Autor Wątek: W kółko jedno i to samo...  (Przeczytany 7514 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Pikacz

  • Gość
Odp: W kółko jedno i to samo...
« Odpowiedź #40 dnia: Luty 17, 2011, 14:06:10 »
No i 'na potęgę Posępnego Czerepu' nie wyjeżdżajcie z tematem wyższości grafiki na PC bo to nawet nie jest już nudne...
No c'mon... Nikt tu nie jedzie klimatem "PC lepszy bo to, bo tamto". Jednakże:

Gra powinna mieć miłą dla oka grafikę - lecz nie jest ona najważniejsza!
To jest niezłe. :) W takim razie po co nowe układy graficzne? Po co nowa generacja? Po co to nowe PSP ma taką grafikę? I dlaczego, na wszystkich bogów, nie trwamy dalej w grafice rodem z Ponga? :) Wystarczy świetna fabuła i dwa piksele na krzyż. :)

Odpaliłem Dragon Age i miałem ochotę puścić pawia. I sądzę, że nie tylko ja lubię w grze wejść do lasu, którym są drzewa a nie słupki z dwuwymiarowymi liśćmi. :)

Konsola pewnie u mnie zostanie jako podstawowa platforma, ale jeśli tytuł multiplatformowy na PC będzie wyglądał lepiej znacznie lepiej to sorry - o ile jeszcze będzie mi się w niego chciało grać na PC i użerać się ze sterownikami etc.

Offline alcatraz

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 476
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: W kółko jedno i to samo...
« Odpowiedź #41 dnia: Luty 17, 2011, 14:17:18 »
a ja tam teraz mam gdzieś wszystko, kupiłem w MM po 7 dych Mass effect2 i DA P i raz jestem "kiedyś", raz "za kiedyś" i bawię się , o ile czas nie przeszkadza, jak nigdy (me2 sprzedałem, ale odkupiłem teraz, i nie żałuję, choć jeszcze w folii leży:))

Ba , nie mam żadnych dylematów, gram i tyle.
« Ostatnia zmiana: Luty 17, 2011, 14:58:35 wysłana przez alcatraz »

gurafikku

  • Gość
Odp: W kółko jedno i to samo...
« Odpowiedź #42 dnia: Luty 17, 2011, 14:19:24 »
@Dalthon

Zgadzam się, że problem może leżeć po mojej stronie, m.in nie skończyłem Demon Souls ze względu na rozbudowanie godne MMORPG i związany z tym brak czasu. Jednakże nie zmienia to faktu, że rynek gier ewoluował, z czym mam nadzieję się zgodzisz, i zaczął przynosić nieporównywalnie większe zyski niż wcześniej. Dlatego też mamy prawo oddzielać gry poprzednie od obecnych. Gry są tworzone na zupełnie innych płaszczyznach finansowych i zupełnie innym zaangażowaniem. Czy droższe oznacza lepsze? Myślę, że wiele osób swoim znużeniem daje odpowiedź, po mimo że grają w tytuły dorównujące przepychem hollywoodzkim produkcjom. Pieniądz moim zdaniem niszczy kreatywność, bo klepie się to co się dobrze sprzeda. Same agresywne akcje marketingowe wystarczająco wcześnie zniechęcają mnie do zakupu... Brakuje kontynuacji gier, które były cenione, tworzy się z pozoru niezrozumiałe gałęzie elektronicznej rozrywki czy zamyka studia, które pozornie wydawałoby się, były kurami znoszącymi złote jajka.

Offline biomedic

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 6691
  • Płeć: Mężczyzna
  • aka Biomm
    • Zobacz profil
Odp: W kółko jedno i to samo...
« Odpowiedź #43 dnia: Luty 17, 2011, 14:20:12 »
No i 'na potęgę Posępnego Czerepu' nie wyjeżdżajcie z tematem wyższości grafiki na PC bo to nawet nie jest już nudne...
No c'mon... Nikt tu nie jedzie klimatem "PC lepszy bo to, bo tamto". Jednakże:

