Autor Wątek: Gry kontra filmy - debata o fabule  (Przeczytany 10481 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Orson.

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 24024
    • Zobacz profil
Odp: Gry kontra filmy - debata o fabule
« Odpowiedź #160 dnia: Styczeń 31, 2018, 12:05:10 »
Moj dziadek miał troche pola, za dzieciaka cos sie w wakacje pomagało. Nie lubiłem twgo...a w Harvest Moona to sie rownoczesnie grało.

Offline Qu84

  • Ultimate Badass
  • *****
  • Wiadomości: 3938
    • Zobacz profil
Odp: Gry kontra filmy - debata o fabule
« Odpowiedź #161 dnia: Styczeń 31, 2018, 12:10:43 »
Nie, nie muszą przestać być grami, ale historię/fabułę można opowiadać używając tylko określonych narzędzi. Takie mamy zmysły i tak jesteśmy skonstruowani.

Jak oglądasz cut-scenki z Mass Effecta, to co oglądasz?

Ale sam piszesz, że gameplay w pewnym sensie stanowi przeszkodę w opowiadaniu fabuły i żeby ją opowiedzieć, trzeba go obejść.

Oglądając cut-scenki z ME oglądam krótkie filmiki, to prawda, ale stanowią one bardzo skromny procent czasu spędzanego w grze, a poza tym już zaznaczyłem, że fabuła tej serii sama w sobie się nie broni, dopiero w połączeniu z dobrym gameplayem i wyśmienitą reżyserią całość 'klika' i działa na emocje.

To może podejdę od innej strony do Ciebie: wskaż proszę parę gier (najlepiej dobrych i z gameplayem) z ambitną/głęboką/nowatorską fabułą - bo aż jestem ciekaw, które tytuły taką prezentują w Twoim mniemaniu i ile gry jest w tych grach ;)

1. Nie piszę, że stanowi przeszkodę. Piszę, że fabuły gameplayem opowiedzieć nie można. Żeby opowiedzieć jakąś historię potrzebne jest stare dobre słowo, które musi być wypowiedziane albo przeczytane. Oczywiście są gry, gdzie nie ma żadnego tekstu, ale one akurat nie opowiadają "tradycyjnej" fabuły a działają bezpośrednio na emocje dźwiękiem i obrazem. I są takie, które fabuły nie opowiadają wcale.

2. Filmiki w ME stanowią "bardzo skromny procent czasu spędzonego w grze", ale to właśnie wtedy gra opowiada większość fabuły. Resztę dostajesz w dialogach, które również nie są czymś specyficznym dla gier, bo w filmach i książkach są używane dokładnie tak samo, tylko są zdecydowanie lepsze literacko/językowo. Fabuły nie opowiada bieganie postacią z jednego miejsca w drugie, strzelanie do wrogów i jeżdżenie tym ociężałym transporterem, którego nazwy nie pamiętam:)

3. Bez szukania zbyt głęboko, pomijając stare RPGi i przygodówki point&click to co pamiętam, w co grałem stosunkowo niedawno i co mogę wymienić "od ręki": Uncharted 4 i LL, Quantum Break, Until Dawn, Prey, Dishonored, Sleeping Dogs, The Last of Us, GTA V, Wiedźmin 3.  I to nie tyle głębokie/ambitne (nie mam pojęcia co znaczy nowatorska btw.), co po prostu przyzwoicie/sprawnie opowiedziane fabuły. A to, że większość gier fabularnie kuleje, to nie jest problem gier jako takich, tylko twórców gier, którzy wypisują farmazony aż zęby bolą. Taki Horizon Zero Dawn na przykład. Żeby zrobić z niego dużo lepszą fabularnie grę, wystarczyłoby przepisać dialogi. Tak jak w komiksie zastąpić bzdury z dymków czymś innym co ma ręce i nogi.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 31, 2018, 12:21:46 wysłana przez Qu84 »
Ceterum censeo reviewers esse delendam!

Offline Naars

  • Padawan
  • **
  • Wiadomości: 90
    • Zobacz profil
Odp: Gry kontra filmy - debata o fabule
« Odpowiedź #162 dnia: Styczeń 31, 2018, 13:01:01 »
Nie, nie muszą przestać być grami, ale historię/fabułę można opowiadać używając tylko określonych narzędzi. Takie mamy zmysły i tak jesteśmy skonstruowani.

