Autor Wątek: Dokąd zmierza branża - o zmianach, ocenach, recenzjach itp.  (Przeczytany 173552 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Naars

  • Padawan
  • **
  • Wiadomości: 90
    • Zobacz profil
Odp: Dokąd zmierza branża - o zmianach, ocenach, recenzjach itp.
« Odpowiedź #1920 dnia: Styczeń 17, 2018, 11:55:16 »
PS2 a PS4 - porównanie nie na miejscu

PS2 (2000 - 2006) - 155 mln
Xbox OG (2001 - 2005) - 24 mln

Łącznie: 189 mln w 6 lat

PS3 (2006 - 2013) - 80 mln
X360 (2005 - 2013) - 84 mln

Łącznie: 164 mln - w 8 lat

PS4 (2013 - 2018) - 73 mln
XO (2013 - 2018) - 35 mln (?)

Łącznie: 108 mln - w 4,5 roku

Konsol Nintendo nie brałem pod uwagę - bo to jednak jest inny target i inna baza gier i sprzedaż ich konsol jest bardzo różna.

Liczba konsol nie rośnie. Dlatego też nie miałeś racji pisząc, że liczba graczy konsolowych rośnie, bo tak nie jest.

No i znowu manipulujesz. Czemu nie wliczasz konsol Nintendo? Wii sprzedało się w ponad 100mln kopii, czyli więcej niż PS3 i Xbox 360, jak można to przemilczeć? Gry na Wii też rozbiły bank i wiele z nich rozeszło się w milionach kopii!

Czyli raczej:

PS3 (2006 - 2013) - 80 mln
X360 (2005 - 2013) - 84 mln
WII (2006-2016) - 101 mln

Razem 265 mln. No, faktycznie, rynek nie urósł.

Chyba nie twierdzisz, że Wii kupili tylko ludzie, którzy nie kupili(by) żadnej innej konsoli... bo wielu z nich miało Wii + PS/Xbox.

Cytuj
Kompletnie się nie zgadzam. Te wszystkie japońskie gry, które wymieniłeś, odniosły ogromny sukces również na zachodzie.

Lol. Co za bzdury.

Sprzedażowe wyniki:

Yakuza (cała seria - 7 części): 9,3 mln kopii (na grudzień 2016)
Persona (cała seria - 5 części): 7 mln kopii (na grudzień 2016)

Dla porównania:

Titanfall 2: ok. 6 mln kopii

A T2 jest uważany za niewypał finansowy...

Musisz zrewidować swoje poglądy, to że gra jest dobrze oceniana przez krytyków oraz hc graczy w internecie, nie znaczy że jej sprzedaż jest świetna (zazwyczaj jest nawet odwrotnie).

Japończyków zadowala sprzedaż ich gier bo mają mniejsze koszty produkcji (gorsze technikalia) i marketingu.

Zachodni gracz kupuje konsolę Playstation prędzej dla serii Uncharted, Killzone, Gran Turismo* czy God of War. Oczywiście są tacy co kupują dla japońskich tytułów, ale to mniejszość.

*wiem że to japoński tytuł, ale w tej grze chodzi o samochody a nie o lanie się kolorowymi piąchami


LOL. I po raz kolejny widzisz to, co chcesz widzieć.

A inne japońskie serie?

MGS - 41mln
Castlevania - 20mln

Mario - 528,5mln
Pokemon - 300mln
Final Fantasy - 130 mln

I wiele innych. I co, nie sprzedają się? To i kilka innych japońskich serii to top sprzedaży serii gier na całym świecie, spokojnie konkurują i wręcz wygrywają z zachodnimi produkcjami.

Jestem też pod wrażeniem, że jesteś reprezentantem (masz upoważnienia?) zachodnich właścicieli PS i wiesz, po co kupują swoje konsole  :D

Podoba mi się też, że autorytatywnie klasyfikujesz samochodówki do zachodniego kręgu kulturowego, jak rozumiem azjatów auta nie interesują i nawet jak tworzą ścigałkę, to stricte pod zachodniego odbiorcę? ;) Bo przecież:

*wiem że to japoński tytuł, ale w tej grze chodzi o samochody a nie o lanie się kolorowymi piąchami


A japońskie gry to tylko lanie się kolorowymi piąchami, jak wszyscy wiemy, prawda?  ::)
« Ostatnia zmiana: Styczeń 17, 2018, 12:02:50 wysłana przez Naars »

Offline TurboGad

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 10227
  • Płeć: Mężczyzna
  • Hejter MGS i Death Stranding
    • Zobacz profil
Odp: Dokąd zmierza branża - o zmianach, ocenach, recenzjach itp.
« Odpowiedź #1921 dnia: Styczeń 17, 2018, 11:57:34 »
Akurat model, w którym za GTA VI czy Wiedźmina IV/Cyberpunka (zakładając, że to podobna skala) wydawca życzy sobie 300 zł, a za RE7 200 zł (sugerowana cena detaliczna) to IMO byłby całkiem sensowny. Już teraz Activision za nowe CoDy chce więcej niż konkurencja za swoje nowości, ceny wersji cyfrowych to często właśnie okolice 300 zł (a, że da się inaczej pokazuje Xbox Store PL w okresie wrzesień 2014 - III/IV kwartał 2015 - ceny gier od EA były nie wyższe albo niższe niż sugerowane ceny detaliczne pudełek), ale tylko w przypadku nowości AAA, "średniaki" (powrót tej kategorii też jest ciekawy dla naszych rozważań) zdecydowanie mniej kosztują.

Śmiałbym się jakby ten grafoman Kojima upadł i sobie głupi ryj rozwalił!

Offline jac3k5

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 6102
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Ev1lMustache
Odp: Dokąd zmierza branża - o zmianach, ocenach, recenzjach itp.
« Odpowiedź #1922 dnia: Styczeń 17, 2018, 12:39:53 »
W UK w cyfrze najdrozsze sa przewaznie gry od EA, kosztujace 59.99, COD to zaledwie 54.99 tak jak wiekszosc nowowsci. Od Sony to przewaznie 49.99.

Offline TurboGad

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 10227
  • Płeć: Mężczyzna
  • Hejter MGS i Death Stranding
    • Zobacz profil
Odp: Dokąd zmierza branża - o zmianach, ocenach, recenzjach itp.
« Odpowiedź #1923 dnia: Styczeń 17, 2018, 13:00:54 »
W USA też CoD kosztuje 60 USD, ale gdzieś widziałem, że cena detaliczna pudełka to domyślnie 65 USD, zresztą ActiVision lata temu zapowiadało, że uważa, że może i powinno ceny CoD podnieść. Summa summarum - Naars przedstawił sytuację, w których gry są droższe od "ustawowych" 60 USD to jakaś ponura przyszłość, a to już powoli zaczyna mieć miejsce i wcale nie oznacza apokalipsy.

Śmiałbym się jakby ten grafoman Kojima upadł i sobie głupi ryj rozwalił!

Offline jac3k5

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 6102
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Ev1lMustache
Odp: Dokąd zmierza branża - o zmianach, ocenach, recenzjach itp.
« Odpowiedź #1924 dnia: Styczeń 17, 2018, 13:10:18 »
CODa zawsze biore z SP, wiec dla mnie od dawna kosztuje co najmniej 85 elzbiet. Kontentu jest duzo, wiec sie nawet nie zastanawiam.