Gra powinna mieć miłą dla oka grafikę - lecz nie jest ona najważniejsza!
To jest niezłe. :) W takim razie po co nowe układy graficzne? Po co nowa generacja? Po co to nowe PSP ma taką grafikę? I dlaczego, na wszystkich bogów, nie trwamy dalej w grafice rodem z Ponga? :) Wystarczy świetna fabuła i dwa piksele na krzyż. :)

Odpaliłem Dragon Age i miałem ochotę puścić pawia. I sądzę, że nie tylko ja lubię w grze wejść do lasu, którym są drzewa a nie słupki z dwuwymiarowymi liśćmi. :)

Konsola pewnie u mnie zostanie jako podstawowa platforma, ale jeśli tytuł multiplatformowy na PC będzie wyglądał lepiej znacznie lepiej to sorry - o ile jeszcze będzie mi się w niego chciało grać na PC i użerać się ze sterownikami etc.

@Pikacz po to żeby zarobić :) Najważniejsza jest optymalizacja silnika graficznego przykład parę lat temu COD4

kemiru

  • Gość
Odp: W kółko jedno i to samo...
« Odpowiedź #44 dnia: Luty 17, 2011, 14:34:55 »
Deweloper gry jest firmą jak każda inna i jest nastawiony na zysk - ergo, dziwisz się, że chce zarabiać?

To oczywiste. Problem w tym, że ja jestem klientem, tak więc dbam o własny interes.

Cytuj
Przecież ani w Konstytucji nie ma obowiązku grania i płacenia za to, ani nikt z pistoletem nie stoi przy Tobie. Nieprawdaż?

Teraz jestem już zupełnie zmieszany. Forum służy do dyskusji, czy przytakiwania?

Cytuj
Kwestia przyzwyczajenia. Jeszcze sześć lat temu, twórcy nie mieli problemów z tworzeniem sprawnie działających gier, dziś nierzadko już w dzień premiery witają nas patche. Oczywiście dla niektórych to może być coś fajnego, dla mnie nie

Kiedyś telefon służył do dzwonienia i wysyłania sms'ów. Dzisiaj można na nim dodatkowo swobodnie i wygodnie korzystać z internetu, grać w fajne gry jakie jakiś czas temu dostępne były na PC, kręcić filmy HD, robić zdjęcia o jakości zbliżonej do przeciętnych cyfrówek, słuchać muzyki, oglądać filmy i używać ich jako nawigacji, a do tego są one mniejsze i lżejsze niż dawne
cegły.

Nie rozumiem kontekstu ??? Ja piszę o regresie, Ty o rozwoju...

Pikacz

  • Gość
Odp: W kółko jedno i to samo...
« Odpowiedź #45 dnia: Luty 17, 2011, 14:44:11 »
Tyle, to akurat wiem. :) Pamiętam, że za moją ostatnią kartę grafiki dałem tyle ile teraz kosztuje X360 z Kinectem. :) Ale, mimo, że grafika nie jest najważniejsza, cały czas słyszę jedno i jedno czytam: "Ty, a w Uncharted grałeś? Noooo... Ale grafa jest niezła, nie?" Zachwytów nad innymi tytułami, od strony graficznej, też jest sporo i faktycznie nie ma tu sensu wyliczać pikseli i bawić się w przepychanki z teksturami. Osobiście twierdzę, że grafika jest 1/3 całości. Druga to fabuła/klimat/cała otoczka historii. Trzecią jest niewątpliwie gameplay, do którego bym włożył też ewentualną mechanikę. Także walki/strzelania/chodzenia etc.

Wyłączając 1/3 z tego to mniej więcej tak, jakby do zupy z kalafiorów włożyć brokuły. No niby podobne, trochę mniejsze, ale co tam, przecież rozmiar się nie liczy. ;D Jednakże to już nie będzie to samo. I zawsze wkurza mnie, że gracze - tak jak np. kemiru - narzekają na rzeczy, których nikt naprawdę nie wymaga i większość ludzi sobie nimi głowy nie zawraca, a godzą się na padakę w stylu Dragon Age, masę popupów, brak niektórych elementów (w zależności od platformy) grafiki czy nawet grafikę zupełnie inną.