Jak oglądasz cut-scenki z Mass Effecta, to co oglądasz?

Ale sam piszesz, że gameplay w pewnym sensie stanowi przeszkodę w opowiadaniu fabuły i żeby ją opowiedzieć, trzeba go obejść.

Oglądając cut-scenki z ME oglądam krótkie filmiki, to prawda, ale stanowią one bardzo skromny procent czasu spędzanego w grze, a poza tym już zaznaczyłem, że fabuła tej serii sama w sobie się nie broni, dopiero w połączeniu z dobrym gameplayem i wyśmienitą reżyserią całość 'klika' i działa na emocje.

To może podejdę od innej strony do Ciebie: wskaż proszę parę gier (najlepiej dobrych i z gameplayem) z ambitną/głęboką/nowatorską fabułą - bo aż jestem ciekaw, które tytuły taką prezentują w Twoim mniemaniu i ile gry jest w tych grach ;)

1. Nie piszę, że stanowi przeszkodę. Piszę, że fabuły gameplayem opowiedzieć nie można. Żeby opowiedzieć jakąś historię potrzebne jest stare dobre słowo, które musi być wypowiedziane albo przeczytane. Oczywiście są gry, gdzie nie ma żadnego tekstu, ale one akurat nie opowiadają "tradycyjnej" fabuły a działają bezpośrednio na emocje dźwiękiem i obrazem. I są takie, które fabuły nie opowiadają wcale.

2. Filmiki w ME stanowią "bardzo skromny procent czasu spędzonego w grze", ale to właśnie wtedy gra opowiada większość fabuły. Resztę dostajesz w dialogach, które również nie są czymś specyficznym dla gier, bo w filmach i książkach są używane dokładnie tak samo, tylko są zdecydowanie lepsze literacko/językowo. Fabuły nie opowiada bieganie postacią z jednego miejsca w drugie, strzelanie do wrogów i jeżdżenie tym ociężałym transporterem, którego nazwy nie pamiętam:)

3. Bez szukania zbyt głęboko, pomijając stare RPGi i przygodówki point&click to co pamiętam, w co grałem stosunkowo niedawno i co mogę wymienić "od ręki": Uncharted 4 i LL, Quantum Break, Until Dawn, Prey, Dishonored, Sleeping Dogs, The Last of Us, GTA V, Wiedźmin 3.  I to nie tyle głębokie/ambitne (nie mam pojęcia co znaczy nowatorska btw.), co po prostu przyzwoicie/sprawnie opowiedziane fabuły. A to, że większość gier fabularnie kuleje, to nie jest problem gier jako takich, tylko twórców gier, którzy wypisują farmazony aż zęby bolą. Taki Horizon Zero Dawn na przykład. Żeby zrobić z niego dużo lepszą fabularnie grę, wystarczyłoby przepisać dialogi. Tak jak w komiksie zastąpić bzdury z dymków czymś innym co ma ręce i nogi.

1. Zgoda, ciężko gameplayem opowiedzieć fabułę, choć parę rogalików próbowało.

2. Również zgoda, ale liczy się proporcja filmików/dialogów do 'akcji właściwej', tj. w tym wypadku - biegania i strzelania. Na pewno nie są to interaktywne filmy, więcej w nich akcji niż siedzenia bezczynnie, a więc pierwiastek growy jest w nich silny.

3. Wypowiem się na temat tych, w które grałem. Quantum Break - fabuła ciekawa, true story, ale to jest bardzo słaby przykład gry: masa już nawet nie filmików, tylko wręcz prawdziwych scen filmowych, gameplay IMO bardzo płytki, one, może two trick pony w praktyce. Dishonored - to na pewno nie jest oryginalna/ambitna fabuła, totalna sztampa o zemście, druga część niewiele lepsza. Sleeping Dogs - na pewno nie, fabuła z filmu akcji kategorii B. GTA V - mam mieszane uczucia, ale przez charyzmę głównych bohaterów i NPCów nie można uznać fabuły/scenariusza za średni, a więc oceniam jako niezłą ;) Wiedźmin 3 - fabuła ok, choć znowu bohater ratuje świat.

