drogie panie, wielkie dzięki koleżanki, za poparcie, za zachętę bym w wyborcze stawał szranki. Wielkie dzięki, ale przyznam, że gdy tyle pań dookoła, nie wybory mi się marzą, ale inne kwestie zgoła - B. Komorowski

Offline ekiera

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 9107
  • Zdezerterował na Wyspy
    • Zobacz profil
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #144 dnia: Czerwiec 29, 2016, 11:01:33 »
Ale nie jest niezmienny - jak jest słaba obsługa to napiwek spada do 10-12%, a jak jest dobra to rośnie do 20%. Przynajmniej tak robili amerykanie, z którymi rozmawiałem, więc pewnie jest to w miarę popularne podejście.

Offline Don Simon

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 20968
  • Gin&Tonic Team
    • Zobacz profil
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #145 dnia: Czerwiec 29, 2016, 12:17:44 »
A w taxi napiwki?

W US tez przy placeniu karta na koncu masz na terminalu okienka do wyboru z roznymi procentami napiwku. Od 10 w gore.

A raz, z 7 lat temu sie ze mna hindus awanturowal jak jeszcze placilem gotowka. Chyba za te swoje spiewy chcial oplate.
Każdy może, prawda, krytykować, a mam wrażenie, że dopuszczenie do krytyki, panie, tu nikomu tak nie podoba się. Więc dlatego z punktu, mając na uwadze, że ewentualna krytyka może być, tak musimy zrobić, żeby tej krytyki nie było, tylko aplauz i zaakceptowanie.

Offline mataman

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 7729
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #146 dnia: Czerwiec 29, 2016, 12:23:03 »
Napiwki tylko w knajpie i tylko kiedy jestem zadowolony z obsługi.

Offline Irreversible

  • Prezes
  • *****
  • Wiadomości: 4998
  • Płeć: Mężczyzna
  • Huc venite pueri ut viri sitis
    • Zobacz profil
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #147 dnia: Czerwiec 29, 2016, 12:28:05 »
A w taxi napiwki?
Tak, ale nie zawsze.
Jak mowie ze mi sie spieszy, a on jedzie jak ciota to nie dam :)

Steam, GoG, Origin: Irr3versible; Battlenet: Irr3versible#1100; Uplay: Nutshell
Serdeczna prosba o dopisanie krotkiego komentarza wskazujacego na forum przy zaproszeniu.

Offline TurboGad

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 9390
  • Płeć: Mężczyzna
  • Poplecznik Koticka
    • Zobacz profil
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #148 dnia: Czerwiec 29, 2016, 13:02:06 »
Ale nie jest niezmienny - jak jest słaba obsługa to napiwek spada do 10-12%, a jak jest dobra to rośnie do 20%. Przynajmniej tak robili amerykanie, z którymi rozmawiałem, więc pewnie jest to w miarę popularne podejście.

Tak jest wg pewnego restauratora, który w pewnej dyskusji w necie (pod artykułem o zwyczajach związanych z napiwkami) bronił amerykańskiego rozwiązania. Generalnie jest tak, że obsługa musi dostać przynajmniej te ustawowe 7,5 USD za godzinę. Jak danej osobie brakuje dużo do tej kwoty, bo dostała marne napiwki to pracodawca dokłada, ale ma jednocześnie sygnał, że ta osoba słabo pracuje. Stąd też apel żeby nawet przy złej obsłudze dać te 15%, ale się poskarżyć managerowi i nie wrócić do knajpy oraz wszystkim rozpowiedzieć o jej chujowości. Nie do przyjęcia z naszej perspektywy prawda? Co kraj to obyczaj - w RFN (ponoć) pensje kelnerów są bardzo dobre, więc Niemcy nie mają tradycji w ogóle zostawiać napiwków (chyba, że obsługa naprawdę stanęła na głowie). W Japonii to się chyba oburzają kelnerzy jak dostaną (z drugiej strony, podobno w sushi barze mile widziany jest napiwek w naturze dla wprawionego "kucharza" w postaci postawienia mu sake czy piwa).

Już chyba wspominałem, że mam kumpla-sztygara, który ma wyjątkowo niemieckie podejście - kelnerka musiałaby chyba wejść pod stół w wiadomym celu żeby chociaż złotówkę dostała od niego, podczas kiedy on pali opony jak chcą mu ekstra pensje płacone nie tylko za nic, co za negatywne wręcz wyniki zabrać (ostatnio się zreformował i już tak nie myśli) ;D
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 29, 2016, 13:07:15 wysłana przez TurboGad »

"Everyone with a gamerscore lower than yours has no skills, everyone with a gamerscore higher than yours has no life"

Offline Ja Być z Polska_

  • Ultimate Badass
  • *****
  • Wiadomości: 3490
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nuż, Widelec Klienta Hydzę
    • Zobacz profil
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #149 dnia: Maj 04, 2017, 10:18:23 »
Jako że obecnie czuję się bogaty, to zacząłem chodzić do fryzjera. Daję tyle, ile proszą, napiwków nie zostawiam (25 zł to i tak kosmos, miesiąc herbaty za to mam!).

Nie ścinam już włosów na jedną długość, czyli chyba dojrzałem płciowo wg kryteriów Dona Simona. 8)


Swoją drogą, ładne fryzjerki mam w salonie na osiedlu. :)
Pozdrawiam mamę, tatę, ciotki i stryjków.

Offline Biskup

  • Ultimate Badass
  • *****
  • Wiadomości: 3395
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #150 dnia: Maj 04, 2017, 10:39:20 »
To żeś trupa odkopał. Ale, że jak, to wcześniej zapuszczałeś kudły jak Robinson, czy na zero jak skazaniec przed lustrem?
« Ostatnia zmiana: Maj 04, 2017, 10:49:22 wysłana przez Biskup »

Offline Ja Być z Polska_

  • Ultimate Badass
  • *****
  • Wiadomości: 3490
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nuż, Widelec Klienta Hydzę
    • Zobacz profil
Odp: Czy zostawiasz napiwek u fryzjera?
« Odpowiedź #151 dnia: Maj 04, 2017, 11:17:43 »
Strzygłem się sam maszynką. Dawno temu nawet na 3 mm całość, z czasem trochę dłuższe, kończyłem na 9 mm.


No i gdzie lepiej odkopywać trupy, jak nie na cmentarzu. 8)
« Ostatnia zmiana: Maj 04, 2017, 11:22:21 wysłana przez Ja Być z Polska_ »
Pozdrawiam mamę, tatę, ciotki i stryjków.