Offline Naars

  • Padawan
  • **
  • Wiadomości: 90
    • Zobacz profil
Odp: Dokąd zmierza branża - o zmianach, ocenach, recenzjach itp.
« Odpowiedź #1925 dnia: Styczeń 17, 2018, 13:24:36 »
W USA też CoD kosztuje 60 USD, ale gdzieś widziałem, że cena detaliczna pudełka to domyślnie 65 USD, zresztą ActiVision lata temu zapowiadało, że uważa, że może i powinno ceny CoD podnieść. Summa summarum - Naars przedstawił sytuację, w których gry są droższe od "ustawowych" 60 USD to jakaś ponura przyszłość, a to już powoli zaczyna mieć miejsce i wcale nie oznacza apokalipsy.

Apokalipsy nie oznacza, ale powodu do zadowolenia jako gracze chyba nie mamy, nieprawdaż?

Nie podoba mi się to, że dziś wiele premierowych edycji gier jest wycenionych na 200 PLN, parę takich kupiłem, ale jestem coraz bardziej wstrzemięźliwy. Nie wspomnę już o grach kosztujących powyżej 200, na takie w ogóle nie patrzę, nie jestem skłonny aż tyle wyłożyć na grę, zwłaszcza 'gołą', bo wiemy, że potem jeszcze do niej wydadzą serię DLC, których łączny koszt dorówna albo wręcz przewyższy cenę podstawki...

IMO ceny gier powinny pozostać na poziomie 60$, a jeśli dev życzy sobie więcej, to ja muszę wiedzieć, że to jest już ostateczna, pełna wersja gry i nie okaże się, że żeby poznać historię w całości albo żeby mieć dodatkową broń/pancerz/misję/towarzysza/chujwieco będę musiał jeszcze głębiej sięgnąć do portfela (o mikro transakcjach i lootboxach nawet nie wspomnę, bo to pierwsze ma prawo bytu tylko i wyłącznie w f2p, a to drugie kurwa nigdzie).
« Ostatnia zmiana: Styczeń 17, 2018, 13:28:42 wysłana przez Naars »

Offline TurboGad

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 10227
  • Płeć: Mężczyzna
  • Hejter MGS i Death Stranding
    • Zobacz profil
Odp: Dokąd zmierza branża - o zmianach, ocenach, recenzjach itp.
« Odpowiedź #1926 dnia: Styczeń 17, 2018, 13:44:22 »
Nie no Panie, 200+, a w przypadku co tłustszych tytułów to spokojnie 240-250 to jest od dawna standard za pudełko z grą na kąąsole. Narzekanie na to to niby jest uprawnione, bo w drugiej połowie poprzedniej generacji faktycznie nowości kosztowały u nas 169-199 (ale 200+ też nie brakowało), na ale #kiedyśtobyło  :D

Śmiałbym się jakby ten grafoman Kojima upadł i sobie głupi ryj rozwalił!

Offline Naars

  • Padawan
  • **
  • Wiadomości: 90
    • Zobacz profil
Odp: Dokąd zmierza branża - o zmianach, ocenach, recenzjach itp.
« Odpowiedź #1927 dnia: Styczeń 17, 2018, 13:53:04 »
Nie no Panie, 200+, a w przypadku co tłustszych tytułów to spokojnie 240-250 to jest od dawna standard za pudełko z grą na kąąsole. Narzekanie na to to niby jest uprawnione, bo w drugiej połowie poprzedniej generacji faktycznie nowości kosztowały u nas 169-199 (ale 200+ też nie brakowało), na ale #kiedyśtobyło  :D

Ja wiem, wiem... ale nie musi mi się to podobać i nie podoba mnie się ;)

Dlatego ja teraz na premierę kupuję już tylko takie absolutnie must-have, bez których żyć nie mogę, bo mnie sumienie zje, że już jest, a ja nie gram, a resztę czaję na wyprzedażach.

Offline randydisher

  • Badass
  • *****
  • Wiadomości: 1216
    • Zobacz profil
Odp: Dokąd zmierza branża - o zmianach, ocenach, recenzjach itp.
« Odpowiedź #1928 dnia: Styczeń 17, 2018, 14:38:25 »
No i znowu manipulujesz.

Panie, Nintendo to zupełnie inne gry/zupełnie inny target.

Ale nawet jak dodasz do obecnej generacji konsol WiiU to wychodzi Ci:

8 Generacja (4,5 roku) vs 7 generacja (8 lat)
120 mln vs 265 mln

Czy wg Ciebie oznacza to że rynek urósł?? Jak i gdzie? Wytłumacz mi proszę.

Cytuj
Kompletnie się nie zgadzam. Te wszystkie japońskie gry, które wymieniłeś, odniosły ogromny sukces również na zachodzie

Co ja wymieniłem? Nioh, Nier, Persona 5 i Yakuza. Wyminiłem je w kontekście strony technicznej - która w każdym z tych tytułów odstaje ZNACZĄCO od standardów zachodnich. Przez co jest koszt produkcji jest mniejszy -> ergo: nie potrzeba tak dużej sprzedaży żeby osiągnąć zysk.

Nigdzie nie napisałem, że są to słabe gry - po prostu słabo wyglądają. Na zachodzie też się takie gry wypuszcza przecież np. Elex, Technomancer etc.

Niech Bethesda zrobi grę wyglądająca jak Nioh - na taczkach ich wywiozą, albo CDPR pokaże Cyberpunka wyglądającego jak Yakuza. Internet by padł od ilości memów!

A z czym ty mi wyskakujesz?

Cytuj
MGS - 41mln
Castlevania - 20mln
Mario - 528,5mln
Pokemon - 300mln
Final Fantasy - 130 mln

??? Co ta lista ma znaczyć?

Offline randydisher

  • Badass
  • *****
  • Wiadomości: 1216
    • Zobacz profil
Odp: Dokąd zmierza branża - o zmianach, ocenach, recenzjach itp.
« Odpowiedź #1929 dnia: Styczeń 17, 2018, 14:52:07 »
Jestem też pod wrażeniem, że jesteś reprezentantem (masz upoważnienia?) zachodnich właścicieli PS i wiesz, po co kupują swoje konsole  :D

Wyniki sprzedaży są jednoznaczne:

Uncharted 4 - 9 mln
Yakuza 0 - 1 mln Przepraszam, zawyżyłem dwukrtonie - chyba 0,5 mln ok. Z czego na zachodzie 250 tys. kopii - czyli ludzie się zabijali o tą grę

Czyli ludzie biegną po PS4 żeby włączyć Yakuzę?

I zanim wyskoczysz z kolejnym głupim przykładem - odnoszę się do OGÓŁU, a nie do WSZYSTKICH. Zakoduj to sobie.

