Autor Wątek: top najwieksze rozczarowania na xboxa360  (Przeczytany 10013 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Kraven

  • Badass
  • *****
  • Wiadomości: 1300
    • Zobacz profil
Odp: top najwieksze rozczarowania na xboxa360
« Odpowiedź #40 dnia: Sierpień 31, 2008, 18:17:33 »
Wyslijcie sobie PMa, niektorzy jeszcze Assassin's Creeda nie ukonczyli :P

Offline Tartaq

  • Forumogadka Team
  • Super Badass
  • *****
  • Wiadomości: 2282
  • recovering WoW addict
    • Zobacz profil
Odp: top najwieksze rozczarowania na xboxa360
« Odpowiedź #41 dnia: Sierpień 31, 2008, 18:53:16 »
O zakonczenie gry :P Zakonczenie czesci pierwszej konkretnie (bo jak wiadomo AC planowane jest jako trylogia).
Dalej nie wiem co w tym zakonczeniu jest chamskiego, za co tworcy powinni dostac w morde...

no a jak nazwać sytuacje, w której gość, którego masz ochotę walnąć w mordę wychodzi z pokoju i zamyka za sobą drzwi a ty możesz jedynie pokręcić się po tej celi, w której cię zostawił, jakieś 5 minut, a potem wyłączyć konsolę. Nie tak wyobrażam sobie zakończenie "przygody".

Zawiodłem się na Splinter Cell : Double Agent, ta gra mnie tak nudzi, że częściej służy mi za podstawkę pod piwo niż wizytuje czytnik konsoli.

Offline Jay

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 10025
  • Płeć: Mężczyzna
  • Kulturowy Analfabeta
    • Zobacz profil
    • Jay Plays
Odp: top najwieksze rozczarowania na xboxa360
« Odpowiedź #42 dnia: Wrzesień 01, 2008, 02:42:18 »
Mnie w SC:DA nudzil tylko multi, single jest ok. Multi mnie nudzil do tego stopnia, ze zaczalem grac z botami i prawie wszystki achievementy zdobylem grajac z botami :x Co prawda w tym samym okresie bylem odciety od neta przez miesiac czy dwa ale to tylko zbieg okolicznosci. A kampania singlowa jest o tyle ciekawa, ze chyba sobie niedlugo jeszcze raz przejde, tym razem na hardzie.


Offline Vir

  • Ultimate Badass
  • *****
  • Wiadomości: 3414
  • Płeć: Mężczyzna
  • Burp.
    • Zobacz profil
Odp: top najwieksze rozczarowania na xboxa360
« Odpowiedź #43 dnia: Wrzesień 01, 2008, 04:25:40 »
O, mozna w SC:DA robic achi z botami? Kurde jak ja wlaczylem ta gre bez neta to mialem prawie pusta plansze, na ktorej co 2-3 minuty pojawialo sie "cos", ubijalo mnie i znikalo (nie, to nie byl timer czasu gry :). Hi-tech Ninja jakis czy co? :)


Co do AC to ja sie bawilem przy nim calkiem. Fakt, ze to bylo montonne pod koniec jak cholera i zaraz po ukonczeniu myslalem ze do tego nie wroce zbyt szybko, ale teraz nawet chce mi sie pograc (tyle ze sa inne gry do zrobienia :) Najbardziej mnie wkurzaly przeszkadzajki (zebraczki/szalency/pijacy) - na to nie bylo bata, jak juz widzialem ktoregos na horyzoncie to profilaktycznie lampa w potylice i do przodu. No i znienawidzilem przez ta gre slowko "infidel". Poza tym niezla gra. Zakonczenie, o ktorym mowicie moze troche faktycznie dziwne ale chyba prawdziwym zakonczeniem (jak i glowna fabula) jest to z przeszlosci, a to "terazniejsze" to taka tam pierdolka.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 01, 2008, 04:29:21 wysłana przez Vir »

Steam, Origin: EvilVir; UPlay: Virek
---
The time has come for me to kill this game
Now open wide and say my name
Space Lord Motherfucker

Offline r4v

  • Mieszkaniec tego forum
  • ****
  • Wiadomości: 635
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: top najwieksze rozczarowania na xboxa360
« Odpowiedź #44 dnia: Wrzesień 01, 2008, 07:42:16 »
Zakonczenie, o ktorym mowicie moze troche faktycznie dziwne ale chyba prawdziwym zakonczeniem (jak i glowna fabula) jest to z przeszlosci, a to "terazniejsze" to taka tam pierdolka.