Kiedyś miałem odpał taki jak Martin18cośtam (sorry, NIPy wszystkich płatników pamiętam - cen w sklepie i przypadkowych numerków nie mogę... No offence.) i liczyłem każdy polygon. Vramin jeszcze pewnie pamiętam moje zachwyty (lub oburzenie) dotyczące odwzorowania wody etc.
Odpał zniknął, ale że sporo rysuję i maluję nadal pozostało jakieś uczucie estetyki i lubię patrzeć na ładne rzeczy. Lubię grać w ładne rzeczy.
Choć np. Betrayal at Krondor potrafi mnie wciągnąć na całe godziny i tu ta 1/3 jest lipna. Jednakże gdyby dziś robiona Krondora, to wymagałbym nieco więcej niż dzisiejszy standard, który tak naprawdę powinien być niezbędnym minimum.

I tu nie chodzi tak naprawdę o platformę. Z każdej da się sporo wycisnąć i na przykład ostatnio zachwycałem się Enslaved. Mimo, że nie ma 1080p i pełnego wypasa, ale jest dobrze skomponowana. Kolorystycznie, ilością detali i zgraniem wszystkiego w jedną całość.

To oczywiste. Problem w tym, że ja jestem klientem, tak więc dbam o własny interes.
A oni są deweloperem i dbają o swój. Deal with it.

Teraz jestem już zupełnie zmieszany. Forum służy do dyskusji, czy przytakiwania?
A niech ci służy do czego chcesz. Wystarczy prowadzić dyskusję, gdzie i przytakiwanie może być pewną formą dialogu. Przynajmniej w różnych jego formach.
Odpowiedz sobie na to pytanie i zastanów się czy to jest właśnie to hobby. Przecież zmuszają cię do tylu rzeczy, których ty nie chcesz. Czy może jednak nie zmuszają? ;D
« Ostatnia zmiana: Luty 17, 2011, 15:15:45 wysłana przez Pikacz »

Offline catalyst

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 380
    • Zobacz profil
Odp: W kółko jedno i to samo...
« Odpowiedź #46 dnia: Luty 17, 2011, 14:51:30 »
Też miałem całkiem niedawno kryzys z graniem :)
Po otrzymaniu Dead Space 2 mi przeszedł ale moje granie w gry to 1-2 godziny 2 max 3 razy w tygodniu. Ja lubię wszystkie gatunki - dla mnie frajdą jest przechodzenie gry na luzie, bez spinania się na HARDy itp. Lubię poznać fabułę (nawet płytką) i spokojnie popychać sobie ją do przodu. Podchodzą mi platformówki, FPSy, TPSy i generalnie wszystko. Najlepszym lekarstwem na kryzys growy jest jakiś czas abstynencji a potem frajda z włączenia konsoli jest ogromną.
W kontekscie jakości gier to rzeczywiście mimo moich małych wymagań to brakuje mi tak wybitnych tytułów jak HR, MGS3:SE, Fahrenheit. No ale jak pojawią się raz na jakiś czas, to i tak dobrze.

Offline Dalthon

  • Mieszkaniec tego forum
  • ****
  • Wiadomości: 537
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: W kółko jedno i to samo...
« Odpowiedź #47 dnia: Luty 17, 2011, 15:15:49 »
No c'mon... Nikt tu nie jedzie klimatem "PC lepszy bo to, bo tamto". Jednakże:
(...)
Konsola pewnie u mnie zostanie jako podstawowa platforma, ale jeśli tytuł multiplatformowy na PC będzie wyglądał lepiej znacznie lepiej to sorry - o ile jeszcze będzie mi się w niego chciało grać na PC i użerać się ze sterownikami etc.
jak nie, jak tak? ;)

W takim razie po co nowe układy graficzne? Po co nowa generacja? Po co to nowe PSP ma taką grafikę? I dlaczego, na wszystkich bogów, nie trwamy dalej w grafice rodem z Ponga? :) Wystarczy świetna fabuła i dwa piksele na krzyż. :)
sorry ale trudno dyskutować, jak wpadasz w skrajności - jak nie wyj*bana rozdzielczość na PC to zaraz pixeloaz jak w Pongu.
Napisałem że grafika nie jest najważniejsza - ale to nie znaczy że ma być beznadziejna. Inna sprawa że w dobrych grach nie ma dramatycznie słabej grafiki ;)

