Autor Wątek: Plakanie podczas gier...  (Przeczytany 10981 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline fanboj

  • Padawan
  • **
  • Wiadomości: 59
    • Zobacz profil
Plakanie podczas gier...
« dnia: Październik 18, 2008, 20:43:33 »
W jednym z ostatnich wpiskow na blogu Polygamii jest watek trwonienia gier w czasie lez... to znaczy TFU!* na odwrot.

Yyy... Nie wiem co powiedziec, tu nie chodzi juz nawet o granie <maczosa> ani brak odwagi by przyznac sie do lez, ale... KOLEDZY, sa granice, ten swiat jest powaznie chory, bananowa mlodziez jest gorsza niz myslalem.

Ja rozumiem film, gdzie graja prawdziwi ludzie, sa emocje, sa wrazenia... czy dajmy na to jakas ksiazka, gdy sie bylo mlodym i czulym na zlo czlowiekiem, ale w GRACH?

Przeciez, panowie, tego swiata, w ktorym gracie nie ma. Sa kreski, siatki 3D postaci z nalozonymi teksturami... plakac z powodu smierci niebieskiego smoka???

Ja przepraszam, ale ja dziekuje.

Offline Sialala

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 12132
  • Płeć: Mężczyzna
  • tekst osobisty
    • Zobacz profil
Odp: Plakanie podczas gier...
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 18, 2008, 20:58:00 »
ICO - gra, ktora w skrocie polega na ochranianiu Yordy (jednej z dwoch glownych bohaterek gry) i przeprowadzeniu jej bezpiecznie do wyjscia z zamku. a zrobic to mozna tylko trzymajac ja za reke i prowadzac krok po kroku (plus elementy logiczne).
ZADEN film/ksiazka nie zwiaze odbiorcy (w przypadku filmu widza, w przypadku ksiazki czytelnika) jak ten fantastyczny patent, zastosowany wlasnie w tej grze. i chyba nie ma twardziela, ktorego pod koniec gry nie scisnelo by za gardlo, czy nie pociekla lza.
na filmach nie placze - ostatni film, ktory wycisnal ze mnie lzy to bylo Tanczac w Ciemnosciach - czyli jakies 10 lat temu (plus minus). ksiazki tez mnie jakos nie wzruszaja - moze to przez to, ze nie czytam romansow/dramatow ;-) - ale niektore gry potrafia mnie zlapac za gardlo i scisnac na tyle, ze jakas lza wyplynie. mimo tego, ze to sa punkty, siatki i tekstury. grajac zzywam sie z bohaterami bardziej niz podczas ogladania filmu. i tyle.

Offline fanboj

  • Padawan
  • **
  • Wiadomości: 59
    • Zobacz profil
Odp: Plakanie podczas gier...
« Odpowiedź #2 dnia: Październik 18, 2008, 21:40:10 »
Staram sie to wszystko zrozumiec, jednak istnienie takiego FENOMENU, o ktorego <egzystencji> nawet nie snilem... mnie... zaskakuje.

Z powazaniem

fanboj
« Ostatnia zmiana: Październik 19, 2008, 12:28:26 wysłana przez Toread »

Offline tap-chan

  • Mieszkaniec tego forum
  • ****
  • Wiadomości: 746
    • Zobacz profil
Odp: Plakanie podczas gier...
« Odpowiedź #3 dnia: Październik 18, 2008, 23:18:08 »
fanboj, bohaterowie filmów oraz książek (poza dokumentami w obu przypadkach) są tak samo realni jak Ratchet i Clank, więc nie bardzo wiem dlaczego przyczepiłeś się akurat do gier.

To jest po prostu kwestia wrażliwości i umiejętność wczucia w przeżywaną historię. Jeśli leci mi łza, tzn., że jestem w stanie wyobrazić sobie realną sytuację taką, jaka odbywa się na ekranie. Potrafię przenieść pomysły twórców na swoje własne poletko, co mnie wzrusza. Jak widzę scenę, hipotetycznie, umierającej matki, to nie płaczę, bo umiera cyfrowa matka. Płaczę, bo myślę o własnej matce, którą mogłoby spotkać to samo (i często odbywa się to chyba w podświadomości). Mocno całość upraszczając. Wydaje mi się, że tak to działa.