Podoba mi się też, że autorytatywnie klasyfikujesz samochodówki do zachodniego kręgu kulturowego, jak rozumiem azjatów auta nie interesują i nawet jak tworzą ścigałkę, to stricte pod zachodniego odbiorcę? ;)

OFicjalne dane sprzedażowe serii Gran Turismo

Europa: 39 mln
Ameryka: 25,63 mln
Azja: 12,35 mln

Masz rację po raz kolejny - zdecydowana przewaga japońskich graczy  8)
« Ostatnia zmiana: Styczeń 17, 2018, 14:55:09 wysłana przez randydisher »

Offline Emiel

  • Moderator Globalny
  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 21781
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nie wie kto to Emil!
    • Zobacz profil
Odp: Dokąd zmierza branża - o zmianach, ocenach, recenzjach itp.
« Odpowiedź #1930 dnia: Styczeń 17, 2018, 15:04:19 »
Podoba mi się jak gracze mają proste rozwiązania problemów - tańsze róbcie, mniejsze, tylko w cyfrze. To Ci sami gracze co w wątku obok piszą, że gra tylko na kilka godzin, więc mogą dać max kilka złotych albo lepiej poczekać na Plusa. Ci sami co mówią, że nie kupią, bo odsprzedać się nie da, więc musi być w promo -60% przynajmniej. Ci sami to mówią, że indyk, więc będzie w bundlu. Ci sami co nie będą kupować kastratów, bo gra ma DLC.

Przykład takiego specjalisty poniżej ;)

Dlatego IMO nie ma co usprawiedliwiać devów, tylko trzeba ich zmotywować do zmiany modelu biznesowego, cięcia kosztów, redukcji etatów i przede wszystkim ograniczenia budżetu na marketing (trzeba też pamiętać, że kłamio, oj kłamio oni wszyscy w tych materiałach promocyjnych nie gorzej niż politykiery). Jeśli obecnie istniejące narzędzia do produkcji gier generują takie koszty, że trzeba sięgać głębiej do kieszeni gracza, to trzeba wcisnąć przycisk 'stop' i poczekać na czasy, kiedy potrzebne narzędzia potanieją. Może niedługo AI pomoże...? Koszty produkcji spadłyby wtedy bardzo poważnie.
Motywujesz ludzi do robienia lepszych gier przez redukcje etatów? Masz jeszcze jakieś oryginalne pomysły? Poza oczywiście stwierdzeniem, że deweloperzy to kłamcy i złodzieje i drugim pomysłem, żeby zaprzestać produkcji wysokobudżetowych gier?
Moje opinie są moje i tylko moje, tzw. własne.
Cytat: Starh
EMIEL jak chesz next gena to sprzedaj konsole.. taka rada. Tak czytam Twe posty i zawsze Ci coś nie pasuje.... Czy ty kiedykolwiek byłeś w pełni z czegoś zadowolony?

Offline psxfan

  • Super Badass
  • *****
  • Wiadomości: 2934
  • Płeć: Mężczyzna
  • Rozwalmy te bude
    • Zobacz profil
Odp: Dokąd zmierza branża - o zmianach, ocenach, recenzjach itp.
« Odpowiedź #1931 dnia: Styczeń 17, 2018, 15:20:03 »
polska branża juz wiem od dawna że opłaca sie robic teraz tylko duze gry na wiele godzin

Offline Irreversible

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 5243
  • Płeć: Mężczyzna
  • Huc venite pueri ut viri sitis
    • Zobacz profil
Odp: Dokąd zmierza branża - o zmianach, ocenach, recenzjach itp.
« Odpowiedź #1932 dnia: Styczeń 17, 2018, 15:25:11 »
Plus jeden Emiel.
Zderzenia rosnacych oczekiwań graczy a i własne praktyki to temat na uśmiech pozenowania.

Steam, GoG, Origin: Irr3versible; Battlenet: Irr3versible#1100; Uplay: Nutshell
Serdeczna prosba o dopisanie krotkiego komentarza wskazujacego na forum przy zaproszeniu.

Online Blue__

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 22088
    • Zobacz profil
Odp: Dokąd zmierza branża - o zmianach, ocenach, recenzjach itp.
« Odpowiedź #1933 dnia: Styczeń 17, 2018, 15:30:29 »
polska branża juz wiem od dawna że opłaca sie robic teraz tylko duze gry na wiele godzin
Ktoś spisuje te cytaty to jakiegoś Hall of fame? ;)
Knack is back baby!

Online Screwball

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 19894
  • Specjalizuje się w starych linkach.
    • Zobacz profil
    • www.facebook.com/skrubolski
Odp: Dokąd zmierza branża - o zmianach, ocenach, recenzjach itp.
« Odpowiedź #1934 dnia: Styczeń 17, 2018, 15:35:23 »
Podoba mi się jak gracze mają proste rozwiązania problemów - tańsze róbcie, mniejsze, tylko w cyfrze. To Ci sami gracze co w wątku obok piszą, że gra tylko na kilka godzin, więc mogą dać max kilka złotych albo lepiej poczekać na Plusa. Ci sami co mówią, że nie kupią, bo odsprzedać się nie da, więc musi być w promo -60% przynajmniej. Ci sami to mówią, że indyk, więc będzie w bundlu. Ci sami co nie będą kupować kastratów, bo gra ma DLC.

Przykład takiego specjalisty poniżej ;)

Dlatego IMO nie ma co usprawiedliwiać devów, tylko trzeba ich zmotywować do zmiany modelu biznesowego, cięcia kosztów, redukcji etatów i przede wszystkim ograniczenia budżetu na marketing (trzeba też pamiętać, że kłamio, oj kłamio oni wszyscy w tych materiałach promocyjnych nie gorzej niż politykiery). Jeśli obecnie istniejące narzędzia do produkcji gier generują takie koszty, że trzeba sięgać głębiej do kieszeni gracza, to trzeba wcisnąć przycisk 'stop' i poczekać na czasy, kiedy potrzebne narzędzia potanieją. Może niedługo AI pomoże...? Koszty produkcji spadłyby wtedy bardzo poważnie.
Motywujesz ludzi do robienia lepszych gier przez redukcje etatów? Masz jeszcze jakieś oryginalne pomysły? Poza oczywiście stwierdzeniem, że deweloperzy to kłamcy i złodzieje i drugim pomysłem, żeby zaprzestać produkcji wysokobudżetowych gier?

Naars Dolanem Trumpem starego forun ;) Make games great again!

pozdr
psn - Skrubolski
www.facebook.com/skrubolski
biurko 70x40x50 cm @ drewno + kartka (kratka) a5 + długopis, obudowa - żółty bic 6'', wkład - noname

Offline Sialala

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 11270
  • Płeć: Mężczyzna
  • tekst osobisty
    • Zobacz profil
Odp: Dokąd zmierza branża - o zmianach, ocenach, recenzjach itp.
« Odpowiedź #1935 dnia: Styczeń 17, 2018, 15:36:16 »
Ej no, to ja wyskoczylem z tanszymi grami tylko w cyfrze! A ja kupuje gry (jak stanieja) i praktycznie nigdy nie odsprzedaje. Jakby na premiere Uncharted 4 bylo w cyfrze o 10% taniej niz z Amazona, to bralbym w cyfrze. A tak zostalo mi pudelko z plyta, bo to nie jest gra, ktora bede odpalal jak mi sie bedzie nudzic, to jest gra, w ktora zagralem, przeszedlem i moze kiedys wroce. Wolfa II tez kupilem, South Parka kupilem, nawet Niera i Yakuze kupilem! Z duzych gier SP w ostatnich miesiacach nie kupilem tylko Preya.
A jak gra SP na dzien dobry ma zapowiedziane DLC, ktore ma wyjsc za miesiac, to patrze na swoja kupke wstydu i nie kupuje jej na premiere, tylko czekam na GOTY Edition. Bo bedzie tansze i z wszystkimi dodatkami. No, chyba ze to Uncharted, to wtedy kupuje na premiere.

