Autor Wątek: Jesteś hardcorem? O poziomach trudności w grach  (Przeczytany 8733 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Tomek Andruszkiewicz

  • Badass
  • *****
  • Wiadomości: 1189
  • Pan Spinacz
    • Zobacz profil
Odp: Jesteś hardcorem? O poziomach trudności w grach
« Odpowiedź #80 dnia: Luty 12, 2014, 18:16:19 »
Platyna/calak w pewien sposób sprowadza dany tytuł do podobnych doświadczeń. Bez tego ciężko rozmawiać o trudności. Np. ostatni boss w Uncharted 2 na very easy przewraca się od splunięcia czy przyjacielskiego poklepania po ramieniu, a na nightmare (czy tam crushed albo jeszcze inaczej) jest frustrująco ciężki. Jak więc mówić o trudności przejścia U2, skoro ja przeszedłem tylko na łatwym, a rozmówca męczył się na najwyższej trudności? Bez odniesienia do platyny/calaka innym doświadczeniem jest po prostu skończenie (j)RPGa, a innym ogranie dodatkowej zawartości (nieobowiązkowi bossowie, pokońcowe podziemia, itp.). Podobnie w grach wyścigowych, gdzie zaliczenie trasy<>złoto/platyna na trasie.

Offline Xian

  • Administrator
  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 15764
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bartek S.
    • Zobacz profil
Odp: Jesteś hardcorem? O poziomach trudności w grach
« Odpowiedź #81 dnia: Luty 12, 2014, 18:21:59 »
Czytałeś ten wątek? Podobne pytanie już padło i tłumaczyłem. Sprawdź w aplikacji na telefon % osób, które zdobyły trofeum za przejście gry. Nie calaka, platynę, tylko ukończenie.

Dyskusja rozpoczęła się od Soulsów, w których poziomów trudności nie ma, więc teraz wyskakując z Uncharted sam sobie problem stwarzasz.
« Ostatnia zmiana: Luty 12, 2014, 18:26:18 wysłana przez Xian »

Offline Tomek Andruszkiewicz

  • Badass
  • *****
  • Wiadomości: 1189
  • Pan Spinacz
    • Zobacz profil
Odp: Jesteś hardcorem? O poziomach trudności w grach
« Odpowiedź #82 dnia: Luty 12, 2014, 18:41:58 »
Wątek czytałem i dla mnie prezentuje zbyt wybiórcze rozważania. W aplikacji na telefon nic sprawdzał nie będę, bo mam telefon z tarczą do wykręcania numerów i żadnej aplikacji się na nim postawić nie da (nawet wersje w pudełkach spadają z zaokrąglonej słuchawki :) ). Uncharted przywołałem właśnie dlatego, że podejście "nie calaka, nie platynę, tylko ukończenie" działa niestety tylko dla gier bez poziomu trudności - właśnie w U2 ukończenie na łatwym i ukończenie na najtrudniejszym to zupełnie odmienne rzeczy. Problem stwarzam, bo wątek jest o trudności w grach, a nie o trudności w Soulsach.

Offline Xian

  • Administrator
  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 15764
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bartek S.
    • Zobacz profil
Odp: Jesteś hardcorem? O poziomach trudności w grach
« Odpowiedź #83 dnia: Luty 12, 2014, 19:41:36 »
Wydzielając temat obrałem nazwę ogólną, aby ktoś taki jak ty mógł poruszyć tutaj również problem w innych grach. Ogólnie to jak większość tematów na forum rozbijać się będzie o własne preferencje, umiejętności i widzimisię. Taki urok forum :)

Odnośnie U2, to sam fakt istnienia easy sprawi, że jest to gra łatwa - łatwo ją ukończyć, przejść. Ktoś szukający wyzwań lub nie znajdujący frajdy w beztroskim wybijaniu przeciwników, podnosi sobie poprzeczkę i próbuje swoich sił na hardzie lub crushing przy kolejnym przejściu. Platyna jest już wg mnie powyżej średniej z racji crushing właśnie. Trzeba, o czym już pisałem, rozdzielić dwie rzeczy. Trudność pucharka, a trudność ukończenia gry. Skoro ni masz możliwości sprawdzenia % w aplikacji, to posiłkuj się serwisami typu PSNProfiles :)