Odpaliłem Dragon Age i miałem ochotę puścić pawia. I sądzę, że nie tylko ja lubię w grze wejść do lasu, którym są drzewa a nie słupki z dwuwymiarowymi liśćmi. :)
fakt - było to mało ciekawe doznanie ;) ale chyba nie widziałeś naszego rodzimego Two Worlds - nie musiałem mieć ochoty puścić pawia, bo widziałem go na ekranie ;)

Offline Furio

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 5952
  • R=2Gm/c2
    • Zobacz profil
Odp: W kółko jedno i to samo...
« Odpowiedź #48 dnia: Luty 17, 2011, 15:19:05 »
Cytuj
Ja mam czasem mniejsze, czasem wieksze checi do grania. Ale na wszelkie humory, globusy i inne melancholie cudownie dziala brak czasu. Jak sie uda z trudem wyrwac pare godzin tygodniowo na granie to od razu ochota wraca Uśmiech

Dokładnie, wystarczy zrobić sobie kilku tygodniową przerwę.

Cytuj
Ja nie mam takich oczekiwan. Zrobienie takich gier bedzie za drogie. Stad wypuszcza to sam co teraz z lepsza grafika. Ale duzego skoku wbrew pozorom nie bedzie, bo nasze TV wiecej nie pociagna. A kolejnego TV to juz na pewno nie kupie przez najblizsze 4 lata.
Akurat Sony np. lubi inwestować, w "inne" gry. Nie sądzę, że następna generacja, będzie kopią obecnej z lepszą grafiką, jeżeli wyjdzie za np. 3 lata. Gdyby pojawiła się niedługo, to było by właśnie nudno i powtarzalnie.
Poczekajmy jeszcze spokojnie te kilka latek i dostaniemy to czego chcemy. Do tego czasu nie powinnyśmy się nudzić. Ciekawych gier na horyzoncie jest kilka. Choćby Last Guardian, L.A. Noire, Girsy, Uncharted, Infamous 2.
Mi najbardziej pasowała by opcja z nową konsolą i tv a 3 latka.


Pikacz

  • Gość
Odp: W kółko jedno i to samo...
« Odpowiedź #49 dnia: Luty 17, 2011, 15:29:05 »
jak nie, jak tak? ;)
No nie, bo dla mnie przygoda z PC juz sie skonczyla i ta platforma nigdy nie wroci u mnie do takich lask jak np. trzy lata temu. Swiadomie wybralem konsole i zamierzam byc konsekwentny - jednakze calosc moich wypowiedzi odnosi sie glownie do tego, ze:
- brakuje mi MMO w takim wydaniu jak to ma miejsce na PC;
- grafika, bez wzgledu na platforme, ma znaczenie - czastkowe, ale jednak i wlasnie po to byla ta skrajnosc. :)
Bo jesli fabula jest najwazniejsza, to po co nam w ogole grafika?;) Ale wtedy wrocilibysmy do czytania ksiazek i spora czesc gimnazjalistow padlaby na zawal. ;D W czasach gdy na co drugim forum widze "tl;dr" jestem zdziwiony, ze ktos w ogole kupil Yakuze. ;)

Gry faktycznie nie wygladaja tak padacznie jak by to mogl ktos wywnioskowac z moich postow, ale... Kolejne produkcje powinny wyznaczac standardy - w kazdym z aspektow. Dlaczego kazda gra na konsole nie wyglada tak jak Uncharted 2, Alan Wake czy Castlevania? No wlasnie...

Offline Dalthon

  • Mieszkaniec tego forum
  • ****
  • Wiadomości: 537
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: W kółko jedno i to samo...
« Odpowiedź #50 dnia: Luty 17, 2011, 15:54:56 »
Dlaczego kazda gra na konsole nie wyglada tak jak Uncharted 2, Alan Wake czy Castlevania? No wlasnie...
... dlatego że nie ma samych wybitnych filmów/książek.