Ja rozumiem developerow, ktorzy narzekaja ze gra SP po dwoch dniach laduje na wtornym rynku - ciezko cos na to poradzic, stad caly wysyp oper worldow, bo tam mozna kazac graczowi szukac kaszanki w smietniku przez 20 godzin zanim pozwoli mu sie obejrzec zakonczenie. Ale tak logicznie podchodzac do tego: co jest bardziej oplacalne? Wydac gre, ktora na plycie i w cyfrze bedzie kosztowac 70EUR w dniu premiery (takie ceny sa w Irlandii), w zwiazku z czym wszyscy napaleni kupia ja w dniu premiery na plycie, przejda i 2 dni pozniej zaniosa do Gamestopa, ktory bedzie promowal uzywana wersje gry jako taka sama (bo jest taka sama, w koncu to tylko Single Player) i sprzeda ta sama kopie 5 razy czy moze obnizyc cene tej gry w cyfrze o te 30% w stosunku do ceny pudelkowej i nie tracic na graczach odsprzedajacych gierki w Gamestopie? Oczywiscie powodem dla ktorego to nie dziala w ten sposob jest to, ze i Sony i MS potrzebuja Gamestopy zeby sprzedawac swoje sprzety, a w momencie mocnej obnizki cen w cyfrze Gamestopy by sie mogly pakowac, wiec mamy takie posrane status quo, a ceny gier ida w gore, bo budzety musza sie zgadzac, posrednicy musza zarobic, a naklady na reklame przewyzszaja naklady na development.

Wielkie dzięki, drogie panie, wielkie dzięki koleżanki, za poparcie, za zachętę bym w wyborcze stawał szranki. Wielkie dzięki, ale przyznam, że gdy tyle pań dookoła, nie wybory mi się marzą, ale inne kwestie zgoła - B. Komorowski

Offline Naars

  • Padawan
  • **
  • Wiadomości: 90
    • Zobacz profil
Odp: Dokąd zmierza branża - o zmianach, ocenach, recenzjach itp.
« Odpowiedź #1936 dnia: Styczeń 17, 2018, 18:48:07 »
No i znowu manipulujesz.

Panie, Nintendo to zupełnie inne gry/zupełnie inny target.

Ale nawet jak dodasz do obecnej generacji konsol WiiU to wychodzi Ci:

8 Generacja (4,5 roku) vs 7 generacja (8 lat)
120 mln vs 265 mln

Czy wg Ciebie oznacza to że rynek urósł?? Jak i gdzie? Wytłumacz mi proszę.

Dolicz jeszcze Switcha. Porównamy dokładnie rozmiary rynku jak obecna generacja się skończy i zastąpi ją następna. Gdybyśmy chociaż mieli wiarygodne dane na temat dynamiki sprzedaży konsol tej i poprzedniej generacji, to moglibyśmy się pobawić w prognozowanie, a i to byłoby nieprecyzyjne.

Cytuj
Kompletnie się nie zgadzam. Te wszystkie japońskie gry, które wymieniłeś, odniosły ogromny sukces również na zachodzie

Co ja wymieniłem? Nioh, Nier, Persona 5 i Yakuza. Wyminiłem je w kontekście strony technicznej - która w każdym z tych tytułów odstaje ZNACZĄCO od standardów zachodnich. Przez co jest koszt produkcji jest mniejszy -> ergo: nie potrzeba tak dużej sprzedaży żeby osiągnąć zysk.

Nigdzie nie napisałem, że są to słabe gry - po prostu słabo wyglądają. Na zachodzie też się takie gry wypuszcza przecież np. Elex, Technomancer etc.

Niech Bethesda zrobi grę wyglądająca jak Nioh - na taczkach ich wywiozą, albo CDPR pokaże Cyberpunka wyglądającego jak Yakuza. Internet by padł od ilości memów!

A z czym ty mi wyskakujesz?

Cytuj
MGS - 41mln
Castlevania - 20mln
Mario - 528,5mln
Pokemon - 300mln
Final Fantasy - 130 mln

??? Co ta lista ma znaczyć?


Ma oznaczać to, że japońskie gry się świetnie sprzedają również na zachodzie, bo przecież większość sprzedaży musiała być poza Japonią. A co to znaczy? A to, że te gorsze technicznie, brzydsze gry również znajdują swoich fanów poza Azją.

Są zachodnie gry AAA, które w momencie premiery nie były zbyt piękne, a i tak sprzedały się świetnie, także to nie jest domena Japończyków.

Jestem też pod wrażeniem, że jesteś reprezentantem (masz upoważnienia?) zachodnich właścicieli PS i wiesz, po co kupują swoje konsole  :D

Wyniki sprzedaży są jednoznaczne:

Uncharted 4 - 9 mln
Yakuza 0 - 1 mln Przepraszam, zawyżyłem dwukrtonie - chyba 0,5 mln ok. Z czego na zachodzie 250 tys. kopii - czyli ludzie się zabijali o tą grę

Czyli ludzie biegną po PS4 żeby włączyć Yakuzę?

I zanim wyskoczysz z kolejnym głupim przykładem - odnoszę się do OGÓŁU, a nie do WSZYSTKICH. Zakoduj to sobie.


Dobrze, te konkretne gry, które wymieniłeś nie sprzedały się na zachodzie aż tak świetnie. Dlatego też w zamian za to wyżej przedstawiłem listę japońskich serii gier, które przebijają zachodnie serie pod względem sprzedaży.

Podoba mi się też, że autorytatywnie klasyfikujesz samochodówki do zachodniego kręgu kulturowego, jak rozumiem azjatów auta nie interesują i nawet jak tworzą ścigałkę, to stricte pod zachodniego odbiorcę? ;)


OFicjalne dane sprzedażowe serii Gran Turismo

Europa: 39 mln
Ameryka: 25,63 mln
Azja: 12,35 mln

Masz rację po raz kolejny - zdecydowana przewaga japońskich graczy  8)


Nigdy nie twierdziłem, że jest przewaga, ale 16% z całości sprzedaży to nie jest jakaś margines. Bardziej mnie to śmieszyło z perspektywy tego, co napisałeś poniżej, o kolorowych pięściach.

@Emiel:

Podoba mi się jak gracze mają proste rozwiązania problemów - tańsze róbcie, mniejsze, tylko w cyfrze. To Ci sami gracze co w wątku obok piszą, że gra tylko na kilka godzin, więc mogą dać max kilka złotych albo lepiej poczekać na Plusa. Ci sami co mówią, że nie kupią, bo odsprzedać się nie da, więc musi być w promo -60% przynajmniej. Ci sami to mówią, że indyk, więc będzie w bundlu. Ci sami co nie będą kupować kastratów, bo gra ma DLC.

