Autor Wątek: Trudna sztuka tworzenia DEMA  (Przeczytany 2585 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Don Simon

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 21814
  • Gin&Tonic Team
    • Zobacz profil
Trudna sztuka tworzenia DEMA
« dnia: Maj 07, 2010, 10:45:08 »
Stworzenie dobrego dema (podobnie do trailera filmowego) jest niewatpliwie sztuka. Musi zachecic uwidaczniajac te elementy, ktore sa najlepsza wizytowka gry. Wiadomo, banal.
O dobrych demach dobrych gier i gownianych demach gownianych gier zwykle sie nikt nie rozwodzi - ot, zadne zaskoczenie.

A czy mozecie podac wlasne przyklady:

1. Kiepskich dem swietnych gier - czyli najgorszej mozliwej sytuacji z punktu widzenia wydawcy. Zamiast zachecic kupujacych wypuszczaja jakies wyrwane z kontekstu poziomy, ktore odrzucaja ludzi od gry

Ja na pewno wstawie tutaj
Chronicles of Riddick - nudny poziom, w ktorym zamiast klimatu brutalnego skradania i twardego Riddicka mamy jakies glupie przejmowanie dronow zupelnie nie oddajace istoty gry. Bardzo mnie to do tej produkcji zniechecilo i gdyby nie to, ze dostalem gre na prezent pewnie w ogole bym w nia nie gral. A szkoda, bo gra jest naprawde bardzo dobra.

2. Swietnych dem kiepskich gier - czyli sytuacji najgorszej dla gracza. Zacheceni dobrymi wrazeniami kupujemy gre, ktora okazuje sie byc zupelnie inna.

Tutaj nic mi poki co nie przychodzi do glowy, ale pamietam, ze wielu z Was czulo sie oszukanych demem Brutal Legend, gdzie zupelnie pominieto aspekty RTS, ktore bardzo przeszkadzaly w finalnej produkcji. Zgadza sie?

Macie jakies warte wspomnienia tytuly?

Oddzielna kwestia jest odpowiedz na pytanie - JAK robic dema?
Najprosciej jest chyba w przypadku samochodowek - dajemy 1 trase, 2 samochody i jazda. Nic odkrywczego.

A co lubicie w przypadku innych gier?
Dlaczego producenci nie przyjma takiej strategi jaka jest widoczna w grach na XBLA? Dajemy poczatek gry i po jednym poziomie/godzinie, cokolwiek konczymy zabawe - chcesz grac dalej - kup pelna wersje.

Wydaje mi sie, ze takie podejscie byloby najbardziej naturalne. Zamiast wyrywac jakis urywek etapu ze srodka, dajemy graczom mozliwosc zapoznania sie z poczatkiem gry - "Wciagnelo? czekamy na Twoje pieniadze".

Co Wy o tym myslicie?
« Ostatnia zmiana: Maj 07, 2010, 10:47:03 wysłana przez Don Simon »
Każdy może, prawda, krytykować, a mam wrażenie, że dopuszczenie do krytyki, panie, tu nikomu tak nie podoba się. Więc dlatego z punktu, mając na uwadze, że ewentualna krytyka może być, tak musimy zrobić, żeby tej krytyki nie było, tylko aplauz i zaakceptowanie.

Katanka

  • Gość
Odp: Trudna sztuka tworzenia DEMA
« Odpowiedź #1 dnia: Maj 07, 2010, 11:12:09 »
Słabe demo dobrej gry?

Z tego co sobie przypominam to zdecydowanie WET. Demo mnie odrzuciło, a pełna wersja spodobała się :)

Dobre demo słabej gry?

Mercenaries 2. Demko od razu wrzucało w wir walki, zejście ze wzgórza i naparzanie do wszystkiego. Gra zaczęła się za to niemrawo i juz do niej nie wróciłem.