Offline Tomek Andruszkiewicz

  • Badass
  • *****
  • Wiadomości: 1189
  • Pan Spinacz
    • Zobacz profil
Odp: Jesteś hardcorem? O poziomach trudności w grach
« Odpowiedź #84 dnia: Luty 12, 2014, 19:59:01 »
Nah, odmawiam w ogóle dyskutowania o tych procentach. Niski wskaźnik ukończone/grane może równie dobrze oznaczać, że gra jest zapluskwiona i przy wielu ścieżkach wyboru/rozwoju niemożliwa do skończenia albo po prostu kiepska i niewielu jest ludzi, którzy zmęczyli ją do napisów końcowych. Poza tym wysoki wskaźnik również nie musi oznaczać gry prostej, a tylko specyficzną, za którą bierze się wąska grupa docelowa, świadoma tego co ją czeka, o większej ochocie ogrania. No i w grach nastawionych na multi zdobycie trofeum za skończenie (najczęściej singla) też nijak się ma do trudności.

Ogólnie: procenty (wszystko jedno czy za platynę czy za skończenie) coś tam mówią, ale nie są wskaźnikiem uniwersalnym. Należy rozpatrywać je w kontekście danego tytułu i ostrożnie używać w porównaniach pomiędzy grami. Jasne, że nieźle pompują e-penisa (sam lubię sprawdzać w jakie to unikalne/trudne rzeczy gram), ale w analizie technicznej najwyżej pomagają, a nie ją zastępują.

Offline Xian

  • Administrator
  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 15764
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bartek S.
    • Zobacz profil
Odp: Jesteś hardcorem? O poziomach trudności w grach
« Odpowiedź #85 dnia: Luty 12, 2014, 20:30:14 »
Nah, odmawiam w ogóle dyskutowania o tych procentach. Niski wskaźnik ukończone/grane może równie dobrze oznaczać, że gra jest zapluskwiona i przy wielu ścieżkach wyboru/rozwoju niemożliwa do skończenia albo po prostu kiepska i niewielu jest ludzi, którzy zmęczyli ją do napisów końcowych. Poza tym wysoki wskaźnik również nie musi oznaczać gry prostej, a tylko specyficzną, za którą bierze się wąska grupa docelowa, świadoma tego co ją czeka, o większej ochocie ogrania. No i w grach nastawionych na multi zdobycie trofeum za skończenie (najczęściej singla) też nijak się ma do trudności.

Nah, odmawiam uogólniania i powoływania się na skrajności. Nie szukam wzoru na porównywanie. Dalej baw się sam :)

Offline Tomek Andruszkiewicz

  • Badass
  • *****
  • Wiadomości: 1189
  • Pan Spinacz
    • Zobacz profil
Odp: Jesteś hardcorem? O poziomach trudności w grach
« Odpowiedź #86 dnia: Luty 12, 2014, 20:33:14 »
Nah, odmawiam uogólniania i powoływania się na skrajności. Nie szukam wzoru na porównywanie. Dalej baw się sam :)

Mam do piątku czekać, żeby się normalnie pokłócić? Foch! :)

Offline Xian

  • Administrator
  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 15764
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bartek S.
    • Zobacz profil
Odp: Jesteś hardcorem? O poziomach trudności w grach
« Odpowiedź #87 dnia: Luty 12, 2014, 20:34:14 »
To jesteśmy umówieni ;)

Offline Yeb

  • Ultimate Badass
  • *****
  • Wiadomości: 3093
  • Płeć: Mężczyzna
  • aka Yebaka
    • Zobacz profil
Odp: Jesteś hardcorem? O poziomach trudności w grach
« Odpowiedź #88 dnia: Luty 12, 2014, 20:40:25 »
Nah, odmawiam w ogóle dyskutowania o tych procentach. Niski wskaźnik ukończone/grane może równie dobrze oznaczać, że gra jest zapluskwiona i przy wielu ścieżkach wyboru/rozwoju niemożliwa do skończenia albo po prostu kiepska i niewielu jest ludzi, którzy zmęczyli ją do napisów końcowych. Poza tym wysoki wskaźnik również nie musi oznaczać gry prostej, a tylko specyficzną, za którą bierze się wąska grupa docelowa, świadoma tego co ją czeka, o większej ochocie ogrania. No i w grach nastawionych na multi zdobycie trofeum za skończenie (najczęściej singla) też nijak się ma do trudności.