IMO żadna z wymienionych gier nie ma fabuły, która mogłaby dumnie prężyć muskuły przy historiach opisanych w lepszych książkach (np Mroczna Wieża, saga Wiedźmin i opowiadania, Achaja, Raport Pelikana, Trylogia Eden blablablabla). Wszystkie te gry mi się podobały i bawiłem się świetnie (no, z wyjątkiem Quantum Break, przerost formy nad treścią i nie mogłem się doczekać końca - co ciekawe i warte wzmianki, to najbardziej filmowa z wymienionych przez Ciebie gier), więc gorszy scenariusz nie popsuł mi rozrywki. Mimo to - nie opowiedziałbym ich historii koledze/koleżance, bo nie obroniłaby się pozbawiona gameplaya.

Offline Qu84

  • Ultimate Badass
  • *****
  • Wiadomości: 3938
    • Zobacz profil
Odp: Gry kontra filmy - debata o fabule
« Odpowiedź #163 dnia: Styczeń 31, 2018, 13:10:31 »
OK, w takim razie o co się spieramy, bo nie wiem już z czym się nie zgadzasz:)
Ceterum censeo reviewers esse delendam!

Offline Naars

  • Padawan
  • **
  • Wiadomości: 90
    • Zobacz profil
Odp: Gry kontra filmy - debata o fabule
« Odpowiedź #164 dnia: Styczeń 31, 2018, 13:18:35 »
O to, że gry nie są w stanie opowiedzieć ambitnej/głębokiej fabuły, która nie opiera się na akcji, walce, ratowaniu świata czy czegoś w ten deseń ;) Żeby wciągnąć odbiorcę w grze musi się coś dziać, muszą oferować coś do 'roboty', a wokół tego ciężko obudować fabułę traktującą o sprawach głębszych, o uczuciach, emocjach, intrygach politycznych, relacjach międzyludzkich czy próbować zmusić odbiorcę do rozważenia spraw i pytań egzystencjonalnych.

Twierdzę, że gry mimo to potrafią wciągnąć i poprzez sposób przedstawiania fabuły sprawić, że będzie ona bardzo atrakcyjna, ale sama w sobie nie jest ona właściwie nigdy jakościowo dobra i wypada blado przy historii przedstawionej w wielu filmach i zwłaszcza książkach.

Offline Qu84

  • Ultimate Badass
  • *****
  • Wiadomości: 3938
    • Zobacz profil
Odp: Gry kontra filmy - debata o fabule
« Odpowiedź #165 dnia: Styczeń 31, 2018, 13:32:39 »
Aha. No tak. To ja uważam, że może być taka jak w filmach i książkach, bo jest (musi być) opowiadana takimi samymi środkami. A to, że jest jaka jest, to nie wina gier jako medium. Bywają przecież słabe/przeciętne filmy i książki. O sprawach głębszych, emocjach itd. świetnie opowiada np. The Last of Us, więc można. I na koniec nie oddzielałbym fabuły od tego jak jest opowiadana. W zasadzie to JAK jest opowiadana jest najważniejsze. Żeby zrozumieć co znaczy tutaj JAK wyobraź sobie, że fabułę "Mrocznej Wieży" próbuje opowiedzieć Ci młodszy brat z gimnazjum,  a potem sam King. Niby opowiadają to samo, ale jednak trochę inaczej:) W grach niestety, ci co opowiadają chodzą jeszcze do gimnazjum:-)
Ceterum censeo reviewers esse delendam!

Offline Naars

  • Padawan
  • **
  • Wiadomości: 90
    • Zobacz profil
Odp: Gry kontra filmy - debata o fabule
« Odpowiedź #166 dnia: Styczeń 31, 2018, 13:46:09 »
No właśnie nie może być taka sama jak w filmach i książkach.

Wyobraź sobie, że chcesz opowiedzieć thriller polityczny. Politycy będą w nim knuć intrygi, będą wrabiać jeden drugiego, podkopywać dobre imię wroga, zbierać na siebie nawzajem brudy, finansować sabotażystów, którzy przeciwnikowi podłożą świnię. W takiej historii może nie być ani jednego wystrzału z broni palnej, ani jednej bójki, trucizny, nic. Jak zbudować wokół tego dobrą grę? Jedyna opcja to niszowa w dzisiejszych czasach przygodówka, a rozgrywka będzie polegała na łażeniu, gadaniu, rozwiązywaniu zagadek. Ostatecznie zagra w nią może w porywach z milion osób na świecie, jeśli stworzysz arcydzieło.