Pikacz

  • Gość
Odp: W kółko jedno i to samo...
« Odpowiedź #51 dnia: Luty 17, 2011, 15:59:29 »
Czy ja wiem... Wybitnosc jest czescia skladowa wszystkich czynnikow, a mnie chodzi tylko o jeden.
Jednakze jesli Avatara oglada mi sie przezajebiscie, to warstwa merytoryczna w tym filmie ledwo plywa na wysokosci mulu. :) Zloty Srodek, tego nam trzeba, ale to chyba nie za naszego zycia. :)

gurafikku

  • Gość
Odp: W kółko jedno i to samo...
« Odpowiedź #52 dnia: Luty 18, 2011, 14:51:23 »
Dlaczego kazda gra na konsole nie wyglada tak jak Uncharted 2, Alan Wake czy Castlevania? No wlasnie...

Bo cała reszta jest na Unreal Engine  ;)

Offline Futago

  • Junior
  • *
  • Wiadomości: 27
    • Zobacz profil
Odp: W kółko jedno i to samo...
« Odpowiedź #53 dnia: Luty 18, 2011, 15:29:22 »
A ja czekam w tym roku na gre, przy której usiąde o 20 wieczorem, zacznę w nią grać, spojrzę na zegarek, będzie 4 rano i uświadomie sobie, że za dwie godziny muszę wychodzić do pracy. Ostatnio żadna gra nie jest mnie wstanie wciągnać na tyle bym poświęcił jej nieprzerwanie więcej jak 3 godziny (w zeszłym roku jedyne jakie pamiętam to multi w BC2 i Bioshock 2).

W swoim przypadku zauważam, że z grami mam coraz bardziej podobną sytuacje jak z filmami, które są produkowane taśmowo na jedno kopyto jak proste radyjka w chińskiej fabryce. Najpierw 60 min pierdzielenia bez sensu, przemowa, wielka bitwa nie robiąca żadnego wrażenia, poczym happy end. Brakuje mi filmów przygodowych typu pierwsze SW, Indiana Jones albo Back to The Future. Z grami jest dokładnie to samo - nic odkrywczego, jedno i to samo. Jedyne zaskoczenie jakie jest to początkowe próby okiełznania intefejsu i poznania początku fabuły, która nastęnie układa sie w typowy schemat.

Jeszcze co do filmowości gier to ja jednak wolę zobaczyć dobry film, niż w niego zagrać. Kiedyś jak gra miała ciekawą fabułe i grafike wystarczającą do tego by odróżnić psa od niedźwiedzia to jednak przy opowiadaniu uruchamiała się jakaś część wyobraźni, jak przy czytaniu książki. Dlatego lepiej jak gry poszły by nie w stronę filmowości, a "książkowości", czyli lepszej i pokazującej pełny obraz fabuły niż tylko akcji.

W sumie w zeszłym roku było sporo świetnych tytułów, ale żadnego takiego, którego bym rozpamiętywał przez następnych wiele miesięcy (oprócz mojego ukochanego bioshock), dlatego liczę, że ten rok będzie lepszy niż następny.

Offline Vir

  • Ultimate Badass
  • *****
  • Wiadomości: 3414
  • Płeć: Mężczyzna
  • Burp.
    • Zobacz profil
Odp: W kółko jedno i to samo...
« Odpowiedź #54 dnia: Luty 18, 2011, 15:46:25 »
Dlaczego kazda gra na konsole nie wyglada tak jak Uncharted 2, Alan Wake czy Castlevania? No wlasnie...

Bo cała reszta jest na Unreal Engine  ;)
XDDD /thread :D

Steam, Origin: EvilVir; UPlay: Virek
---
The time has come for me to kill this game
Now open wide and say my name
Space Lord Motherfucker

Offline Michaelius

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 16218
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: W kółko jedno i to samo...
« Odpowiedź #55 dnia: Luty 18, 2011, 16:29:40 »
Dlaczego kazda gra na konsole nie wyglada tak jak Uncharted 2, Alan Wake czy Castlevania? No wlasnie...