Przykład takiego specjalisty poniżej ;)

Dlatego IMO nie ma co usprawiedliwiać devów, tylko trzeba ich zmotywować do zmiany modelu biznesowego, cięcia kosztów, redukcji etatów i przede wszystkim ograniczenia budżetu na marketing (trzeba też pamiętać, że kłamio, oj kłamio oni wszyscy w tych materiałach promocyjnych nie gorzej niż politykiery). Jeśli obecnie istniejące narzędzia do produkcji gier generują takie koszty, że trzeba sięgać głębiej do kieszeni gracza, to trzeba wcisnąć przycisk 'stop' i poczekać na czasy, kiedy potrzebne narzędzia potanieją. Może niedługo AI pomoże...? Koszty produkcji spadłyby wtedy bardzo poważnie.
Motywujesz ludzi do robienia lepszych gier przez redukcje etatów? Masz jeszcze jakieś oryginalne pomysły? Poza oczywiście stwierdzeniem, że deweloperzy to kłamcy i złodzieje i drugim pomysłem, żeby zaprzestać produkcji wysokobudżetowych gier?

Wszyscy wiemy, że pracujesz w branży i żadna kwota przeznaczana na gry nie jest dla Ciebie za wysoka.

Nie, nie motywuję ludzi do robienia lepszych gier poprzez redukcję etatów. Chcę ich zmotywować do robienia TAŃSZYCH gier. A etaty ciąłbym w działach PR/reklamy, uciąłbym też te wszystkie śmieszne i sztucznie stworzone stanowiska w stylu Creative Director, Art Director itd, bo ich kompetencje nachodzą na siebie i tylko utrudniają proces developerski. I nie biorę tego z dupy, jako case study proponuję cyrk przy ME:Andromeda i przy Wiedźminie 3 - to pierwsze zostało zjechane, a to drugie się udało, ale poczytaj sobie jaki oni tam mieli burdel organizacyjny, kiedy jeden szef mówił to, drugi tamto, a podwładni nie wiedzieli kogo słuchać i w którym kierunku iść. Pracuję w drugiej korporacji w swoim życiu, działającej w innej branży niż ta pierwsza, i sam widziałem tego typu problemy, dlatego jestem absolutnie pewien, że w korpo zarabiających na grach sprawa ma się dokładnie tak samo - stanowiska-wydmuszki, nakładające się kompetencje i zwiększone koszty z tego wynikające.

I proszę mnie nie wrzucać do jednego worka z tymi, o których napisałeś w pierwszym akapicie. Gier nie odsprzedaję (nigdy, ani jednej), 100% cyfra to nie odpowiedź, nie czekam na Plusa, nie czekam na bundla. Dotychczas dużą część moich gier kupowałem w cenach premierowych, ale od paru miesięcy unikam tego, jeśli potrafię. Ceny przekraczają odpowiadający mi poziom, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że ciągle gramy w to samo, tylko w różnych opakowaniach.

I tak, w trailerach i wszelkich rodzajach materiałach promocyjnych developerzy/wydawcy nieraz ostentacyjnie kłamią, obiecując gruszki na wierzbie. Bullshoty, 'gameplaye' z podkręconą grafiką, która w finalnej wersji gry zaliczy ostry downgrade (Watch Dogs, na ciebie patrzę! Ale nie na ciebie jednego...), wybory, które rzekomo będą miały znaczenie, realistyczny, otwarty świat, gdzie każdy NPC prowadzi własne życie... brzmi znajomo?

Ostatnie słowo: wskaż mi, gdzie mówię o zaprzestaniu produkcji wysokobudżetowych gier? Nie postuluję o to. Mówię tylko, że budżety są rozdęte głównie przez marketing, a ten można mocno ograniczyć zwłaszcza przez to, co napisałem w powyższym akapicie.


Naars Dolanem Trumpem starego forun ;) Make games great again!

pozdr

Sarkazm sarkazmem, ale chyba zgodzimy się, że jest sporo do poprawy w naszym świecie giereczkowym? I że wyobrażamy sobie ciekawsze gry, bardziej oryginalne i w nowych, nieogranych dotąd realiach? ;)

PS: Dyskusje na forum są fajne, ale każdy patrzy tylko na to, co chce widzieć i wyczytuje z wypowiedzi drugiego to, czego chce się tam dopatrzeć  ;)


Offline Don Simon

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 21547
  • Gin&Tonic Team
    • Zobacz profil
Odp: Dokąd zmierza branża - o zmianach, ocenach, recenzjach itp.
« Odpowiedź #1937 dnia: Styczeń 17, 2018, 22:44:50 »
No taki Bound, gdzie ludzie czekali na Plusa od premiery i twórca to wie i co z tego? Trzeba to jakoś próbować wliczać w business case.

Grę zrobić w miarę tanio da radę, ale sprzedać jest bardzo, bardzo trudno.
Wiem, że wracam do dyskusji, która była z Emilem i gdzie się ze mną nie zgadzał, ale wydaje mi się, że ogólny consensus który słychać w branży jest taki, że gier jest kolosalna liczba i miażdżąca większość się nie sprzeda. I nie mówię tu o syfach robionych przez weekend tylko o normalnych przyzwoitych produkcjach.

Posłuchajcie podsumowania roku na Przegranych.
Każdy może, prawda, krytykować, a mam wrażenie, że dopuszczenie do krytyki, panie, tu nikomu tak nie podoba się. Więc dlatego z punktu, mając na uwadze, że ewentualna krytyka może być, tak musimy zrobić, żeby tej krytyki nie było, tylko aplauz i zaakceptowanie.

Offline Emiel

  • Moderator Globalny
  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 21781
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nie wie kto to Emil!
    • Zobacz profil
Odp: Dokąd zmierza branża - o zmianach, ocenach, recenzjach itp.
« Odpowiedź #1938 dnia: Styczeń 17, 2018, 23:07:04 »
Jak ktoś naprawdę zainteresowany, a nie chce tylko biadolić, że deweloperzy złodzieje to polecam świeży link:
https://www.raphkoster.com/2018/01/17/the-cost-of-games/

Cała wypowiedź Naarsa jest doskonałym przykładem, że wszystko co on sugeruje jest w kontrze z tym co powinien zrobić deweloper, żeby za kilka lat jeszcze być na rynku.

Cytuj
To the players out there: I know none of the above is stuff you necessarily want to hear. Trust me, a lot of it is not stuff developers want to hear either. If you want to preserve the games you love, you can help by not pirating, by supporting developers, by not tearing them down on social media and calling them inept greedy bastards, and most of all by just understanding the landscape.

And if you are a developer, the best advice I can give you is this? this world isn?t fully here now, but the trends are pretty dramatic in my opinion. So you should do some skill-building while you can.

Think of the whole industry as a mature market. We?re running out of platforms shifts that reset costs.
Get good at systemic design, design for retention, design for community. Basically, think like an MMO developer. Yeah, that means designing everything as games as a service.
Embrace procedurality.
But also embrace brand-building and marketing, because you ain?t gonna survive without it. This market is going keep getting more crowded.