Jak chcesz podobną historię przedstawić w grze AAA, na jakie to się powoływałeś przedstawiając przykłady? Nie obędzie się od dodania większej ilości akcji, strzelanin, bójek i innych 'uatrakcyjniaczy', a to pociągnie za sobą zmiany fabularne, bo jak uzasadnić polityka, który morduje własnoręcznie dziesiątki osób?

Mam nadzieję, że wyraziłem swoją myśl jasno ;)

I oczywiście, że sposób opowiadania historii jest bardzo ważny, ale gonimy w kółko, odsyłam do mojego poprzedniego postu.

Offline TurboGad

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 11015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Hejter MGS i Death Stranding
    • Zobacz profil
Odp: Gry kontra filmy - debata o fabule
« Odpowiedź #167 dnia: Styczeń 31, 2018, 14:17:14 »
A to nie może być kilku protagonistów? Raz masz gadki jak senator Johnson, a potem przeżywasz ich konsekwencje jako szeregowy Smith (jak poszły źle i jest otwarty konflikt) albo agent Brown (jak wszystko dogadane tylko trzeba watażce gardło poderżnąć)?

Śmiałbym się jakby ten grafoman Kojima upadł i sobie głupi ryj rozwalił!

Offline Qu84

  • Ultimate Badass
  • *****
  • Wiadomości: 3938
    • Zobacz profil
Odp: Gry kontra filmy - debata o fabule
« Odpowiedź #168 dnia: Styczeń 31, 2018, 14:26:50 »
Dlaczego arbitralnie wykluczasz formę strategii albo przygodówki? Każda gra musi być FPSem albo przygodówką z trzeciej osoby? Zresztą da się to zrobić w ten sposób - taka gra może mieć więcej akcji i w pewnych aspektach przypominać np. Hitmana bez naginania fabuły - zły polityk może wynająć płatnego mordercę.

A co do ograniczeń to oczywiście, że treść ogranicza formę. Również w świecie filmu/książek. Zrób cwaniaku pornosa bez pokazywania skrawka nagiego ciała;-), albo opowiedz "Dzieci z Dworca Zoo" komedią muzyczną.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 31, 2018, 14:29:19 wysłana przez Qu84 »
Ceterum censeo reviewers esse delendam!

Offline Naars

  • Padawan
  • **
  • Wiadomości: 90
    • Zobacz profil
Odp: Gry kontra filmy - debata o fabule
« Odpowiedź #169 dnia: Styczeń 31, 2018, 14:54:36 »
No ale to co Wy proponujecie to przesunięcie głównego bohatera - albo rozbicie na większą ilość postaci albo próba opowiadania historii jednej postaci wcielając się w inną... trochę karkołomne i niezbyt udane. Poza tym to, co mówicie, jest właśnie problemem gier - wpychacie akcję tak, żeby gracz miał coś absorbującego do roboty, mówicie o morderstwach, agentach itd, a często w takich historiach nie pada ani jeden trup.

IMO temat jest skończony - praktycznie nie da się zrobić gry, której dobra, głęboka fabuła nie będzie rozwadniana przez akcję i zabijanie ;)
« Ostatnia zmiana: Styczeń 31, 2018, 14:58:19 wysłana przez Naars »

Offline meatbag

  • I Am Robot
  • *****
  • Wiadomości: 8466
  • "Je n'avais pas besoin de cette hypothese-la."
    • Zobacz profil
Odp: Gry kontra filmy - debata o fabule
« Odpowiedź #170 dnia: Styczeń 31, 2018, 14:56:26 »
No w chu nieudane. Wystarczy spojrzeć na GTAV czy Nier.

Offline TurboGad

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 11015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Hejter MGS i Death Stranding
    • Zobacz profil
Odp: Gry kontra filmy - debata o fabule
« Odpowiedź #171 dnia: Styczeń 31, 2018, 15:03:09 »
Cytuj
No ale to co Wy proponujecie to przesunięcie głównego bohatera - albo rozbicie na większą ilość postaci albo próba opowiadania historii innej postaci wcielając się w inną... trochę karkołomne i niezbyt udane.



Przecież tak było choćby w CoDach...zanim się popsuły (nie dotyczy BO i IW).

Śmiałbym się jakby ten grafoman Kojima upadł i sobie głupi ryj rozwalił!

Offline Orson.