Offline Furio

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 5952
  • R=2Gm/c2
    • Zobacz profil
Odp: Trudna sztuka tworzenia DEMA
« Odpowiedź #2 dnia: Maj 07, 2010, 11:24:45 »
Ja bym powiedział, że nie najlepsze dema miały Uncharted 1 i God of War III. Oba mocno dostawały od tego co dostaliśmy w pełnej wersji. Znam wiele osób, które zniechęciło demo U1. Co do GoWIII, to demo złe nie było ale nijak się miało do epickości, którą otrzymaliśmy w w finałowym produkcie.
Bardzo dobrze zazwyczaj wypadają dema gier sportowych jak ostatnie UFC czy Afirca Cup.
peace

Offline Berek

  • Mieszkaniec tego forum
  • ****
  • Wiadomości: 906
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chaotyczny Zły
    • Zobacz profil
Odp: Trudna sztuka tworzenia DEMA
« Odpowiedź #3 dnia: Maj 07, 2010, 11:36:04 »
Ja się z tą kiepskością Brutal Legend nie zgodzę. Owszem demo BL było świetne, napaliłem się na tę grę maksymalnie choć i tak miałem ją w planach a pełna gra dała mi sporo frajdy. Na tyle sporo że Nate Drake musiał czekać.

Co do dem, wczoraj wreszcie udało mi się zasiąść przed konsolą i nadrobić demkowe zaległości. I:

Yakuza 3- no no no. Dawno w tak długie po pierwsze demo nie grałem. Po drugie to demo pokazało mi że niesłusznie Yakuza 3 była omijana przeze mnie podczas planów zakupów. Bardzo fajne.

"Wciagnelo? czekamy na Twoje pieniadze".
Chyba tekst z Sam & Max ;D Mi tez się podoba koncept z trialami arcade/ psn. Podobał się początek, zabul i graj dalej.

Choć przy demie Bioshocka też taki zabieg był, cały początek gry, wprowadzenie itp chociaż parę rzeczy było innych w demie niż w full.

Najgorszych dem nie pamiętam bo sporo tego było jak coś sobie przypomnę to... Ha! Ironman ;D Siara, siara i jeszcze raz siara.

God of War3. Demo które było najpierw dostępne dla newsletterowców a później dla wszystkich. Gorszego dema to już nie mogli dać. Poważka. Jak zagrałem to aż mnie odrzuciło. A gra przecież prześwietna, a demo dało taki popis. Wiem że demo zawierało kod sprzed jakiegoś tam czasu ale na litość Boską jak chce się pokazać że gra jest przekozak to trzeba zrobić demo przekozak. Bo inaczej tylko Ci którzy śledzą informacje, oglądają filmy/ trailery wiedzą ocb. Demo grywalnościowo całkiem zgrabne i ciekawe ale pierwsze wrażenie zdecydowanie in minus.

Offline Michaelius

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 16218
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Trudna sztuka tworzenia DEMA
« Odpowiedź #4 dnia: Maj 07, 2010, 11:42:17 »
Demko Heavenly Sword jest bardzo słabe w porównaniu z fullem.
Animacja mocniej chrupie, a gracz jest wrzucony w środek jatki bez rzadnego tutoriala i nawet za bardzo nie ogarnia czym rozne ataki sie od siebie roznia, co w polaczeniu z jednym z najbardziej rozbudowanych schmatow kontroli w slasherach daje średni efekt.

Offline catalyst

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 380
    • Zobacz profil
Odp: Trudna sztuka tworzenia DEMA
« Odpowiedź #5 dnia: Maj 07, 2010, 11:47:43 »
Demo Bad Company 1 - jak włączyłem, to WTF? Co to za sterowanie? Co to za rozgrywka miałka... A BC1 jest do dziś jednym z najlepszych dla mnie FPS single/multi (theme na pianinie mam jako dzwonek w tel :)) z genialnym klimatem i cudownym gameplayem.