Bo cała reszta jest na Unreal Engine  ;)
XDDD /thread :D

Weźcie mnie nie denerwujcie z tym enginem. Jak patrze na to jak gry na nim zachowują się na piecach, ps3 i x360 to zaczynam wierzyc w spiskowe teorie dziejów ;)

Offline crow

  • Aktywny forumowicz
  • ***
  • Wiadomości: 118
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: W kółko jedno i to samo...
« Odpowiedź #56 dnia: Luty 18, 2011, 17:33:28 »
Tamte metro kumpel zapuścił mi na 42 calach...

Co do PC i otoczki około growej to myślę, że już poczciwy STEAM przegonił nieszczęsne PSN. Tak są osiągnięcia itd.

PC mają większy asortyment gier, strategie (Civilizacja 5), RTSy (Starcraft 2), mmo (Guild Wars 2) oraz świtne RPG (wiedźmin 2  ;) ).
PC to także mody oraz gry niezależne...

Skończyłem ostatno GOW3, gra świetna, fabuła o dziwo całkiem niezła jak na slashera i nie powiem bo całkiem nieprzewidywalna, mnóstwo epickikch walk urywających łeb w okolicach pępka zmusza mnie do wydania tej grze oceny jednej z lepszych gier w jakie grałem na PS3.

Ale co z tego? Myślałem co zakupić następne... nic nie przychodzi mi do głowy już od tygodnia, konsola stoi i się kurzy.

Jedynie co mnie teraz przyciąga to jakieś gierki pokroju pasjansa na Androidzie.

Może to wina pogody/pory roku, że wszyscy przeżywamy pewien kryzys?

Offline bartukas

  • Badass
  • *****
  • Wiadomości: 1955
    • Zobacz profil
Odp: W kółko jedno i to samo...
« Odpowiedź #57 dnia: Luty 18, 2011, 20:35:47 »
Ale co z tego? Myślałem co zakupić następne... nic nie przychodzi mi do głowy już od tygodnia, konsola stoi i się kurzy.

Marudzisz. Ja czasu na granie mam mało, gier do zagrania duuużo i wciąż sprawia mi to frajdę, chociaż faktycznie Assassin's Creed 2 średnio mi podszedł, ale może to ze względu na to, że ostatnio gram z doskoku 2-3 razy w tygodniu po godzinie.

Spróbuj może jakiegoś niby-crapa, mi taki The Sabouteur dał tyle radochy, że go jako jedyną pozycję "splatynowałem". Jesienią dobrze się bawiłem latając z młotem w Red Faction: Guerilla, choć ta gra średnią ocen ma IMVHO zbyt wysoką (mimo to jest po prostu... fajna). Jeśli od początku wiemy, że na fabułę należy patrzeć z przymrużeniem oka, to "gejmplej" może okazać się ciekawszy... :)

Czezare

  • Gość
Odp: W kółko jedno i to samo...
« Odpowiedź #58 dnia: Luty 18, 2011, 22:16:27 »

Skończyłem ostatno GOW3, gra świetna, fabuła o dziwo całkiem niezła jak na slashera i nie powiem bo całkiem nieprzewidywalna, mnóstwo epickikch walk urywających łeb w okolicach pępka zmusza mnie do wydania tej grze oceny jednej z lepszych gier w jakie grałem na PS3.

Ale co z tego? Myślałem co zakupić następne... nic nie przychodzi mi do głowy już od tygodnia, konsola stoi i się kurzy.
Castlevania: Lords Of Shadow. Od razu krytyczniejszym okiem spojrzysz na God Of War 3...

Offline crow

  • Aktywny forumowicz
  • ***
  • Wiadomości: 118
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: W kółko jedno i to samo...
« Odpowiedź #59 dnia: Luty 19, 2011, 08:23:33 »
Castlevania: Lords Of Shadow. Od razu krytyczniejszym okiem spojrzysz na God Of War 3...

dzięki, na pewno sprawdzę jak mi wróci ochota na granie...

Małe gierki z PSN też są dobrym zabijaczem czasu z ciekawym gameplayem :)

Katanka

  • Gość
Odp: W kółko jedno i to samo...
« Odpowiedź #60 dnia: Luty 19, 2011, 11:13:51 »
Może to wina pogody/pory roku, że wszyscy przeżywamy pewien kryzys?

Mów za siebie. Ja nigdy nie miałem takiego cisnienia na granie jak teraz :)