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 24024
    • Zobacz profil
Odp: Gry kontra filmy - debata o fabule
« Odpowiedź #172 dnia: Styczeń 31, 2018, 15:05:51 »
Fabuła w grach jest "rozwadniana przez gameplay".
Ciezka sprawa bo dochodzi fakt, ze film lykasz zazwyczaj na raz, a taki Wiedzmin to miesiac grania. Jest trudniej ale sie da...bo Wiedzmin wlasnie mial dobra fabule

Mi najbardziej brakuje pisarza- kogo kurwa sie w tej branzy zatrudnia? Zobaczcie jak napisany jest Wiedzmin a jak Mass Effect. Roznica taka jakby Dostojevski vs jakies romansidlo

Mam na mysli dialogi, bo ja kumam ze swiat, lore ME moze sie podobac

Offline Qu84

  • Ultimate Badass
  • *****
  • Wiadomości: 3938
    • Zobacz profil
Odp: Gry kontra filmy - debata o fabule
« Odpowiedź #173 dnia: Styczeń 31, 2018, 15:11:43 »
To znaczy, że np. House of Cards jest karkołomny i niezbyt udany? Czy wszystkie filmy, książki gdzie jest kilku bohaterów i kilka wątków są karkołomne o niezbyt udane?
Ceterum censeo reviewers esse delendam!

Offline Naars

  • Padawan
  • **
  • Wiadomości: 90
    • Zobacz profil
Odp: Gry kontra filmy - debata o fabule
« Odpowiedź #174 dnia: Styczeń 31, 2018, 15:21:57 »
Cytuj
No ale to co Wy proponujecie to przesunięcie głównego bohatera - albo rozbicie na większą ilość postaci albo próba opowiadania historii innej postaci wcielając się w inną... trochę karkołomne i niezbyt udane.


Przecież tak było choćby w CoDach...zanim się popsuły (nie dotyczy BO i IW).

To znaczy, że np. House of Cards jest karkołomny i niezbyt udany? Czy wszystkie filmy, książki gdzie jest kilku bohaterów i kilka wątków są karkołomne o niezbyt udane?

Jest bardzo udany. Ale nie rozumiesz - ja Wam proponuję przykład historii z jednym, może dwoma głównymi bohaterami i pytam, jak zrobić z tego dobrą grę z ciekawą fabułą, nie będącą przygodówką, a Wy mi proponujecie żeby gracz wcielał się w przydupasów tych polityków i bawił się w zabijanie, kiedy ta historia w innym medium, np w książce, nie wymaga żadnych trupów. Do tego właśnie zmierzam - gry tego wymagają, jakiejś akcji, bo bez tego gracz traci zainteresowanie... ale to po prostu rozwadnia fabułę. Do tego całą historię trzeba tak modyfikować, żeby umożliwić graczowi trochę akcji, a więc trzeba iść na kompromisy.

PS: Sorki panowie, ale ja się muszę wymiksować z rozmowy. Wydaje mi się, że nie potrafię Wam przekazać tego, o co mi chodzi, bo Wasze odpowiedzi świadczą o tym, że nie rozumiecie o co mi chodzi i rozmawiamy obok siebie, nie ze sobą ;) To chyba moja wina, nie umiem wyrazić swojej myśli wystarczająco jasno.

 Dzisiaj już mogę nie mieć  okazji wejść na forum. Let's agree to disagree. ;)

Peace
« Ostatnia zmiana: Styczeń 31, 2018, 15:25:14 wysłana przez Naars »

Offline Qu84

  • Ultimate Badass
  • *****
  • Wiadomości: 3938
    • Zobacz profil
Odp: Gry kontra filmy - debata o fabule
« Odpowiedź #175 dnia: Styczeń 31, 2018, 15:43:27 »
Oczywiście Ty masz rację, a my nie rozumiemy
Ceterum censeo reviewers esse delendam!