Pozdr
C

Offline ChevChelios

  • Aktywny forumowicz
  • ***
  • Wiadomości: 245
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Trudna sztuka tworzenia DEMA
« Odpowiedź #6 dnia: Maj 07, 2010, 11:48:41 »
U mnie z reguły było tak, iż jeśli nie zagrałem w demo to lepiej bawiłem się w pełnej wersji.

"It not who I am underneath, but what I do that defines me."

Offline olas

  • Super Badass
  • *****
  • Wiadomości: 2341
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • http://www.woollenteddies.net
Odp: Trudna sztuka tworzenia DEMA
« Odpowiedź #7 dnia: Maj 07, 2010, 12:57:34 »
Brutal Legend - chyba najlepszy przyklad - demo bylo super, pelna gra mega mega dupowata
Just Cause 2 - demo takie sobie, pelna gra bardzo mi sie podobala
NBA 2K9 - najbardziej chyba chrupiace demo gry sportowej jakie bylo, gdybym nie uwielbial kosza, bankowo bym n ie kupil po demie, bo sie w nie praktycznie nie dalo grac

Offline Syon

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 291
  • Płeć: Mężczyzna
  • PSN: xxSYONxx || XBL: xSYONx || Origin: KingSyon
    • Zobacz profil
Odp: Trudna sztuka tworzenia DEMA
« Odpowiedź #8 dnia: Maj 07, 2010, 12:59:23 »
Lost Planet. Demko wypuścili pół roku przed premierą gry i to był gwóźdź do trumny jak dla mnie jak się miało później okazać... demko było wspaniałe, świetne, klimatyczne. Przechodziłem po kilka razy na różne sposoby. Gdyby gra wyszła w tydzień po demku to brałbym za wszelką cenę bo byłem ostro nakręcony. Wyszła pełna wersja i wiało w niej nudą... inne poziomy takie sobie, fabuła słaba i zakręcona. Kupiłem sobie wersję Colonies za 30zł i zmusić się nie mogę do przejścia, po prostu mur. Być może gdybym kupił grę zaraz po wyjściu dema to jeszcze bym na to inaczej patrzył, podobałoby mi się, a tak został niesmak...

Druga sprawa to AvP z tego roku. Dać demo multi i jeden poziom, jeden tryb? Nie można było dać levela dla Marine? Czemu nie wzięli przykładu z AvP 2 i nie dali po planszy dla każdej rasy? Demo, które skutecznie zniechęca do zakupu. Całkowite przeciwieństwo do Lost Planet, heh. Sama gra oczywiście sama w sobie jest dobra. Wprawdzie nie ten sam poziom co Halo 3 i jego średnia ocen 10/10, ale da się bardzo przyjemnie grać.
« Ostatnia zmiana: Maj 07, 2010, 13:01:43 wysłana przez Syon »

Offline Ser

  • Super Badass
  • *****
  • Wiadomości: 2376
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Trudna sztuka tworzenia DEMA
« Odpowiedź #9 dnia: Maj 07, 2010, 13:42:50 »
Dobre dema średnich/słabych gier:
LBP
Demko można było ogarnąć samemu i mi się podobało, ale pełna wersja solo to już nuda straszliwa. Następne w kolejce, wspomniane już wcześniej:
Mercenaries 2
Katanka dobrze zauważył, demko intensywne a pełna wersja gry to kpina. Lepiej grało mi się chyba w część pierwszą na pierwszym iksie.
Słabe dema świetnych gier:
GoWIII
To demo wypuszczone dla wszystkich to był strzał w stopę, słabizna w porównaniu do pełnej wersji. Dobrze dla gry, że hajp był wykręcony w okolice kosmosu to pewnie nie wpłynęło to jakoś negatywnie na sprzedaż.
Kane & Lynch: Dead Men
Demko mnie odrzuciło, nie spodobało mi się sterowanie i klimat. Pełna wersja natomiast jest zacna i warto spróbować.