Offline ViktoR

  • Mieszkaniec tego forum
  • ****
  • Wiadomości: 537
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Plakanie podczas gier...
« Odpowiedź #4 dnia: Październik 18, 2008, 23:38:56 »
Pamiętam moją pierwszą łżę podczas grania i jakoś nie czuję się nienormalny z tego powodu.

http://pl.youtube.com/watch?v=9yaUMWZxaBA&feature=related
In the rain or in the snow
Got the got the funky flow

(kliknij)

Offline afwi

  • Ultimate Badass
  • *****
  • Wiadomości: 3655
  • Płeć: Mężczyzna
  • Evul One
    • Zobacz profil
    • Vivid Games
Odp: Plakanie podczas gier...
« Odpowiedź #5 dnia: Październik 18, 2008, 23:48:18 »
Pamiętam moją pierwszą łżę podczas grania i jakoś nie czuję się nienormalny z tego powodu.

http://pl.youtube.com/watch?v=9yaUMWZxaBA&feature=related


Ja na tym momencie tez plakalem...ze smiechu ;) Ale to juz kwestia odebrania tego po prostu.

Nie pamietam kiedy po raz ostatni gra mnie wzruszyla do tego stopnia zebym poryczal sie jak male dziecko. Najblizszy bylem temu chyba podczas gry w FF VIII oraz przy koncowce FF IX (jedyne dwie czesci FF do tej pory ktore mi sie podobaly).

Gry to takie samo medium jak film czy ksiazka. Nie rozumiem twego zaskoczenia drogi fanboju tym ze ktos moze sie poplakac grajac w gre. To ze w filmie masz aktorow to gucio a nie argument, bo rowniez dobrze mozna powiedziec ze te wszystkie piksele skladaja sie na "aktora" w grze. Jezeli plakanie przy wyjatkowo wzruszajacych momentach podczas grania w gry to zboczenie, to jestem zboczencem...

Offline Juggernaut

  • Junior
  • *
  • Wiadomości: 35
    • Zobacz profil
    • http://
Odp: Plakanie podczas gier...
« Odpowiedź #6 dnia: Październik 19, 2008, 01:54:06 »
Mnie bardzo wzruszyło tylko zakończenie MGS3, ale jakoś nie uważam, żeby gry nie mogły wznosić takich uczuć jak filmy.
Możliwe, że całe twoje growe życie opiera się na dennych strzelaninach czy strategiach, a żadnego FF czy MGS nie ukończyłeś, wtedy nie powinieneś rozpoczynać takich tematów.

Offline m1sza

  • n00b mod
  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 12507
  • Płeć: Mężczyzna
  • Gin&Tonic Team
    • Zobacz profil
Odp: Plakanie podczas gier...
« Odpowiedź #7 dnia: Październik 19, 2008, 08:55:40 »

Przeciez, panowie, tego swiata, w ktorym gracie nie ma. Sa kreski, siatki 3D postaci z nalozonymi teksturami... plakac z powodu smierci niebieskiego smoka???

Ja przepraszam, ale ja dziekuje.

Z powodu śmierci smoka nie sądzę żebym płakał. Niemniej jednak jest to kwestia pewnej wrażliwości i ja absolutnie nie mam problemu z tym, żeby się przyznać, że płaczę na filmach.
To, że faceci mają nie płakać to jakaś bzdura jest. Mam to w pompie, że ktoś mnie ma za babę :P

Offline sathorn

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 408
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • http://nienazarty.blogspot.com/
Odp: Plakanie podczas gier...
« Odpowiedź #8 dnia: Październik 19, 2008, 09:45:58 »
Cytat: Juggernaut  link=topic=996.msg11810#msg11810 date=1224374046
Możliwe, że całe twoje growe życie opiera się na dennych strzelaninach czy strategiach, a żadnego FF czy MGS nie ukończyłeś, wtedy nie powinieneś rozpoczynać takich tematów.

Ej wypraszam sobie! Mnie w World in Conflict ścisnęło raz za gardło. W sumie nie wiem czemu, ale czułem się jak podczas oglądania sceny w "Plutonie" kiedy William DeFoe ucieka przed Wietnamczykami.