Ogólnie: procenty (wszystko jedno czy za platynę czy za skończenie) coś tam mówią, ale nie są wskaźnikiem uniwersalnym. Należy rozpatrywać je w kontekście danego tytułu i ostrożnie używać w porównaniach pomiędzy grami. Jasne, że nieźle pompują e-penisa (sam lubię sprawdzać w jakie to unikalne/trudne rzeczy gram), ale w analizie technicznej najwyżej pomagają, a nie ją zastępują.

+1. A najlepszym przykładem niech będzie Terminator Salvation, 12 łatwych trofeów, których nie chciało mi się zdobywać grając w tą kiepską grę. Po zdobyciu pierwszego rzuciłem ją z premedytacją. Szkoda mi mojego czasu.

Offline ekiera

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 10810
  • Zdezerterował na Wyspy
    • Zobacz profil
Odp: Jesteś hardcorem? O poziomach trudności w grach
« Odpowiedź #89 dnia: Luty 12, 2014, 22:05:05 »
Hmm, w sumie nie przypominam sobie żeby jakaś gra mnie zniechęciła poziomem trudności - po prostu w pewnym momencie robią się nudne w większości - i to zniechęca.

MikeL

  • Gość
Odp: Jesteś hardcorem? O poziomach trudności w grach
« Odpowiedź #90 dnia: Luty 12, 2014, 22:13:49 »
Najlepiej bawię się, gdy czuję flow, tzn. gra stawia mi wyzwanie, ale zarazem nie jest frustrująca. Muszę się wysilić, ale idzie mi to w miarę płynnie. Np. w samochodówce kręcę dobry czas płynną jazdą, mijając o centymetry barierki i przeciwników, wchodząc w udane kontrolowane poślizgi, wygrywając z przeciwnikiem o włos. Gdy natomiast odstawiam wszystkich przeciwników na pierwszym okrążeniu, to wieje nudą i taka gra mnie nie ciekawi. A gdy powtarzam wyścig trzynaście razy, bo za cholerę nie mogę prześcignąć tych %&@# podkręcanych przez kompa oponentów, to mnie cholera bierze i taka gra przynosi mi więcej stresu niż przyjemności. Podsumowując - musi być umiar, złoty środek, bez przegięć w jedną czy drugą stronę.
« Ostatnia zmiana: Luty 12, 2014, 22:15:20 wysłana przez MikeL »

Offline Xian

  • Administrator
  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 15764
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bartek S.
    • Zobacz profil
Odp: Jesteś hardcorem? O poziomach trudności w grach
« Odpowiedź #91 dnia: Luty 12, 2014, 22:44:06 »
Najgorsze jest to, że na ten flow składa się tyle czynników i są one tak różne dla każdego z nas, że ciężko idealnie się wstrzelić twórcom. Przykład pierwszy z brzegu - Assassins Creed 2, gdzie system walki i ogólnie niski wg mnie poziom trudności, działały na jej nie korzyści przy ocenianiu gry. Wystarczyło w opcjach dać możliwość grania w trybie zaawansowanym, czy coś w ten deseń.

MikeL

  • Gość
Odp: Jesteś hardcorem? O poziomach trudności w grach
« Odpowiedź #92 dnia: Luty 12, 2014, 23:06:06 »
Wyzwanie w grach powinno rosnąc liniowo wraz z kolejnymi misjami. Często w grach, w których nie dało się wybrać poziomu trudności, np. pierwszej Mafii czy Desperados (polecam tę zapomnianą perełkę - ale tylko pierwszą odsłonę!), bawiłem się świetnie, bo twórcy stopniowo podkręcali trudność. A w sequelu Mafii niżej niż na hardzie nie było sensu grać, bo normal zdecydowanie zbyt dużo wybaczał.