Oczywiście błędem autora jest, że związany jest z branżą, więc od tego zależy jego przetrwanie zamiast być analitykiem na forum giereczkowym i wysnuwać takie ideowe poglądy jak zwolnijmy marketingowców i dyrektorów i zacznijmy robić świeże gry za grosze. To się musi udać. Acha i broń Boże nie zmieniać ceny, bo kastraty i tak już za dużo kosztują!!!1111one
« Ostatnia zmiana: Styczeń 17, 2018, 23:30:08 wysłana przez Emiel »
Moje opinie są moje i tylko moje, tzw. własne.
Cytat: Starh
EMIEL jak chesz next gena to sprzedaj konsole.. taka rada. Tak czytam Twe posty i zawsze Ci coś nie pasuje.... Czy ty kiedykolwiek byłeś w pełni z czegoś zadowolony?

Offline Naars

  • Padawan
  • **
  • Wiadomości: 90
    • Zobacz profil
Odp: Dokąd zmierza branża - o zmianach, ocenach, recenzjach itp.
« Odpowiedź #1939 dnia: Styczeń 18, 2018, 06:21:44 »
Jak ktoś naprawdę zainteresowany, a nie chce tylko biadolić, że deweloperzy złodzieje to polecam świeży link:
https://www.raphkoster.com/2018/01/17/the-cost-of-games/

Cała wypowiedź Naarsa jest doskonałym przykładem, że wszystko co on sugeruje jest w kontrze z tym co powinien zrobić deweloper, żeby za kilka lat jeszcze być na rynku.

Cytuj
To the players out there: I know none of the above is stuff you necessarily want to hear. Trust me, a lot of it is not stuff developers want to hear either. If you want to preserve the games you love, you can help by not pirating, by supporting developers, by not tearing them down on social media and calling them inept greedy bastards, and most of all by just understanding the landscape.

And if you are a developer, the best advice I can give you is this? this world isn?t fully here now, but the trends are pretty dramatic in my opinion. So you should do some skill-building while you can.

Think of the whole industry as a mature market. We?re running out of platforms shifts that reset costs.
Get good at systemic design, design for retention, design for community. Basically, think like an MMO developer. Yeah, that means designing everything as games as a service.
Embrace procedurality.
But also embrace brand-building and marketing, because you ain?t gonna survive without it. This market is going keep getting more crowded.

Oczywiście błędem autora jest, że związany jest z branżą, więc od tego zależy jego przetrwanie zamiast być analitykiem na forum giereczkowym i wysnuwać takie ideowe poglądy jak zwolnijmy marketingowców i dyrektorów i zacznijmy robić świeże gry za grosze. To się musi udać. Acha i broń Boże nie zmieniać ceny, bo kastraty i tak już za dużo kosztują!!!1111one

Emiel, przychodzisz na forum nawrzucać komuś, czy żeby dyskutować? Bo próbujesz występować z pozycji siły i autorytatywnie stwierdzasz, że jest tak, a nie inaczej, a kto się z Tobą nie zgadza, ten głupi chuj. Może byś przedstawił jakieś konkretne argumenty?

I sorry, internetowy artykuł nie jest wyrocznią, ale zapostowanie go tylko potwierdza Twój interes w całej sprawie - wszystkie gry maja być GaaS (ble...), proceduralność... i jeszcze powiedz może, że to jest dobre dla wszystkich graczy, zwłaszcza tych, którzy grają tylko w SP.

I daruj sobie te żałosne parodiowanie jak te w ostatnim akapicie, bo tylko się ośmieszasz, nie jesteśmy w piaskownicy  ;)

No taki Bound, gdzie ludzie czekali na Plusa od premiery i twórca to wie i co z tego? Trzeba to jakoś próbować wliczać w business case.

Grę zrobić w miarę tanio da radę, ale sprzedać jest bardzo, bardzo trudno.
Wiem, że wracam do dyskusji, która była z Emilem i gdzie się ze mną nie zgadzał, ale wydaje mi się, że ogólny consensus który słychać w branży jest taki, że gier jest kolosalna liczba i miażdżąca większość się nie sprzeda. I nie mówię tu o syfach robionych przez weekend tylko o normalnych przyzwoitych produkcjach.

Posłuchajcie podsumowania roku na Przegranych.

Marketing nie jest gwarantem świetnej sprzedaży, a czasem nakłady na niego są różnicą między ostatecznym zyskiem na produkcie a stratą. O ile dobrze pamiętam (a w tej chwili nie mam czasu tego sprawdzić), to pierwsza część rebootu TR sprzedała się dość przyzwoicie, ale dla wydawcy to było za mało. Czy ta marka naprawdę potrzebowała takiej ogromnej kampanii reklamowej? Czy Lara Croft nie jest wystarczająco rozpoznawalną postacią? Gdyby nie marketing, to więcej pieniążków by zostało w kieszeni wydawcy i osiągnęliby większy zysk.

Online Screwball

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 19894
  • Specjalizuje się w starych linkach.
    • Zobacz profil
    • www.facebook.com/skrubolski
Odp: Dokąd zmierza branża - o zmianach, ocenach, recenzjach itp.
« Odpowiedź #1940 dnia: Styczeń 18, 2018, 07:11:50 »
Trochę w innym temacie - było już o tej platformie, która ma pozwalać na odsprzedaż cyfrowych gierek? Ciekawe czy to się uda. https://www.forbes.com/sites/jasonevangelho/2018/01/16/new-steam-competitor-resell-your-digital-copies-mine-crypto-for-games/#44816bfe658c
psn - Skrubolski
www.facebook.com/skrubolski
biurko 70x40x50 cm @ drewno + kartka (kratka) a5 + długopis, obudowa - żółty bic 6'', wkład - noname

Offline Emiel

  • Moderator Globalny
  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 21781
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nie wie kto to Emil!
    • Zobacz profil
Odp: Dokąd zmierza branża - o zmianach, ocenach, recenzjach itp.
« Odpowiedź #1941 dnia: Styczeń 18, 2018, 14:43:18 »
I daruj sobie te żałosne parodiowanie jak te w ostatnim akapicie, bo tylko się ośmieszasz, nie jesteśmy w piaskownicy  ;)
Ośmieszasz to Ty sam siebie, nie masz pojęcia o czym piszesz - bagatelizujesz porządnie wykonany research na podstawie danych zebranych z kilkudziesięciu lat potwierdzających tezę, że gry jeszcze nigdy nie były tak tanie i jednocześnie tak drogie w produkcji, natomiast kontrargumentem są Twoje wnioski na podstawie własnego widzimisię i bez jakichkolwiek sensownych faktów.

Każda Twoja następna wypowiedź jest tylko coraz większym potwierdzeniem, że żyjesz w wymyślonym świecie idei bez jakiegokolwiek zrozumienia dla obecnego rynku, procesów i kosztów produkcji. Ja natomiast patrzę na dane dostępne na rynku, codziennie rozmawiam ze znajomymi w branży i widzę co się dzieje.

No i tak mam w tym interes, byłbym debilem, gdybym nie miał interesu w moim własnym przetrwaniu. Gdyby od tego zależało czy masz na chleb to nie wypisywałbyś takich bzdur, ale łatwo jest radzić co powinien zrobić złodziejski kłamliwy deweloper, skoro niczym się nie ryzykuje. Żyj sobie w swoim wymyślonym świecie nadal, ale nie oczekuj, że będę marnował czas na jałową dyskusję.
Moje opinie są moje i tylko moje, tzw. własne.
Cytat: Starh
EMIEL jak chesz next gena to sprzedaj konsole.. taka rada. Tak czytam Twe posty i zawsze Ci coś nie pasuje.... Czy ty kiedykolwiek byłeś w pełni z czegoś zadowolony?