Poza tym, raczej jRPG nie ruszam nawet dwumetrowym kijem, więc moje doświadczenia we wzruszaniu się w grach są dosyć skromne. Ale o dziwo wzruszył mnie też pierwszy MGS. Na razie chyba twórcy nie robią gier które mają wzruszać. Przynajmniej nie normalnych gier :P


Offline Anorak

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 327
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Plakanie podczas gier...
« Odpowiedź #9 dnia: Październik 19, 2008, 10:03:20 »

Z powodu śmierci smoka nie sądzę żebym płakał. Niemniej jednak jest to kwestia pewnej wrażliwości i ja absolutnie nie mam problemu z tym, żeby się przyznać, że płaczę na filmach.
To, że faceci mają nie płakać to jakaś bzdura jest. Mam to w pompie, że ktoś mnie ma za babę :P

zgadzam sie z powyzszym, plakalem na grach , placze i wlasnie tego wymagam od tworcow.
Oczywiscie w pewnych gatunkach.
Zreszta ja placze podczas sluchania muzyki, wiec  moze mam za duzo damskich genow;)
Wspolczuje tym co nie placza , bo wiele traca

Pozdrawiam normalnych

Offline Lestat

  • Aktywny forumowicz
  • ***
  • Wiadomości: 111
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Plakanie podczas gier...
« Odpowiedź #10 dnia: Październik 19, 2008, 10:18:56 »
Na filmach potrafie plakac, ale na grach bylem co najwyzej wzruszony. Glownie to FF 7 i CC FF 8 i FF 10 :) Shadow Hearts tez byl dosc wzruszajacy.

Offline massca

  • Padawan
  • **
  • Wiadomości: 59
    • Zobacz profil
    • Zagraceni.pl
Odp: Plakanie podczas gier...
« Odpowiedź #11 dnia: Październik 19, 2008, 12:15:32 »
Jedyna chyba gra, w której ścisnęło mnie za gardło (bo o faktycznym płakaniu mogę mówić jedynie sięgając ćwierć wieku temu do filmu E.T.) to chyba Nomad Soul (Omikron) dawno temu na PC, jakas historia między głownym bohaterem a jego kobietą.

Offline Kraven

  • Badass
  • *****
  • Wiadomości: 1300
    • Zobacz profil
Odp: Plakanie podczas gier...
« Odpowiedź #12 dnia: Październik 19, 2008, 12:17:14 »
Wspolczuje tym co nie placza , bo wiele traca

No juz nie przesadzajcie, blagam. :)

Przy filmach mi sie zdarza, w grze nigdy i niestety sobie tego nie wyobrazam.
Chyba jestem wyjatkowo oporny jesli chodzi o dziela japonskiej kultury.
W Ico jak narazie nie gralem i boje sie, ze po tym co sie o niej naczytalem, ta gra juz na starcie nie ma u mnie najmniejszych szans sprostac zwiazanymi z nia oczekiwaniami.
« Ostatnia zmiana: Październik 19, 2008, 12:27:36 wysłana przez Kraven PL »

Offline ViktoR

  • Mieszkaniec tego forum
  • ****
  • Wiadomości: 537
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Plakanie podczas gier...
« Odpowiedź #13 dnia: Październik 19, 2008, 12:57:33 »
Wspolczuje tym co nie placza , bo wiele traca

No juz nie przesadzajcie, blagam. :)

Przy filmach mi sie zdarza, w grze nigdy i niestety sobie tego nie wyobrazam.
Chyba jestem wyjatkowo oporny jesli chodzi o dziela japonskiej kultury.
W Ico jak narazie nie gralem i boje sie, ze po tym co sie o niej naczytalem, ta gra juz na starcie nie ma u mnie najmniejszych szans sprostac zwiazanymi z nia oczekiwaniami.

Ja w Ico nie uroniłem nawet łzy, ale wzruszyłem się. Zagraj w grę bo warto, a każdy następny rok osłabia jej grafikę i kiedyś po prostu tylko dlatego w nią nie zagrasz. W Ico nie ma pasków życia, podpowiedzi na ekranie, mapki w rogu itd dlatego gracz bardzo mocno odbiera przekaz emocjonalny. Moja żona, która grywa raczej tylko w zręcznościówki była zachwycona takim podejściem i z marszy ukończyła grę (10h przed TV).
In the rain or in the snow
Got the got the funky flow

(kliknij)

Offline fanboj

  • Padawan
  • **
  • Wiadomości: 59
    • Zobacz profil
Odp: Plakanie podczas gier...
« Odpowiedź #14 dnia: Październik 19, 2008, 13:26:29 »
Jak spiewa T´LOVE "Chlopaki nie placza" i koniec, kropka... :-) Nie mieliscie ojcow, ktorzy mowili do Was: "nie rycz, jak baba"?