Offline Don Simon

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 21814
  • Gin&Tonic Team
    • Zobacz profil
Odp: Jesteś hardcorem? O poziomach trudności w grach
« Odpowiedź #93 dnia: Luty 13, 2014, 13:01:44 »
A ja gram zawsze na normal - chyba, ze ekipa rzezbimy co-opa to wiadomo, ze najtrudniejszy poziom (sprawdzic, czy nie denne Residenty).

A jakich patentow utrudniajacych najbardziej nie lubicie?

Ja, pomijajac monotonnie, ktora kaze bic jednego bossa po 5 razy, NIENAWIDZE obrony czestochowy.
Aktualnie gram w Metro:LL i juz byly 2 momenty, ktore przeszedlem ledwo-ledwo prawie rzucajac gre w kat. Szkoda mi czasu na wielokrotne powtarzanie fragmentu, a koncept "siedz w kacie i czekaj az przyplynie lodka/zjedzie winda, i bron sie przed milionem wrogow" jest prze-chujowy. Zwlaszcza gdy jest znaczaco inny, niz pozostala czesc gry.
Każdy może, prawda, krytykować, a mam wrażenie, że dopuszczenie do krytyki, panie, tu nikomu tak nie podoba się. Więc dlatego z punktu, mając na uwadze, że ewentualna krytyka może być, tak musimy zrobić, żeby tej krytyki nie było, tylko aplauz i zaakceptowanie.

Offline Vramin

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 17490
  • Płeć: Mężczyzna
  • Non serviam
    • Zobacz profil
    • https://twitter.com/Vramiin
Odp: Jesteś hardcorem? O poziomach trudności w grach
« Odpowiedź #94 dnia: Luty 13, 2014, 13:15:08 »
A jakich patentow utrudniajacych najbardziej nie lubicie?

Przede wszystkim przeciwników respawnujących się w nieskończoność i/lub w miejscach które przed chwilą były puste. Klasyka to stary Project IGI - z małego baraczku wybiega ich tylu, że nie ma fizycznej możliwości by tam się wszyscy zmieścili. Respienie się za plecami występowało nagminnie w starym Mortyrze na PC i nowym KZ:SF na PS4.

Czasem też mam wrażenie że przeciwnicy mają wallhacka z aimbotem. Nie pamiętam gdzie to było, ale wiem że z posiadanej broni nijak nie mogłem zdjąć przeciwnika na odległość jednym strzałem czy krótką serią, a on z tą samą bronią ściągał mnie bez problemu.

Nie lubię też kilku pasków życia u bossów. Nie jest to duża wada, ot drobiazg. Bijesz go, ściągasz jeden do zera, już chcesz odetchnąć z ulgą gdy okazuje się że przeciwnik zmorfował/zmutował i znów jest w pełni sił. Wiem że jest to próba ożywienia i odnowienia starego motywu bicia bossa i mogę z tym żyć, ale zawsze za pierwszym razem trochę mnie to irytuje.

Sztuczne utrudnianie bicia bossa. Klasyczny przykład to Tiamat w pierwszym Darksiders, dodano element zręcznościówki, który powoduje że był to dla mnie najtrudniejszy boss w całej grze. Podobnie w pierwszym Wiedźminie był jakiś kamienny jegomość na bagnach którego należało pokonać
(kliknij)
Wkurzyłem się na to i złożyłem go konfesjonalnie.
   

Offline hesus

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 5926
    • Zobacz profil
Odp: Jesteś hardcorem? O poziomach trudności w grach
« Odpowiedź #95 dnia: Luty 13, 2014, 13:18:21 »
A jakich patentow utrudniajacych najbardziej nie lubicie?
grind jako wymóg - patrz fajnale XIII.

