Autor Wątek: VF5 - pierwsza runda  (Przeczytany 2461 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Padre

  • Super Badass
  • *****
  • Wiadomości: 2824
    • Zobacz profil
VF5 - pierwsza runda
« dnia: Październik 30, 2007, 10:03:11 »
Mój rozbrat z serią Virtua Fighter trwał... no, coś z dziewięć lat. Ściślej, od PeCetowej wersji VF2. Wczoraj nastąpiło pierwsze po latach spotkanie zaciętego miłośnika fighterów 2D (Garou!) i ponoć najlepszego fightera 3D. Moje wrażenia (w kolejności występowania :) ):
  • Postacie są nieco plastikowe (błyszczą się jak psu... wiadomo co, wiadomo kiedy)
  • Na pierwszy rzut oka wszyscy ruszają się sztywno, w porównaniu z DoA4 wygląda to jak dom starców ;)
  • Po jakimś czasie wyłazi powoli techniczna natura rozgrywki - "rytm" walki znacząco się różni od serii Dead or Alive
  • Postacie nie są takie sztywne, jeśli wiesz, co robisz; już nawet nie chodzi o mashowanie, po prostu im mniej przypadkowości, tym większa płynność
  • Ring Out? To jeszcze jest coś takiego? :D

To tyle w kwestii pierwszego rzutu oka. Teraz czas sprowadzić arcade sticka.

Offline Maciej Czerniawski

  • Junior
  • *
  • Wiadomości: 29
    • Zobacz profil
    • http://
Odp: VF5 - pierwsza runda
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 30, 2007, 10:31:34 »
Postacie plastikowe - błyszczenie zostało znacznie zredukowane:) ja tego już w ogóle nie zauważam.
Sztywno??? NIGGA WHAT???
Oczywistym jest, że "rytm" się różni, przecież to fighter z prawdziwego zdarzenia, a nie DOA, gdzie masher i tak może wygrać z uber-pro-zamiataczem

Ja odpaliłem VF5 "tylko na chwile, zobacze jak to na live wyglada" i... 250 walk z rzędu zeszło jak z płatka:D

Offline Padre

  • Super Badass
  • *****
  • Wiadomości: 2824
    • Zobacz profil
Odp: VF5 - pierwsza runda
« Odpowiedź #2 dnia: Październik 30, 2007, 11:06:06 »
Sztywno??? NIGGA WHAT???

No sztywno. Takie było pierwsze wrażenie, spaczone rozłąką z serią i obcowaniem z DoA4. Jeśli wolisz, mogę zamiast "sztywno" napisać "oszczędnie" :D

Cytuj
Oczywistym jest, że "rytm" się różni, przecież to fighter z prawdziwego zdarzenia, a nie DOA, gdzie masher i tak może wygrać z uber-pro-zamiataczem

Oj, myślę, że na pewnym poziomie masherów się żre bez popijania. Poza tym z masherami to się generalnie nie gra, bo po co :>

Cytuj
Ja odpaliłem VF5 "tylko na chwile, zobacze jak to na live wyglada" i... 250 walk z rzędu zeszło jak z płatka:D

Ja muszę podłączyć wreszcie X360 do sieci, wtedy sprawdzę Live w VF5. 

Offline Toread

  • Badass
  • *****
  • Wiadomości: 1217
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • http://discordia.pl/~toread
Odp: VF5 - pierwsza runda
« Odpowiedź #3 dnia: Październik 30, 2007, 11:08:43 »
Oczywistym jest, że "rytm" się różni, przecież to fighter z prawdziwego zdarzenia, a nie DOA, gdzie masher i tak może wygrać z uber-pro-zamiataczem

To nie jest prawda, pograj po LIVE w DoA4. Ta gra naprawdę się zmieniła.
[url=http://pl.playstation.com/psn/profile/Toread

Offline Maciej Czerniawski

  • Junior
  • *
  • Wiadomości: 29
    • Zobacz profil
    • http://
Odp: VF5 - pierwsza runda
« Odpowiedź #4 dnia: Październik 30, 2007, 11:27:38 »
To nie jest prawda, pograj po LIVE w DoA4. Ta gra naprawdę się zmieniła.

Zupełnie jakby mi się chciało, jak mam VF ;]
Anyway, VF na Live to poezja. tylko trafić na japońca/koreańca/whatever grającego Akirą... cóż, może 2 suche punche wejdą :D

sialala

  • Gość
Odp: VF5 - pierwsza runda
« Odpowiedź #5 dnia: Październik 30, 2007, 11:35:45 »
zazdroszcze wam tej opcji grania po sieci w VF5 strasznie. bo moje VF5 na PS3 sie kurzy, bo nikt juz nie chce ze mna grac. a komputerowy przeciwnik w pewnym momencie sie nudzi :|

Offline Jay

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 9980
  • Płeć: Mężczyzna
  • Kulturowy Analfabeta
    • Zobacz profil
    • Jay Plays
Odp: VF5 - pierwsza runda
« Odpowiedź #6 dnia: Październik 30, 2007, 18:58:20 »
Ja na razie gralem tylko w demo i na pelna sie u mnie nie zanosi. Jak juz kolega zauwazyl, postacie sa sztywne a rozgrywka techniczna [zreszta jak wszystkie VF] ale glowna roznica miedzy takim VF2 a ta czescia jest taka, ze nie czuje wielkiej satysfakcji z grania w nia :/ Rozumiem, ze to 'fighter z prawdziwego zdarzenia' ale bez przesady - mogliby troche uplynnic rozgrywke.


Offline Padre

  • Super Badass
  • *****
  • Wiadomości: 2824
    • Zobacz profil
Odp: VF5 - pierwsza runda
« Odpowiedź #7 dnia: Październik 31, 2007, 10:13:11 »
Drugie podejście za mną. Puknąłem sobie Command Time Attack (czy jak go zwał) i wylazły trzy rzeczy:
  • Obłędna momentami technika, timing wymusza czasem czucie rytmu jak z Dance Dance Revolution :D
  • Analog w padzie od X360 sprawdza się kiepsko, d-pad tragicznie. Wystarczy podczas treningu włączyć sobie wyświetlanie wciskanych przycisków i od razu widać, że bez arcade sticka nie ma co siadać do poważnej gry. DoA4 nie wymagało AŻ TAKIEJ precyzji, dało się przeżyć. Tu się nie da.
  • Jak się łapie kolejne techniki, znacząco wzrasta płynność walki.