Dziwi mnie, ze tyle innego zla na tym swiecie konsumujemy kazdego dnia; cierpienie ludzi na naszej Ziemi, problemy, wojny, itp, a my (Wy?) potrafimy jesc pizze patrzac na wiadomosci w TV, a pozniej grac i plakac?

Prosze zwrocic uwage, ze praktycznie kazda gra, nawet ta najbardziej sentymentalna (typu ICO) zmusza nas do zabijania nieistniejacych wrogow, a pozniej, wcielajac sie w role mordercy niewinnych pikseli, placzemy?

Hm...

Offline Cubituss

  • Super Badass
  • *****
  • Wiadomości: 2749
    • Zobacz profil
Odp: Plakanie podczas gier...
« Odpowiedź #15 dnia: Październik 19, 2008, 13:43:45 »
Jak spiewa T´LOVE "Chlopaki nie placza" i koniec, kropka... :-) Nie mieliscie ojcow, ktorzy mowili do Was: "nie rycz, jak baba"?

A czy Twój ojciec przypominał Ci o tej zasadzie, lejąc Cię pasem? Sorry, ale "ryczenie jak baba" to mniej więcej taka sama prawda jak "brudny jak jakiś czarnuch".

Cytuj
Dziwi mnie, ze tyle innego zla na tym swiecie konsumujemy kazdego dnia; cierpienie ludzi na naszej Ziemi, problemy, wojny, itp, a my (Wy?) potrafimy jesc pizze patrzac na wiadomosci w TV, a pozniej grac i plakac?

Jup.

Cytuj
Prosze zwrocic uwage, ze praktycznie kazda gra, nawet ta najbardziej sentymentalna (typu ICO) zmusza nas do zabijania nieistniejacych wrogow, a pozniej, wcielajac sie w role mordercy niewinnych pikseli, placzemy?

Ale płakanie nad grupką atramentowych kropek napryskanych na cieniutko sprasowany kawałek drewna już jest OK?

Offline ViktoR

  • Mieszkaniec tego forum
  • ****
  • Wiadomości: 537
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Plakanie podczas gier...
« Odpowiedź #16 dnia: Październik 19, 2008, 13:51:21 »
Jak spiewa T´LOVE "Chlopaki nie placza" i koniec, kropka... :-) Nie mieliscie ojcow, ktorzy mowili do Was: "nie rycz, jak baba"?

Dziwi mnie, ze tyle innego zla na tym swiecie konsumujemy kazdego dnia; cierpienie ludzi na naszej Ziemi, problemy, wojny, itp, a my (Wy?) potrafimy jesc pizze patrzac na wiadomosci w TV, a pozniej grac i plakac?

Prosze zwrocic uwage, ze praktycznie kazda gra, nawet ta najbardziej sentymentalna (typu ICO) zmusza nas do zabijania nieistniejacych wrogow, a pozniej, wcielajac sie w role mordercy niewinnych pikseli, placzemy?

Hm...

A niby gdzie uczymy się wrażliwości na świat? Bo chyba nie z TV? Nie wiem czy miałeś zajęcia z psychologi ale chyba raczej nie bo byś wiedział, że uwrażliwienie na pewne zjawiska jest procesem zapobiegającym przemocy. A owo uwrażliwianie powinno odbywać się przez wyzwalanie pewnych przeżyć w naszym mózgu. Kiedyś robił to teatr, potem książka, telewizja a teraz także gry i nie wiem czemu Ciebie tak to denerwuje. Pamiętacie film "Das Boot" Petersena? Do dziś na końcu mam łzy w oczach, "Łowca Jeleni" gdy Michael gra w rosyjską ruletkę ze swoim najlepszym kumplem Nickiem - to samo. Grałeś kiedyś w gry RPG? Ale takie papierowe? Tam tylko za pomocą wyobraźni można wywoływać mocne uczucia, wiec gry komputerowe za pomocą grafiki mają nawet jeszcze prościej.