Online meatbag

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 5891
    • Zobacz profil
Odp: Dokąd zmierza branża - o zmianach, ocenach, recenzjach itp.
« Odpowiedź #1942 dnia: Styczeń 18, 2018, 14:50:53 »
złodziejski kłamliwy deweloper niczym nie ryzykuje

Emil szkaluje branżę! A co to za ptak co własne gniazdo kala?! Na pewno nie pingwin! Jakim ptakiem jest Emil!? I za czyje pieniądze!

Offline Qu84

  • Ultimate Badass
  • *****
  • Wiadomości: 3490
    • Zobacz profil
Odp: Dokąd zmierza branża - o zmianach, ocenach, recenzjach itp.
« Odpowiedź #1943 dnia: Styczeń 18, 2018, 15:00:15 »
Panie! Kogo pan nie zapytasz to drożyzna i się nie opłaca! Kilo żywca w skupie tyle, że nie opłaca się hodować!
Ceterum censeo reviewers esse delendam!

Online meatbag

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 5891
    • Zobacz profil
Odp: Dokąd zmierza branża - o zmianach, ocenach, recenzjach itp.
« Odpowiedź #1944 dnia: Styczeń 18, 2018, 15:03:36 »
Ja wiedziałem, że tak będzie! Idzie wojna, a człowiek człowiekowi wilkiem.

Offline Naars

  • Padawan
  • **
  • Wiadomości: 90
    • Zobacz profil
Odp: Dokąd zmierza branża - o zmianach, ocenach, recenzjach itp.
« Odpowiedź #1945 dnia: Styczeń 18, 2018, 15:08:06 »


I daruj sobie te żałosne parodiowanie jak te w ostatnim akapicie, bo tylko się ośmieszasz, nie jesteśmy w piaskownicy  ;)
Ośmieszasz to Ty sam siebie, nie masz pojęcia o czym piszesz - bagatelizujesz porządnie wykonany research na podstawie danych zebranych z kilkudziesięciu lat potwierdzających tezę, że gry jeszcze nigdy nie były tak tanie i jednocześnie tak drogie w produkcji, natomiast kontrargumentem są Twoje wnioski na podstawie własnego widzimisię i bez jakichkolwiek sensownych faktów.

Każda Twoja następna wypowiedź jest tylko coraz większym potwierdzeniem, że żyjesz w wymyślonym świecie idei bez jakiegokolwiek zrozumienia dla obecnego rynku, procesów i kosztów produkcji. Ja natomiast patrzę na dane dostępne na rynku, codziennie rozmawiam ze znajomymi w branży i widzę co się dzieje.

No i tak mam w tym interes, byłbym debilem, gdybym nie miał interesu w moim własnym przetrwaniu. Gdyby od tego zależało czy masz na chleb to nie wypisywałbyś takich bzdur, ale łatwo jest radzić co powinien zrobić złodziejski kłamliwy deweloper, skoro niczym się nie ryzykuje. Żyj sobie w swoim wymyślonym świecie nadal, ale nie oczekuj, że będę marnował czas na jałową dyskusję.

No i tylko pokazałeś jak umiesz dyskutować ;) Inwektywy i stanowisko siły (bo Ty jesteś oświecony i wiesz, a ja to śmieć, z którym nie warto wdawać się w dyskusję). Masz rację, szkoda czasu, żyj sobie w swoim świecie dalej i narzekaj, że niewdzięczni gracze nie chcą płacić coraz więcej i więcej :)

Wysłane z mojego MotoE2(4G-LTE) przy użyciu Tapatalka


Offline Emiel

  • Moderator Globalny
  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 21781
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nie wie kto to Emil!
    • Zobacz profil
Odp: Dokąd zmierza branża - o zmianach, ocenach, recenzjach itp.
« Odpowiedź #1946 dnia: Styczeń 18, 2018, 15:21:56 »
@meatbag - zupełnie nie wiem o czym mówisz ;)



Żeby nie było niejasności - wszyscy, którzy bywają na forum dobrze wiedzą, że ja sam jestem promotorem ciekawych gier indie czy nowych marek, które najczęściej kupuję na premierze i chwalę tutaj, gdy uważam, że są tego warte. To samo z grami z ciekawą i dobrze rozpisaną historią. Daleko mi do stwierdzenia, że wszystkie gry dla mnie muszą być GaaS, ale są powody, dla których deweloperzy idą w tym kierunku, bo boją się o własne przetrwanie i musiałbym być całkowitym ignorantem, żeby tego nie brać pod uwagę.

No i tylko pokazałeś jak umiesz dyskutować ;) Inwektywy i stanowisko siły (bo Ty jesteś oświecony i wiesz, a ja to śmieć, z którym nie warto wdawać się w dyskusję). Masz rację, szkoda czasu, żyj sobie w swoim świecie dalej i narzekaj, że niewdzięczni gracze nie chcą płacić coraz więcej i więcej :)
No niestety, Ty nie wiesz i będziesz musiał z tym żyć albo się dokształcić, ale śmieciem nie musisz się nazywać.
Moje opinie są moje i tylko moje, tzw. własne.
Cytat: Starh
EMIEL jak chesz next gena to sprzedaj konsole.. taka rada. Tak czytam Twe posty i zawsze Ci coś nie pasuje.... Czy ty kiedykolwiek byłeś w pełni z czegoś zadowolony?

Offline Naars

  • Padawan
  • **
  • Wiadomości: 90
    • Zobacz profil
Odp: Dokąd zmierza branża - o zmianach, ocenach, recenzjach itp.
« Odpowiedź #1947 dnia: Styczeń 18, 2018, 15:28:51 »
@meatbag - zupełnie nie wiem o czym mówisz ;)



Żeby nie było niejasności - wszyscy, którzy bywają na forum dobrze wiedzą, że ja sam jestem promotorem ciekawych gier indie czy nowych marek, które najczęściej kupuję na premierze i chwalę tutaj, gdy uważam, że są tego warte. To samo z grami z ciekawą i dobrze rozpisaną historią. Daleko mi do stwierdzenia, że wszystkie gry dla mnie muszą być GaaS, ale są powody, dla których deweloperzy idą w tym kierunku, bo boją się o własne przetrwanie i musiałbym być całkowitym ignorantem, żeby tego nie brać pod uwagę.

No i tylko pokazałeś jak umiesz dyskutować ;) Inwektywy i stanowisko siły (bo Ty jesteś oświecony i wiesz, a ja to śmieć, z którym nie warto wdawać się w dyskusję). Masz rację, szkoda czasu, żyj sobie w swoim świecie dalej i narzekaj, że niewdzięczni gracze nie chcą płacić coraz więcej i więcej :)
No niestety, Ty nie wiesz i będziesz musiał z tym żyć albo się dokształcić, ale śmieciem nie musisz się nazywać.
:D

Wysłane z mojego MotoE2(4G-LTE) przy użyciu Tapatalka


Online Blue__

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 22088
    • Zobacz profil
Odp: Dokąd zmierza branża - o zmianach, ocenach, recenzjach itp.
« Odpowiedź #1948 dnia: Styczeń 18, 2018, 15:46:10 »
Promotor indie i nowych marek oraz dobrych historii, ktory hidden agenda sprowadził do jednego mianownika z That's you! i pozbawił wlasnego tematu.