Zakończenie to bedzie w 3ciej części jak w ogóle wydadzą. A w temacie to Bioshock (to jednak nie moje klimaty, chyba nie skończę) i Dead or Alive 4, ale tu to chyba ja wyrosłem z obijania mord, ewentualnie wkuwania pierdyliarda kombinacji combosów. No i po części GTA IV. Gdyby ją skrócili o te 10 godzin to byłoby ok. W sumie Kameo bym dodał, ale to mój błąd. Myślałem, że to platformówka.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 01, 2008, 07:44:10 wysłana przez r4v »

Offline charlesz

  • Badass
  • *****
  • Wiadomości: 1453
    • Zobacz profil
Odp: top najwieksze rozczarowania na xboxa360
« Odpowiedź #45 dnia: Wrzesień 01, 2008, 11:45:17 »
a największe rozczarowania Bourne Conspiracy, The (myślałem, że dadzą trylogię, a nie grę, którą ukończyłem w 2,5h)

A ja właśnie skończyłem i jestem grą ZACHWYCONY, powtarzam ZACHWYCONY. Gra jest genialna. Nie będę sie rozpisywał dlaczego. Po prostu solidna, mocna, brutalna gra akcji z "jajami" jakie lubię. Uwielbiam gry TPP (bardzo podobał mi się Stranglehold i Dark Sector) i jest to takie moje małe zboczenie, więc może dlatego ale Bourne'a oceniam naprawdę wysoko (w moim prywatnym rankingu 9/10). Przewspaniała giera.

P.S. Mimo, że z wolnym czasem u mnie krucho i inne gry czekają w kolejce tak mnie wciągnęła, że skusiałem się na zrobienie "calaka" ;)

(kliknij)

Offline Padre

  • Super Badass
  • *****
  • Wiadomości: 2824
    • Zobacz profil
Odp: top najwieksze rozczarowania na xboxa360
« Odpowiedź #46 dnia: Październik 15, 2008, 22:11:29 »
Stranglehold - największe krapiszcze, jakie zagościło w moim Xklocku. Ta gra powinna mieć jeden poziom (pierwszy) i być dodawana jako bonus na płycie z Hard Boiled (a nie na odwrót). To jest relikt innej epoki - słaba grafika, archaiczny design, wszechobecna nuda i brak pomysłu na... na cokolwiek. Od areny do areny, na każdej pierdylion przeciwników, jeden durny przerywnik na śmigłowcu (zestrzeliwanie rakiet?!) i bossowie, z których co drugi to helikopter, a każdy przyjmuje po MILION granatów na klatę... Współczuję każdemu, kto zapłacił za ten syf pieniądze, nie mówiąc o pełnej cenie (ja na szczęście się wymieniłem). W zasadzie jedyną zaletę Stranglehold stanowi długość rozgrywki - przechodzimy z rozpędu, rzucamy pawia i możemy zapomnieć, że mieliśmy z tym czymś coś wspólnego.

Offline afwi

  • Ultimate Badass
  • *****
  • Wiadomości: 3655
  • Płeć: Mężczyzna
  • Evul One
    • Zobacz profil
    • Vivid Games
Odp: top najwieksze rozczarowania na xboxa360
« Odpowiedź #47 dnia: Październik 15, 2008, 23:24:38 »
Stranglehold - największe krapiszcze, jakie zagościło w moim Xklocku. Ta gra powinna mieć jeden poziom (pierwszy) i być dodawana jako bonus na płycie z Hard Boiled (a nie na odwrót). To jest relikt innej epoki - słaba grafika, archaiczny design, wszechobecna nuda i brak pomysłu na... na cokolwiek. Od areny do areny, na każdej pierdylion przeciwników, jeden durny przerywnik na śmigłowcu (zestrzeliwanie rakiet?!) i bossowie, z których co drugi to helikopter, a każdy przyjmuje po MILION granatów na klatę... Współczuję każdemu, kto zapłacił za ten syf pieniądze, nie mówiąc o pełnej cenie (ja na szczęście się wymieniłem). W zasadzie jedyną zaletę Stranglehold stanowi długość rozgrywki - przechodzimy z rozpędu, rzucamy pawia i możemy zapomnieć, że mieliśmy z tym czymś coś wspólnego.

amen! wreszcie ktos, kto podziela moje zdanie nt. tej gry. wszyscy mi mowia ze jakis dziwny jestem ze bourne'a lubie a stranglehold nie. bourne cos w sobie ma ciekawego (takedown'y, dynamike i "to cos" +muze oakenfold'a :) ) a stranglehold? bezplciowa strzelanina w ktorej wogole nie czuc ciezaru bohatera ani swiata.

Offline Jay

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 10025
  • Płeć: Mężczyzna
  • Kulturowy Analfabeta
    • Zobacz profil
    • Jay Plays
Odp: top najwieksze rozczarowania na xboxa360
« Odpowiedź #48 dnia: Październik 16, 2008, 00:22:24 »
Stranglehold... co prawda przeszedlem gre na wszystkich poziomach trudnosci ale nienawidze jej z calego serca. Mialem trudnosci przejsc na hardzie cokolwiek powyzej 3 poziomu ale przeszedlem calosc, nawet na hard boiled chociaz do dzis nie wiem jak to zrobilem bo gra jest NIEGRYWALNA niesamowicie. Wszystkie wady wymieniony wyzej sa prawdziwe, dodalbym zawyzony poziom trudnosci ale taki MAKSYMALNIE zawyzony.