Wiadomości w TV nie uwrażliwiają tylko znieczulają, bo nie ma tam ładunku emocjonalnego tylko same fakty i tania sensacja o której każdy za dwa dni zapomni!!!
« Ostatnia zmiana: Październik 19, 2008, 13:58:12 wysłana przez Vikto_R »
In the rain or in the snow
Got the got the funky flow

(kliknij)

Offline m1sza

  • n00b mod
  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 12507
  • Płeć: Mężczyzna
  • Gin&Tonic Team
    • Zobacz profil
Odp: Plakanie podczas gier...
« Odpowiedź #17 dnia: Październik 19, 2008, 14:42:10 »
Jak spiewa T´LOVE "Chlopaki nie placza" i koniec, kropka... :-) Nie mieliscie ojcow, ktorzy mowili do Was: "nie rycz, jak baba"?

Na szczęście takiego ojca nie miałem. Sztuczne wypieranie z emocji poprzez mówienie, że "płakać to nie wypada". Owszem mazgaić się publicznie nie jest jakoś szczególnie mile widziane, ale w domowym zaciszu?
Przecież nikt tu nie pisze o zanoszeniu się szlochem :P.

Cytuj
Dziwi mnie, ze tyle innego zla na tym swiecie konsumujemy kazdego dnia; cierpienie ludzi na naszej Ziemi, problemy, wojny, itp, a my (Wy?) potrafimy jesc pizze patrzac na wiadomosci w TV, a pozniej grac i plakac?

W wiadomościach zazwyczaj reportaże trwają bardzo krótko, poza tym nie przywiązujemy się do pokazywanych tam ludzi w żaden sposób. Niemniej jednak, gdy oglądałem jakiś reportaż z Gruzji, gdzie mężczyzna trzymał w ramionach zabitego syna to ścisnęło mnie coś za gardło. Nie było to wzruszenie, tylko coś w rodzaju strachu/współczucia/niedowierzania, że ludzie robią krzywdę innemu człowiekowi.
Anyway, to temat na inną dyskusję.
Chcę powiedzieć to, że wkurza mnie podejście nakazujące tłumienie swoich uczuć. Jeśli jesteś wzruszony/a to płacz jak masz okazję. Jest to doskonały sposób na oczyszczenie emocji (podobnie jak wykrzyczenie się w sprzeczce miast duszenia stresu w sobie).

Nie chcesz, nie płacz, ale nie zgrywaj maczo :)

Offline Gregys

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 10106
  • pukier cuder
    • Zobacz profil
Odp: Plakanie podczas gier...
« Odpowiedź #18 dnia: Październik 19, 2008, 14:55:12 »
Może nie zgrywa tylko taki jest. Jak na razie nie trafiłem na grę, która wywołałaby u mnie tak silne wzruszenie, żebym zapłakał. Tym niemniej nieraz odczuwałem silne emocje w związku z tym co się dzieje z moim bohaterem.
Gregys out.

Katanka

  • Gość
Odp: Plakanie podczas gier...
« Odpowiedź #19 dnia: Październik 19, 2008, 21:28:26 »
Płakałem w FF7 w wiadomym momencie :) Nie był to płacz mocny, ot poleciały łezki ...

Offline fanboj

  • Padawan
  • **
  • Wiadomości: 59
    • Zobacz profil
Odp: Plakanie podczas gier...
« Odpowiedź #20 dnia: Październik 19, 2008, 22:27:16 »
Ciesze sie niezmiernie, ze dzieki Waszym wpisom udalo Nam sie (choc troche) rzucic swiatlo na cos, o istnieniu czego nie mialem zielonego pojecia, co nie znaczy oczywiscie :-), ze od jutra zaczne plakac podczas gier...

P.S. Polygamia opublikowala liste gier, przy ktorych ludzie placza najczesciej i chociaz gralem w 3/4 tych gier (i ukonczylem) to jednak nigdy nie przyszlo mi na mysl, zeby sie rozczulac, ale... to pewnie juz temat na zupelnie inna dyskusje.

Offline wugie

  • Badass
  • *****
  • Wiadomości: 1207
    • Zobacz profil
Odp: Plakanie podczas gier...
« Odpowiedź #21 dnia: Październik 19, 2008, 22:33:59 »
Również nie zdarzyło mi się płakać podczas grania, ani nawet wzruszyć. Nie wiem z czego to wynika. Może grałem w niewłaściwe gry albo po prostu nie potrafię urealnić cyfrowych postaci.