Offline Vir

  • Ultimate Badass
  • *****
  • Wiadomości: 3414
  • Płeć: Mężczyzna
  • Burp.
    • Zobacz profil
Odp: Trudna sztuka tworzenia DEMA
« Odpowiedź #10 dnia: Maj 07, 2010, 19:11:18 »
Ja z takich dupowatych demek swietnych gier pamietaj najbardziej Turoka. Level testowy to bylo totalne, absolutne nieporozumienie. Pol godziny szwedania sie po czarnych podziemiach, zero plenerow, tylko szare sciany spowite w mroku. Nie dalem rady, gre sobie odpuscilem. A potem znajomy mi to pozyczyl i wsiaklem, swietna, klimatyczna i bardzo bardzo przyjemna gra.

Z tym Brutal Legend to mam identycznie - zachecajace demko, klimacik, muzyczka, miodzio. Kupilem, gram sobie, a tu nagle po ryju idiotycznym na maksa RTS'em dostaje. WTF? Juz sam pomysl umieszczania RTS'a w takiej grze, do tego slabo wykonanego RTS'a, to juz paranoja. Ale wyciecie go z dema to juz zwyczajna sciema.

Steam, Origin: EvilVir; UPlay: Virek
---
The time has come for me to kill this game
Now open wide and say my name
Space Lord Motherfucker

Offline Mexx

  • Super Badass
  • *****
  • Wiadomości: 2436
  • Płeć: Mężczyzna
  • Magnificent.
    • Zobacz profil
    • Twitter
Odp: Trudna sztuka tworzenia DEMA
« Odpowiedź #11 dnia: Maj 07, 2010, 22:23:28 »
Ja tylko powiem tak jak wielu innych o demach Brutal Legend, GoW III, U1 i NBA 2K10.
Brutal Legend- Świetne demo, przeciętny pełniak.
GoW III- To samo co wyżej tylko tutaj jeszcze trochę chrupało.
U1- No nie wiem, demko było nudne.
NBA 2K10- WTF ?! Zmian nie mogę robić ? LOL, ale oni tak zawsze robią.
Z dobrych demek to na pewno Yakuza 3. Świetne demo, genialny pełniak.

Offline Świt

  • Aktywny forumowicz
  • ***
  • Wiadomości: 239
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Trudna sztuka tworzenia DEMA
« Odpowiedź #12 dnia: Maj 08, 2010, 12:13:09 »
Ja za bardzo w demka nie gram - głównie dlatego, że gry, które mnie interesują ich po prostu nie dostają. :-) Ale jak gram w jakieś demo i je zapamiętuję, to znaczy, że było bardzo dobre (zazwyczaj dem nawet nie kończę, chodzi mi o załapanie klimatu).

Fajne dema gier, które mnie zawiodły, to na pewno wspomniane już Lost Planet. Również kupiłem w rabacie, doszedłem do tego zielonooka i jakoś nie chce mi się próbować po raz drugi go pokonać. :-P

W sumie więcej nie pamiętam, przejdę więc do krótkiej polemiki: demo Uncharted 1 i Heavenly Sword były wg mnie dobre, nawet bardzo dobre i to one skłoniły mnie do zakupu gry. Tak samo było w wypadku rewelacyjnego dema Motorstorma (gry oczywiście nie ukończyłem, bo poziom trudności staje się dla mnie absurdalny, ale demko katowałem dłuugo).

Inne świetne dema:
~Star Wars: Racer - szczylem jeszcze wtedy byłem, ale trasę na Tattooine zaliczyłem n razy. Boska była po prostu. :-)
~Fahrenheit - demo przeszedłem ze cztery razy, po czym grę dostałem pod choinkę z tydzień później. I nadal jest to jedna z lepszych gier (i na pewno jedno z najlepszych dem) w jakie grałem.
~Heavy Rain - bardzo fajne demko. Pełnej jeszcze nie nabyłem, wysokie ceny mnie odstraszyły (za tyle keszu to ja mogę tylko gry Bioware kupować, o).
~Call of Duty - klasa sama w sobie, kto grał, ten wie.
Bandits are coming, you fool. Why worry about the beard, when the head is about to fall?