Podsumowujac Stranglehold = stanowczo odradzam komukolwiek o zdrowych zmyslach. Dark Sector za to goraco polecam a w Bourne'a niestety nie mialem okazji zagrac ale mam zamiar :P


Offline r4v

  • Mieszkaniec tego forum
  • ****
  • Wiadomości: 635
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: top najwieksze rozczarowania na xboxa360
« Odpowiedź #49 dnia: Październik 16, 2008, 07:36:10 »
Podsumowujac Stranglehold = stanowczo odradzam komukolwiek o zdrowych zmyslach.

Jedno pytanie, właściwie retoryczne: jesteś masochistą?

Offline Maciej Kowalik

  • Polygamia Team
  • Mieszkaniec tego forum
  • ****
  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Polygamia.pl
Odp: top najwieksze rozczarowania na xboxa360
« Odpowiedź #50 dnia: Październik 16, 2008, 08:47:24 »
a największe rozczarowania Bourne Conspiracy, The (myślałem, że dadzą trylogię, a nie grę, którą ukończyłem w 2,5h)

A ja właśnie skończyłem i jestem grą ZACHWYCONY, powtarzam ZACHWYCONY. Gra jest genialna. Nie będę sie rozpisywał dlaczego. Po prostu solidna, mocna, brutalna gra akcji z "jajami" jakie lubię. Uwielbiam gry TPP (bardzo podobał mi się Stranglehold i Dark Sector) i jest to takie moje małe zboczenie, więc może dlatego ale Bourne'a oceniam naprawdę wysoko (w moim prywatnym rankingu 9/10). Przewspaniała giera.

P.S. Mimo, że z wolnym czasem u mnie krucho i inne gry czekają w kolejce tak mnie wciągnęła, że skusiałem się na zrobienie "calaka" ;)

Czytam i po prostu nie wierze. Muszę sobie zapisać, żeby nie przyjmować od Ciebie rekomendacji :]
Moje największe rozczarowanie jest multiplatformowe - GTA IV. Żyjące miasto, żyjącym miastem, ale czemu wszystko inne jest przedpotopowe... :/

Offline Michaelius

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 16218
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: top najwieksze rozczarowania na xboxa360
« Odpowiedź #51 dnia: Październik 16, 2008, 09:33:22 »
Stranglehold - największe krapiszcze, jakie zagościło w moim Xklocku. Ta gra powinna mieć jeden poziom (pierwszy) i być dodawana jako bonus na płycie z Hard Boiled (a nie na odwrót). To jest relikt innej epoki - słaba grafika, archaiczny design, wszechobecna nuda i brak pomysłu na... na cokolwiek. Od areny do areny, na każdej pierdylion przeciwników, jeden durny przerywnik na śmigłowcu (zestrzeliwanie rakiet?!) i bossowie, z których co drugi to helikopter, a każdy przyjmuje po MILION granatów na klatę... Współczuję każdemu, kto zapłacił za ten syf pieniądze, nie mówiąc o pełnej cenie (ja na szczęście się wymieniłem). W zasadzie jedyną zaletę Stranglehold stanowi długość rozgrywki - przechodzimy z rozpędu, rzucamy pawia i możemy zapomnieć, że mieliśmy z tym czymś coś wspólnego.

Hmm to Stranglehold taki zly ? A po demku wygladal jak azjatycka wersja Max Paina w ciut lepszej grafice :)

Zreszta nie wazne i tak poczekam na edycje w kolekcji klasyki czy innym extra hicie i za 20 kupie :)

Offline Lestat

  • Aktywny forumowicz
  • ***
  • Wiadomości: 111
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: top najwieksze rozczarowania na xboxa360
« Odpowiedź #52 dnia: Październik 16, 2008, 13:21:27 »
potwierdzam Stranglehold kupiszon niesamowity, nie wytrzymalem z nim dlugo i poszedl w swiat.

Offline Jay

  • Żywa Legenda
  • *****
  • Wiadomości: 10025
  • Płeć: Mężczyzna
  • Kulturowy Analfabeta
    • Zobacz profil
    • Jay Plays
Odp: top najwieksze rozczarowania na xboxa360
« Odpowiedź #53 dnia: Październik 16, 2008, 14:37:30 »
Podsumowujac Stranglehold = stanowczo odradzam komukolwiek o zdrowych zmyslach.

Jedno pytanie, właściwie retoryczne: jesteś masochistą?

Jestem Achievement Whore a to do czegos zobowiazuje :>
« Ostatnia zmiana: Październik 16, 2008, 16:07:05 wysłana przez Jay »


Offline Cubituss

  • Super Badass
  • *****
  • Wiadomości: 2749
    • Zobacz profil
Odp: top najwieksze rozczarowania na xboxa360
« Odpowiedź #54 dnia: Październik 16, 2008, 15:56:07 »
potwierdzam Stranglehold kupiszon niesamowity, nie wytrzymalem z nim dlugo i poszedl w swiat.

Nie znacie się ;) Skończyłem z przyjemnością, tylko przez drugi level trzeba się przemęczyć, bo jest słaby.