Autor Wątek: "Małe" DLC i trofea/achievementy - lenistwo autorów?  (Przeczytany 3440 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline kinetiKc

  • Super Badass
  • *****
  • Wiadomości: 2500
  • Płeć: Mężczyzna
  • zamaskowany muczaczo.
    • Zobacz profil
"Małe" DLC i trofea/achievementy - lenistwo autorów?
« dnia: Marzec 23, 2009, 05:27:08 »
Dzisiaj podczas grania w SFIV oglądałem dumnie prezentujące się nowe stroje dla zawodników. Stroje, które oczywiście można kupić. Wiele innych gier również oferuje zakup takich "drobnostek" za symboliczną opłatę kilku dolarów/euro/złotych.

W grach, chyba zaraz po premierze X360, zaczęły pojawiać się tzw. achievementy, czyli osiągnięcia. To samo kilka miesięcy temu wprowadziło Sony dla PS3. Nagroda w wysokości kilku punktów/obrazka pucharu, za przejście gry kilkanaście razy, zrobienie jakichś nadzwyczajnych ewolucji czy czegoś takiego. Nagroda w postaci napisu "udało ci się odblokować trofeum/achievement", na którą możemy popatrzeć, pomyśleć "fajnie że się udało", pokazać znajomym, przydłużyć sobie "internetowego członka" w postaci ogólnej ilości punktów/pucharów.

A teraz przypomnę, jak sprawa miała się kilka lat temu. Za to samo, za co dziś dostajemy napis "achievement unlocked", wtedy dostawaliśmy jakiś dodatek, bonus, taki sam, jaki dziś możemy sobie kupić. Za wygranie kilkanaście razy pod rząd w VS. kilkoma postaciami w Tekkenie 3 nowe stroje. Za przejście cztery razy jednego trybu - nową postać. I tak dalej. Jest wiele innych gier, które oferowały podobne zabawy, i to, moim zdaniem, zapewniało, czy wielu zapewnia i dziś, żywotność tytułu. Oczywiście walka o achievementy również jest bardzo fajna, bardzo to lubię, aczkolwiek uważam, że to krok, jeżeli nie w tył, to "na bok".

Grając, odkrywając osiągnięcia, zastanawiam się, dlaczego twórcy poszli w tym kierunku. Odpowiedź zdaje się być oczywista - za małe dodatki zarabiają - niewiele, ale zawsze. Osiągnięcia - łatwiej jest wymyślić 20/30/50 wyczynów, niż 10 nagród za nie. Ale może się mylę.

Co Wy o tym myślicie? Czy i wg Was twórcy idą na łatwiznę coraz bardziej i bardziej?
leukemia, schizophrenia, polyethylene.

Offline misiok1990

  • Aktywny forumowicz
  • ***
  • Wiadomości: 180
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: "Małe" DLC i trofea/achievementy - lenistwo autorów?
« Odpowiedź #1 dnia: Marzec 23, 2009, 07:26:35 »
To też zależy od developera bo jeden do gry wsadzi tylko achievementy a inny da też bonusy. Akurat moje ulubione bijatyki czyli SFIV i SCIV zapewniają różne bonusy. SF kolory nowe dla postaci, taunty, obrazki do galerii, w SC nowe elementy strojów, galerie, nowe bronie. Niestety najczęściej jednak samą nagrodą jest zdobywanie achievów, które jednak lubię bo przedłuża żywotność gry. Co do małych DLC to na przykładzie strojów do SFIV to są rzeczy, które powinny znaleźć się w grze i ja za to płacić nie będę, chyba że będę miał tyle hajsu, że nie będę wiedział co z nim zrobić ;)

Offline Michaelius

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 16218
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: "Małe" DLC i trofea/achievementy - lenistwo autorów?
« Odpowiedź #2 dnia: Marzec 23, 2009, 09:34:55 »
No ja mysle , ze z tym niewiele to spore niedomowienie
Mala popierdolka do LBP moze kosztowac 3$, sprzeda sie tego 100k sztuke i mamy zysk jakbysmy sprzedali z 10k dodatkowych kopii gry.