Offline Naars

  • Padawan
  • **
  • Wiadomości: 90
    • Zobacz profil
Odp: Gry kontra filmy - debata o fabule
« Odpowiedź #176 dnia: Luty 01, 2018, 07:14:28 »
Tak samo jak i Wy uważacie, że to Wy macie rację, tak samo ja uważam, że ja mam słuszność ;)

Wydaje mi się jednak, że napisałem wprost, że chyba nie potrafię wyrazić swoich myśli w sposób wystarczająco jasny i każde z nas skupia się na innym wątku i przez to nie możemy nawiązać nici porozumienia. Trudno, musimy z tym żyć :P

Offline TurboGad

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 11015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Hejter MGS i Death Stranding
    • Zobacz profil
Odp: Gry kontra filmy - debata o fabule
« Odpowiedź #177 dnia: Luty 01, 2018, 07:55:58 »
Gra to gra, jakiś gameplay musi mieć, choćby chodzenie po domu. Że to nudne i lepsze są gry takie o jakich mówił Arnie w "13 posterunku":

- o co chodzi w tej grze?
- TRZEBA ZABIJAĆ.

:D

To już tak jest. Więcej biletów się sprzedaje na kolejną część F&F niż na ambitne dramaty, tak to już jest. Ale tak samo jak w filmie, w którym jest dużo akcji można opowiedzieć ciekawą fabułę, tak samo gra akcji może być ciekawa fabularnie. Ba! Element akcji może jak najbardziej służyć narracji vide Spec Ops: The Line.

Śmiałbym się jakby ten grafoman Kojima upadł i sobie głupi ryj rozwalił!

Offline Don Simon

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 21814
  • Gin&Tonic Team
    • Zobacz profil
Odp: Gry kontra filmy - debata o fabule
« Odpowiedź #178 dnia: Luty 01, 2018, 08:35:26 »
Nier Automata to idealny przykład, że można połączyć wybitną fabułę z pełnym akcji gameplay.
Każdy może, prawda, krytykować, a mam wrażenie, że dopuszczenie do krytyki, panie, tu nikomu tak nie podoba się. Więc dlatego z punktu, mając na uwadze, że ewentualna krytyka może być, tak musimy zrobić, żeby tej krytyki nie było, tylko aplauz i zaakceptowanie.

Offline Qu84

  • Ultimate Badass
  • *****
  • Wiadomości: 3938
    • Zobacz profil
Odp: Gry kontra filmy - debata o fabule
« Odpowiedź #179 dnia: Luty 01, 2018, 12:44:18 »
Tak samo jak i Wy uważacie, że to Wy macie rację, tak samo ja uważam, że ja mam słuszność ;)

Wydaje mi się jednak, że napisałem wprost, że chyba nie potrafię wyrazić swoich myśli w sposób wystarczająco jasny i każde z nas skupia się na innym wątku i przez to nie możemy nawiązać nici porozumienia. Trudno, musimy z tym żyć :P

Uśmiechnąłem się, bo arogancko założyłeś, że nie zgadzamy się z Tobą, bo nie rozumiemy. Gdybyśmy rozumieli, to oczywiście byśmy się z Tobą zgodzili;-).

Ja rozumiem co mówisz, ale się z Tobą nie zgadzam. A dokładniej nie zgadzam się z Twoimi argumentami, bo to, że gry są "trudniejsze/inne" niż filmy książki z powodu gameplayu/interaktywności, to rzecz oczywista. Nie są natomiast w mojej opinii na tyle inne, żeby nie mogły opowiadać dobrych historii, co próbujesz udowodnić na podstawie jednego, konkretnego przykładu fabuły o jakiejś tam intrydze politycznej. Ignorujesz kompletnie fakt, że treść w jakimś stopniu wpływa na formę i dotyczy to również książek i filmów. Ignorujesz fakt, że nie wszystkie gry to strzelanki z trzeciej osoby, tak jak nie wszystkie filmy to komedie z Karolakiem. Fabułę, o której mówisz imho można przedstawić w postaci przygodówki, strategii, "filmu interaktywnego", a nawet karcianki - to też gry.

Nawet gdybym się tutaj mylił i tej politycznej intrygi w formie gry przedstawić się nie da, to są tysiące innych ambitnych/głębokich historii, które się da. Jestem w stanie bez problemu wyobrazić sobie na przykład grę typu skradanka i survival o ucieczce 2 ludzi z gułagu na Syberii, która będzie dotykać natury systemów totalitarnych, opowiadać o lojalności, przyjaźni i zdradzie - wystarczająco głębokie i ambitne?;-) Może działać na silniku ostatniego Tomb Ridera - nawet część assetów będzie można wykorzystać ponownie:-)

Ha! Jestem w stanie wyobrazić sobie nawet adaptację "Kwiatów dla Algernona" w postaci gry logicznej.