R U F kidding me? ;)
« Ostatnia zmiana: Styczeń 18, 2018, 16:20:05 wysłana przez Blue__ »
Knack is back baby!

Offline Emiel

  • Moderator Globalny
  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 21781
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nie wie kto to Emil!
    • Zobacz profil
Odp: Dokąd zmierza branża - o zmianach, ocenach, recenzjach itp.
« Odpowiedź #1949 dnia: Styczeń 18, 2018, 16:05:38 »


;D
Moje opinie są moje i tylko moje, tzw. własne.
Cytat: Starh
EMIEL jak chesz next gena to sprzedaj konsole.. taka rada. Tak czytam Twe posty i zawsze Ci coś nie pasuje.... Czy ty kiedykolwiek byłeś w pełni z czegoś zadowolony?

Offline Rudy_rydz

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 5407
  • 50 twarzy Rudego_Rydza
    • Zobacz profil
Odp: Dokąd zmierza branża - o zmianach, ocenach, recenzjach itp.
« Odpowiedź #1950 dnia: Styczeń 19, 2018, 00:15:17 »
I jeszcze lootboxy popiera!

Offline Astarot

  • Super Badass
  • *****
  • Wiadomości: 2436
    • Zobacz profil
Odp: Dokąd zmierza branża - o zmianach, ocenach, recenzjach itp.
« Odpowiedź #1951 dnia: Styczeń 19, 2018, 05:44:34 »
Toż on z układu! :D

Offline Emiel

  • Moderator Globalny
  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 21781
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nie wie kto to Emil!
    • Zobacz profil
Odp: Dokąd zmierza branża - o zmianach, ocenach, recenzjach itp.
« Odpowiedź #1952 dnia: Styczeń 22, 2018, 19:47:21 »
Takie tam ze Steama, dobra amunicja dla Don Simona, bo za $10k to się gry raczej nie zrobi.

Moje opinie są moje i tylko moje, tzw. własne.
Cytat: Starh
EMIEL jak chesz next gena to sprzedaj konsole.. taka rada. Tak czytam Twe posty i zawsze Ci coś nie pasuje.... Czy ty kiedykolwiek byłeś w pełni z czegoś zadowolony?

Online Simplex

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 86273
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jak tu coś wpisać?
    • Zobacz profil
Odp: Dokąd zmierza branża - o zmianach, ocenach, recenzjach itp.
« Odpowiedź #1953 dnia: Styczeń 22, 2018, 22:01:40 »
Zbyt latwo robić gry. Kiedyś to było!

Offline Don Simon

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 21547
  • Gin&Tonic Team
    • Zobacz profil
Odp: Dokąd zmierza branża - o zmianach, ocenach, recenzjach itp.
« Odpowiedź #1954 dnia: Styczeń 23, 2018, 11:12:04 »
Ciężko je sprzedać, a badziewia tyle, że jak nie wiesz co chcesz to steam raczej nic ciekawego Ci nie zaproponuje.
Każdy może, prawda, krytykować, a mam wrażenie, że dopuszczenie do krytyki, panie, tu nikomu tak nie podoba się. Więc dlatego z punktu, mając na uwadze, że ewentualna krytyka może być, tak musimy zrobić, żeby tej krytyki nie było, tylko aplauz i zaakceptowanie.

Offline Don Simon

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 21547
  • Gin&Tonic Team
    • Zobacz profil
Każdy może, prawda, krytykować, a mam wrażenie, że dopuszczenie do krytyki, panie, tu nikomu tak nie podoba się. Więc dlatego z punktu, mając na uwadze, że ewentualna krytyka może być, tak musimy zrobić, żeby tej krytyki nie było, tylko aplauz i zaakceptowanie.

Online Simplex

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 86273
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jak tu coś wpisać?
    • Zobacz profil
Odp: Dokąd zmierza branża - o zmianach, ocenach, recenzjach itp.
« Odpowiedź #1956 dnia: Luty 16, 2018, 17:28:04 »

Online Screwball

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 19894
  • Specjalizuje się w starych linkach.
    • Zobacz profil
    • www.facebook.com/skrubolski
Odp: Dokąd zmierza branża - o zmianach, ocenach, recenzjach itp.
« Odpowiedź #1957 dnia: Luty 16, 2018, 17:48:36 »
Dobrze, więcej gier na słycza.

pozdr
psn - Skrubolski
www.facebook.com/skrubolski
biurko 70x40x50 cm @ drewno + kartka (kratka) a5 + długopis, obudowa - żółty bic 6'', wkład - noname

Offline grzyboslav

  • Mieszkaniec tego forum
  • ****
  • Wiadomości: 796
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Dokąd zmierza branża - o zmianach, ocenach, recenzjach itp.
« Odpowiedź #1958 dnia: Luty 16, 2018, 18:07:49 »
Te 3 tys sprzedane na steamie to aż nie taki wysoki próg do przeskoczenia.

A jak już jesteśmy przy sprzedaży indyków, twórca Age of Decadence podał dane o wpływach na steamie przy różnych poziomach zniżek:


Cytuj
The Age of Decadence (our first full-scale RPG)

We released it in Oct 2015 and I?m happy to report it?s still selling and still being mentioned favorably here and there (which is why it?s still selling, I assume). We?ve sold 126,295 copies to-date at an average rate of $13.51 per copy. The price reflects not just the discounts during the sale events but the regional pricing as well, which is an equally strong factor.
 
Year by year it goes something like this:
 
    2013-2014 (Early Access & Direct Pre-Orders): 13,124 copies ? $320,157 ? $24.39 avg.
    2015: 20,771 ? $472,869 ? $22.76
    2016 48,798 ? $620,914 ? $12.72  (50% discount is introduced in March)
    2017 43,808 ? $293,714 ? $6.70 (75% off on sale events throughout the year)

Całość na: http://www.irontowerstudio.com/forum/index.php/topic,7530.0.html

Offline Don Simon

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 21547
  • Gin&Tonic Team
    • Zobacz profil
Odp: Dokąd zmierza branża - o zmianach, ocenach, recenzjach itp.
« Odpowiedź #1959 dnia: Luty 16, 2018, 18:17:01 »
Switch to gorączka złota. Max pół roku jeszcze i będzie taki sam bazar jak na Steam. Kto się złapie to coś ugra, ale będzie zdziwienie.

Na marginesie - w CIG zwolnienia grupowe, zamykają Rzeszów. Sukces znaczy się!
Każdy może, prawda, krytykować, a mam wrażenie, że dopuszczenie do krytyki, panie, tu nikomu tak nie podoba się. Więc dlatego z punktu, mając na uwadze, że ewentualna krytyka może być, tak musimy zrobić, żeby tej krytyki nie było, tylko aplauz i zaakceptowanie.