Pikacz

  • Gość
Odp: Jesteś hardcorem? O poziomach trudności w grach
« Odpowiedź #96 dnia: Luty 13, 2014, 13:20:00 »
Klasyka to stary Project IGI - z małego baraczku wybiega ich tylu, że nie ma fizycznej możliwości by tam się wszyscy zmieścili.
To jest ta misja, co się na linie zjeżdża z konstrukcji takiej - jakiś elektryczny słup czy coś? Ten resp wkurwił mnie maksymalnie i faktycznie rzucałem kurwami na prawo i lewo.

MikeL

  • Gość
Odp: Jesteś hardcorem? O poziomach trudności w grach
« Odpowiedź #97 dnia: Luty 13, 2014, 13:22:38 »
A jakich patentow utrudniajacych najbardziej nie lubicie?

Pewnie narażę się wielu hardkorowcom, ale nie lubię w grach... bossów. To znaczy nie lubię ich wtedy, gdy walka z nimi jest tak z 10-20 razy trudniejsza od najtrudniejszego "regularnego" etapu w grze. No i wkurzają mnie zabiegi, które twórcy gier z umiłowaniem stosują podczas potyczek z szefami - regeneracja ich zdrowia (nic tak nie wkurw.a jak prawie już ubity boss, który zapełnia sobie nagle zdrówko na full!), wysyłanie pomagierów do walki (no chyba że dropią zdrówko), nieubijanie bossa za pierwszym razem (włacza się cutscena i szef sobie ucieka, a my będziemy musieli się z nim zmierzyć ponownie - arghhh!) itp. A że nie chcę pod sam koniec obniżać poziomu trudności, skoro z całą grą sobie poradziłem, to siedzę potem jak idiota i próbuję 20 razy pokonać ostatniego przeciwnika. Szlag mnie wtedy trafia i rzucam bluzgami na lewo i prawo, ale gram. Nienawidzę w takich chwilach gier. :P

Poza tym zmora ostatnich lat - rzadko rozstawione checkpointy.
« Ostatnia zmiana: Luty 13, 2014, 13:25:40 wysłana przez MikeL »

Offline maxplastic

  • Prezes
  • *****
  • Wiadomości: 4667
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Jesteś hardcorem? O poziomach trudności w grach
« Odpowiedź #98 dnia: Luty 13, 2014, 13:23:26 »
QTE jako jeden z najgorszych wynalazków w branży.

Poza tym w większości to, co napisał Vramin. Respawn dopóki nie dojdziemy do konkretnego miejsca/nie pokonamy jakiegoś przeciwnika. Albo w sandboxach jak FC2. Zgroza, chociaż to przeszedłem. No i walki z bossami jako takie - ten mechanizm jest dla mnie so 90s.. Trudno sobie wyobrazić pewne tytuły bez takiego zakończenia, zwłaszcza jeśli mowa o jakimś SF czy fantasy gdzie na końcu mamy hiper duper zakapiora.


PS. Widzę, że MikeL ma to samo ;) Ostatnio o tym pisałem w kontekście Crysisa 3. Oczywiście na końcu jest szef, którego trzeba brać na 3 razy i ciagle biegać w kółko, a do tego brak save'a między każdą częścią potyczki.
« Ostatnia zmiana: Luty 13, 2014, 13:25:06 wysłana przez maxplastic »

Pikacz

  • Gość
Odp: Jesteś hardcorem? O poziomach trudności w grach
« Odpowiedź #99 dnia: Luty 13, 2014, 13:26:02 »
Bajdełejem.

Zauważyłem coś ciekawego. Pamiętam jakąśtam misję z Project IGI, które wyszło lata temu, a jakby mnie ktoś zapytał o coś z kampanii BF3/BF4 czy CoD to pusta kartka...