A patrzac na cene, popularnosc gry i ilosc graczy tlukacych online to sadze , ze w SF IV rozmawiamy o kwotach 7 cyfrowych. Ja poprawdzie jedyne DLC jakie kupilem to bylo do SSHD :D Teraz dojdzie drugie do VC.

Offline skylight

  • Mieszkaniec tego forum
  • ****
  • Wiadomości: 649
  • Płeć: Mężczyzna
  • A felon, a father, sleeping pill addict...
    • Zobacz profil
Odp: "Małe" DLC i trofea/achievementy - lenistwo autorów?
« Odpowiedź #3 dnia: Marzec 23, 2009, 10:46:10 »
Akurat Capcom ostatnio wybitnie pokazał jak się zdziera kasę z fanów. Zresztą temat DLC był fajnie poruszony w obu ostatnich polygadkach. Cyfrowa dystrybucja (swoją drogą wyjątkowo debilne hasło, tak jakby płyty DVD czy BR były analogowe) otwiera nowe możliwości i każdy wydawca będzie z niej skwapliwie korzystał naginając cierpliwość graczy. Akurat LBP jest tu dobrym przykładem bo masa fatałaszków odblokowuje się w czasie gry i samo masterowanie gry powoduje, że przybywają jakieś nowe popierdółki ale jak ktoś chce być jeszcze bardziej oryginalny to może zapłacić np. za strój Seva z KZ2. Dużo bardziej groźne są DLC, które są wykastrowanym z gry elementem za który producent każe dodatkowo płacić (np. epilog do PoP).

Offline kinetiKc

  • Super Badass
  • *****
  • Wiadomości: 2500
  • Płeć: Mężczyzna
  • zamaskowany muczaczo.
    • Zobacz profil
Odp: "Małe" DLC i trofea/achievementy - lenistwo autorów?
« Odpowiedź #4 dnia: Marzec 23, 2009, 19:34:46 »
No ja mysle , ze z tym niewiele to spore niedomowienie
Mala popierdolka do LBP moze kosztowac 3$, sprzeda sie tego 100k sztuke i mamy zysk jakbysmy sprzedali z 10k dodatkowych kopii gry.
To jednak są kwoty relatywnie małe w porównaniu do kasy, jaka płynie ze sprzedaży gier, jeszcze takich hitów, jak LBP właśnie.
leukemia, schizophrenia, polyethylene.

Offline Asgaroth

  • Aktywny forumowicz
  • ***
  • Wiadomości: 240
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: "Małe" DLC i trofea/achievementy - lenistwo autorów?
« Odpowiedź #5 dnia: Marzec 23, 2009, 20:00:36 »
Może dla wydawcy są to małe kwoty, ale jednak już dla użytkownika nie, szczególnie, jeśli chce kupić kilka dodatków. W tym temacie co raz mniej podoba mi się to, co robi Criterion Games (no tak, w końcu podlegają EA...) z dodatkami do Burnout Paradise. Z jednej strony wielki plus za dwa pierwsze duże dodatki, które przede wszystkim wnosiły do gry nową jakość. Natomiast teraz wydają kolejno paczki samochodów za trochę poronione ceny. Podejrzewam, że gdyby nie trofea, to te dodatkowe samochody w ogóle nie zagościłyby na dysku mojej konsoli. Szczerze powiedziawszy wolałbym wyłożyć kasę za te pierwsze dwa dodatki, niż to, co teraz wychodzi. Ciekawiej zapowiada się dodatek Island, jednak jest jedno "ale"... biorąc pod uwagę jakie ceny krzyczą sobie za pojedyncze samochody, to coś czuję, że w wypadku Wyspy dowalą taką cenę, że zwyczajnie podziękuję.

Natomiast jeśli chodzi o lenistwo... tu chyba dobrym przykładem będzie Media Molecule i wspomniane w tym wątku Little Big Planet. A konkretniej, ostatnio wrzucony do sklepu dodatek Killzone. Wszyscy spodziewali się dodatkowych poziomów, tak jak miało to miejsce w przypadku paczki MGS4. Zamiast tego wrzucili kilka naklejek, strój Helghasta i Seva i dziękujemy, zapraszamy do kasy.