I jeszcze jedno (kolejny raz:-) Te fabuły w grach nie muszą być jakieś tam specjalnie ambitne. Niech będą tylko umiarkowanie logiczne, umiarkowanie przekonujące i podane językiem, od którego nie bolą uszy.
Ceterum censeo reviewers esse delendam!

Offline Orson.

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 24024
    • Zobacz profil
Odp: Gry kontra filmy - debata o fabule
« Odpowiedź #180 dnia: Luty 01, 2018, 13:34:01 »
Ale tez jest tak, ze mamy temat jak Holocaust. W filmach przerabiany....ale czujecie pewno, choc graczami jestescie przeciez, ze to dziwne by to w gameplay ubrac.

A moze przeciwnie?

Offline Naars

  • Padawan
  • **
  • Wiadomości: 90
    • Zobacz profil
Odp: Gry kontra filmy - debata o fabule
« Odpowiedź #181 dnia: Luty 01, 2018, 13:47:19 »
Nie założyłem arogancko tego, nie moja wina, że pomimo moich dwukrotnych grzecznych wyjaśnień odbierasz to jako agresję. I nie, nie rozumiesz jaką ja myśl próbuję przekazać, bo cały czas nie odnosisz się do moich argumentów... ale już to zostawmy.

Skomentuję to tylko tak - jeśli to jest takie proste, to czemu jest tak mało dobrych gier, trafiających do rzeszy ludzi, które mają dobrą fabułę? Naprawdę uważacie, że to takie łatwe do zrobienia, skoro tak rzadko się to udaje?

Padło tu parę przykładów, ale właśnie o to chodzi, że gry typu Nier, Spec Ops, Wiedźmin przychodzą nam od razu do głowy. One i głównie one. Zdecydowana większość pozostałych produkcji to gry o miałkiej, wtórej fabule - bardzo często atrakcyjnej w odbiorze, ale obiektywnie słabej. I to jest główny punkt mojej dyskusji z Wami.

Ale tez jest tak, ze mamy temat jak Holocaust. W filmach przerabiany....ale czujecie pewno, choc graczami jestescie przeciez, ze to dziwne by to w gameplay ubrac.

A moze przeciwnie?

To da się zrobić, problem polega na tym, że jest to bardzo ciężki i trudny temat, a każdy gameplay wsadzony do takiej gry - zagadki jak w przygodówce, skradanie się, strzelanie, bójki... wszystko to będzie wybijało nas z tego poważnego, w pewnym sensie podniosłego nastroju, jaki powinien nas ogarniać, gdy poruszamy taki ważki temat.

Czy wykluczam, że można zrobić grę zrobioną w sposób 'smaczny' na ten temat? Nie. Ale powiem szczerze, że trudno mi sobie to nawet wyobrazić. W każdym momencie, gdy kończyłaby się cut-scenka i przejmowałbym stery nad bohaterem/bohaterami skupiałbym się na gameplayu i na tym, żeby osiągnąć jakiś cel, a to by mnie wybijało z właściwego nastroju, a konsekwencją tego byłoby, moim zdaniem, rozminięcie się z celem poruszania takiego tematu.

Offline Orson.

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 24024
    • Zobacz profil
Odp: Gry kontra filmy - debata o fabule
« Odpowiedź #182 dnia: Luty 01, 2018, 13:52:49 »
Do obozu koncentracyjnego mozna przypiac ciekawa mechanike. Stealth oraz surwival (gospodarowanie racjami zywnosciowymi, wybory moralne ciezkiego kalibru itd)

Ale czuje ze....cos nie tak, ze nie mozna.

Offline TurboGad

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 11015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Hejter MGS i Death Stranding
    • Zobacz profil
Odp: Gry kontra filmy - debata o fabule
« Odpowiedź #183 dnia: Luty 01, 2018, 14:09:28 »
Były sobie (chyba w 2002) takie gry jak "Wielka ucieczka" i "POW", w których trzeba było dać dyla ze stalagu. 

Śmiałbym się jakby ten grafoman Kojima upadł i sobie głupi ryj rozwalił!

Offline Qu84

  • Ultimate Badass
  • *****
  • Wiadomości: 3938
    • Zobacz profil
Odp: Gry kontra filmy - debata o fabule
« Odpowiedź #184 dnia: Luty 01, 2018, 14:15:06 »
Jaką agresję? Napisałem wyraźnie, ze się uśmiechnąłem i zakończyłem wypowiedź tym: ";-)". Jak mam zasygnalizować, że nie mówię do końca poważnie?