A.K.A. Wehr


Offline makimura

  • Aktywny forumowicz
  • ***
  • Wiadomości: 157
    • Zobacz profil
Odp: Trudna sztuka tworzenia DEMA
« Odpowiedź #13 dnia: Maj 08, 2010, 13:30:30 »
Trochę offtop, ale mi najbardziej podobało się demo takiej starej, ale niezłej gry na PC - Xcar Experimental Racing. Przez błąd w pierwszej wersji dema, po zastosowaniu prostego tricku miało się dostęp do wiekszości samochodów i tras dotępnych w pełnej wersji. Tak się powinno dema robić ;).

Offline lutoslav

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 5244
  • Płeć: Mężczyzna
  • RDR
    • Zobacz profil
Odp: Trudna sztuka tworzenia DEMA
« Odpowiedź #14 dnia: Maj 08, 2010, 14:26:19 »
Demko Dead Space było kiepskie. Wyszlo sporo czasu po premierze i jezeli ktos byl nie przekonany do gry to demko nie pomagalo sie zdecydowac. Krotkie, wyrwane z kontekstu, bez zadnych fajerwerkow. Sami tworcy przyznali, ze to demko było słabe.

Offline Buster Dogg

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 7227
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pitagoras siłowni
    • Zobacz profil
Odp: Trudna sztuka tworzenia DEMA
« Odpowiedź #15 dnia: Maj 09, 2010, 11:07:15 »
Hmmm faktycznie Dead Space to dobry przykład złego dema dobrej gry.

Dla mnie osobiście innym takim przykładem było demko Metal Gear Solid 4. Pamiętam, że był tam jakiś straszliwie słaby tryb sieciowy, który po pierwsze zmienił się potem mocno, a po drugie demo nie dawało żadnego odczucia jak będzie wyglądać pełna wersja.
Sama gra okazała się bardzo fajna (tak wiem, że są osoby o skrajnie innej opinii o MGS4, niemniej ja byłem zachwycony).

Hmmm coś mi jeszcze w głowie świta, że Infamous miał słabe demko, a sama gra nieźle mnie wciągnęła. Ale nie pamiętam już co mi nie stykało w tym demie.

(kliknij)

Offline Patison

  • Junior
  • *
  • Wiadomości: 21
  • Płeć: Mężczyzna
  • OM NOM NOM NOM
    • Zobacz profil
Odp: Trudna sztuka tworzenia DEMA
« Odpowiedź #16 dnia: Maj 09, 2010, 12:24:19 »
A grał ktoś tutaj w demo Harry'ego Pottera i Komnaty Tajemnic? Jeden specjalnie stworzony poziom, w którym było trzeba używać wszystkich czarów. Jak grałem potem w pełniaka, to byłem lekko zniesmaczony, bo cały element poznawania i opanowywania nowych zaklęć zniknął. Ale i tak to była dobra gra, świetny klimat i muzyka.
For the greater good.

Offline Cybran06

  • Mieszkaniec tego forum
  • ****
  • Wiadomości: 774
    • Zobacz profil
Odp: Trudna sztuka tworzenia DEMA
« Odpowiedź #17 dnia: Maj 09, 2010, 13:49:25 »
słabe demo dobrej gry?
Motorstorm: Pacific Rift - grafika była mierna, trasa IMO średnia, pełna wersja za to była miodna. Co prawda potem ukazało się demko po akutalizacji jednak demo to też zrobienie dobrego pierwszego wrażenia a Pacific Rift takiego nie robił.
Dobre demo słabej gry?
Szczerze nic sobie nie przypominam :)

Offline Exef

  • Aktywny forumowicz
  • ***
  • Wiadomości: 147
    • Zobacz profil
Odp: Trudna sztuka tworzenia DEMA
« Odpowiedź #18 dnia: Maj 09, 2010, 14:35:26 »
Pamięta ktoś może demo Heroes III?:)