Offline TurboGad

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 11015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Hejter MGS i Death Stranding
    • Zobacz profil
Odp: Jesteś hardcorem? O poziomach trudności w grach
« Odpowiedź #100 dnia: Luty 13, 2014, 13:26:59 »
Mnie w obecnych odsłonach CoD brakuje nielimitowanego spawnu przeciwników, bo przez to weteran jest zbyt prosty. Spawn w CoDach miał sens - wymuszał zachowanie godne prawdziwych żołnierzy, czyli zdobywanie terenu. Nie mówimy tutaj o patencie Treyarcha polegającym na spadających z nieba granatach jak się chwilę stało w miejscu  ;D

@Pikacz - ja Ci streszczę kampanię z dowolnego CoDa, ba, mimo tego, Że w BF3 nie grałem to mniej więcej pamiętam (z recenzji) o co tam chodziło.
« Ostatnia zmiana: Luty 13, 2014, 13:30:50 wysłana przez TurboGad »

Śmiałbym się jakby ten grafoman Kojima upadł i sobie głupi ryj rozwalił!

Offline Emiel

  • Moderator Globalny
  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 21781
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nie wie kto to Emil!
    • Zobacz profil
Odp: Jesteś hardcorem? O poziomach trudności w grach
« Odpowiedź #101 dnia: Luty 13, 2014, 13:29:38 »
Nie no ja CoD4 nadal bardzo dobrze pamiętam, za to potem zlewa mi się to już tylko w wybuchy, kosmos i takie tam, ale pierwsze Modern Warfare miało momenty, które będzie trudno przebić w mojej głowie. Pamiętam jak dziś, gdy snajperzy wstają z wysokiej trawy w tych swoich strojach maskujących - to jeszcze oglądałem na konferencji E3 Microsoftu.
« Ostatnia zmiana: Luty 13, 2014, 14:02:44 wysłana przez Emiel »
Moje opinie są moje i tylko moje, tzw. własne.
Cytat: Starh
EMIEL jak chesz next gena to sprzedaj konsole.. taka rada. Tak czytam Twe posty i zawsze Ci coś nie pasuje.... Czy ty kiedykolwiek byłeś w pełni z czegoś zadowolony?

Offline Vramin

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 17490
  • Płeć: Mężczyzna
  • Non serviam
    • Zobacz profil
    • https://twitter.com/Vramiin
Odp: Jesteś hardcorem? O poziomach trudności w grach
« Odpowiedź #102 dnia: Luty 13, 2014, 13:30:50 »
To jest ta misja, co się na linie zjeżdża z konstrukcji takiej - jakiś elektryczny słup czy coś? Ten resp wkurwił mnie maksymalnie i faktycznie rzucałem kurwami na prawo i lewo.

Dodokładnie ta.

Zauważyłem coś ciekawego. Pamiętam jakąśtam misję z Project IGI, które wyszło lata temu, a jakby mnie ktoś zapytał o coś z kampanii BF3/BF4 czy CoD to pusta kartka...

Może dlatego że wtedy te gry były czymś nowym, branża była młodsza i pewne rozwiązania widzieliśmy po raz pierwszy, potrafiły bardziej utkwić nam w pamięci. Teraz widziało się tych gier (np. FPSów) n, większość podobnych do siebie, mało który jest choćby odrobinę innowacyjny, więc nic dziwnego że się zlewają. Tu świetnie pasuje Titanfall, ma pewne nowości, więc pamiętam to pierwsze video które widziałem.

No i my też byliśmy wtedy trochę inni, tkanka mózgowa była mniej wyerodowana przez wiek, jędzę sklerozę i nie tylko (także wątroba ;) ).
   

Offline hazi

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 5135
    • Zobacz profil
Odp: Jesteś hardcorem? O poziomach trudności w grach
« Odpowiedź #103 dnia: Luty 13, 2014, 13:40:48 »
A jakich patentow utrudniajacych najbardziej nie lubicie?

- Jak ginę/przegrywam nie ze swojej winy, tylko np. przez durne sterowanie, zepsutą kamerę, gdy nie widać co się dzieje albo gdzie są przeciwnicy, czy inne durne mechanizmy.