Nikt nie mówił, że to łatwe, ale to zdecydowanie możliwe. Większość filmów i książek to też sztampowa i nudnawa masa.

Z góry zakładasz, że coś nas będzie wybijać, że nastrój musi być podniosły i rozminiemy się z celem. Ja twierdzę, że niekoniecznie będzie wybijać, niekoniecznie musi być podniosły i niekoniecznie rozminiemy się z celem. Do tego można sprowadzić różnice w naszych opiniach.

I oczywiście prawdopodobieństwo, że ja mam racje jest większe, bo zbiór "niekoniecznie będzie" jest większy niż zbiór "będzie";-)
Ceterum censeo reviewers esse delendam!

Offline Naars

  • Padawan
  • **
  • Wiadomości: 90
    • Zobacz profil
Odp: Gry kontra filmy - debata o fabule
« Odpowiedź #185 dnia: Luty 01, 2018, 14:23:04 »
Jaką agresję? Napisałem wyraźnie, ze się uśmiechnąłem i zakończyłem wypowiedź tym: ";-)". Jak mam zasygnalizować, że nie mówię do końca poważnie?


To jest właśnie przykład tego, jak nie możemy się zrozumieć. Nie mówię, że Ty jesteś agresywny, mówię, że zarzucasz mi agresję. ;) A ja nie po to dołączyłem do dyskusji, żeby się wyżywać, kogoś gnoić czy próbować zrobić z kogoś debila.

Nie chcę już w ten sposób dyskutować, bo uważam, że ciągle Ty i jak rozmawiamy obok siebie, a nie do siebie i niewiele to wnosi.

Jak się poczujesz od tego lepiej to niech Ci będzie, że:

I oczywiście prawdopodobieństwo, że ja mam racje jest większe, bo zbiór "niekoniecznie będzie" jest większy niż zbiór "będzie";-)

 ::)

Do obozu koncentracyjnego mozna przypiac ciekawa mechanike. Stealth oraz surwival (gospodarowanie racjami zywnosciowymi, wybory moralne ciezkiego kalibru itd)

Ale czuje ze....cos nie tak, ze nie mozna.

Mi też to zgrzyta.

Były sobie (chyba w 2002) takie gry jak "Wielka ucieczka" i "POW", w których trzeba było dać dyla ze stalagu. 

Film 'Wielka ucieczka' sam w sobie był też dość lekki jak na poruszaną tematykę, dopiero końcówka była trochę dołująca ;)

Offline Qu84

  • Ultimate Badass
  • *****
  • Wiadomości: 3938
    • Zobacz profil
Gry kontra filmy - debata o fabule
« Odpowiedź #186 dnia: Luty 01, 2018, 14:33:36 »
Nie zarzucam Ci agresji, bo nie reaguję uśmiechem na agresję i nie piszę do agresywnych gości z przymrużeniem oka. Na jakiej podstawie stwierdziłeś, że zarzucam?
Ceterum censeo reviewers esse delendam!

Offline Naars

  • Padawan
  • **
  • Wiadomości: 90
    • Zobacz profil
Odp: Gry kontra filmy - debata o fabule
« Odpowiedź #187 dnia: Luty 01, 2018, 14:47:08 »


Ja wysiadam już, nie mam siły na takie przepychanki.

Offline Qu84

  • Ultimate Badass
  • *****
  • Wiadomości: 3938
    • Zobacz profil
Odp: Gry kontra filmy - debata o fabule
« Odpowiedź #188 dnia: Luty 01, 2018, 14:51:06 »
Zajebiście!!! Moje pierwsze zwycięstwo na forum i w Internecie w ogóle! Goguś wymiękł!
Ceterum censeo reviewers esse delendam!

Offline TurboGad

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 11015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Hejter MGS i Death Stranding
    • Zobacz profil
Odp: Gry kontra filmy - debata o fabule
« Odpowiedź #189 dnia: Luty 01, 2018, 14:52:17 »
Na zmęczenie żeście go wzięli, jak Ententa Państwa Centralne!

Śmiałbym się jakby ten grafoman Kojima upadł i sobie głupi ryj rozwalił!