Mimo, że DLC daje wiele możliwości do przedłużenia żywotności gry, to jednak co raz szybciej zaczyna to przybierać bardzo niekorzystną dla nas, graczy, formę. Aż strach pomyśleć, co będzie za parę lat, jeśli takie ciągłe wyciąganie ręki po kasę w naszą stronę będzie się utrzymywać w takiej postaci.

Offline Michaelius

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 16218
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: "Małe" DLC i trofea/achievementy - lenistwo autorów?
« Odpowiedź #6 dnia: Marzec 23, 2009, 20:57:12 »
Wspomniane LBP to pewnie tymi malymi kwotami wydoilo wiecej niz ze sprzedazy gry :)

Ja wychodze z zalozenia , ze nie dam sie doic i nie bede kupowal dupereli po 10 zeta , jak za 20-30 mam pelne gry na pieca czy ps2.

Offline kinetiKc

  • Super Badass
  • *****
  • Wiadomości: 2500
  • Płeć: Mężczyzna
  • zamaskowany muczaczo.
    • Zobacz profil
Odp: "Małe" DLC i trofea/achievementy - lenistwo autorów?
« Odpowiedź #7 dnia: Marzec 23, 2009, 21:14:04 »
LBP kosztowało $60, teraz chyba $40. Według Twoich założeń każdy użytkownik musiałby wydać tyle samo na DLC (albo co drugi dwa razy tyle, itd.).

Jakoś tego nie widzę :)
leukemia, schizophrenia, polyethylene.

Offline Expat

  • Padawan
  • **
  • Wiadomości: 76
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: "Małe" DLC i trofea/achievementy - lenistwo autorów?
« Odpowiedź #8 dnia: Marzec 24, 2009, 07:31:37 »
Była o tym mowa w ostatnich Polygadkach : trzeba się przyzwyczajać do tego że za każdą pierdołę extra trzeba będzie płacić  .
Pal licho kiedy to będzie "szmata dla konia" ;) lub jakieś wdzianko dla sackboya - bez tego da się grac  , ale jeśli standardem ma się stać np. kupowanie zakończenia gry ( jak w ostatnim PoP ) to śmierdzi mi to bardzo brzydko .


Offline Czaju

  • Super Badass
  • *****
  • Wiadomości: 2805
    • Zobacz profil
Odp: "Małe" DLC i trofea/achievementy - lenistwo autorów?
« Odpowiedź #9 dnia: Marzec 24, 2009, 08:19:42 »
Patrzę na moją półkę z grami i myślę, że kolesie odkryli świetny sposób na ograniczenie rynku wtórnego. Wiele z nich nie stało by na tej półce gdyby nie to, że brakuje mi paru achievementów. :)
PSN ID: czajuprime

Offline Vir

  • Ultimate Badass
  • *****
  • Wiadomości: 3414
  • Płeć: Mężczyzna
  • Burp.
    • Zobacz profil
Odp: "Małe" DLC i trofea/achievementy - lenistwo autorów?
« Odpowiedź #10 dnia: Marzec 24, 2009, 23:38:18 »
Tak moze od innej strony, ale nadal w temacie. Jakis czas temu moja dziewczyna kupila sobie druga (czy tam trzecia, zalezy jak liczyc) Vive Pinate. Od miesiaca czy dwoch kopie ten ogrodek, poluje na zwierzaki, kombinuje jak je zamienic w jakies specjalne i poki co dorobila sie 40-stego ktoregos levelu i 360G z tej gry. Mi natomiast ostatnio przybyla poczta kamerka do XBox'a, potrzebna do pracy dyplomowej, to sobie pomyslalem - a co mi tam, nie bede tak zerowym GS'em swiecil, zrobie kilka achi. Skanujac dostepne za darmoche w sieci karty w jeden wieczor nastukalem 27 level i 390G. Pamietajmy, ze gra jest glownie kierowana do dzieci, a tu wniosek moga wysnuc prosty - tyraj jak wol albo daj nam swoje kieszonkowe i masz to samo i wiecej pierdzac w stolek.

ps. Rare to wyjatkowo ch*owa firemka, zatrudniajaca wyjatkowych losi.

Steam, Origin: EvilVir; UPlay: Virek
---
The time has come for me to kill this game
Now open wide and say my name
Space Lord Motherfucker