- Brak sensownie rozłożonych checkpointów. Nie ma to jak 15 razy przechodzić cały level tylko po to, żeby dojść do jednego trudnego momentu

Pikacz

  • Gość
Odp: Jesteś hardcorem? O poziomach trudności w grach
« Odpowiedź #104 dnia: Luty 13, 2014, 13:44:52 »
To jest ta misja, co się na linie zjeżdża z konstrukcji takiej - jakiś elektryczny słup czy coś? Ten resp wkurwił mnie maksymalnie i faktycznie rzucałem kurwami na prawo i lewo.

Dodokładnie ta.

Zauważyłem coś ciekawego. Pamiętam jakąśtam misję z Project IGI, które wyszło lata temu, a jakby mnie ktoś zapytał o coś z kampanii BF3/BF4 czy CoD to pusta kartka...

Może dlatego że wtedy te gry były czymś nowym, branża była młodsza i pewne rozwiązania widzieliśmy po raz pierwszy, potrafiły bardziej utkwić nam w pamięci. Teraz widziało się tych gier (np. FPSów) n, większość podobnych do siebie, mało który jest choćby odrobinę innowacyjny, więc nic dziwnego że się zlewają. Tu świetnie pasuje Titanfall, ma pewne nowości, więc pamiętam to pierwsze video które widziałem.

No i my też byliśmy wtedy trochę inni, tkanka mózgowa była mniej wyerodowana przez wiek, jędzę sklerozę i nie tylko (także wątroba ;) ).
No cóż, +1 do całości. :) Choć faktycznie, jak zauważył Emiel CoD 4 miał takie momenty, że nawet ja sobie przypomnę. :)

Offline freekEza

  • Super Badass
  • *****
  • Wiadomości: 2211
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Jesteś hardcorem? O poziomach trudności w grach
« Odpowiedź #105 dnia: Luty 13, 2014, 14:08:51 »
Bajdełejem. Zauważyłem coś ciekawego. Pamiętam jakąśtam misję z Project IGI, które wyszło lata temu, a jakby mnie ktoś zapytał o coś z kampanii BF3/BF4 czy CoD to pusta kartka...
Dokładnie, ja chyba po wsze czasy zapamiętam misję z IGI, gdzie się zaczynało na klifie skalnym i do opędzlowania był obóz, później się schodziło przy "kuli", do kolejnej bazy i jeszcze lotniska. W sumie to była jedna misja na 2-3 godziny, bez sejwów i checkpointów ;D

Pikacz

  • Gość
Odp: Jesteś hardcorem? O poziomach trudności w grach
« Odpowiedź #106 dnia: Luty 13, 2014, 14:13:10 »
Jup, misja z sabotowaniem radaru. Mogę ci dokładnie krok po kroku opisać tę misję. :D
Nawet pamiętam jakie fajki i piwo piłem podczas pierwszego grania. :)

Offline Blue__

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 23240
    • Zobacz profil
Odp: Jesteś hardcorem? O poziomach trudności w grach
« Odpowiedź #107 dnia: Luty 13, 2014, 14:26:35 »
a koncept "siedz w kacie i czekaj az przyplynie lodka/zjedzie winda, i bron sie przed milionem wrogow" jest prze-chujowy.
Wypisz wymaluj Left4dead :).

Offline Don Simon

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 21814
  • Gin&Tonic Team
    • Zobacz profil
Odp: Jesteś hardcorem? O poziomach trudności w grach
« Odpowiedź #108 dnia: Luty 13, 2014, 14:41:20 »
No tak, ale tam gram z kumplami - to jest wpisane w definicje gry - razem sie wspieramy, walczymy itp.

A tutaj jest to tylko 5% czasu gry i jest to najbardziej wku*wiajace 5% - takie, przez ktore sie gry nie konczy albo mocno obniza jej ocene.
Każdy może, prawda, krytykować, a mam wrażenie, że dopuszczenie do krytyki, panie, tu nikomu tak nie podoba się. Więc dlatego z punktu, mając na uwadze, że ewentualna krytyka może być, tak musimy zrobić, żeby tej krytyki nie było, tylko aplauz i zaakceptowanie.