Offline jojok21

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 422
    • Zobacz profil
Odp: Plakanie podczas gier...
« Odpowiedź #22 dnia: Październik 19, 2008, 22:47:03 »
Ja tam uważam, że jeśli ukonczyło się Beyond Good & Evil i nie poczuło ani odrobiny wzruszenia to trzeba być jakimś robotem :) Nie mówię tu oczywiście o łzach, bo te lecą najczęsciej podczas realnych przeżyć. Choć to właśnie w BG&E płakałem. Był to efekt przywiązania do pewnego bohatera (nie będe spoilerował) i odpowiedniej muzyki. O tak, muzyka odgrywa bardzo znacząca rolę...

Offline Tartaq

  • Forumogadka Team
  • Super Badass
  • *****
  • Wiadomości: 2282
  • recovering WoW addict
    • Zobacz profil
Odp: Plakanie podczas gier...
« Odpowiedź #23 dnia: Październik 20, 2008, 13:04:46 »
to jest trochę jak z tą anegdotą :

- palił Pan kiedyś marichuane ?
- przecież byłem na studiach !

można by to parafrazować w ten sposób:

- płakał Pan kiedyś w czasie gry ?
- przecież grałem w Final Fantasy VII !

No więc ja nie grałem w FF VII :), kilka razy w czasie gry miałem wrażenie, że uczestniczę w czymś wyjątkowym ( Mass Effect ), kilka razy miałem tremę w czasie gry i pociły mi się ręce ( WoW ), ale nigdy nie płakałem przy grze i jakoś nie widzę siebie płaczącego do TV... taki ze mnie stone cold bastard.

Offline SzczwanyGapa

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 20653
  • Płeć: Mężczyzna
  • HANG ON TO YER HELMET...
    • Zobacz profil
Odp: Plakanie podczas gier...
« Odpowiedź #24 dnia: Październik 22, 2008, 19:00:57 »
Nie rozumiem jak nie można się wzruszyć/zapłakać podczas gry. Z tego co pamiętam zapłkałem przy ICO i MGS3 (na końcu obu gier), a pod koniec Shadow of The Colossus się wzruszyłem (spotkanie z ludźmi Emona).
Nie był to płacz jak na Reign Over Me (film-polecam wszystkim) ale po prostu łzy.

Jeśli cut-scenki są dobrze wyreżyserowane i jest odpowiedni podkład muzyczny to nie sposób się nie wzruszyć.
"Co się tak kurwa patrzysz? Nas tu nie ma!"

Offline sathorn

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 408
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • http://nienazarty.blogspot.com/
Odp: Plakanie podczas gier...
« Odpowiedź #25 dnia: Październik 23, 2008, 22:56:19 »
Myślę, że wrażliwość na dane medium zależy w dużej mierze od wyobraźni jednostki. Tak więc większość płacze na filmach, pojedyncze jednostki w czasie czytania książek, a już prawdziwa rzadkość to ktoś komu szklą się oczy w czasie słuchania wyłącznie muzyki. Natomiast gry video-komputerowe-jak-zwał-tak-zwał to trochę inna sprawa, bo to także zupełnie inne medium. Niewiele osób tak bardzo potrafi się wczuć w grę i tak zżyć się z ideą i samą grą, ale odczuwać wzruszenie w czasie gry. Inna sprawa jeżeli gra to bardziej film niż gra, jak np. FF czy MGS :P


Offline fanboj

  • Padawan
  • **
  • Wiadomości: 59
    • Zobacz profil
Odp: Plakanie podczas gier...
« Odpowiedź #26 dnia: Październik 30, 2008, 12:31:03 »
Podsumowujac; wzrusza nas/Was oprawa muzyczna - bardziej niz sama gra, a idac dalej tym tropem; muzyka wzrusza wielu ludzi, wiec nic dziwnego, ze ludzie placza podczas grania.

Tam-tara-dam! :-)

Offline jojok21

  • Stały bywalec
  • ***
  • Wiadomości: 422
    • Zobacz profil
Odp: Plakanie podczas gier...
« Odpowiedź #27 dnia: Październik 30, 2008, 14:23:01 »
Nie do końca, muzyka jest bardzo ważna, ale to co sie dzieje na ekranie i przywiązanie do bohaterów też odgrywa rolę.

Offline Michaelius

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 16218
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Plakanie podczas gier...
« Odpowiedź #28 dnia: Październik 31, 2008, 23:08:52 »
Mnie cos takiego praktycznie nigdy nie rusza. W sumie najwieksze wrazenie emocjalne jak do tej pory z gier/filmow wywarl na mnie "Leon Zawodowiec".

Hmm chyba pora wyciagnac to FF VII z pudelka :)