Offline Simplex

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 92031
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jak tu coś wpisać?
    • Zobacz profil
Odp: Jesteś hardcorem? O poziomach trudności w grach
« Odpowiedź #109 dnia: Luty 13, 2014, 15:03:44 »
Z zainteresowaneim czytam wasze posty o gameplayu. Normalnie bym o tym niepisal, ale wole rozwiać wątpliwości :P

A bossów w grach tez nie lubię. Boss to taki bardzo "growy" sztuczny koncept (gamizm się to nazywa?) który nie ułatwia mi osobiście imersji.

Offline hesus

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 5926
    • Zobacz profil
Odp: Jesteś hardcorem? O poziomach trudności w grach
« Odpowiedź #110 dnia: Luty 13, 2014, 15:05:43 »
Z zainteresowaneim czytam wasze posty o gameplayu. Normalnie bym o tym niepisal, ale wole rozwiać wątpliwości :P
tyn jak drąży ;D

Offline Vramin

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 17490
  • Płeć: Mężczyzna
  • Non serviam
    • Zobacz profil
    • https://twitter.com/Vramiin
Odp: Jesteś hardcorem? O poziomach trudności w grach
« Odpowiedź #111 dnia: Luty 13, 2014, 15:06:03 »
Normalnie bym o tym nie pisal

Fix'd.
Widzimy że o tym nie piszesz a robisz co innego, wykonujesz czynność której nazwy nie rozpoznaję ;D
   

Offline Tomek Andruszkiewicz

  • Badass
  • *****
  • Wiadomości: 1189
  • Pan Spinacz
    • Zobacz profil
Odp: Jesteś hardcorem? O poziomach trudności w grach
« Odpowiedź #112 dnia: Luty 13, 2014, 15:08:41 »
Wyzwanie w grach powinno rosnąc liniowo wraz z kolejnymi misjami.

Zdecydowany sprzeciw. A co, jeśli gra nie prowadzi gracza po sznurku, tylko daje mu (choćby namiastkę) otwartego świata? Wtedy ten postulat zostaje wynaturzony w jakąś formę skalowania. Co jest nie tylko wkurzające i psujące pozory realizmu. Przede wszystkim jest to traktowanie graczy jak dzieci poprzez wciskanie im odgórnego systemu handicapów. Tak jakby pozwalano zwykłemu Kowalskiemu startować na pływalni w 100m stylem dowolnym na Olimpiadzie, ale żeby nie rzucać go od razu na głęboką wodę, to Phelpsowi odetniemy rękę. Odmawiam. Bethesda do piekła, The Elder Scrolls wymazać z historii gier wideo, przesunąć datę dzienną na piątek.

Wyzwania w grach powinny być zrozumiałe (być może trudne do zrealizowania z dowolnego powodu). Gra powinna traktować gracza uczciwie, przedstawiając jasne warunki zwycięstwa i techniki, którymi może dążyć do celu. Niech gracz rozwija postać i/albo własny skill. Niech pokonuje przeciwności. Ale nie sterujmy przepływem gry przy pomocy samego stopniowania przeciwności. W ten sposób można robić tutorial, nie grę.

Offline Loniek

  • Junior
  • *
  • Wiadomości: 47
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Jesteś hardcorem? O poziomach trudności w grach
« Odpowiedź #113 dnia: Luty 21, 2014, 17:05:58 »
Catherine - Jest moim tytułem i jeśli chodzi o poziomy trudności to jest specyficzną grą, bo na Normalnym poziomie trudności( nie takim łatwym) możemy cofnąć nasz poprzedni ruch i wybrać inną drogę zdobywając złoty puchar za ukończenie koszmaru i dodatkowo dla kogoś dany fragment może okazać się trudny a dla kogoś łatwy. Grając na Hardzie nie możemy cofnąć ostatniego ruchu i jeśli chcemy zdobyć złoto to musimy wykazać się kocim refleksem i przewidywaniem kilkunastu kolejnych ruchów do przodu i wtedy dla wielu "shit hits the fan?, bo z próby ukończenia poziomu bez stresu jest wkurw. >:(